Tak jest, w XIX wieku był cholerny dobrobyt.mefistofeles pisze:Kiedyś bylo to porste - był dobrobyt ludzie mieli dzieci
Wybory - wyniki
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
To nie tak. Oni chętnie przejmują zdobycze naszej techniki, nauki. To jednakże nie przeszkadza im nami gardzić i jak przyjdzie co do czego poderżnąć nam gardła.Janek pisze: No niezupełnie - szpital onkologiczny w Ammanie widziałem co prawda tylko z zewnątrz - ale mogę powiedzieć - imponuje.
Patrzysz z dzisiejszej perspktywy. Wtedy przede wszystkim zaczęła się zmniejszać umieralność, która dotąd regulowała przyrost naturalny. Ale tez warto pamiętać - w XIX wieku było mało wojen. Po burzliwych wiekach XVII i XVIII w XIX był względny spokój, zaczęła rozwijać się na potęgę gospodarka, przemysł. Zaczął się proces zacierania różnic klasowych, pochodzenie przestało determinowac przyszły los człowieka.Janek pisze:Tak jest, w XIX wieku był cholerny dobrobyt.
I tu jedna uwaga - to co zabiło dzietność w Europie to między innymi sprawny system emerytalny. Wczesniej jak cżłowke chciał mic na starość co do gęby włożyc musiał miec dzieci. Teraz tez musi, ale ta odpowiedzialność się rozmywa na całe społeczeństwo, przez co przestaje byc oczywista dla każdego.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
- ketivv
-

- Posty: 951
- Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
- Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)
pamiętać tez należy, że dzieci szybko trafiały do pracy, ulegały wypadkom po których stawały się bezużytecznemefistofeles pisze:Patrzysz z dzisiejszej perspktywy. Wtedy przede wszystkim zaczęła się zmniejszać umieralność, która dotąd regulowała przyrost naturalny. Ale tez warto pamiętać - w XIX wieku było mało wojen
"obyś żył w ciekawych czasach" no to żyjemy w czasach kiedy Europa traci na znaczeniu
dorabiają się inni, maja ku temu prawo - tak jak i my Polacy
Cholera, od urodzenia żyję w ciekawych czasach, Janek na pewno też.ketivv pisze:
"obyś żył w ciekawych czasach" no to żyjemy w czasach kiedy Europa traci na znaczeniu
dorabiają się inni, maja ku temu prawo - tak jak i my Polacy
A pamiętam jak byliśmy u kumpla na wódce dokładnie 30 lat i jakieś dwa tygodnie temu i powiedział dokładnie to samo.
Po czym zauważył, że ma w piwnicy beczkę benzyny i jakby weszli ruscy to można robić koktajle mołotowa.
Jakoś jestem optymistką "nigdy tak nie było aby jakoś nie było", a przeżyliśmy i ja osobiście - i tym bardziej Polacy jako naród czasy znacznie gorsze.
Basia
- ketivv
-

- Posty: 951
- Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
- Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)
trudno się nie zgodzić, człowiek szybko przyzwyczaja się do lepszych warunków wolniej akceptuje gorszeBasia Z. pisze:Jakoś jestem optymistką "nigdy tak nie było aby jakoś nie było", a przeżyliśmy i ja osobiście - i tym bardziej Polacy jako naród czasy znacznie gorsze
nam zaledwie dano polizać ciasto ci na zachodzie ciastko na deser mieli już od pokoleń i nagle może go nie być
inne czasy inne realia inne problemy
Ano przeżyliśmy, choć parę a może nawet parenaście razy było nie klawo. I najbardziej mnie w tej chwili bawi to, że największym prorokiem klęski jest tutaj facet, którego w 1981 chyba nie było na świecie a w 1989 miał może trzy albo cztery lata a potem już przecież poszło z górki co wcale nie znaczy, że po maśle.Basia Z. pisze:Jakoś jestem optymistką "nigdy tak nie było aby jakoś nie było", a przeżyliśmy i ja osobiście - i tym bardziej Polacy jako naród czasy znacznie gorsze.
Kolega Mefisto trochę przypomina mi jedną ciotkę, co to przychodziła do mamy narzekać. Za każdym razem jak przychodziła, to obwieszczała, że napewno już ostatni raz, bo wie z całą pewnością, że zostanie aresztowana, a to z powodu, że jej mąż, oficer, zresztą niskiego stopnia został po wojnie w Anglii. No i cholera, jakoś ją nie aresztowano, więc zmieniła wersję - wujaszek nie wraca bo zostałby aresztowany. Było to nawet możliwe bo takie przypadki bywały, prawda jednak była znacznie bardziej prozaiczna - wujaszek sobie znalazł w Anglii nową kobietę, byli bezdzietni, nikomu krzywdy nie zrobił, a i tak z ciotką przed wojną 8 lat wytrzymał, za co powinien dostać Virtuti Militari.
