Wybory - wyniki
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Niezupełnie. Według mnie nalezy wykonac w przeciwną stronę. Poluzować Unię zamiast ją zaciesniać. Zgadzam się z Sikorskim, że jest źle i cokolwiek zrobić będzie lepiej. Nie zgadzam się, że Federacja to najlepsza droga.andy67 pisze:No proszę, czyżby jednak jednak nie takie straszne farmazony plótł Sikorski ?
Zresztą - Sikorski uzył porównania z Jugosławią. Czym była ta Jugosławia? Ano sztucznym państwem tworzonym przez kilka niezbyt lubiących sie narodów. Dopóki było dobrze i żył Tito jakoś to działało. Jak tito umarł a obóz socjalizmu zaczął się sypać (przez co Jugosławia przestała być dl aZachodu atrkacyjna politycznie jako niezależny kraj socjalistyczny) skończyło się krwawą rzezią.
Pójście w stronę Federacji może oznaczac własnie drogę Jugosławii. Na poczatku entuzjazm z korzysci, ale przy kolejnym kryzysie lawina pretensji, która może skutkować wojną. Tego chcemy? Chyba nie. Pakowanie wszystkichdo jednego państwa, tworzenie nowego Związku Socjalistycznych Republik Europejskich dobrze się skończyć nie może.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Kwestia interpretacji. Uczeni w piśmie z Czerskiej, gros tvn'owskich "autorytetów moralnych" et consortes gorąco takim inicjatywom przyklasną.andy67 pisze:No proszę, czyżby jednak jednak nie takie straszne farmazony plótł Sikorski ?
Oddajmy głos "bohaterowi":
"...
Nie jesteśmy jedyną federacją, która stoi przed fundamentalnym pytaniem o swoją przyszłość z powodu zadłużenia. Przed nami drogę tę przeszły dwie do dziś istniejące federacje. Amerykanie przekroczyli punkt, z którego nie ma powrotu, tworząc Stany Zjednoczone, z chwilą gdy rząd federalny przejął odpowiedzialność za długi zaciągnięte przez poszczególne stany podczas Wojny o Niepodległość.
...
Im więcej władzy i legitymizacji przekażemy instytucjom federalnym, tym państwa członkowskie powinny być bardziej utwierdzane w przekonaniu, że niektóre prerogatywy, takie jak szeroko pojęte kwestie: tożsamości narodowej, religii, stylu życia, moralności publicznej oraz stawek podatku dochodowego i podatku VAT, powinny na zawsze pozostać w gestii państw.
...
... z racji rozmiarów i historii Waszego kraju, ponosicie specjalną odpowiedzialność, aby chronić pokój i demokrację na naszym kontynencie.
...
Co, jako minister spraw zagranicznych Polski, uważam za największe zagrożenie dla bezpieczeństwa i dobrobytu Europy dziś, w dniu 28 listopada 2011 roku? Nie jest to terroryzm, nie są to Talibowie, i już na pewno nie są to niemieckie czołgi. Nie są to nawet rosyjskie rakiety, którymi groził Prezydent Miedwiediew, mówiąc, że rozmieści je na granicy Unii Europejskiej. Największym zagrożeniem dla bezpieczeństwa i dobrobytu Polski byłby upadek strefy euro.
I domagam się od Niemiec tego, abyście - dla dobra Waszego i naszego - pomogli tej strefie euro przetrwać i prosperować. Dobrze wiecie, że nikt inny nie jest w stanie tego zrobić. Zapewne jestem pierwszym w historii ministrem spraw zagranicznych Polski, który to powie: Mniej zaczynam się obawiać się niemieckiej potęgi niż niemieckiej bezczynności.
..."
