Prosty sposób na polską służbę zdrowia..

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

komorfil pisze:Nie wierzę w zmiany w tym kraju.
Ja też, ale żyć trzeba, weźmy np. taką budowę dróg, ciągle słyszymy, że mało pieniędzy, a potem okazuje się, że mamy najdroższe autostrady i ekspresówki w Europie.
http://lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724, ... sowki.html
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

komorfil pisze: które od 1 stycznia musi płacić 1000 zł za lek
Swoją drogą, ciekawe są te ceny za leki. Rzeczywiście koszty produkcji są takie duże ?, czy to jest tak jak z alkoholem ?
Koszt 1 litra wyprodukowanego spirytusu około 3 zł, cena około 50 zł.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

komorfil pisze:
Właśnie dotarłem do informacji, że pod protestem związanym z refundacją wiosną 2011 roku było podpisanych już 14 tys lekarzy. I ten protest poszedł szeroko. Media też wiedziały.

Co jeszcze, co jeszcze kurwa należało zrobić.
Już to pisałem - należało przede wszystkim robić kampanię wśród pacjentów. Bo pacjenci to też wyborcy, a rok akurat wyborczy mieliśmy.

Tak się złożyło pechowo dla mnie że od wiosny 2010 roku kilkanaście razy odwiedzałem różne przychodnie i szpitale. I nie mam żadnych problemów z czytaniem :-) a mimo tego nie zauważyłem ani jednej informacji na poruszany tutaj temat.

Może więc zamiast teraz rzucać k...mi trzeba było przedtem pracować u podstaw. Wydrukować plakaty, rozdawać pacjentom ulotki czy co tam jeszcze. Samo się nic nie zrobi, jak widać nie wystarczy podpisać protest.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

krzymul pisze:Swoją drogą, ciekawe są te ceny za leki. Rzeczywiście koszty produkcji są takie duże ?, czy to jest tak jak z alkoholem ?
Produkcji nie. Opracowania nowego leku, badań, testów klinicznych - tak.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

krzymul pisze:Swoją drogą, ciekawe są te ceny za leki. Rzeczywiście koszty produkcji są takie duże ?
spójrz wyżej na dyskusję z Mefim na ten temat.
Otóż ja nadal utrzymuję że działają tu prawa popytu i podaży.
Lek chce kupić państwo, sprzedać firma.
Skoro firma nie zarejestrowała leku w refundacyjnych wskazaniach u dzieci, to widocznie oczekuje że od 1 stycznia sprzeda ten lek po 1000 zł za opakowanie.
Jeśli nie sprzeda, cóż, wyniesie się w ogóle z naszego rynku i tyle, albo: rozpocznie procedurę rejestracji leku by mógł być refundowany. Ale to trwa....

Myślę że koszty produkcji nie są tak duże. Ale jakie to ma znaczenie, jakie są te koszty.
Po prostu lek kosztuje 1000 zł (pocieszę was, tanio. Pewne genialnie działające tabletki leczące pewne białaczki kosztują ok. 20 000 zł miesięcznie. Owszem, zasadniczo - są refundowane. Zasadniczo....).
Chcesz - kupujesz. Nie chcesz - nie kupujesz. Twój ubezpieczyciel w każdym razie (czyli tak naprawdę nie tyle ZUS, co łączny twór ZUS/NFZ/MZ) tego ci nie pokrywa.
Andy pisze:Już to pisałem - należało przede wszystkim robić kampanię wśród pacjentów. Bo pacjenci to też wyborcy, a rok akurat wyborczy mieliśmy.

