Kolarski faworyt

Wycieczki, polecane trasy, relacje, sprzęt i ekwipunek.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

andy67 pisze:Trochę żenująco to wyglądało jak lider strofował uciekiniera że "nie tak się umawialiśmy".
W końcu za coś ci panowie biorą pieniążki, czyż nie ?
No ale może się mylę..
Nie widziałem tego etapu. Zależy czy lider strofował uciekiniera będącego w jego grupie.
"Małżeństwo jest szkołą średnią przyjemności i uniwersytetem rezygnacji" - Tennessee Williams
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

Na jakimś portalu Lublinianie proszę Rzeszowiaków aby zbojkotowali metę i nie przyszli oglądać tych zawodowców
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Keczup pisze:
andy67 pisze:Trochę żenująco to wyglądało jak lider strofował uciekiniera że "nie tak się umawialiśmy".
W końcu za coś ci panowie biorą pieniążki, czyż nie ?
No ale może się mylę..
Nie widziałem tego etapu. Zależy czy lider strofował uciekiniera będącego w jego grupie.
Chyba nie był z jego grupy - ale głowy nie dam. W każdym razie odjechał sobie do przodu, za nim pogonił lider i po krótkim dialogu obaj powrócili grzecznie na łono peletonu.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Keczup pisze:Zależy czy lider strofował uciekiniera będącego w jego grupie.
nie był.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

andy67 pisze:Żeby nie tworzyć nowego wątku to tutaj.
Coś słyszałem w radiu że TdP w tym roku będzie przez Głodówkę i Murzasichle przejeżdżał - z metą na Krupówkach.
Chyba obejrzę transmisję z tego etapu :)
No i znowu skrócili "zawodowcom" etap - bo zimno.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

Ponoć skracają tylko do Zakopanego bo potem każdy kolarz ma zagwarantowana baranicę i bedzie mu już ciepło.
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Pod Wielką Krokwią jest finisz, można by się przebrać i załapać na tą darmową baranicę
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

manfred pisze:Ponoć skracają tylko do Zakopanego bo potem każdy kolarz ma zagwarantowana baranicę i bedzie mu już ciepło.
A Ty nie jesteś na trasie ?
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

Nie ja musiałem baranice szyć :D
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

No to się porobiło, kto by się spodziewał:
- Mając mnie u boku Alberto Contador jest dziś najlepszym kolarzem świata - powiedział Lance Armstrong o swoim hiszpańskim koledze z zespołu Astana. Jeszcze większą sensacją jest to, że Amerykanin nie wykluczył, że startując w Tour de France będzie pracował na sukces Hiszpana, odpuszczając walkę o ósmy tytuł dla siebie
http://www.sport.pl/kolarstwo/1,64993,6 ... wiata.html
"Małżeństwo jest szkołą średnią przyjemności i uniwersytetem rezygnacji" - Tennessee Williams
Gość

Post autor: Gość »

artur pisze:Bo Ulrich w ogóle nie potrafił finiszować, zresztą nia ma się co dziwć przy jego stylu jazdy (bardzo twarde przełożenia, niska kadencja).

A jeśli chodzi o Szurkowskiego, to on sie ścigał z półamatorami z krajów socjalistycznych i na ich tle faktycznie był rewelacyjny. Jednak raz wystartował w Giro i niby miał walczyć o zwycięstwo z Merckxem, ale zebrał straszny łomot, chyba nawet wycofał się, bo miał tak dużą stratę.
Proszę nie zmyślać szanowny Arturze:) Szurkowski nigdy nie dostał zgody na ściganie się w gronie zawodowców i nigdy nie jechał w Giro d'Italia nie mógł więc przegrać tego wyścigu skoro w nim nie startował.
Zapewne chodzi o wyścig Paryż Nicea w 1974 roku, gdzie zaproszono reprezentację Polski, która gościnnie pojechała wyjeżdżając prosto z polskiej zimy. Szurkowski nie zapowiadał walki o wygranie wyścigu z Merckxem (zupełnie nie ten moment sezonu) tylko chęć wygrania jednego, może dwóch etapów. Wyścig przebiegał pod znakiem rywalizacji Merckxa i Szurkowskiego na finiszach etapów. Ryszard Szurkowski dwa razy był na podium etapów (dwa razy minimalnie przegrał finisze z Eddym, raz wygrał) i zrobił olbrzymie wrażenie. Prawda jest taka, że de facto były wtedy dwa kolarstwa. Dwie tęczowe koszulki, dwa wielkie toury dla dwóch części Europy. Ani Szurkowski nigdy na serio nie ścigał się z czołówką zachodniej Europy (tylko z utalentowaną młodzieżą), ani Merckx nie ścigał się nigdy na serio z Europą Wschodnią. Mało kto wie, że organizatorzy wyścigów zawodowych mieli ochotę na otwarcie swoich wyścigów na "amatorów" z Demoludów już w latach 70tych, ale dość ostrą walkę temu pomysłowi wydały kolarskie związki zawodowe, wtedy bardzo silne. Pewnie połączenie peletonów nastąpiło by już w latach 70tych (poza Olimpiadą) gdyby nie to, a nie aż w 1996 roku.
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

