Podczas zwrotu refundacji do apteki NFZ zrobi wszystko żeby tej refundacji nie oddać. Jeśli w danym pakiecie pojawi się jedna błędna (według NFZ) recepta, cała refundacja jest wstrzymana. Apteka może stracić płynność finansową. NFZ ma to jednak w dupie. Stosuje to jak karę, po to żeby następnym razem apteka bała się dorzucać do refundowanej puli recepte, która ma jakiekolwiek nikłe prawdopodobieństwo odrzucenia. Tak NFZ "oszczędza".komorfil pisze:Dlaczego?
Rozpoznanie od specjalisty nie na tym papierze. Brak czytelnej daty na druku z rozpoznaniem. Zły rozmiar recepty (tak, rozporządzenia regulują zakres długości i szerokości recepty, nieprawidłowa wymiarowo recepta nie podlega refundacji, w razie jej realizacji lekarz zwraca koszty refundacji). Napis "Wwa" zamiast "Warszawa" w adresie. Itp.
To nie jest coś co będzie od stycznia. To się dzieje od jakichś 3 lat!
Ponoć wielu lekarzy zarzeka się, że nie podpiszą umowy z NFZ po Nowym Roku, bo nie chcą ściągać kryminału na siebie. Farmaceuta ma już gorszą sytuację.
Tak, czy siak może się okazać, ze za jakiś czas nie będzie żadnych refundowanych leków, bo nikt ich nie będzie wypisywał. Szkoda tylko, że na te refundacje idą nasze pieniądze.