Tak się złożyło pechowo dla mnie że od wiosny 2010 roku kilkanaście razy odwiedzałem różne przychodnie i szpitale. I nie mam żadnych problemów z czytaniem :-) a mimo tego nie zauważyłem ani jednej informacji na poruszany tutaj temat.
Przyjmuję do wiadomości. Ja pacjentom mówiłem co jest grane, co będzie grane. Kiwali głowami. Jeden pan powiedział: "a, to od stycznia muszę się zabezpieczyć i chodzić do urologa po ten lek na prostatę, tak?". To była chyba najobszerniejsza i najbardziej merytoryczna reakcja pacjenta.
Oczywiście winni brakowi reakcji pacjentów są lekarze, nie musisz mi przypominać, Andy, wiem to - nie od dziś.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

komorfil pisze:
Przyjmuję do wiadomości. Ja pacjentom mówiłem co jest grane, co będzie grane. Kiwali głowami. Jeden pan powiedział: "a, to od stycznia muszę się zabezpieczyć i chodzić do urologa po ten lek na prostatę, tak?". To była chyba najobszerniejsza i najbardziej merytoryczna reakcja pacjenta.
Oczywiście winni brakowi reakcji pacjentów są lekarze, nie musisz mi przypominać, Andy, wiem to - nie od dziś.
Ty mówiłeś, no i ok, to już coś. Ale ci do których ja chodziłem (a było ich 6 w zeszłym roku, różnych specjalności) jakoś nie.

I do kogo ja, pacjent, mam mieć pretensje ? No chyba do lekarza, skoro wiedział a nie powiedział.

Nie do sprzedawczyni w sklepie spożywczym, nie do listonosza czy taksówkarza - a właśnie do lekarzy.

ps - na tym forum też mogłeś dać znać dużo wcześniej o problemie. Wówczas i ja popytałbym wśród moich lekarzy, i potem do lokalnych parlamentarzystów uderzył. Tak to właśnie działa w demokracji.
Każdemu jego Everest...
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

andy67 pisze:Nie do sprzedawczyni w sklepie spożywczym, nie do listonosza czy taksówkarza - a właśnie do lekarzy.
każdy rozsądny przyznałby (robi to już nawet GW!) że pretensje należy kierować pod adresem rządu, ministerstwa i parlamentu.

Andy, jak pierdolnie asteroida i nadwyręży Ci czaszkę (czego nie życzę), proponuję byś główne pretensje miał do producentów kasków:

1. nie dali znać wcześniej.
2. później też nie
3. nawet gdybyś miał na głowie ten kask i tak asteroida Ci uszkodzi głowę. Do dupy ten kask, a nie na głowę - winni producenci kasku.

Nie dostrzegasz, że wyznajesz podobną logikę?
Ale to u nas nie nowość.
Kowal zawinił, lekarza powiesili. Tak jest od lat. Mało wam.
Teraz lekarza powieszą, żonę zgwałcą, a orzeczone kary będą spłacać dzieci, wnuki i dzieci wnuków.
Tak lepiej?
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

komorfil pisze:Właśnie dotarłem do informacji, że pod protestem związanym z refundacją wiosną 2011 roku było podpisanych już 14 tys lekarzy. I ten protest poszedł szeroko. Media też wiedziały.
Aby się wypowiedzieć musiałbym znać tekst tego protestu. Bo jeśli taki jak gadanina panów prezesów organizacji lekarskich to o kant dupy to rozbić, wcale się nie dziwię, że olano.
Cztałeś, Komorfil, może "Urząd" Brezy?Jeśli nie, to doraqdzam, genialna książka. Otóż treścią jej jest jak młody naukowiec usiłuje w Watykanie załatwić sprawę swego ojca, adwokata konsystorskiego, który popadł w konflikt z swoim biskupem i nie może wykonywać zawodu. No i zęby w ścianę, słuchają grzecznie ale dalszego ciągu brak. Do czasu gdy jeden mądry człowiek, Włoch, kolega po fachu tego ojca, poradził mu tak: "Wpierw należy ustalić co Monsignorowie są skłonni uznać za prawdę." Zwróć uwagę na to - nie co jest prawdą ale co może zostać uznane za prawdę. Cynizm do sześcianu, ale takie jest życie. No i ustalono i sprawa została załatwiona.