Ale wracając do mnie. Ciotka była pełna czarnych przeczuć odnośnie mojej przyszłości. Szkołę podstawową raczej komuniści dadzą mnie skończyć bo potrzebują siły roboczej umiejącej czytać, ale do liceum na pewno się nie dostanę. Dostałem się, do najlepszego w mieście.Potem miałem się nie dostać na studia,bo przecież komuniści itd. Dostałem się, skończyłem. Krótko później ciotka uderzyła w kalendarz, przykro powiedzieć ale nie byłem specjalnie zmartwiony, bo kto lubi wyrocznię wieszczącą tylko złe wiadomości.
Jestem gorszego sortu...
I o to chodzi - bezrobocie Włocha to 4 tysie. Dlaczego Włoch czy śmierdzący leń z Portugalii czy Grecji nie może zarabiać mniej? O co chodzi ? Jaka zbiórka pieniędzy? Dlaczego wszyscy dorabiają skomplikowane ideologie kiedy to wszystko jest tak tragicznie nielogiczne?trudno się nie zgodzić, człowiek szybko przyzwyczaja się do lepszych warunków wolniej akceptuje gorsze
nam zaledwie dano polizać ciasto ci na zachodzie ciastko na deser mieli już od pokoleń i nagle może go nie być
G.
Szanowny Kolego - elementarny brak wiedzy ekonomicznej. Tu wcale nie chodzi o tego Włocha czy Greka. Świat jest globalną wioską. Niestety. Nasza GPW podążą za giełdą nowojorską lub frankfurcką. U nich spada, u nas spada. U nich rośnie, u nas rośnie. Możesz oczywiście powiedzieć - a co to mnie obchodzi, ja nie gram na giełdzie. Pozór, grasz! Bo jej wyniki ciążą na wynikach Twojego pracodawcy, na kursie złotówki bo to cena benzyny, na wysokości Twojej przyszłej emerytury, bo część Twoich składek jest inwestowana w papiery wartościowe itd itd. A wszystko od sierpnia leci w dół i już dostałeś po tyłku. I będziesz dostawał tak długo aż się nastroje na giełdach nie uspokoją. I do tego potrzebny jest ten plan.Gabriel pisze: o to chodzi - bezrobocie Włocha to 4 tysie. Dlaczego Włoch czy śmierdzący leń z Portugalii czy Grecji nie może zarabiać mniej? O co chodzi ? Jaka zbiórka pieniędzy? Dlaczego wszyscy dorabiają skomplikowane ideologie kiedy to wszystko jest tak tragicznie nielogiczne?
G.
Jestem gorszego sortu...
Kto nie oglądał dzisiaj posła Palikota w Sejmie podczas dyskusji budżetowej niech żałuje. Był świetnie przygotowany, operował cyframi i wypunktował Rostowskiego bezbłędnie, szczególnie w sferze dochodów budżetu. Jak Rostowskiemu przyjdzie korygować budżet za pół roku to nie chciałbym być w jego skórze bo mu wtedy Palikot powie - "a nie mówiłem". Na tle Palikota wystąpienie posłanki Szydło w imieniu PiS było wręcz żałosne i było "popisem" niekompentencji. Poseł Palikot pokazał na czym polega funkcja opozycji i moim zdaniem darmo kasy w Sejmie nie bierze.
Jestem gorszego sortu...
Ale też bardzo szybko się dostosowuje do warunków gorszych.ketivv pisze:trudno się nie zgodzić, człowiek szybko przyzwyczaja się do lepszych warunków wolniej akceptuje gorszeBasia Z. pisze:Jakoś jestem optymistką "nigdy tak nie było aby jakoś nie było", a przeżyliśmy i ja osobiście - i tym bardziej Polacy jako naród czasy znacznie gorsze
Na prawdę bardzo szybko, jeżeli jest taka konieczność.
Moja Babcia - przed wojną żona świetnie uposażonego inżyniera, która nigdy nie pracowała, a tylko prowadziła dom przy pomocy dwóch służących i brała udział w przyjęciach, po ucieczce w roku 1939 ze Śląska do Warszawy żyła z handlu na bazarze i w ten sposób utrzymywała całą rodzinę, w tym męża, który kompletnie się załamał.
Miała własne piękne futro z karakułów, stała w tym futrze na bazarze i sprzedawała rzeczy sąsiadów, którzy się tego wstydzili, podając je jako własne.
A ponieważ wyglądała "po pańsku" ludzie woleli kupować od niej niż od standardowych przekupek.
W końcu musiała sprzedać i to futro.
Potem mąż (czyli mój Dziadek) tez jakoś zebrał się w kupę i podjął pracę, nie w swoim zawodzie ale miał jakieś dochody.
