Prosty sposób na polską służbę zdrowia..
Córka rodziła swego pierwszego w Austrii (tam wówczas mieszkała i pracowała). Miała do wyboru - sala szpitalna 6 - łóżkowa bez bajerów, lub pokój dwuosobowy lub jednoosobowy z bajerami w rodzaju telewizora. To drugie za dopłatą. pierwsze za darmo.
Podobnie z ząbkiem - bez znieczulenia za darmo, z znieczuleniem za dopłatą.
I to jest pierwszy szczebel do sukcesu.
Podobnie z przyspieszeniem operacji lub drogiego badania typu rezonans - za dodatkową opłatą. A to czy mam czy nie mam źródła pokrycia tej dodatkowej opłaty z specjalnego ubezpieczenia to jakby inna ale raczej moja sprawa, z tym jednak, że jak firma ubezpieczeniowa nie będzie miała dostatecznej ilości członków to nie wyrobi i splajtuje.
Pan Arłukowicz ma najgorszą fuchę w Polsce - zakładając oczywiście, że chce coś zrobić a nie tylko przez cztery lata posiedzieć w fotelu.
Podobnie z ząbkiem - bez znieczulenia za darmo, z znieczuleniem za dopłatą.
I to jest pierwszy szczebel do sukcesu.
Podobnie z przyspieszeniem operacji lub drogiego badania typu rezonans - za dodatkową opłatą. A to czy mam czy nie mam źródła pokrycia tej dodatkowej opłaty z specjalnego ubezpieczenia to jakby inna ale raczej moja sprawa, z tym jednak, że jak firma ubezpieczeniowa nie będzie miała dostatecznej ilości członków to nie wyrobi i splajtuje.
Pan Arłukowicz ma najgorszą fuchę w Polsce - zakładając oczywiście, że chce coś zrobić a nie tylko przez cztery lata posiedzieć w fotelu.
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Ale z drugiej strony firma ma możliwośc negocjacji warunków.Janek pisze: A to czy mam czy nie mam źródła pokrycia tej dodatkowej opłaty z specjalnego ubezpieczenia to jakby inna ale raczej moja sprawa, z tym jednak, że jak firma ubezpieczeniowa nie będzie miała dostatecznej ilości członków to nie wyrobi i splajtuje.
Tylko takie rozwiązanie trzeba wprowadzać systemowo, by nie był to zwykły haracz.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
A proszę Ci....masz dziwne poczucie humoru,ale może być.andy67 pisze:O dzięki ci, krynico mądrości
A przechodziłem niedaleko i ... wpadłem.andy67 pisze:Jak ty na to wpadłeś ?
To we Włoszech jest zupełnie inaczej ... lepiej, ale po co to ja mówię i tak nie uwierzysz, tylko zaczniesz te swoje szpile wciskać i złośliwe pierdoły wypisywać.Janek pisze:w Austrii
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Ależ skąd, zawsze się chętnie dowiaduję czegoś nowego. Np. to, że filiżaneczka expresso wypita na stojaka przy barze kosztuje 1 euro a ta sama filiżaneczka osobiście zaniesiona do stolika, czyli bez obsługi kelnerskiej potrafi kosztować i 4 euro.krzymul pisze:To we Włoszech jest zupełnie inaczej ... lepiej, ale po co to ja mówię i tak nie uwierzysz, tylko zaczniesz te swoje szpile wciskać i złośliwe pierdoły wypisywać.
PS.
Oczywiście można trafić i na miejsce gdzie ta filiżaneczka kosztuje 60 lub 80 eurocentów o czym informuję z przezorności abyś nie mógł napisać, że piłeś za 70 eurocentów i ta moja informacja o 1 euro jest złośliwą szpilą i pierdołą.
A to, że we Włoszech coś może wyglądać inaczej niż w Austrii a w tych obydwóch krajach jeszcze inaczej niż np. w Danii to oczywiste, kraje członkowskie są suwerenne. Tzn. jeszcze suwerenne bo za tydzień Sikorski je wszystkie wciągnie pod niemieckie jarzmo. Okropny facet, nie znajduje słów potępienia - szuja i sprzedawczyk i ciekawe ile mu za to zapłacono.