Jak napisałem, ta gadanina Waszych prezesów nie trafia do nikogo. Podobnie przesadził profesor Jędrzejczak z tym wyliczeniem potencjalnej sumy ew, kary To od razu wzbudza podejrzenie,że jest to dęte i wyssane z palca. Bo nie chodzi o to, czy ktoś został obciążony na 500 tys. zł, czy na 50 zł a nawet 5 zł - chodzi o mechanizm ustalenia tej kary. A ten jest skurwysyński.

Gdyby jakiś Wasz prezes powiedział w mediach, czy nawet premierowi tak - "Panie redaktorze/premierze, powiedzmy, że jedzie pan samochodem i jest pan zatrzymany do rutynowej kontroli, w której trakcie policjant powie - jestem pewien lub prawie pewien, że przed godziną przekroczył pan dozwoloną szybkość i w związku z tym nakładem karę 500 zł oraz odpisuje 6 pkt i nie ma od tego odwołania, to co, panie redaktorze/premierze, uzna pan to za słuszne?" a potem jeszcze w prosty sposób wytłumaczy, że to jest bliźniaczo podobne, do tego kwestionowania zastosowania leku refundowanego po kilku latach, to miałoby to szansę trafienia do świadomości i redaktora i premiera, bo jestem przekonany, że oni wszyscy nie zdawają sobie sprawy jak to wygląda. Ja też długo nie mogłem w tej dyskusji w to uwierzyć. bo wydawało mi się to totalnym idiotyzmem a Ciebie podejrzewałem o tworzenie mega teorii spiskowej.

Dlatego, Komorfil, wracając do Brezy - "należy ustalić co Monsignorowie są skłonni uznać za prawdę" a gdy ta prawda możliwa do uznania za prawdę, jest rzeczywiście prawdą to jeszcze lepiej.

Jak sądzę to sprawa potoczy się tak - przerażony rząd, bo sytuacja jest dramatyczna, pójdzie na całkowite wykreślenie art. 148. I wtedy autentyczni cwaniacy zatrą rączki. Bo ci cwaniacy też są.
komorfil pisze:Wyborcza drze się o dziecko z chorobą nowotworową które od 1 stycznia musi płacić 1000 zł za lek. Winny lekarz, oczywiście.
A najpewniej brak wskazań refundacyjnych do użycia leku u dzieci (choć cały świat leczy dzieci i w Polsce do 31.12.2011 też leczono z powodzeniem dzieci),.
Rozumiem to tak - od 01.01.2012 z przepisów ustawy wynika jednoznacznie, że nie powinno się leczyć dziecka chorego na raka refundowanym lekiem, którego pełna cena wynosi 1000 zł? Tak? Czy też to jest ostrożność lekarza, który tak "na wszelki pażarny słuczaj" boi się wypełnić rubrykę.

Jeżeli tak jest w przepisie to należy to nagłośnić - W Polsce AD 2012 rząd uważa, że nie należy leczyć dzieci z nowotworem. Szkoda kasy bo i tak pewnie z tego nic nie będzie.
Jeśli jednak jest to tchórzliwa ostrożność lekarza to ten lekarz to skurwysyn.
Zna ktoś trzeci wariant?
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Janku, od stycznia 2011, kiedy zaczynało się poważnie mówić o Ustawie, NRL i NRA oraz różni praktycy wypowiadali się nie raz, naprawdę totalnie olano wszelkie próby zwrócenia uwagi na cokolwiek. I za każdym razem odbywało się to pod hasłem dania odporowi mafii koncernów, które ponoć miały w kieszeni niektórych lekarzy i aptekarzy. Najważniejsze było karać, karać, karać. Żeby nie było - głosowałem na PO i dalej uważam, że nic lepszego nie było (jeszcze rządził Napieralski ), ale cały personel MZ nadaje się do zwolnienia w trybie dyscyplinarnym, i to od 20 lat, oni by każdy rząd wykończyli swoją niekompetencją.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

komorfil pisze:
andy67 pisze:Nie do sprzedawczyni w sklepie spożywczym, nie do listonosza czy taksówkarza - a właśnie do lekarzy.
każdy rozsądny przyznałby (robi to już nawet GW!) że pretensje należy kierować pod adresem rządu, ministerstwa i parlamentu.