Nie wątpię jednak, że znajdą się protestujący malkontenci. Wśród nich redaktor Stanisław Michalkiewicz (i ta opinia jest mi stosunkowo bliska, choć jeszcze mnie razi np. określenie IV Rzesza):
"
Minister Sikorski pojechał do Niemiec, gdzie wygłosił przemówienie, by korzystając z pretekstu, jakim jest kryzys finansowy w strefie euro, Unia Europejska stała się federacją, na kształt Stanów Zjednoczonych. Ciekawe, kto ministrowi Sikorskiemu to przemówienie napisał, jaki konsyliarz doradził mu, żeby te rewelacje ogłosić akurat w Niemczech i to bez jakiejkolwiek konsultacji z mniej wartościowym tubylczym Sejmem, gdzie zasiada tylu Umiłowanych Przywódców.
Tego, ma się rozumieć, nie wiemy, chociaż z drugiej strony pewne światło na tę sprawę rzuca okoliczność, że Niemcy wprost nie mogą się ministra Sikorskiego nachwalić. Najwyraźniej albo on wyjął im to wszystko z ust, albo - kto wie? - oni włożyli to wszystko w usta ministrowi Sikorskiemu.
...
O cóż zatem chodzi w tym „pogłębieniu integracji” - jak ma konkretnie wyglądać IV Rzesza? Minister Sikorski powiada, że nie chce tak całkiem i do końca likwidacji państw członkowskich. Przeciwnie - pragnie w ich wyłącznej gestii pozostawić sprawy tożsamości, religii, stylu życia, moralności publicznej i częściowo - podatków. Wynika z tego, że takie kwestie, jak obronność, bezpieczeństwo wewnętrzne, wymiar sprawiedliwości i polityka zagraniczna, przeszłyby do kompetencji władz IV Rzeszy. A przecież to właśnie sprawy obronności, bezpieczeństwa wewnętrznego, wymiaru sprawiedliwości i polityki zagranicznej, stanowią istotę działania państwa! Skoro te wszystkie sprawy mają przejść do kompetencji Rzeszy, to znaczy, że tak naprawdę chodzi o formalną już teraz rezygnację z niepodległości państwowej. Bo cóż to znaczy, że w gestii państw członkowskich zostałyby kwestie „tożsamości”? Do pielęgnowania tożsamości wcale nie potrzeba państwa. W XIX wieku Polacy nie mieli własnego państwa, a właśnie wtedy nasza tożsamość ukształtowała się w sposób najpełniejszy
..."
Teraz prośba. Zanim "podniesiesz kamień", nim "chwycisz kij", odpowiedz sobie na proste pytanie:
Jaką masz gwarancję, że w najbliższej przyszłości w RFN nie wygrają wyborów lub nie osiągną koalicyjnie decyzyjnego % głosów w Bundestagu) tzw. rewizjoniści spod znaku różnych wypędzonych ziomkostw?
-
Mało zdjęć z Tatr
-

- Posty: 263
- Rejestracja: śr 13 cze, 2007
- Kontakt:
ta opinia jest mi stosunkowo bliska, choć jeszcze mnie razi np. określenie IV Rzesza
Całkiem niepotrzebnie. Jakoś trzeba ten urzędniczy twór nazywać. I jeżeli teraz narzekamy na na naszych kontrolerów ze służb celnych, skarbowych, zusowskich i tym podobnych to wyobraźmy sobie jak one nam dadzą popalić jeżeli zostaną zorganizowane na wzór NIEMIECKIEGO gestapo.
Przepraszam, nie wkleiłem linka.
http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=2295
http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=2295
taaa jasne ... gestapoMało zdjęć z Tatr pisze:I jeżeli teraz narzekamy na na naszych kontrolerów ze służb celnych, skarbowych, zusowskich i tym podobnych to wyobraźmy sobie jak one nam dadzą popalić jeżeli zostaną zorganizowane na wzór NIEMIECKIEGO gestapo.
Jeden z moich bliskich kolegów założył firmę w Niemczech bo dość miał współpracy z naszymi urzędami - i bardzo sobie chwali.
