Temat stary ale może ktoś nie zna.
Dla mnie interesujący bo jako dzieciak w czasie wojny znałem pana Andrzeja Benesza, który chadzał do mojej wiele lat starszej kuzynki. No, na potomka Inkasów to on nie wyglądał bo był prawie albinosem. Za to jego ojciec jak najbardziej - mógłby się pojawić w każdej peruwiańskiej wiosce i by pasował do jej mieszkańców jak ulał. Trochę się jego bałem...






