Wybory - wyniki

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

He, he - ale przedtem było ustawianie nas tu i tam, a jeszcze grubo przedtem palenie kukły urzędującego wówczas prezydenta przez dwóch takich, co to jeszcze wcześniej ...











































...ukradli Księżyc :D
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:
Janek pisze: Tak się od dłuższego czasu zastanawiam - kto finansuje agencje ratingowe? I dlaczego?
Janku, a myślałem, że doszukiwanie się wszędzie spisków to przejaw oszołomstwa i pisostwa.
Oj, czy to nie jakaś mania.

Ale pomyśl. Te agencje mogą normalnie zniszczyć dowolny kraj. Na zdjęciach ich siedziby wyglądają imponująco. To musi kosztować straszne pieniądze. Kto je na to daje? Prowadzą jakąś działalność usługową, są klienci?
A czasami odnoszę wrażenie, że są ważniejsi niż ONZ, Bruksela czy NATO. I stąd moje wątpliwości.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Taka agencja ratingowa to fajna rzecz, tym bardziej że odpowiedzialność za tzw. prognozy porównywalna z meteorologami. Czyli de facto żadna. A zatrząść można nawet całkiem sporym krajem, o jakimś tam banku nie wspominając.

Ale fakt faktem - ciekawe kto za to płaci. :think:
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

andy67 pisze:Ale fakt faktem - ciekawe kto za to płaci.
Banki. Przy czym idea agencji ratingowej ma sens tylko wtedy jeśli jest niesterowalna, bo inaczej mało kto by jej chciał płacić.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Gabriel

-#4
Posty: 277
Rejestracja: wt 18 gru, 2007
Lokalizacja: Tarnów

Post autor: Gabriel »

mefistofeles pisze:andy67 napisał/a:
Ale fakt faktem - ciekawe kto za to płaci.


Banki. Przy czym idea agencji ratingowej ma sens tylko wtedy jeśli jest niesterowalna, bo inaczej mało kto by jej chciał płacić.
http://www.afs-rating.pl/m_proces.html


Bardzo ciekawy schemat .. jest na nim coś takiego jak "zleceniodawca"..

Zastanawia ilość etapów całego procesu i.. pole do potencjalnego manipulowania finalnym wynikiem zgodnie z oczekiwaniami "zleceniodawcy".. ;-)


G.
Awatar użytkownika
ketivv

-#5
Posty: 951
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)

Post autor: ketivv »

Gabriel pisze:pole do potencjalnego manipulowania finalnym wynikiem zgodnie z oczekiwaniami "zleceniodawcy"..
konkurs na dyrektora finansowego

3 kandydatów + szanowna komisja w składzie prezes

prezes - proszę tutaj przykładowe dane proszę mi wyliczyć kwotę podatku do zapłaty

k1- no ale to chwile potrwa
k2- zdecydowanie to praca na parę dni
k3 - ile pan prezes życzyłby sobie tego podatku zapłacić ?

prezes - k1, k2 dziękuje za fatygę, k3 miło mi powitać w naszym gronie
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

http://gielda.wp.pl/kat,7071,title,Wegi ... omosc.html

Ktoś nam obiecywał Budapeszt... o to chodziło?
Jestem gorszego sortu...
Nesek

-#4
Posty: 363
Rejestracja: pt 15 lip, 2011

Post autor: Nesek »

Wiecznie aktualne zasada panująca w Polsce po każdych wyborach parlamentarnych (zmienia się tylko drugi człon tytułu tej piosenki;-). Nota bene szkoda, że od tylu lat program ten jest już poza anteną...

http://www.youtube.com/watch?v=aH9RP-Np ... re=related
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Janek pisze:http://gielda.wp.pl/kat,7071,title,Wegi ... omosc.html

Ktoś nam obiecywał Budapeszt... o to chodziło?
No to nieco później przez Prezesa wspomniani Chińczycy już chyba mają ciepło :))
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Czytałem kiedyś, że ok. 25% niemieckich pułkowników i generałów w maju 1945 roku strzeliło sobie w łeb. Żaden z nich się nie postrzelił. Czyżby w niemieckiej armii lepiej prowadzono zajęcia na strzelnicy?

