Wybory - wyniki

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Basia Z. pisze:Pytam poważnie - a jakie było inne wyjście ?
Nie wiem czy było inne wyjście. Może nie dotrzymac umów? A może wystarczyło nie zakładać dobrej woli komunistó i nie okazac im zaufania juz po jakim było np pozwolenie Kiszczakowi na "uporządkowanie" archiwum.
Basia Z. pisze:Z "dziką" lustracją krzywdzącą ludzi niewinnych.
Z każdą lustracją. Trudno sie zresztą dziwić skor najostrzejsze pamflety na lustrację pisał Lesław Maleszka. Który był winny jak mało który.

Ja mam wrażenie, że Admaów Michników było dwóch. Jeden sporo ryzykującyw KOR, siedzący w pierdlu za komuny etc. I drugi pijący wódkę z Urbanem, Kiszczakiem, hołubiący Jaruzela. Ten pierwszy zrobił dużo dobrego, drugi robi wiele złego.
Basia Z. pisze:Nie zauważyłam aby kiedykolwiek GW propagowała komunizm, a wielu przedstawicieli spośród jej redakcji od "komunistów" oberwało pałami po plecach i to nie jeden raz.
Komunizm radziecki jest skompromitowany. Ale propaguje nową lewicę spod znaku KryPola, gejów, lesbijek i aborcji. To inna twarz tej samej zarazy.
Basia Z. pisze: Społeczność żydowska to była społeczność niewyobrażalnie biedna, biedniejsza nawet niż galicyjscy chłopi. Utopia dotycząca "powszechnej szczęśliwości" rzeczywiście mogła być dla nich atrakcyjna.
Wiem. W dodatku w Polsce była spora grupa Żydów rosysjkich, nie mówiących po polsku, wypędzonych przez cara. Komuniści byli dla nich czymś w rodzaju wybawiciela, bo w końcu cara pogonili.

Warto też nadmienić, że antysemityzm był niestety przed wojna pewnym europejskim standardem, .
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
lars

-#4
Posty: 392
Rejestracja: czw 02 lis, 2006
Lokalizacja: Lubuskie

Post autor: lars »

Szarotka pisze:
Huczaj pisze:Jakby w moim towarzystwie obrażona moją matkę/dziewczynę/przyjaciela to skończyłoby się to bijatyką. Różnimy się tylko tym nieszczęsnym dystansem i tym że ja potrafię się smiać z własnych poglądów, nie przeszkadza mi jak ktoś się złośliwie przyczepia do moich dziwnych zachowań, nie wyjeżdżam z szacunkiem, obrażaniem i brakiem kultury do każdego który skrytykuje moje pogląday religijne bądź jakiekolwiek inne gdyż po prostu to kwestia dystansu do świata, siebie samego i spraw bardziej i mniej ważnych.
Celowo podałam przykład z matką. Wyobraź sobie, że dla mnie wiara jest tym, czym dla Ciebie matka/przyjaciel i trudno, żebym była cicho, gdy ktoś jawnie i bez skrępowania się z niej nabija, często w niewybredny sposób. Ja nie bronię Ci żartować sobie ze mnie, z moich przekonań ale trudno mi być cicho gdy przy mnie obrażasz to, co uważam za ważne i święte.
Nie wiem, o czym ten watek w sumie już jest, ale, włączyłem ostatni post i go skomentuje. Jeśli dla ciebie szarotko, wiara jest na tym samym poziomie co matka i w ogóle rodzina, to naprawdę Tobie współczuje. Nawet gdyby to było jakoś udowodnione ze bóg jest i ze jest super miłosierny, to i tak nie wiem jakim cudem można go bardziej kochać od własnej matki.
A Huczaj, nie nabija się z Ciebie, ani twojej wiary, tylko po prostu ze swojej, dlatego też ma do tego prawo. Bo ta wiara nie jest Twoim wymysłem i Twoja własnością. Jest nam narzucana od małego i mamy prawo potem zrobić z tym co chcemy.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