"Za trzy tygodnie ruch na Podtatrzu na jeden dzień zostanie zablokowany. W szczycie sezonu, w piątek 7 sierpnia, główne drogi regionu będą na kilka godzin zamknięte, na czas przejazdu peletonu 66. Tour de Pologne. "

Wyrazy współczucia dla jadących w Tatry 7-go sierpnia na 4. kółkach ;)

http://polskatimes.pl/gazetakrakowska/g ... material_1
artur

-#1
Posty: 28
Rejestracja: sob 30 paź, 2004

Post autor: artur »

Słuszna uwaga, to był Paryż - Nicea a nie Giro di Italia. Przepraszam za mój błąd :)

Co do tego bardzo dobrego występu Szurkowskeigo, to bym trochę polemizował. Pierwszy występ był jeszcze jako taki (jedno podium, choc nie omieszkam wspomnieć, że na etapach wyścigów kolarskich liczy się tylko zwycięzca), ale drugi start to już była katastrofa:

http://www.kolarstwo.org.pl/modules.php ... e&sid=2908

Dodam tylko, że Merckx też nie był w tym momencie sezonu, aby walczyc o zwycięstwo (oczywiście nastawiał się na wielkie toury).

Oczywiście to były dwa światy kolarskie - amatorski i zawodowy i niestety prawda jest taka, że polskich kolarzy dzieliła przepaść od profesjonalistów z Zachodu. Ale takie były wtedy realia. Niestey Pan Szurkowski nie może przyjąć tego do wiadomości i swojej porażki w epizodzie w kolarskim peletonie. Notorycznie krytykuje kolarstwo zawodowe, a już w szczególności tych najlepszych, którzy wygrywają wielkie toury (oczywiście najbardziej krytykuje Armstronga). Dlatego też ja jestem zagorzałym krytykiem Szurkowskiego no i przepraszam za to, że brakuje mi obiektywizmu w wypowiedziach na ten temat.

Z wypowiedzi Lecha Piaseckiego i Czesława Langa jakoś nie bije tyle zazdrości i jadu wobec współczesnych najlepszych kolarzy
Awatar użytkownika
Barek

-#5
Posty: 688
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Barek »

Awatar użytkownika
Ala

-#5
Posty: 675
Rejestracja: pt 01 sie, 2008
Lokalizacja: i tu i tam

Post autor: Ala »

66. TOUR DE POLOGNE
lubię "popatrzeć" na kolarzy :)
dzisiejszy trzeci etap 225 km na trasie Bielsk Podlaski-Lublin zwyciężył Guarnieri z teamu Liquaigas ...przystojniak ;)
trudny finish przy dużej prędkości chyba 63 km/h
Kapitalny sprint!
jaka impreza ? nic o tym nie wiem
..życie jest piękne :-)
Awatar użytkownika
Ala

-#5
Posty: 675
Rejestracja: pt 01 sie, 2008
Lokalizacja: i tu i tam

Post autor: Ala »

wczorajszy etap najdłuższy 240 km Nałęczów-Rzeszów
pierwszy na mecie Norweg z grupy Columbia Edvald Basson Hagen
jak na razie jechali po nizinach
od dzisiaj meta w Krynicy-Zdroju -etap krótszy "tylko" 163 km
jaka impreza ? nic o tym nie wiem
..życie jest piękne :-)
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Nie wiem czy ktoś z tutejszych kolarzy ogląda tegoroczne Giro. 7 etap nie wyglądał jak wyścig szosowy :D

http://www.steephill.tv/giro-d-italia/#spoiler
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

ciekawa teoria:

http://www.youtube.com/watch?v=8Nd13ARuvVE

Własnie w Trójce ktoś mówił, że to jest wykonalne, bo rowery nie mogą ważyć mniej niz 7 km a nowoczesne materiały pozwalają zaoszczędzić tyle, żeby dało się ten mechanizm ukryć.

http://www.nytimes.com/2010/06/05/sport ... cycle.html
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

ODPOWIEDZ