http://allegro.pl/gorfanka-w-karakorum- ... 29980.html
Anna Czerwińska - GórFanka
Kupiłam, przeczytałam, nie żałuję, choć muszę przyznać, że Anna Czerwińska ma w sobie(a raczej w sposobie opowiadania) coś takiego, co sprawia, że z jednej strony mocno działa mi na nerwy, a z drugiej nie sposób jej nie polubić. Przypomina mi mają przyjaciółkę Pyrkę
ten sam charakterek
Jedno jest pewne, bardzo chciałabym móc kiedyś spotkać panią Anię w tzw. realu.
Co do samej książki-pokazuje jak przez lata zmienił się himalaizm, to już zupełnie nie to samo, co za czasów wielkich wypraw sprzed lat. Sporo w książce "lokowania produktu". Tylko pani Ania wciąż ta sama -szczera, czasem do bólu
Co do samej książki-pokazuje jak przez lata zmienił się himalaizm, to już zupełnie nie to samo, co za czasów wielkich wypraw sprzed lat. Sporo w książce "lokowania produktu". Tylko pani Ania wciąż ta sama -szczera, czasem do bólu
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Całkowicie się z Tobą zgadzam co do opinii o książce. Od siebie dodam, że książka - podobnie jak poprzednie z serii - jest ładnie wydana, mnóstwo zdjęć praktycznie na każdej stronie. Czyta się ekspresowo.Szarotka pisze: Co do samej książki-pokazuje jak przez lata zmienił się himalaizm, to już zupełnie nie to samo, co za czasów wielkich wypraw sprzed lat. Sporo w książce "lokowania produktu". Tylko pani Ania wciąż ta sama -szczera, czasem do bólu
A szczerość pani Ani podoba mi się, zawsze mówi co myśli o wydarzeniach, osobach bez lukrowania.