Andy, jak pierdolnie asteroida i nadwyręży Ci czaszkę (czego nie życzę), proponuję byś główne pretensje miał do producentów kasków:

1. nie dali znać wcześniej.
2. później też nie
3. nawet gdybyś miał na głowie ten kask i tak asteroida Ci uszkodzi głowę. Do dupy ten kask, a nie na głowę - winni producenci kasku.

Nie dostrzegasz, że wyznajesz podobną logikę?
Ale to u nas nie nowość.
Kowal zawinił, lekarza powiesili. Tak jest od lat. Mało wam.
Teraz lekarza powieszą, żonę zgwałcą, a orzeczone kary będą spłacać dzieci, wnuki i dzieci wnuków.
Tak lepiej?
Błądzisz pan panie kolego i tyle. A przykład to zupełnie z d.. podałeś.

Czy ty w ogóle próbujesz zrozumieć co się do ciebie pisze ? Próbujesz postawić się w sytuacji przeciętnego pacjenta, takiego jak ja ? Myślisz że jak lekarze o czymś tam wiedzieli "już na wiosnę", to automatycznie wiedzieli o tym wszyscy inni ???

Winą rządu i ministerstwa jest to że przygotowali kiepską ustawę, winą parlamentu że ją uchwalił. I tu kwestii nie ma. Ale skąd ja miałem wiedzieć "na wiosnę" że jest coś nie halo ? I od kogo niby miałem się o tym dowiedzieć ? Od szewca, krawca czy pani z kiosku ?

Powtarzam więc - winą lekarzy jest to, że skoro "od wiosny podpisywali protest" (czyli wiedzieli co się szykuje) to dlaczego taki pacjent jak ja nic o całej sprawie nie wiedział ??? Każdy z was przyjmuje pewnie kilkunastu pacjentów dziennie. Tak trudno rozkręcić kampanię informacyjną wśród nich ? Naprawdę nie chce mi się już tłumaczyć ci jak dziecku, bo to robi się nudne - i dla czytających i dla mnie też. Macie swoje organizacje, swoich parlamentarzystów i pretensje do całego świata, że to, że tamto. Nosz k... ile można tego słuchać ??? Trzeba było działać wcześniej zamiast we własnym gronie "podpisywać protest".

Takie "działanie" to o kant d... potłuc. I o to mam do lekarzy pretensje. Lekarzy którzy dostają pensję z moich podatków i za moje podatki się wyuczyli.

Mogę mieć te pretensje ? Czy dalej uważasz że wszyscy są winni tylko lekarze nie, bo to przecież święte krowy ?

Dobra, wystarczy. Idę wrzucić coś do puszki.
Każdemu jego Everest...
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

andy67 pisze:Czy ty w ogóle próbujesz zrozumieć co się do ciebie pisze ?
to pytanie powinieneś sobie zadać Ty i to wiele, wiele stron tego wątku wcześniej.
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

Janek pisze:Rozumiem to tak - od 01.01.2012 z przepisów ustawy wynika jednoznacznie, że nie powinno się leczyć dziecka chorego na raka refundowanym lekiem, którego pełna cena wynosi 1000 zł? Tak? Czy też to jest ostrożność lekarza, który tak "na wszelki pażarny słuczaj" boi się wypełnić rubrykę.

Jeżeli tak jest w przepisie to należy to nagłośnić - W Polsce AD 2012 rząd uważa, że nie należy leczyć dzieci z nowotworem. Szkoda kasy bo i tak pewnie z tego nic nie będzie.
Nie wiem czy jednoznacznie, bo spekulujemy, nie wiemy nawet o jaki lek chodzi.
Ale bardzo możliwe że tak jest, bo dotyczy to bardzo wielu leków.

Jeśli tak jest- to znowu: mylisz LECZENIE z REFUNDOWANIEM.