Tyle nieszczęść spadło na zwykłych, biednych ludzi , czyta się o tym w książkach - i większość przeżyła i zły okres ich wzmocnił.
Z lat znacznie późniejszych, ze swojej osobistej pamięci pamietam tylko "zdobywanie" każdej drobnej nawet rzeczy, począwszy od soczków dla niemowląt poprzez pieluszki, po podpaski, papier toaletowy i rajstopy.
Ale za to - jaka radość była kiedy się wreszcie coś cennego kupiło !
Nie wspominam tego wcale jakoś źle, tragicznie, wręcz przeciwnie - czuło się że całe społeczeństwo jest zjednoczone przeciwko "czerwonym" i w tej jedności, solidarności bez wielkich słów była siła.
Wszystkie podziały przyszły później i mnie osobiście najbardziej jest przykro z tego powodu, że ktoś usiłuje postawić innych "tam gdzie było ZOMO", tak jakby zazdrościł im zasług.
Basia
Bardzo to trafnie określił w TVN24 pan Zbigniew Janas, kiedyś topowy działacz Solidarności z Mazowsza - powiedział mniej więcej tak - wokół prezesa Kaczyńskiego oraz Ziobry kręci się sporo młodych ludzi, którzy ze względów biologicznych (wiek) nie mieli szans sobie powojować z komunizmem i teraz próbują to sobie "odrobić" wymyślając urojonych komunistów oraz śpiewając chóralnie - "Ojczyznę, wolność, racz nam zwrócić Panie".Basia Z. pisze:Wszystkie podziały przyszły później i mnie osobiście najbardziej jest przykro z tego powodu, że ktoś usiłuje postawić innych "tam gdzie było ZOMO", tak jakby zazdrościł im zasług.
Przyznam się Basiu, że widząc tą hałaśliwą hołotę zbiera mi się na wymioty. To już stanowczo wolę tych cwaniaków z PO. którzy, nie pokrzykują, nie wyśpiewują, tylko biegają wokół interesu, zresztą ci z PiS też to robią tylko bardziej po cichu.
W czasie stanu wojennego na murach pojawiał się taki wierszyk - "Wracaj Edziu do koryta, lepszy złodziej niż bandyta". Zabawne, ale ten wierszyk nabrał nowego sensu. Aby z firmy coś skręcić dla siebie to ta firma musi działać sprawnie, czyli z pożytkiem społecznym, z firmy niesprawnej nie ma nikt pożytku, bo w niej nie ma co skręcić. Wiem, że to cyniczne ale tak jest od kilku tysięcy lat.
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Na rosnącej popularności radyklanych islamskich ideologii wśród muzułmańskiej młodzieży. Często młode pokolenia,ludzie, którzy urodzili się w Europie są bardziej radyklani od swoich rodziców. Zobacz sobie statystykę np tzw. morderstw honorowych. Zresztą - co niby możemy imzaoferować? Rozpasanie seksualne? To ich nie rusza. Konsumpcjonizm? Walkę z religią? Prawa człowieka? To wszystko jest im obce tak jak nam obcy jest szariat. Róznica taka, że oni mają dzieci, dużo dzieci. Zaś rdzenni europejczycy nie.andy67 pisze:A na czym to kolega opiera tę śmiałą teorię ?
I tu sie kolga myli. Jedno wynika z drugiego. Np dzisiejszy świat islamu jest niezdolny do rozwoju technicznego z powodów religijnych, ale mają nad nami przewagę motywacji, Im się chce, my patrzymy tylko by nie było nam gorzej, dbamy o doczesność, o "tu i teraz". Oni mają to gdzieś, sągotowi poświęcić wszystko co mają w imię świętej wojny, w imie Proroka, w imię swoich wartości - tacyludzie zawsze zwyciężą tych którzy sami nie wiedzą czego chcą. Upadek zachodniej cywilizacji mozna porównać do upadku Rzymu.Janek pisze: Kolega po prostu myli systemy ideowe z cywilizacją. A cywilizacja to sfera raczej techniczna niż ideowa.
Wybacz, ale nie rozumiem. Popraw nawiasowanie, albo wyraź się jaśniej.gb pisze:Wymierają ludzie (starsi) zaliczający siebie samych (bądź też zaliczani przez innych) do przedstawicieli jakiegoś - w sumie sztucznie stworzonego - państwa (bo już nie narodu w sensie nazywy typu "niemiec" "francuz".
To juz - wybacz - totalny odlot. Póki co tendencje są odwrotne, nie widze ruchów dążacych do łaczenia się, raczej przeciwne. Chyba, że mówimy o perspektywie 1000 lat, ale trudno prognozować co będzie za taki szmat czasu.gb pisze:Być może na takich kontynentach jak Ameryka Północna, Południowa powstanie jedna "fedreacja ludzka", być może dwie. Kontynent euroazjatycki to zapewnie będą trzy federacje - wschodnia, zachodnia i południowa - naturalne granice łańcuchów górskich taki "podział" ułatwią. Podobnie w Afryce - góra dwie "federacje".