Ja sam sporo swego czasu pracowałem w Niemczech, i dość często też tam jeżdżę. Jeśli nasze instytucje państwowe będą podążać w kierunku niemieckiego poziomu tychże, to ja nie widzę żadnego problemu.
Przykład najprostszy z możliwych - niemiecka drogówka przede wszystkim służy kierowcom, nasza najchętniej posługuje się suszarką, kamerką itp.
Każdemu jego Everest...
Taką samą jak to że w Polsce podobnej pozycji nie osiągną jakieś nasze skrajnie prawo, lewo czy jakie tam jeszcze ugrupowania.krzysgd pisze:
Teraz prośba. Zanim "podniesiesz kamień", nim "chwycisz kij", odpowiedz sobie na proste pytanie:
Jaką masz gwarancję, że w najbliższej przyszłości w RFN nie wygrają wyborów lub nie osiągną koalicyjnie decyzyjnego % głosów w Bundestagu) tzw. rewizjoniści spod znaku różnych wypędzonych ziomkostw?
Ale jeśli nawet tak się stanie to właśnie bycie w silnie sfederowanej Unii przed różnymi skrajnościami zabezpiecza. Bo raczej nie stanie się tak że różnego rodzaju oszołomy osiągną większość jednocześnie w większości krajów tejże Unii.
Każdemu jego Everest...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Zakładasz, że oszołomy to skrjane lewactwo czy prawactwo. A to nietak. Bo równie niebezpieczni są skrajni wyznawcy nowoczesności, którzy wprowadzają miękki totalitaryzm skzujący np na więzienie za to, że nie lubi sie gejów czy zabierający dzieci za nie posyłanie na lekcje o masturbacji. Ich się boję najbardziej. Co proawda obecnie najbardziej skrajnych reprezentantów tych idei pogoniono (w Angill i pare dni temu w Hiszpanii),ale co napsuli to ich. Wyznwacami podobnych idei jest tez wielu brukselkich eurokratów.andy67 pisze: Ale jeśli nawet tak się stanie to właśnie bycie w silnie sfederowanej Unii przed różnymi skrajnościami zabezpiecza. Bo raczej nie stanie się tak że różnego rodzaju oszołomy osiągną większość jednocześnie w większości krajów tejże Unii.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Ale dla równowagi q Belgi po przeszło rocznych próbach utworzenia rządu wreszcie powstał - z premierem pochodzenia włoskiego, zdeklarowanym gejem.mefistofeles pisze:Co proawda obecnie najbardziej skrajnych reprezentantów tych idei pogoniono (w Angill i pare dni temu w Hiszpanii)
PS.
Wolę sfederowaną Europę, nawet z paroma gejami w rządzie niż dominację ostrych męskich zawodników typu Putin z Moskwy, Kijowa i Mińska, bo ich federacja jest wysoce realna.
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
A co jeśli tą sfederowaną Europę weźmie za mordę jakiś taki Putin? Nawet nie będzie gdzie uciec.Janek pisze:Wolę sfederowaną Europę, nawet z paroma gejami w rządzie niż dominację ostrych męskich zawodników typu Putin z Moskwy, Kijowa i Mińska, bo ich federacja jest wysoce realna.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Macho typu Putin może się pojawić wszędzie - i w federacji i w całkowicie samodzielnym niewielkim państwie (pytanie pomocnicze - czy ktoś kiedykolwiek słyszał o całkowicie samodzielnym niewielkim państwie - ew. podanie przykładu Szwajcarii będzie nieuzasadnione). Druga sprawa - specyfika UE w obecnym składzie 27 państw moim zdaniem całkowicie wyklucza aby wybierany w głosowaniu powszechnym prezydent Stanów Zjednoczonych Europy był Niemcem, Francuzem lub Anglikiem.mefistofeles pisze:A co jeśli tą sfederowaną Europę weźmie za mordę jakiś taki Putin?