Otóż leczenia nikt nie zabrania. Oczywiście leczenie "off label" (poza wskazaniami ChPL) jest ryzykowne, a już zwłaszcza u dzieci, a już cholernie zwłaszcza u dzieci z nowotworem.
Tyle że tak się robi na całym świecie. Różne są na to procedury itd.
Z drugiej strony, są takie wskazania poza ChPL, że jeśli w nich leku NIE ZASTOSUJESZ, to masz prokuratora, bo dowody na błogosławione działanie leku są potężne i niepodważalne. Od 1 stycznia takie leki oczywiście są stosowane, ale pisane na 100%, bo nie ma tego wskazania w ChPL.

Jeśli chcesz znać moje zdanie, to rząd zdejmie z nas niewykonalne: sprawdzanie ubezpieczeń.
A leczenie wg ChLP zostanie. To są miliardy rocznie do zaoszczędzenia.
To ma nawet swoją oficjalną nazwę w opiniach i projektach MZ, w wypowiedziach prominentów tegoż MZ oraz NFZ. I jest to "optymalizowanie i racjonalizowanie obrotu substancjami leczniczymi w Polsce".
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

komorfil pisze:Z drugiej strony, są takie wskazania poza ChPL, że jeśli w nich leku NIE ZASTOSUJESZ, to masz prokuratora, bo dowody na błogosławione działanie leku są potężne i niepodważalne. Od 1 stycznia takie leki oczywiście są stosowane, ale pisane na 100%, bo nie ma tego wskazania w ChPL.
No to mam zapytanie - jaki charakter urzędowy ma ta ChPL i kto ją edytuje. Jeśli jest to dokument rządowy, to żaden prokurator nic do Ciebie mieć nie może, bo skoro urzędowy dokument nie zezwala, to prokurator może się w tyłek pocałować.
Jeśli natomiast to ChPL jest np. opracowaniem producenta, to z kolei NFZ musi się odczepić bo niby na jakiej podstawie urzędowej.

Tak przy okazji - czy to co jest napisane o każdym leku np. w "Lekach współczesnej terapii" dr Podlewskiego to są właśnie te tajemnicze ChPL?

No i jeszcze jedno, Komorfil - cały czas tu dyskutujesz z nami posługując się terminologią lekarską, która jest nam nieznana. Tak nie można, tutaj przynajmniej.

Podam przykład - powiedzmy, że napisałeś, że na drodze takiej to a takiej nawierzchnia Ci się nie podoba a ja Ci odpowiem tak - czy badałeś skład ziarnowy na trójkącie Ferreta skoro tak twierdzisz? No i co - masz choć blade pojęcie co to jest ten trójkąt Ferreta? I gdybym tak odpisał to masz święte prawo obrzucić mnie kurwami.

PS.
Dam Ci taki przykład - swego czasu jechałem z Medyki do Czerniowiec, jeszcze za czasów Sojuza. Zatrzymałem się w jednym miasteczku aby coś zeżreć. Wracam a przy aucie stoi glina i mówi, że stoję w niedozwolonym miejscu i mam zapłacić mandat. No to pytam gdzie jest znak zabraniający (bo ew. zakaz absolutnie nie wynikał z przepisów ogólnych). Na to on, że stoi znak. To ja się pytam gdzie? On się odwraca i wtedy zbaraniał, bo stał tylko słupek. Ale brnie dalej - był, ale widać podpiździli, ale tobie nużno wiedzieć, że był. Na to ja - jak założycie nowy to się będę stosował a tak to żegnam, życzę miłego dnia. I djechałem.
I dlatego pytam - jeśli ChPL jest dokumentem urzędowym, to należy go przestrzegać i powinien być ogólnie dostępny, także dla mnie jako pacjenta. A skoro nie jest a w dodatku jak sam pisałeś, że często go nie gdzie wyszukać, to powiedziałbym panu kontrolerowi, że ma się wynosić a gdyby stawiał opór to zawołalbym ochroniarza aby go wyprowadził, a jak nie macie ochroniarza to zadzwoniłbym po policję. Już raz tak zrobiłem z fagasem z Urzędu Skarbowego i włos mi z głowy nie spadł, nawet kierownik Uzędu mnie przeprosił. A ten fagas to miał swoją własną, prywatną interpretację przepisów Prawa Upadłościowego i za cholerę nie mógł zrozumieć, że swoimi prywatnymi interpretacjami może sobie tyłek podetrzeć a jego Urząd jeśli jest tego samego zdania to niech s zwróci do Sądu.
Jestem gorszego sortu...
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

