Słowackie smakowitości
Słowackie smakowitości
Czy w Zakopanem jest może jakaś knajpka, która serwuje typowo słowackie potrawy? Taki np. wyprażany syr, bryndzowe haluszki, buchty na parze, knedle itp? Zupę czosnkową, a w zasadzie krem czosnkowy widziałam ale reszty niekoniecznie 
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Re: Słowackie smakowitości
Niestety nie spotkałam, nie tylko w Zakopanem, nigdzie.Szarotka pisze:Czy w Zakopanem jest może jakaś knajpka, która serwuje typowo słowackie potrawy? Taki np. wyprażany syr, bryndzowe haluszki, buchty na parze, knedle itp? Zupę czosnkową, a w zasadzie krem czosnkowy widziałam ale reszty niekoniecznie
Zupę czosnkową robię w domu, ser dość często, bo cała rodzina go uwielbia, haluszki też próbowałam ale są dość pracochłonne i trzeba mieć coś w rodzaju durszlaka do przecierania tych klusek. Do kupienia w sklepach "wszystko za 1 euro" na Słowacji.
Zupa czosnkowa to jest całkiem co innego niż krem, tak najbardziej przypomina mi śląską "wodzionkę", którą robi się w ciągu 5 minut.
Jadłam już w życiu kilkadziesiąt zup czosnkowych, bo zawsze je zamawiam, ale najlepszą jadłam w miejscowości Nemce na środkowym Poważu.
A ze słowacko-węgierkiej kuchni uwielbiam jeszcze zupę kapustową (to co innego niż nasz kapuśniak) i zupę gulaszową.
Re: Słowackie smakowitości
Cicho sza, znaczy że jest luka na rynku.Szarotka pisze:Czy w Zakopanem jest może jakaś knajpka, która serwuje typowo słowackie potrawy? Taki np. wyprażany syr, bryndzowe haluszki, buchty na parze, knedle itp? Zupę czosnkową, a w zasadzie krem czosnkowy widziałam ale reszty niekoniecznie
Zakładamy forumowy interes ?
Każdemu jego Everest...
Re: Słowackie smakowitości
Mogę być szefową kuchniandy67 pisze:Cicho sza, znaczy że jest luka na rynku.Szarotka pisze:Czy w Zakopanem jest może jakaś knajpka, która serwuje typowo słowackie potrawy? Taki np. wyprażany syr, bryndzowe haluszki, buchty na parze, knedle itp? Zupę czosnkową, a w zasadzie krem czosnkowy widziałam ale reszty niekoniecznie
Zakładamy forumowy interes ?
Jeśli chodzi o takie sprawy - nie spotkałam jeszcze w Polsce knajpy z kuchnią krymską, a jest przepyszna, prosta i niedroga. Też się dziwię że nikt jeszcze na to nie wpadł a rodacy na Krym jeżdżą.
A ja degustatorem Waszych przysmaków, w tym również i piwnychBasia Z. pisze:Mogę być szefową kuchni
A Wiecie gdzie leży krym? Na ciostkuBasia Z. pisze:nie spotkałam jeszcze w Polsce knajpy z kuchnią krymską
"Małżeństwo jest szkołą średnią przyjemności i uniwersytetem rezygnacji" - Tennessee Williams
Jadł kto kiedy pierogi z bryndzą , oczywiście lekko podsmażone ze szpekiem tudzież polane obficie smietaną ? Ciekawe czy to słowackie
Co do wspólnego biznesu , to ja moge na zmywaku robić , bo za bar sie nie nadaję
Co do wspólnego biznesu , to ja moge na zmywaku robić , bo za bar sie nie nadaję
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
to ja mogę śmiało za tym barem stanąć, manka ilościowego nie będzieSmolik pisze: to ja moge na zmywaku robić , bo za bar sie nie nadaję![]()
W tzw. czasie wolnym mogę gotować czesnakową i kapustową, bo nie chwaląc się, całkiem nieźle mi wychodzą.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
a degustatorzy owych to jeszcze chadzają po tej ziemi co by te słowa potwierdzićSzarotka pisze:W tzw. czasie wolnym mogę gotować czesnakową i kapustową, bo nie chwaląc się, całkiem nieźle mi wychodzą.
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Pierogi na wszelkie sposoby to specjalność kuchni ukraińskiej i jadłam tam najróżniejsze.
Odróżnia się "pielemieni" - podsmażane i "wareniki" - gotowane.
Natomiast nie przepadam za wszelkimi pierogowymi "wynalazkami" w stylu pierogów ze szpinakiem czy z kaszą gryczaną.
Najbardziej lubię zwykłe ruskie oraz z kapustą i grzybami.
A położona zaraz koło mojej pracy pierogarnia sprzedaje jeszcze "ukraińskie" - czyli z ziemniakami i kapustą kiszoną, też pyszne.
Oczywiście wszystkie ze skwarkami z boczku wędzonego.
Odróżnia się "pielemieni" - podsmażane i "wareniki" - gotowane.
Natomiast nie przepadam za wszelkimi pierogowymi "wynalazkami" w stylu pierogów ze szpinakiem czy z kaszą gryczaną.
Najbardziej lubię zwykłe ruskie oraz z kapustą i grzybami.
A położona zaraz koło mojej pracy pierogarnia sprzedaje jeszcze "ukraińskie" - czyli z ziemniakami i kapustą kiszoną, też pyszne.
Oczywiście wszystkie ze skwarkami z boczku wędzonego.
Ze słowackich potraw do domowego menu, czasami po pewnych modyfikacjach związanych chociażby z większymi możliwościami finansowymi kuchni domowej nad barową, czy też adaptacją innych pomysłów weszły czosnkowa, gulasz po wegiersku z knedliczkami, szczypiorek do rosołu i pierogów, spiskie pierogi z bryndzą, soczewicowa. Natomiast do orawskich tłustych halusek nie jestem w stanie się przekonać
luknij na moje panoramy i galerie




