Słowackie smakowitości

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Słowackie smakowitości

Post autor: Szarotka »

Czy w Zakopanem jest może jakaś knajpka, która serwuje typowo słowackie potrawy? Taki np. wyprażany syr, bryndzowe haluszki, buchty na parze, knedle itp? Zupę czosnkową, a w zasadzie krem czosnkowy widziałam ale reszty niekoniecznie :think:
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

A właśnie, knedle w Polsce to zupełnie coś innego niż knedliczki czeskie, bo ktoś mnie wyprostował, że nie słowackie :think:
"Małżeństwo jest szkołą średnią przyjemności i uniwersytetem rezygnacji" - Tennessee Williams
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Keczup pisze: właśnie, knedle w Polsce to zupełnie coś innego niż knedliczki czeskie
to też prawda.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Re: Słowackie smakowitości

Post autor: Basia Z. »

Szarotka pisze:Czy w Zakopanem jest może jakaś knajpka, która serwuje typowo słowackie potrawy? Taki np. wyprażany syr, bryndzowe haluszki, buchty na parze, knedle itp? Zupę czosnkową, a w zasadzie krem czosnkowy widziałam ale reszty niekoniecznie :think:
Niestety nie spotkałam, nie tylko w Zakopanem, nigdzie.

Zupę czosnkową robię w domu, ser dość często, bo cała rodzina go uwielbia, haluszki też próbowałam ale są dość pracochłonne i trzeba mieć coś w rodzaju durszlaka do przecierania tych klusek. Do kupienia w sklepach "wszystko za 1 euro" na Słowacji.

Zupa czosnkowa to jest całkiem co innego niż krem, tak najbardziej przypomina mi śląską "wodzionkę", którą robi się w ciągu 5 minut.
Jadłam już w życiu kilkadziesiąt zup czosnkowych, bo zawsze je zamawiam, ale najlepszą jadłam w miejscowości Nemce na środkowym Poważu.

A ze słowacko-węgierkiej kuchni uwielbiam jeszcze zupę kapustową (to co innego niż nasz kapuśniak) i zupę gulaszową.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Słowackie smakowitości

Post autor: andy67 »

Szarotka pisze:Czy w Zakopanem jest może jakaś knajpka, która serwuje typowo słowackie potrawy? Taki np. wyprażany syr, bryndzowe haluszki, buchty na parze, knedle itp? Zupę czosnkową, a w zasadzie krem czosnkowy widziałam ale reszty niekoniecznie :think:
Cicho sza, znaczy że jest luka na rynku.

Zakładamy forumowy interes ?
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Re: Słowackie smakowitości

Post autor: Basia Z. »

andy67 pisze:
Szarotka pisze:Czy w Zakopanem jest może jakaś knajpka, która serwuje typowo słowackie potrawy? Taki np. wyprażany syr, bryndzowe haluszki, buchty na parze, knedle itp? Zupę czosnkową, a w zasadzie krem czosnkowy widziałam ale reszty niekoniecznie :think:
Cicho sza, znaczy że jest luka na rynku.

Zakładamy forumowy interes ?
Mogę być szefową kuchni ;)

Jeśli chodzi o takie sprawy - nie spotkałam jeszcze w Polsce knajpy z kuchnią krymską, a jest przepyszna, prosta i niedroga. Też się dziwię że nikt jeszcze na to nie wpadł a rodacy na Krym jeżdżą.
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Basia Z. pisze:Mogę być szefową kuchni
A ja degustatorem Waszych przysmaków, w tym również i piwnych ;)
Basia Z. pisze:nie spotkałam jeszcze w Polsce knajpy z kuchnią krymską
A Wiecie gdzie leży krym? Na ciostku :D
"Małżeństwo jest szkołą średnią przyjemności i uniwersytetem rezygnacji" - Tennessee Williams
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

No pięknie, szefowa kuchni jest, degustator również - ale przede wszystkim potrzebujemy inwestora z gotówką. Myślę że jakieś 300 - 400 tysięcy powinno na początek wystarczyć.

Są chętni ? :-)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

gb pisze:a w dodatku na samej Łysej ponownie otworzyli dokarmialnię tuż za mostem...
Masz na mysli ten lokal po prawej stronie, przy parkingu? Można tam naprawdę zjeść typowo słowackie potrawy?
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

E tam, tylko te na Krupówkach się naprawdę liczą.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Basia Z. pisze:ser dość często, bo cała rodzina go uwielbia
ja mam pod dachem serowego potwora, który pożera kosmiczne jego ilości i na moje nieszczęści uwielbia wyprażany ser. Ja owszem też lubię tę potrawę, ale z racji na ilość kcal, wolę jej unikać :P
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

Jadł kto kiedy pierogi z bryndzą , oczywiście lekko podsmażone ze szpekiem tudzież polane obficie smietaną ? Ciekawe czy to słowackie :?

Co do wspólnego biznesu , to ja moge na zmywaku robić , bo za bar sie nie nadaję :))
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Smolik pisze: to ja moge na zmywaku robić , bo za bar sie nie nadaję :))
to ja mogę śmiało za tym barem stanąć, manka ilościowego nie będzie :))
W tzw. czasie wolnym mogę gotować czesnakową i kapustową, bo nie chwaląc się, całkiem nieźle mi wychodzą.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

Szarotka pisze:W tzw. czasie wolnym mogę gotować czesnakową i kapustową, bo nie chwaląc się, całkiem nieźle mi wychodzą.
a degustatorzy owych to jeszcze chadzają po tej ziemi co by te słowa potwierdzić :)) :P
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

No dobra, ale kto wyłoży gotówkę ? Może Janek ? :)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Smolik pisze:a degustatorzy owych to jeszcze chadzają po tej ziemi co by te słowa potwierdzić
:O ooo, Ty mały , złośliwy... :x :-P Figę dostaniesz, a nie moją zupkę.
Obrazek
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Smolik pisze:Jadł kto kiedy pierogi z bryndzą , oczywiście lekko podsmażone ze szpekiem tudzież polane obficie smietaną ?
Nie jadłem, ale jadłem na Słowacji inne pierogi - w panierce - pychota.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Smolik pisze:Jadł kto kiedy pierogi z bryndzą
Ja jadłem w takiej regionalnej, na rogu Sabały i Zamoyskiego - pychota.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Pierogi na wszelkie sposoby to specjalność kuchni ukraińskiej i jadłam tam najróżniejsze.

Odróżnia się "pielemieni" - podsmażane i "wareniki" - gotowane.

Natomiast nie przepadam za wszelkimi pierogowymi "wynalazkami" w stylu pierogów ze szpinakiem czy z kaszą gryczaną.
Najbardziej lubię zwykłe ruskie oraz z kapustą i grzybami.
A położona zaraz koło mojej pracy pierogarnia sprzedaje jeszcze "ukraińskie" - czyli z ziemniakami i kapustą kiszoną, też pyszne.
Oczywiście wszystkie ze skwarkami z boczku wędzonego.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Ze słowackich potraw do domowego menu, czasami po pewnych modyfikacjach związanych chociażby z większymi możliwościami finansowymi kuchni domowej nad barową, czy też adaptacją innych pomysłów weszły czosnkowa, gulasz po wegiersku z knedliczkami, szczypiorek do rosołu i pierogów, spiskie pierogi z bryndzą, soczewicowa. Natomiast do orawskich tłustych halusek nie jestem w stanie się przekonać
ODPOWIEDZ