lars pisze:Jeśli dla ciebie szarotko, wiara jest na tym samym poziomie co matka i w ogóle rodzina, to naprawdę Tobie współczuje.
Dobra, po takim zrozumieniu mojej wypowiedzi poddaję się, już bardziej łopatologicznie chyba nie dam rady, a boksowanie się z wiatrem jest bezcelowe :))
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Są rzeczy o których gentlemani nie powinni rozmawiać. Np. pieniądze.... i może coś jeszcze.
Jeżeli jest coś nie udowodnione, ani w jedną, ani w drugą stronę, to po co się tak zapierać, a wiara jak sama nazwa wskazuje :D nie wymaga dowodu, więc albo ktoś wierzy, albo nie, tak samo jak ktoś jest Żydem czy Arabem. Należy przekonania jak i pochodzenie uszanować, a nie robić ironiczne podjazdy mające na celu ośmieszenie innowierców, czy obywateli innej rasy. Można mówić o obrzędach religijnych - gusła, pierdoły, zabobon , nazywać Święty Sakrament spektaklem czy przedstawieniem, ale to tylko świadczy o pogardzie do osób szanujących swoją wiarę i przekonania. Proponuję podobną polemikę z islamistą. Zapewniam Cie, że nie odważysz się.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:jednym z najbardziej zażartych przeciwników Gazety Wyborczej jest Bronisław Wildstein, Żyd i mason (
A także łobuz, który do wiadomości publicznej podał listę, na której wg alfabetu byli umieszczeni ci, którzy donosili i ci na których donoszono. To było skurwysyństwo najwyższej rangi. Jak ktoś się nazywa Jan Kowalski lub tak jak ja (moje imię i nazwisko było chyba 24 razy, to może gwizdać, ale jak ktoś się nazywa np. Jan Wydmuszkiewicz, który może być tylko w Polsce jeden to sprawa wygląda nieco inaczej, bo w powszechnym odbiorze była to lista samych kapusiów.

Gdyby ktoś ogłosił konkurs na największą szmatę w Polsce to bez wahania wpiszę na nią pana Broneczka.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

mefistofeles pisze:
Basia Z. pisze:Pytam poważnie - a jakie było inne wyjście ?
Nie wiem czy było inne wyjście. Może nie dotrzymac umów?
Pamiętając te czasy myślę, że innego wyjścia nie było.
Trzeba było się porozumieć, bo inną alternatywą były tylko walki uliczne, tak jak np. miało to miejsce pół roku później w Rumunii.

Zginęło tam w sumie kilkadziesiąt osób.

Obie strony musiały pójść na pewien kompromis, z tym że kompromis strony wówczas rządzącej był większy (zgoda na pół-wolne wybory), ale tylko dlatego że oni nie zdawali sobie sprawy z tego do jakiego stopnia całe społeczeństwo ma dość.
Ze wszystkich opracowań i artykułów jakie czytałam wynika, że oni zupełnie nie przewidzieli jakie mogą być wyniki wyborów 4 czerwca 1989.

Należy też pamiętać o tym, że w roku 1989 w Polsce stacjonowała jeszcze Armia Czerwona, istniał i miał się całkiem dobrze Związek Radziecki a to co się może zdarzyć na jego terenie było jedną wielką niewiadomą.
mefistofeles pisze: A może wystarczyło nie zakładać dobrej woli komunistó i nie okazac im zaufania juz po jakim było np pozwolenie Kiszczakowi na "uporządkowanie" archiwum.
Sądzę, że nikt ale to nikt nie zakładał ich dobrej woli. To po prostu była cena za wolność.
mefistofeles pisze:
Basia Z. pisze:Z "dziką" lustracją krzywdzącą ludzi niewinnych.
Z każdą lustracją. Trudno sie zresztą dziwić skor najostrzejsze pamflety na lustrację pisał Lesław Maleszka. Który był winny jak mało który.
Ja osobiście zupełnie nie pamiętam które artykuły pisał akurat pan Maleszka.
Za to pamiętam, że co najmniej kilkakrotnie GW stanęła w obronie "dzikiego" lustrowania księży.
mefistofeles pisze: Ja mam wrażenie, że Admaów Michników było dwóch. Jeden sporo ryzykującyw KOR, siedzący w pierdlu za komuny etc. I drugi pijący wódkę z Urbanem, Kiszczakiem, hołubiący Jaruzela. Ten pierwszy zrobił dużo dobrego, drugi robi wiele złego.
To że pił wódkę z Urbanem tez mi się bardzo ale to bardzo nie podoba.
Ja osobiście wódki z byle kim nie pijam.

A Urbana się od roku 1980 po prostu brzydzę.
Inna sprawa że facet jest nieprzeciętnie inteligentny. Dawniej, przed rokiem 1980 to nawet z przyjemnością jego felietony czytałam.

Natomiast co do "hołubienia" - tego słowa bym nie użyła.
W rocznicę stanu wojennego ukazuje się corocznie w GW kilka artykułów, niektóre z nich są dość kontrowersyjne, ale kolejnego dnia ukazuje się polemika.

Podoba mi się właśnie to, ze przedstawiane są różne punkty widzenia na wiele spraw.
Jak pisałam z niektórymi się zgadzam, z niektórymi - zupełnie nie.
mefistofeles pisze:
Basia Z. pisze:Nie zauważyłam aby kiedykolwiek GW propagowała komunizm, a wielu przedstawicieli spośród jej redakcji od "komunistów" oberwało pałami po plecach i to nie jeden raz.
Komunizm radziecki jest skompromitowany. Ale propaguje nową lewicę spod znaku KryPola, gejów, lesbijek i aborcji. To inna twarz tej samej zarazy.
Ble, ble.
To nie jest komunizm.

