COFFEE AND CIGARETTES

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
Adamires

-#4
Posty: 370
Rejestracja: sob 21 lut, 2004
Lokalizacja: Koszalin

Post autor: Adamires »

Kawa potrzebuje czasu.
Pierwsza jest niedobra,ale kazda nastepna smakuje coraz bardziej.
Ja rok przekonywalem sie do kawy,a teraz zycia bez kawy nie widze.

pozdr
Adamires
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Probować probowalem, przekonac mie nie przekonacie ale zastanawialiscie sie co to dla osoby nie pijacej kawy znaczy gadac z taka, co wypila od rana do 10/11 jush ze 2/3 ?? Masakra, wole dym fajkowy :P
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

aska w innym wątku o objawach choroby wysokosciowej pisze:galpoujące stada koni, budki z colą, upał +30 stopni :D
a może to wcale nie choroba, tylko świadoma używka ;)
Dość ciężko o nią w Tatrach, ale już w wyższych górach łatwiej
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Tak sobie zajrzałem (pierwszy raz?) na statystyki i zastanawiam sie czy coś się zmieniło w kwestii palenia naszych forumowiczów. Czy "doszli" jacyś nowi nałogowcy? ;-) :-)

Ps. Może ktoś rzucił ten nałóg w ostatnim czasie. :think:
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Czesiek pisze:czy coś się zmieniło w kwestii palenia naszych forumowiczów
aaa.. no właśnie... LUKI spowiadaj się :D
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

a to gdzieś należy się spowiadać z ilości spalonych papierosów?
zaskoczony jestem , no i jak widac niedokładny w czytaniu
Luki

-#5
Posty: 830
Rejestracja: pn 15 mar, 2004
Lokalizacja: Otwock

Post autor: Luki »

IW napisała
aaa.. no właśnie... LUKI spowiadaj się happy




nie paliłem ;) nie palę :D i nie będę palił :think:
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

Luki ... a co stosujesz w zamian ... w końcu suma nałogów w człeku jest constans. jeden nałóg rzuciłeś musisz wpaść w inny
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Kert pisze:a co stosujesz w zamian
Łaciate? ;)
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

Mariusz pisze:Łaciate
nowa używka?
(nie)codziennie fota z Tatr - www
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Luki pisze:i nie będę palił
:-) :-) :-)
Trzymam (w myślach ;-)) kciuki - Luki :-)
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

Czesławie jesteś następnym /kandydatem do rzucenia palenia. Co do sumy nałogów, to nie musi być stała, to prosta droga do tego, żeby była to krzywa rosnąca. Jest coś w genach , coś co powoduje, że jedni łatwo się uzależniają , inni dużo trudniej. Luki trymam kciuki; nie za Ciebie tylko za Lucę, To reudny okres dla rodziny. Na szczęście samo odtrucie nie trwa za długo. Prawdziwe schody zaczynają się potem. Przodomózgowie, a może i tyło przyzwyczaja się do pewnych zachowań i za jasną cholerę nie chce z nich zrezygnować; papierosek po obiadku, przy kawce, o innych , bardziej wysokooktanowych okazjach nie wspoomnę, tro są prawdziwe problemy, z którymi trzeba jakoś dać sobie radę. / To mówię ja: nędzny, dożywotni nnikotynista od czterech lat bez papierosa/ Palaczem bowiem, jest się przez całe życie, albo czynnym, albo biernym czyt. niepalącym ale zawsze paaczem kto o tym nie pamieta wraca. NMikomu tego nie zyczę, naprawdępozrawiam rzucających /i powstrzymujacych sie od palenia./
PS. Ton posta jest może i kategoryczny, ale rzucałem kilka ładnych razy więc mam jakieś pojęcie
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

Andrzej Krystoszyk pisze:Jest coś w genach , coś co powoduje, że jedni łatwo się uzależniają , inni dużo trudniej
i właśnie dlatego Andrzeju suma nałogów u danego osobnika jest stała, oczywiście inna dla różnych ludzi.
(nie)codziennie fota z Tatr - www
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

Szkoda, że dopiero tak późno natrafiłem na ten temat, chciałem nawet podobny założyć (miał się tylko ograniczać do PAPEROSÓW W GÓRACH i być w „Wszystko o Tatrach” a nie w „Hyde parku”), lecz najpierw przeszukałem „archiwum” no i znalazłem. Szkoda tylko, że tak późno, bo Mefisto miałby w mojej osobie sprzymierzeńca.
Sam nie palę, palaczy w życiu codziennym toleruję – bo muszę (choć większość z moich znajomych nie pali i nie jest to bynajmniej tylko kilka osób), ale szlag mnie trafia, gdy uciekam z tego zadymionego Śląska w Tatry, zziajany wchodzę na szczyt a tam czeka na mnie komitet powitalny składający się z kilku dymiących gości! :( Przeczytałem Wasze posty i choć nie jestem skłonny do tak radykalnych posunięć jak Mefisto ;) , to rozumiem jego niechęć. Apeluję więc do wszystkich palących w górach: dajcie innym pooddychać świeżym powietrzem! I nie przekonują mnie argumenty, że można siedzieć sobie np. na Kościelcu i wypuszczać dymek w inną stronę.

Mariusz, proponuję przeprowadzenie ankiety nt.: „czy przeszkadza mi palenie papierosów w górach”

Niepalący! Nie dajcie się przekrzyczeć palaczom!!!
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

AdiK - bez ankiety poproszę :)
Palący lub uzywający inaczej i tak bedą to robić, a przez kilka wątków tutaj przewinęło się , że mają to robić w sposób nieprzeszkadzający innym plus górom ( te pety znoszone na dół)
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

Wiesz Kert, sęk w tym, że większości (nie mówię, że wszystkim) palaczy wydaje się, że ich "kopcenie" nikomu nie przeszkadza (a przynajmniej nie powinno przeszkadzać). Ja nie chcę walczyć z tym zjawiskiem społecznym, mnie tylko chodzi o to żeby "turysto-palacze" zrozumieli, że tak nie jest i żeby wyeliminować to zjawisko przynajmniej z obszaru Tatr.
Kert pisze:bez ankiety poproszę
...a może jednak... :think: ;)
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

AdiK pisze:wyeliminować to zjawisko przynajmniej z obszaru Tatr.
Adik - nie gniewaj się - ale Ty chyba śnisz? :think:
Jacek Venom

-#6
Posty: 1113
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: Kutno

Post autor: Jacek Venom »

nie walczymy z wiatrakami i nie wyolbrzymiajmy problemu . Przecież to otwarty teren i wolny kraj . Może nie stosujemy też dezodorantów itd itd bo to przecież Tatry a dezodorant to detergenty .
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Jacek Venom pisze:Może nie stosujemy też dezodorantów itd itd bo to przecież Tatry a dezodorant to detergenty .
Ostatni (drugi) mój pobyt na Kościelcu wyróżnił sie między innymi zapachem (co prawda ładnym - ale nie w Górach) dezodorantu.
Dwóch młodych chłopaków wbiegło i zbiegło z niego szybciutko, ale zapach pozostawał jeszcze długo. Chyba dłużej niż dym z papierosa. :))
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

Czesiek pisze:ale Ty chyba śnisz?
...wiesz Czesiu czasami sny się spełniają, :think: a jak się jeszcze bardzo chce...
Jacek Venom pisze:nie walczymy z wiatrakami
pytanie: czy chcemy walczyć i czy wogóle nam na tym zależy, bo jeśli nie, to rzeczywiście - po co walczyć?
Jacek Venom pisze:a dezodorant to detergenty
...hmmm... :think:
ODPOWIEDZ