Szarotka pisze:chyba faktycznie jest coś na rzeczy w stwierdzeniu, że to jednak POwcy częściej atakują bez przyczyny PISowców.
Widzisz, to jest tak. Niesiołowski wali na odlew, po nazwisku. Natomiast PiS-owcy korzystają z starych dobrych, pezetperowskich wzorów i to tych bardziej odległych. Czy Gomułka podczas swoich licznych wojenek frakcyjnych kiedykolwek na forum KC użył choć jednego nazwiska? Nigdy!!! Zawsze było tak - "jest pewna grupa towarzyszy, którzy..." lub coś w tym stylu. Podobnie było w odniesieniu do inteligencji i środowisk twórczych z poza partii. Chyba jedynym zaatakowanym personalnie był Jasienica, choć w formie pośredniej, bo po nazwisku, które mało kto znał (Jasienica to psudonim literacki).
Jedynym człowiekiem w władzach PiS, który używa nazwisk jest Kaczyński (ostatnio, że Tusk odpowiada za zamieszki w dniu 11 listopada), akolici prezesa używają mowy ezopowej - stara dobra szkoła PZPR-owska.
Jestem gorszego sortu...