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Ale w dużym może narobic większych szkód.Janek pisze: Macho typu Putin może się pojawić wszędzie - i w federacji i w całkowicie samodzielnym niewielkim państwie
Może być Polakiem. Wyobraź sobie, że narody Europy wściekłe na niemiekie szarogęszenie sie dają władze Jarosławowi KaczyńskiemuJanek pisze:Druga sprawa - specyfika UE w obecnym składzie 27 państw moim zdaniem całkowicie wyklucza aby wybierany w głosowaniu powszechnym prezydent Stanów Zjednoczonych Europy był Niemcem, Francuzem lub Anglikiem.
Napisze jeszcze raz - najlepiej jak kazdy się rzadzi sam. Podawałem przykład Czech i Slowacji. Po co popełniać po raz kolejny te same błędy w imię jakichś dziwnych teorii, że razem będzie lepiej. Nie będzie.
To tak jak z teściami. Fajnie miec ich blisko, ale broń Boże mieszkac pod jednym dachem. Fajnie mieć więc Francje, Niemcy Włochy blisko, miec łatwy handel z nimi, brak kontroli granicznych, ale broń Boże mieszkać z nimi w jednym panstwie.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
To wcale nie jest żart. To bardzo dobra odpowiedź. Ale podobnie jak w przypadku Szwajcarii nietypowa.krzysgd pisze:Watykan?Janek pisze:czy ktoś kiedykolwiek słyszał o całkowicie samodzielnym niewielkim państwie
..................................................................................
To żart, proszę w żadnym wypadku nie traktować jako zaczepka.
Aby było śmieszniej - "siły zbrojne" Watykanu to Gwardia Szwajcarska. Coś jest chyba na rzeczy.
Jestem gorszego sortu...
Mefi, nie tłumacz mi co tak a co nie tak, tylko wyrażaj swoją opinię, pleasemefistofeles pisze:Zakładasz, że oszołomy to skrjane lewactwo czy prawactwo. A to nietak.andy67 pisze: Ale jeśli nawet tak się stanie to właśnie bycie w silnie sfederowanej Unii przed różnymi skrajnościami zabezpiecza. Bo raczej nie stanie się tak że różnego rodzaju oszołomy osiągną większość jednocześnie w większości krajów tejże Unii.
I przypominam nieśmiało że napisałem:
andy67 pisze: Taką samą jak to że w Polsce podobnej pozycji nie osiągną jakieś nasze skrajnie prawo, lewo czy jakie tam jeszcze ugrupowania.
Każdemu jego Everest...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Andy - ale totalniacy w jednym kraju są mało groźni. Bo presja międzynarodowa, w ostateczności możliwosc ucieczki z kraju. Totlaniactwona poziomie paneuropejskim jest dużogroźniejsze. Bo gdzie uciec? Na Ukrainę? Kto wywrze nacisk? USA ma Europę gdzieś, Chiny też, Rosjanom taki obrót spraw pasuje.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Skrajnosci i obecnie Unią rzadza. Tylko władzy nie mają tak duzej by było to specjalnie groźne. Przerażająca jest też normalna u eurokratów pogarda dla demokracji.andy67 pisze:Mefi naprawdę wierzysz że jakieś skrajności mogłyby dostać się do władzy w całej Unii ?
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Europa powoli sie konczy,Grecja i tak zbankrutuje predzej czy pozniej .Jak ktos zna mentalnosc Grekow to wie ze nie maja wielkich szans ,chyba ze wprowadza niewolnictwo i ktos bedzie na nich robil a oni beda filozofowac i jesc winogrona
Dla mnie najwieksza zagadka sa Wlochy,mam nadzieje ze szybko wprowadza oszczednosci i reformy, bo jak Wlochy padna, to dopiero kryzys bedzie naprawde odczuwalny w Niemczech
Dla mnie najwieksza zagadka sa Wlochy,mam nadzieje ze szybko wprowadza oszczednosci i reformy, bo jak Wlochy padna, to dopiero kryzys bedzie naprawde odczuwalny w Niemczech
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"