Jestem gorszego sortu...
Mefi, na litość, ale tak jest teraz! Powiesz: zmienić organizację i okaże się że można faktycznie mieć to co jest obiecywane teraz za kasę taką jak teraz.mefistofeles pisze:Prponowane roziwąznie jest proste - zabieramy ludziom tyle kasy co teraz gwarantując tyle co teraz
Częściowo, ale bardzo częściowo.
To jest tak: teraz masz gwarantowane prawie wszystko, poza chirurgią plastyczną na życzenie itp. Składki są na to kilkukrotnie za małe. Nie ma takiej możliwości udoskonalenia logistycznego, nie ma takiej prośby czy groźby którą można by zastosować względem pracowników systemu, by było REALNIE dostępne to co jest niby dostępne teraz (prawie wszystko) za symboliczną składkę!
Nie zapominaj, że składka, jakkolwiek nie wydawałaby się komuś duża, idzie na sprzęt kupowany po cenach zachodnich. Helikoptery, karetki, respiratory, wreszcie leki - kosztują u nas prawie tyle co na Zachodzie. Więc składki muszą być zachodnie (czytaj 5 x większe). A że z naszych polskich pensji? No - błagam - to wybierajcie. Albo medycyna zachodnia za zachodnie pieniądze (i nic tu nie ma do rzeczy że trudno je płacić z polskich pensji), albo to co jest- prowizorka i łatanie, tzn. medycyna często na poziomie zachodnim (bo i sprzęt i umiejętności mamy często na poziomie zachodnim, może nie tym najwyższym, ale na przyzwoitym), ale mocniej limitowana, w ogólnym bałaganie itd.
ALE TA SKŁADKA PODSTAWOWA MUSI BYĆ 5 x większa, by ten dostęp był realny.mefistofeles pisze:. Jeśli decydujesz się na podstawową składkę nic nie tracisz, nadal czekasz tyle samo, masz dostęp do tego samego leczenia co obecnie.
Jesteś w stanie to zrozumieć? Sądzisz że jest gotowość do takiej zmiany?
TAK, TAK, TAK.Janek pisze:A skoro są chorowici to naogół już na stałe i taki fundusz momentalnie się rozkraczy.
Problem jest nierozwiąxywalny w skali światowej i właściwie wszeędzie ludzie narzekają na ochronę zdrowia.
I to nie hipotezy, to życie.
Firmy abonamentowe, takie w jakich pakiet ma Mefistofeles, już dumają co zrobią za 10 lat.
Bo ludzie którzy przychodzą dziś leczyć przeziębienia czy prowadzić niepowikłaną ciążę, za 10 lat przyjdą z nadciśnieniem, cukrzycą, wielu - niestety- z nowotworami. I okaże się że za 100 zł miesięcznie albo masz gówno w ramach abonamentu, albo sieciówka abonamentowa, jaka by nie była wielka, rozkłada się w ciągu 3 miesięcy.
Albo pakiety kosztują 1000-5000 zł miesięcznie. Prawie nikt ich nie kupuje, więc kosztują za chwilę 20 000 zł miesięcznie, nikt ich nie kupuje i ....No właśnie.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
No to właśnie mówię, że masz dostęp taki jak teraz - w teorii wszystko, w praktyce jak widac. Jedno jest pewne - gorzej nie będziekomorfil pisze:
ALE TA SKŁADKA PODSTAWOWA MUSI BYĆ 5 x większa, by ten dostęp był realny.
Przy obecnym systemie zarządzania zwiekszenie składki skończy się tym, że nadwyżka zostanie rozkradziona/zmarnowana.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Ale skoro to przyjmujesz za wyjściowy aksjomat to nie pozostaje nic innego niż to aby minister zdrowia, obojętnie czy Arłukowicz z PO, czy Biela z PiS natychmiast się powiesił z rozpaczy bo i tak nic nie jest w stanie zrobić.mefistofeles pisze:że nadwyżka zostanie rozkradziona/zmarnowana.