Janek pisze: No to mam zapytanie - jaki charakter urzędowy ma ta ChPL i kto ją edytuje. Jeśli jest to dokument rządowy, to żaden prokurator nic do Ciebie mieć nie może, bo skoro urzędowy dokument nie zezwala, to prokurator może się w tyłek pocałować.
Jeśli natomiast to ChPL jest np. opracowaniem producenta, to z kolei NFZ musi się odczepić bo niby na jakiej podstawie urzędowej.

Tak przy okazji - czy to co jest napisane o każdym leku np. w "Lekach współczesnej terapii" dr Podlewskiego to są właśnie te tajemnicze ChPL?

No i jeszcze jedno, Komorfil - cały czas tu dyskutujesz z nami posługując się terminologią lekarską, która jest nam nieznana. Tak nie można, tutaj przynajmniej.
1. Jaką terminologią mam się posługiwać mówiąc o sprawach medycznych, zwłaszcza że od dwudziestu paru stron brniemy coraz bardziej w te sprawy? Uwierz mi, upraszczam, bardzo upraszczam. Wiesz co powiedział Einstein? "wszystko trzeba upraszczać tak tylko jak się da, ALE NIE BARDZIEJ".
Właśnie nadmierne upraszczanie problemu w mediach było powodem Twojej wyjściowej wiary w megaspisek i paranoję lekarzy.

2. Charakterystyka produktu leczniczego edytowana jest przez producenta i zatwierdzana przez ministerstwo w procesie rejestracji leku.
Ponieważ wskazania medyczne do rozmaitych leków są szerokie, to producent rejestruje lek "na cokolwiek" by wejść na rynek, a potem lek jest zlecany zgodnie ze wskazaniami medycznymi. Na wskazania rejestracyjne nikt nie patrzył bo to burdel, bajoro i chaos, w dodatku niedostępne - co już skonstatowaliśmy. Oczywiście możliwy jest proces cywilny przeciwko lekarzowi o użycie leku niezgodnie z ChPL, ale wtedy lekarz broni się użyciem leku zgodnie ze "sztuką medyczną" i na ogół jest OK (na zasadzie "woli pan umrzeć zgodnie z ChPL czy wyleczyć się niezgodnie z ChPL ?").
Tak było do 31.12.2011, od 1.12.2012 tak jest nadal, tyle że leki spoza wskazań ChPL (a także leki dla których ChPL jest niedostępna co jest częste) idą na 100%.
To są (będą) miliardy złotych rocznie.

3. W moich opisach tutaj nigdy nie posunąłem się do analogii wobec "badania składu ziarnowego na trójkącie Ferreta", zaręczam Ci.

Gdybym to zrobił to byś przeczytał od samego początku, że bisoprolol zgodnie z EBM jest lekiem skutecznym w profilaktyce wtórnej po OZW i jako taki ma wskazania do zastosowania w przypadku braku p/wskazań (np. bloku AV II i III st), ale teraz na podstawie art. 48 ust. 8 p. 2 Ustawy refundacyjnej nie będzie refundowany w tym wskazaniu, aczkolwiek jego użycie off-label jest wskazane, co więcej, niezastosowanie go (albo innego beta-blokera selektywnego zalecanego przez metaanalizy EBM) byłoby błędem sztuki.

