http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/642696.htmlgb pisze:Czy byłbyś skłonny podać - wiarygodne - źródło tej informacji?
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,90 ... omnik.html
Dzwonimy do ambasady Rosji. - To prawda. Strona rosyjska dostała list w sprawie przeniesienia pomnika - dowiadujemy się tam nieoficjalnie. - Na razie jest rozpatrywany przez Moskwę. Oficjalnego stanowiska jeszcze nie ma.
Ustalamy dalej. Jak się okazuje, kilka miesięcy temu pismo w sprawie pomnika wystosowała do rosyjskiej ambasady Rada Ochrony Miejsc Pamięci Walk i Męczeństwa.
Prosił o to stołeczny ratusz. Adam Siwek, naczelnik wydziału krajowego Rady, zapewnia, że procedura między Warszawą a Moskwą, ma podstawę prawną. - To umowa rządu polskiego z Federacją Rosyjską z 1996 r. - mówi. - Dokument zobowiązuje nas do konsultacji takich zamierzeń jak przeniesienie czy zmiany pomników. Ten monument, pierwszy pomnik braterstwa broni, jest w wykazie obiektów załączonych do umowy. Miasto nie miało innego wyjścia, jak zwrócić się do Rady - kwituje.
Nawet jeśli mamy jakąś umowę w tej materii to i tak wystarczyło ich zawiadomić albo zawrzeć formułe "brak odpowiedzi w terminie do ... jest traktowany jao zgoda". I po temacie.andy67 pisze: Tyle że w rozmowach z "mocarstwem" (a oni się wciąż za takowe uważają) wszystko musi potrwać, zważywszy też i na to że u Rosjan aparat urzędniczy raczej jeszcze bardziej rozbudowany niż u nas. Trzeba było szybciej zacząć negocjacje i tyle.