Moim skromniutkim zdaniem, należałoby się zastanowić jak to zrobić przy założeniu, że nikt nie kradnie i marnuje, a potem jeszcze zastanowić się nad tym w jakim stopniu zabezpieczyć się przed kradzieżą i marnotrawstwem.
Wybacz Mefi, ale Twoje podejście do tematu jest trochę takie jak faceta, który widząc na ulicy drugiego faceta od razu jest pewien, że ten drugi mu chce strzelić w ryło i skopać tyłek. Tak nie można, to do niczego rozsądnego nie prowadzi.
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Wiesz, odnśnie polityków i urzedników w istocie - takie podejście jest najlepsze.Janek pisze: Wybacz Mefi, ale Twoje podejście do tematu jest trochę takie jak faceta, który widząc na ulicy drugiego faceta od razu jest pewien, że ten drugi mu chce strzelić w ryło i skopać tyłek. Tak nie można, to do niczego rozsądnego nie prowadzi.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Skrajnością, a wąlsciwie skrajna głupotą jest założenie, że kraść nie będą. Bo taka już ich natura. I nawet trudno dziś podac przykłąd i wzór, bo kradną i w Brukseli, i w Waszyngtonie.andy67 pisze:I kto tu pisze w innym temacie o "skrajnościach"
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
To co, od razu co dziesiątego pod mur, co piątego na Sybir, co drugiego w kamasze i będzie ok tak ?mefistofeles pisze:Skrajnością, a wąlsciwie skrajna głupotą jest założenie, że kraść nie będą. Bo taka już ich natura. I nawet trudno dziś podac przykłąd i wzór, bo kradną i w Brukseli, i w Waszyngtonie.andy67 pisze:I kto tu pisze w innym temacie o "skrajnościach"
Każdemu jego Everest...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
andy67 pisze: To co, od razu co dziesiątego pod mur, co piątego na Sybir, co drugiego w kamasze i będzie ok tak ?
Prawo co prawda wojenne, ale przynasz, że buduje atmoseręUSTAWA
z dnia 30 stycznia 1920 roku
w przedmiocie odpowiedzialności urzędników za przestępstwa popełnione z chęci zysku.
Art. 1. Urzędnik winny popełnienia w związku z urzędowaniem i z pogwałceniem obowiązków urzędowych lub służbowych:
1) kradzieży lub przywłaszczenia (sprzeniewierzenia) albo udziału w tychże (...), jeśli mienie, skradzione lub przywłaszczone (sprzeniewierzone), było mu dostępne lub powierzone z powodu służby lub stanowiska służbowego;
2) oszustwa lub udziału w niem (...), jeżeli oszustwo popełniono w ten sposób, że winny w zamiarze osiągnięcia dla siebie lub osoby trzeciej nieprawnej korzyści majątkowej wyrządził innemu szkodę majątkową przez wprowadzenie w błąd lub utrzymywanie w błędzie mocą przedstawienia okoliczności fałszywych albo przekręcania lub ukrywania prawdziwych -
będzie karany śmiercią przez rozstrzelanie.