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Zacznijmy od definicji narodu - co to takiego? Najbardziej czytelnym wyznacznikiem jest język. I co - w takiej Kenii jest w użyciu kilka języków miejscowych i jeden powszechnie używany czyli angielski. Spory procent to Hindusi. Czy można powiedzieć, że istnieje naród kenijski.To juz - wybacz - totalny odlot. Póki co tendencje są odwrotne, nie widze ruchów dążacych do łaczenia się, raczej przeciwne. Chyba, że mówimy o perspektywie 1000 lat, ale trudno prognozować co będzie za taki szmat czasu.
_________________
W Ameryce Płd. w powszechnym obiegu są dwa języki - portugalski i hiszpański, narzecza miejscowe w absolutnym zaniku, granice krajów absolutnie sztuczne. Czy istnieje naród brazylijski, argentyński, chilijski, kolumbijski itd. ?
Czy Rosję zamieszkują sami Rosjanie?
W Stanach Zjednoczonych melanż narodowościowy sam siebie nazwał Amerykanami. A przecież to nazwa kontynentu? W tej chwili jeszcze większość używa na codzień języka angielskiego jednakowoż przy aktualnych trendach demograficznych za niewiele lat będzie przeważał język hiszpański.
Państwa narodowe to przeżytek.
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
może tak, może nie. Jeśli tak to same zaczną zanikać i będzie to proces oddolny. Jesli nie to jak ktoś spróbuje na siłę je likwidować marnie skończy.Janek pisze:Państwa narodowe to przeżytek.
Trudno to zdefiniować, bo różne narody róznie powstawały. Ale nie mozna negować faktu ich istnienia i faktu, że w obecnej chwili to wspólnota narodowa jest jest głównym spoiwem społeczności. Kiedyś było inaczej, możliwe,że kiedyś też będzie inaczej. Ale teraz jest tak jak jest.Janek pisze:Zacznijmy od definicji narodu - co to takiego?
Wiesz czym rózni się prawica od lewicy, czy też szerzej - konserwatyści od rewolucjonistów? Ci pierwsi zdają sobie sprawę, że prawa rządzące społecznościami ludzkimi możemy jedynie odkrywać, nie mamy mocy ich dowolnie kształtować. Rewolucjoniści zas chcą dopasowywać masy ludzkiej do róznych górnolotnych idei, co zwykle kończy się mniejsza lub większą rzezią tych co do idei nie pasują.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
No i chwalić Boga, że trochę tych rewolucjonistów było bo byśmy nadal siedzieli w jaskini.mefistofeles pisze:Ci pierwsi zdają sobie sprawę, że prawa rządzące społecznościami ludzkimi możemy jedynie odkrywać, nie mamy mocy ich dowolnie kształtować.
Tomek - Ty się zastanów chwilę nad tym co piszesz bo Cię już to "Uważam rze" tak zżarło, że aż się płakać chce - toż każdy wynalazca jest rewolucjonistą. Czy internet nie był rewolucją nie tyle w technice co mentalności? Przecież w tym pracujesz, powinieneś wiedzieć. Internet bardziej poprzewracał granice państwowe niż wszystkie układy z Schengen na czele.
Jestem gorszego sortu...
gb pisze:oplułem kawą klawiaturę... uprzedzaj wcześniej - będę pluł na inne przedmiotyandy67 pisze:A swoją drogą Jaruzelski to miał szczęście że przyszły Prezes akurat spał gdy wprowadzano stan wojenny![]()
No pech - na Powstanie nie zdążył się urodzić, zaś na stan wojenny zaspał. A taki przecież bojowy człowiek z niego.
W sumie jak spojrzeć nieco poważniej to o ile Jaruzelski miał w tym wypadku szczęście
Gdyby się był wtedy obudził na czas, niewątpliwie poniósłby bohaterską śmierć pod jakimś czołgiem i poza (być może) tablicą pamiątkową mielibyśmy z nim spokój. A tak to musi teraz dzielny Prezes nadrabiać nieodbytą na czas "walkę z komuną" (cokolwiek to znaczy) itp. I tu występuje klasyczna sytuacja, znana z literatury - im mniej tej "komuny"(czy czego tam jeszcze), jest tym bardziej Prezes z nią walczy.
ps - zamiast "komuny" można oczywiście wstawić "Niemców", "Rosjan", "wszechpotężny układ", "przemysł nienawiści" - czy co tam akurat Prezes łaskawie weźmie na celownik.
Każdemu jego Everest...