Rozpocznie się!
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze: Żaden z nich się nie postrzelił.
|Ktoś w bunkrze Hitlera się tak własnie krzywo postrzelił i musiał cyjankiem poprawiać, ale nie pamiętam kto.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
krzysgd

-#6
Posty: 1098
Rejestracja: pn 13 gru, 2004
Lokalizacja: Ciemnogród

Post autor: krzysgd »

Masz prawo nie pamiętać. (Ja też) :-)
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Coś to wygląda na dobrze przygotowaną akcję. Pan prokurator tak się postrzelił że już wywiadów udziela, i to nie pisemnie :-)

No ale chyba znalazł dobry sposób by rzecz nagłośnić, bo inaczej to by go ścigali za te esemesy zamiast zająć się meritum sprawy. A teraz każdy "pochyla się z troską".
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Chyba to nie takie proste.... palnąć se w łeb. ;-)
Nie wystarczy " ja tylko pocjągnoł" :think:
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

krzymul pisze:Chyba to nie takie proste.... palnąć se w łeb. ;-)
Nie wystarczy " ja tylko pocjągnoł" :think:
Przestrzelił sobie policzek. To nie takie trudne. I nie to samo co "palnąć sobie w łeb". Dziś pan pułkownik już mówi, i to całkiem wyraźnie.

ps - mój kolega dawno temu (w podstawówce jeszcze byliśmy) przebił sobie policzek łyżwą, własną. I to bez ściągania jej z nogi. To chyba trudniejsze. :)) Nie pamiętam już ile szwów mu założyli, ale było ich trochę.
ps 2 - wątpiącym ułatwię - wówczas łyżwy hokejowe wyglądały nieco inaczej niż dziś.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

andy67 pisze: wówczas łyżwy hokejowe wyglądały nieco inaczej niż dziś.
Gorsze ( w sensie łatwiejszego przebicia policzka, czy innej części ciała ) były te przykręcane do butów. Miały ostry czubek.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Łyżwy powinny być zakazane! Ileż to niewinnych dzieci może zostać poranionych. A premier jak zwykle - na urlopie. Pewnie w Dolomitach, bezwstydnik jeden.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Janek pisze:A premier jak zwykle - na urlopie. Pewnie w Dolomitach, bezwstydnik jeden.
A co ma premier do "łyżwów" ?, a niech se biedak odpoczywa, należy mu się. W kraju wszystko poukładane, można by rzec błogi spokój .... więcej, można by rzec "Kraj mlekiem i miodem płynący"
Niech sobie nie przerywa urlopu, zapracował sobie, a jeśli chodzi o służbę zdrowia to może kto inny robotę odwali... :think:
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

krzymul pisze:A co ma premier do "łyżwów" ?
Ma. Choć nie bezpośrednio. Winni są urzędnicy, który wypichcili kiepski przepis. Ale i oni w pewnym sensie też nie. Dzisiaj o tym mówił Władysław Frasyniuk w TVN24. Ile zarabia premier? 15 tys. zł brutto. To ile zarabiać może prawnik w Miniaterstwie Zdrowia czy innym. No powiedzmy, że 4 do 5 tys.zł. Zarabiającemu 1.5 lub 2 tys. zł to może się wydawć straszną kasą. Ale tak naprawdę to są śmieszne pieniądze, szczególnie wobec pieniędzy, które zarabia prosperujący adwokat nie mówiąc już o wynagrodzeniach, które może zapewnić wielka korporacja swojemu lub wynajmowanemu do określonego zadania prawnikowi.
Wiecznie wychodzą sprawy na styku władza - byznes. Bardzo często padają posądzenia o korupcję. A tymczasem żadnejj korupcji nie było - po prostu doświadczony i świetnie zarabiający prawnik na usługach byznesu wyprowadził w pole kiepsko opłacanych smarkaczy z ministerstw. A potem niefachowi posłowie zaklepali ustawę.
Fachowcom trzeba dobrze zapłacić - szkoda, że zapomnieli o tym durnie, ltórzy wprowadzili tzw. ustawę kominową. Mówiąc brutalnie - muszą zarabiać tyle, że by się im nie opłacało kraść. Kraść bezpośrednio lub umożliwiając kradzieże innym z powodu swojej naiwności i głupoty.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze:Winni są urzędnicy, który wypichcili kiepski przepis.
Ech, Stalin też był dobry, tylko jego komisarze ukrywali przed nim prawdę ;)
Janek pisze:Mówiąc brutalnie - muszą zarabiać tyle, że by się im nie opłacało kraść.
To nie tak. Chciwość nie zależy od stanu posiadania a od charakteru. Jeden będzie jeździł maluchem i uzna, że mu to wystarcza a innemu mercedesa będzie mało i będzie chciał Bentleya, a potem helikopter, odrzutowiec etc. A konsumpcja nie ma granic.
Jedyny sposób by urzędnicy nie kradli to pozbawić ich tej możliwosci. Czyli pełna przejrzystość stanowienia prawa, każda zmiana w tekscie ustawy czy rozporządzenia powinna być jawna i przypisana do konkretnej osoby*. Czyli proceduralność podejmowania decyzji - jak najmniej uznaniowości. I jeszcze parę innych zabezpieczeń.

*system analogiczny do tego jaki jest np w wikipedii.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
ODPOWIEDZ