Czy to tylko marzenia?
Czy to tylko marzenia?
Co powiecie na "zrzutę" i kupienie pensjonatu w dobrym miejscu Zakopca?
Seba
Seba
No cóż.....
Podejrzewam ,że dobrze prowadzony pensjonat nastawiony na skubanie "bażantów" zapewnił by nam możliwość częstszego obcowania z Taterkami ,dając niezależność finansową.....
.....tylko......
..no właśnie kasa,kasa.... :placze:
Wiem, że trochę prowokuję.........,ale w pomarzyć można, prawda?
Seba
Podejrzewam ,że dobrze prowadzony pensjonat nastawiony na skubanie "bażantów" zapewnił by nam możliwość częstszego obcowania z Taterkami ,dając niezależność finansową.....
..no właśnie kasa,kasa.... :placze:
Wiem, że trochę prowokuję.........,ale w pomarzyć można, prawda?
Seba
-
Widmo Brockenu
-

- Posty: 302
- Rejestracja: pn 13 paź, 2003
- Kontakt:
No hej.
Widzę ,że udało mi się Was "pobudzić" do działań -to trochę rozwinę ten temat ,żeby nie było ,że wypalam z czymś "ni z gruszki,ni z pietruszki"...
Tak na serio to "marzenie" męczy mnie już od dobrych paru lat , bo mam dosyć:
- bycia zależnym od odległości od Zakopca
- wynajmowania lokum (kombinowania gdzie lepiej,taniej itd.,itp.)
- bycia jedną z setek tysięcy "dojnych krów" istotnych dla funkcjonowania góralskiego pseudofolkloru (tak ,tak moi mili -dla mnie góralszczyzna zamyka się w górolskim powiedzeniu " Skoro dutków ni mocie , to po kiego ch.... tu przyjeżdżocie? ....
- ciągłego uczestniczenia w "wyścigu szczurów' -praca,praca,praca, a króciutki urlop to taka "marcheweczka"
- pogody -bo jak mam upragnione "wolne" i jestem w górach to akurat musi padać.....
Małego domku w górach mieć nie chcę, bo mnie nie stać na jego utrzymanie. Lepszy pensjonat dający "chlebek i bułki" z tysięcy takich jak ja......a góry będą tam gdzie być powinny -najbliżej .
Seba.
Widzę ,że udało mi się Was "pobudzić" do działań -to trochę rozwinę ten temat ,żeby nie było ,że wypalam z czymś "ni z gruszki,ni z pietruszki"...
Tak na serio to "marzenie" męczy mnie już od dobrych paru lat , bo mam dosyć:
- bycia zależnym od odległości od Zakopca
- wynajmowania lokum (kombinowania gdzie lepiej,taniej itd.,itp.)
- bycia jedną z setek tysięcy "dojnych krów" istotnych dla funkcjonowania góralskiego pseudofolkloru (tak ,tak moi mili -dla mnie góralszczyzna zamyka się w górolskim powiedzeniu " Skoro dutków ni mocie , to po kiego ch.... tu przyjeżdżocie? ....
- ciągłego uczestniczenia w "wyścigu szczurów' -praca,praca,praca, a króciutki urlop to taka "marcheweczka"
- pogody -bo jak mam upragnione "wolne" i jestem w górach to akurat musi padać.....
Małego domku w górach mieć nie chcę, bo mnie nie stać na jego utrzymanie. Lepszy pensjonat dający "chlebek i bułki" z tysięcy takich jak ja......a góry będą tam gdzie być powinny -najbliżej .
Seba.
Jak już będziecie chcieli przejść od słów do czynów to mogę wam służyć pomocą prawną. Trzeba by jakąś spółeczkę w tym celu założyć
Bardziej serio: jeśli ktoś naprawdę chce, to trzeba dobrze poszukać, bo jest na Podhalu nieco domów opuszczonych przez ludzi, którzy wyjechali do Stanów. W zeszły czwartek oglądałem taki drewniany domek w Gliczarowie Górnym, ale miał mankament - nie było widoku na Tatry. Myślę, że taki dom można stosunkowo tanio kupić. Ale kto go będzie utrzymywać i pilnować?
Pomysł jest interesujący. Jest w necie parę agencji nieruchomości z Zakopanego, więc można zawsze zrobić wstępne rozeznanie.
pozdrawiam
Marcys
Bardziej serio: jeśli ktoś naprawdę chce, to trzeba dobrze poszukać, bo jest na Podhalu nieco domów opuszczonych przez ludzi, którzy wyjechali do Stanów. W zeszły czwartek oglądałem taki drewniany domek w Gliczarowie Górnym, ale miał mankament - nie było widoku na Tatry. Myślę, że taki dom można stosunkowo tanio kupić. Ale kto go będzie utrzymywać i pilnować?
Pomysł jest interesujący. Jest w necie parę agencji nieruchomości z Zakopanego, więc można zawsze zrobić wstępne rozeznanie.
pozdrawiam
Marcys
Było by super co rano budzić się, a za oknem Taterki
Planować wypady i realizować je przy ładnej pogodzie, a nie jak w większości przypadków w deszczu albo śniegu.
Jeżeli to marzenie ma zamienić się w rzeczywistość to jestem do dyspozycji.
Mechaniką, stolarką i budowlanką mogę się zająć. A i elektryką też.
pozdr
Planować wypady i realizować je przy ładnej pogodzie, a nie jak w większości przypadków w deszczu albo śniegu.
Jeżeli to marzenie ma zamienić się w rzeczywistość to jestem do dyspozycji.
Mechaniką, stolarką i budowlanką mogę się zająć. A i elektryką też.
pozdr
To co zabieramy się do organizacji? Każdy musiałby zadeklarować jakąś wartość inwestycji, wtedy będziemy wiedzieć czy możemy kupić duży hotel, pensjonat, mały domek albo tylko kawałek pola ze sławojką
Oczywiście sławojka z widokiem na góry 
Bo jak byśmy mieli tak tylko fantazjować, to wicie rozumicie... Lepiej wziąć się do roboty. A w Gliczarowie gość kupił kawał pola i postawił na nim kilka małych domków pod wynajem. Konkurencja rośnie!
pozdrawiam
Marcys
Bo jak byśmy mieli tak tylko fantazjować, to wicie rozumicie... Lepiej wziąć się do roboty. A w Gliczarowie gość kupił kawał pola i postawił na nim kilka małych domków pod wynajem. Konkurencja rośnie!
pozdrawiam
Marcys





