Anna Czerwińska - GórFanka

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
weronika

-#2
Posty: 52
Rejestracja: ndz 18 lip, 2004

Post autor: weronika »

Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

:O wow, dzięki!!

To się nazywa intuicja:
Data ukazania się: 12-11-10
:D
Strasznie się cieszę, że wreszcie ukazała się ta książka.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Szarotka pisze:Strasznie się cieszę, że wreszcie ukazała się ta książka.
ja również, biorąc pod uwagę ile trzeba było na tę część czekać ;)
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

poczekam do 14 i zlicytuje :D
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
weronika

-#2
Posty: 52
Rejestracja: ndz 18 lip, 2004

Post autor: weronika »

Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Super! Na bank kupuję :D
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Ja również :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Kupiłam, przeczytałam, nie żałuję, choć muszę przyznać, że Anna Czerwińska ma w sobie(a raczej w sposobie opowiadania) coś takiego, co sprawia, że z jednej strony mocno działa mi na nerwy, a z drugiej nie sposób jej nie polubić. Przypomina mi mają przyjaciółkę Pyrkę 8) ten sam charakterek :D Jedno jest pewne, bardzo chciałabym móc kiedyś spotkać panią Anię w tzw. realu.
Co do samej książki-pokazuje jak przez lata zmienił się himalaizm, to już zupełnie nie to samo, co za czasów wielkich wypraw sprzed lat. Sporo w książce "lokowania produktu". Tylko pani Ania wciąż ta sama -szczera, czasem do bólu ;-)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
weronika

-#2
Posty: 52
Rejestracja: ndz 18 lip, 2004

Post autor: weronika »

Szarotka pisze: Co do samej książki-pokazuje jak przez lata zmienił się himalaizm, to już zupełnie nie to samo, co za czasów wielkich wypraw sprzed lat. Sporo w książce "lokowania produktu". Tylko pani Ania wciąż ta sama -szczera, czasem do bólu ;-)
Całkowicie się z Tobą zgadzam co do opinii o książce. Od siebie dodam, że książka - podobnie jak poprzednie z serii - jest ładnie wydana, mnóstwo zdjęć praktycznie na każdej stronie. Czyta się ekspresowo.
A szczerość pani Ani podoba mi się, zawsze mówi co myśli o wydarzeniach, osobach bez lukrowania.
ODPOWIEDZ