Nie wiem jak nazwać to zjawisko (którego emanacją jest Palikot), ale komunizm to na pewno nie jest.
Nie zauważyłam tez aby GW to kiedykolwiek propagowała. Oni się raczej wystraszyli wygranej Palikota.

Pozdrowienia

Basia
Awatar użytkownika
ketivv

-#5
Posty: 951
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)

Post autor: ketivv »

krzymul pisze:Można mówić o obrzędach religijnych - gusła, pierdoły, zabobon , nazywać Święty Sakrament spektaklem czy przedstawieniem, ale to tylko świadczy o pogardzie do osób szanujących swoją wiarę i przekonania
tylko, że ten mechanizm działa w każdą stronę

brakiem szacunku jest też niezrozumienie, że dla kogoś to nie jest święty sakrament
krzymul pisze:Proponuję podobną polemikę z islamistą. Zapewniam Cie, że nie odważysz się
tak jak i otwarte przyznanie się do każdej innej nieobowiązującej wiary

ale czy w tym kierunku chcemy zmierzać ?
Gabriel

-#4
Posty: 277
Rejestracja: wt 18 gru, 2007
Lokalizacja: Tarnów

Post autor: Gabriel »

To forum to prawdziwa miniaturka naszego wspaniałego Społeczeństwa :)

G.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Basia Z. pisze:Oni się raczej wystraszyli wygranej Palikota.
Zauważyłem, szkoda, że sami go niejako wyhodowali.
Basia Z. pisze:Nie zauważyłam tez aby GW to kiedykolwiek propagowała.
Ja mam odmienne zdanie. Tematy homoseksualizmu czy aborcji często są w GW jedynką.
Basia Z. pisze:Pamiętając te czasy myślę, że innego wyjścia nie było.
Trzeba było się porozumieć, bo inną alternatywą były tylko walki uliczne, tak jak np. miało to miejsce pół roku później w Rumunii.
Możliwe, nie neguje tego. Natomiast uważam, że była okazja dorżnąć czerwoną watahę niedługo po i wtedy m.in. Adam Michnik stawał w jej obronie. Moim zdaniem niesłusznie, bo skutki tego ponosimy poniekąd do dzisiaj (acz mniej niż w latach '90, mimo wszystko to co się stało w latach 2003-2005 pewną częśc wpływów postczerwonej mafii odebrało)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

ketivv pisze:brakiem szacunku jest też niezrozumienie, że dla kogoś to nie jest święty sakrament
A jak byś postąpił z tymi śmierdzącymi nogami w schronisku, które dla Ciebie były by cudownym zapachem, a dla współlokatorów "nie do wytrzymania" ?, umył byś je, czy prawił morały o tolerancji jako mechanizmie działającym w obie strony.

.....słusznie Gabriel zauważył. :D
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

czambas pisze:Moje zrozumienie miłosierdzia (zresztą sam pisałeś o "miłosiernym chrześcijaninie") jest nierozerwalne z osobą Jezusa Chrystusa.
Jasne, ale nie tylko. Nie wiem jaka jest Twoja znajomość religii świata więc jeśli tu napiszę rzeczy Ci znane to przepraszam. Ale może zainteresuje innych. Otóż istnieje coś takiego co uczeni zwą archetypem. Np. triada egipska, Ozyrys, Izyda, Horus, której mit do złudzenia przypomina Św. Rodzinę. Podobne skojarzenia, choć mniej wyraziste są w religiach mezopotamskich a także perskich a także o dziwo w regionie tak odległymngeograficznie i wówczas wśród ludów Międzymorza nieznanym jak Południowa Ameryka, choć diabli wiedzą jak było naprawdę bo np. w Ameryce Pónocnej odkryto runy naskalne, które bez większego kłopotu odczytali uczenie w pismach starożydowskich rabinowie. Tylko, że nie do końca wiadomo, czy to nie była fałszywka zrobiona przez jakiegoś dowcipnisia, bo bywały i takie numery. Ale do tematu - analiza niektórych papirusów i tabliczek klinowych wskazuje na to, że kapłani egipscy i mezopotamscy tak naprawdę wierzyli w Jedynego Boga a rozliczność bóstw to spadek po przedhistorycznych kultów lokalnych. Zresztą - poślij hipotetycznemu kosmicie (ale znającemu np. angielski) mapę współczesnego Rzymu (nie tylko zresaztą) a dojdzie do wniosku, że na ziemi panuje politeizm.
Za symbol miłosierdzia może też z pełnym powodzeniem służyć Budda.
Co z tego wszystkiego wynika - że wiara w Wyższy Byt i życie po śmierci o ile się temu Wyższemu Bytowi nie podpadnie, jest tak stara jak ludzkość i świadczy o uniwersalnej potrzebie ludzi w iatnienie Istoty Wyższej. Czy jest to sprzeczne z religią chrześcijańską? Moim zdaniem nie. A jak jest naprawdę? Każdy z nas się kiedyś przekona, tyle że nie będzie w stanie przekazać tej wiedzy. I tu zgodzę się z jednym - człowiekowi mocno wierzącemu umierać łatwiej.