Art. 2. Urzędnik winny:
1) przyjęcia bądź podarunku lub innej korzyści majątkowej, bądź obietnicy takiego podarunku lub korzyści majątkowej, danych w zamiarze skłonienia go do pogwałcenia obowiązków urzędowych lub służbowych, albo żądania takiego podarunku lub korzyści majątkowej;
2) innego przestępstwa służbowego, popełnionego z chęci zysku i z pogwałceniem obowiązków urzędowych lub służbowych w b. dzielnicy rosyjskiej i pruskiej, a w b. dzielnicy austrjackiej nadużycia władzy urzędowej, popełnionego z chęci zysku -
będzie karany śmiercią przez rozstrzelanie.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Aż dziwne wobec tego, że tak poczynając od faraona Menesa w Egipcie po Tuska, Merkel i Obamę ten świat jakoś przetrwał, coś tam zbudowano, coś wynaleziono, jakieś autostrady istnieją itd. Twoja filozofia prowadzi do tego, że albo się powiesić albo postarać się o kałasza i pod Krakowskie oraz kancelarię premierą i łubudu, zupełnie jak ten Norweg. Tak nawiasem, nie będzie pewnie skazany, bo lekarze twierdzą, że nie miał wszystkich w domu - Mefi, bądź tak uprzejmy i rozważ to, bo jak mi się wydaje to brniesz w skrajność i to chyba Ci sprawia przyjemność. Bez urazy, jak mawia kolega krzysg.mefistofeles pisze:Wiesz, odnśnie polityków i urzedników w istocie - takie podejście jest najlepsze.
Jestem gorszego sortu...
Janek, co Ty pitolisz? Szpital dostaje kasę za wykonane świadczenia. Żeby ta kasa przyszła musi być pacjent rozliczony i zaraportowany do NFZ. Akurat to wiem doskonale bo staram się panować nad ruchem pacjentów w pracowni którą prowadzę, a do której pacjenci praktycznie trafiają jako pobyt w innym oddziale (kwestia organizacji i faktu, że polisomnografia jest procedurą szpitalną). Co więcej do niektórych musimy (a konkretnie pracujący ze mną lekarz) pisać specjalne wnioski i uzasadnienia. Nawet w tym roku wojujemy z NFZ-tem o kasę za dorosłych pacjentów których nam NFZ obciął (a poumawianych mieliśmy w zeszłym roku) ze względu na bycie szpitalem piediatrycznym (do zeszłego roku mogliśmy ich robić ze względu na niewielką liczbę pracowni badań zaburzeń oddychania w czasie snu).Janek pisze: Jak to jest w państwowym lub samorządowym szpitalu? Po pierwsze szpital dostaję za leczenie pana Kowalskiego kasę z NFZ z góry, niezależnie od tego czy pan Kowalski przyjdzie czy też nie przyjdzie się leczyć. W szpitalu może nie być ani jednego pacjenta a jednak szpital nie plajtuje bo dostał kasę awansem.
Zgadzam się z tym co ogólnie piszesz, zwróć jednak uwagę, że gdyby w Polsce wprowadzić system Szwedzki to by różne populistyczne partie zagryzły wprowadzającego. Bo co to by było gdyby za każdą wizytę u lekarza trza było dopłacać z własnej kieszeni, leczenie w szpitalu byłoby refundowane dopiero od jakiejś kwoty, a do rodzinnego (o czym piszesz) czekało się do 2 tygodni?komorfil pisze:Zwróć jednak uwagę na to co piszą inni forumowicze: czeka się wszędzie, również w krajach których systemy uchodzą za najlepsze (np. w Skandynawii).
Pozdrówka,
Kuba
Kuba - ja tylko dokonałem szalonego uproszczenia aby uwypuklić istotę problemu, jednak nie zaprzeczysz, że część kasy idzie jednak do szpitala jakby awansem.KubaR pisze:Janek, co Ty pitolisz? Szpital dostaje kasę za wykonane świadczenia
Podobnie w przychodni rodzinnej - zarejestrowałem się, bo gdzieś mi ktoś musi wystawić receptę (co przez większość życia nie stanowiło dla mnie problemu bo lekarz był w domu), i na podstawie tej rejestracji przychodnia dostaje jakąś kasę. Ja w niej bywam co miesiąc po receptę a w gabinecie tylko wtedy jak mnie dr M. zdybie na korytarzu i prawie siłą zaciągnie. No i bardzo dobrze, bo dzięki temu może jakąś babcię przyjmować co tydzień bez groźby splajtowania jako przedsiębiorca medyczny.
Jestem gorszego sortu...