Czy ja tak tu pisałem ?
Chyba nie. Więcej piszę o prawie i przepisach, niż o leczeniu!!!!
A pisząc o nich, na pewno popełniam błędy i lapsusy bo piszę jak laik do laików. Nie studiowałem prawa.

Powtarzam: rozmawiamy tu głównie o prawie i o systemie, a nie o leczeniu beta-blokerem czy składzie ziarnowym nawierzchni.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

andy67 pisze:Ty mówiłeś, no i ok, to już coś. Ale ci do których ja chodziłem (a było ich 6 w zeszłym roku, różnych specjalności) jakoś nie.
Mi też nie mówili, ale za to mówili mi co mi dolega i jak mam się leczyć.
Mówić powinni autorzy.
komorfil pisze:Oczywiście winni brakowi reakcji pacjentów są lekarze, nie musisz mi przypominać, Andy, wiem to - nie od dziś.
A Ewa Kopacz zakopała się gdzieś w norce i milczy. Ponoć to autorka projektu refundacyjnego.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

komorfil pisze:Czy ja tak tu pisałem ?
Adekwatne podbudowywanie esencjonalnych antagonizmów dekonfituruje u autora lęk przed filogenetyką konstruktywistyczną w geozofii psolipsyzmu.

Nie nie wypowiadałeś się w tym tonie.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

krzymul pisze:
andy67 pisze:Ty mówiłeś, no i ok, to już coś. Ale ci do których ja chodziłem (a było ich 6 w zeszłym roku, różnych specjalności) jakoś nie.
Mi też nie mówili, ale za to mówili mi co mi dolega i jak mam się leczyć.
Mówić powinni autorzy.
Autorzy czego, panie złotousty ?

Bo jeśli "autorzy ustawy" mieli "mówić", to niby o czym ? Przecież w/g nich jest ona dobra.

ps - wyobraź sobie że każdemu pacjentowi (mnie również) lekarze mówią "co mu dolega i jak ma się leczyć", ale nie o tym jest temat przecież, więc może daruj sobie te mądrości.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

komorfil pisze:
andy67 pisze:Czy ty w ogóle próbujesz zrozumieć co się do ciebie pisze ?
to pytanie powinieneś sobie zadać Ty i to wiele, wiele stron tego wątku wcześniej.
I to jest odpowiedź na moje zarzuty ? Gratuluję ;-)

Wolisz grać w słownego ping ponga zamiast dyskutować - twoja sprawa. Ale nie miej potem pretensji do całego świata, że cię nie rozumieją.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

andy67 pisze:Bo jeśli "autorzy ustawy" mieli "mówić", to niby o czym ? Przecież w/g nich jest ona dobra.
O dobroci jakie będą wynikały z tej ustawy, oraz o skutkach jakie ona ze sobą przyniesie.
Bo kto ma niby lepiej wiedzieć jak nie autor.
Niech przynajmniej wychyli głowę z norki "i się wypowie", co sądzi na ten temat.

PS. Wyobrażasz sobie srebrnousty lekarza który opowiada, albo wręcza pacjentowi w czasie leczenia/wizyty ulotkę informacyjną. Toż takie coś może zestresować pacjenta i jeszcze gotów zawału dostać. I kto będzie wtedy odpowiadał ? ;-) ...oczywiście winny będzie lekarz. :D

PS. A tak w ogóle to koteczku cięty jesteś mocno na mnie, że aż rozśmieszasz mnie. :))
Mniej więcej to samo tzn. kto ma informować, napisał kilka postów wcześniej komorfil - teraz doczytałem. :-)
Ostatnio zmieniony ndz 08 sty, 2012 przez krzymul, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

krzymul pisze: PS. Wyobrażasz sobie srebrnousty lekarza który opowiada, albo wręcza pacjentowi w czasie leczenia/wizyty ulotkę informacyjną. Toż takie coś może zestresować pacjenta i jeszcze gotów zawału dostać.
zona miała 2 mieisące temu zabieg - dostała ulotkę z wszelkimi możliwymi powikłaniami ze zgonem włacznie.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
ODPOWIEDZ