Co ze źródeł historycznych pisanych wiemy o początkach chrześcijaństwa? Właściwie nic. Luźne zapiski żydowqsko-rzymskiego historyka Józefa Flawiusza, ale to ze sto lat później. Osławione prześladowania za Nerona - prawie nic, wiadomo, że spaliła się częśź miasta i były jakieś igrzyska, ale igrzyska z zabijaniem ludzi to w Rzymie znacznie starszy wynalazek. Owszem są Ewangelie, Listy Apostolskie, Apokalipsa ale żaden uczony watykański nie twierdzi, że to sam św. Łukasz lub św. Mateusz je pracowqicie sam spisał nie twierdzi. To tylko figury w kościołach z księgą w ręku. Przez wiele lat był to przekaz ustny, nie wiadomo kiedy spisany, może III wieku, może IV, może V-ym. Ile w tym czasie przeinaczono, ile dopisano itd nie wie nikt. W dodatku w piśmiennictwie chrześcijańskim z pierwszego tysiąclecia aż się roi od tzw, apokryfów, nad rozszyfrowaniem których biedzi się od setek lat setki uczonych kościelnych a w samych czterech oficjalnie uznanych przez Kościół Ewangeliach są też sprzeczności (piszę czterech bo takich nieuznanych jest znacznie więcej).

I znowu, kolego Czambasie, czy to co piszę to herezja lub brak wiary? Absolutnie nie, nie ma żadnej sprzeczności..

Aby na koniec już zupełnie zamieszać, to napiszę, że są uczeni i to wierzący, którzy twierdzą, może trochę półżartem, że Pan Bóg jest Matematykiem, bo tylko matematyka jest jedyną dziedziną wiedzy, której nie można zakwestionować.

Pozdrawiam i proszę tylko o jedno - daj sobie spokók z określeniami "medium pana Szechtera" bo to niegodziwe. I jeszcze jedno, napisałeś, że Adam Michnik wstydzi się swgo prawdziwego nazwiska i zmienił je na Michnik. Nic bardziej kłamliwego - związek rodziców Adama Michnika był nieformalny i z wiadomych tylko im powodów Adam nosi formalnie nazwisko swojej matki. Nie przeczę jednak, że wielu polskicj Żydów, zmieniło po wojnie nazwiska, niekiedy nawet na historyczne, sam znam jednego Czartoryskiego. Później, ale jeszcze za komuny proceder ten został ukrócony ustawą o ochronie nazwisk historycznych bo łacno mogłoby się okazać, że w Polsce jest tylko arystokracja.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
ketivv

-#5
Posty: 951
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)

Post autor: ketivv »

krzymul pisze:A jak byś postąpił z tymi śmierdzącymi nogami w schronisku, które dla Ciebie były by cudownym zapachem, a dla współlokatorów "nie do wytrzymania" ?
odwróćmy są sytuacje w schronisku jest 7 którym śmierdzą i 1 któremu nie
ten 1 prosi tych 7 żeby coś z tymi nogami zrobili
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

ketivv pisze:odwróćmy są sytuacje w schronisku jest 7 którym śmierdzą i 1 któremu nie
ten 1 prosi tych 7 żeby coś z tymi nogami zrobili
Jeszcze nie tak dawno temu ludzie nie myli się w ogóle. No i komu to przeszkadzało? A teraz jakieś wymyślone problemy

PS.
Ponoć zapach własny osobnika. szczególnie brudnego jest silnym czynnikiem przyciągającym erotycznie.. A zatem - precz z mydłem! :-P
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

ketivv pisze:
krzymul pisze:A jak byś postąpił z tymi śmierdzącymi nogami w schronisku, które dla Ciebie były by cudownym zapachem, a dla współlokatorów "nie do wytrzymania" ?
odwróćmy są sytuacje w schronisku jest 7 którym śmierdzą i 1 któremu nie
ten 1 prosi tych 7 żeby coś z tymi nogami zrobili
Teraz wszystko zależy od osobistej kultury tych nie myjących się.

B.

P.S. Zdarzało się już bywać na wyjazdach, gdzie było bardzo trudno o wodę i wtedy wszyscy śmierdzieli równo, no ale wtedy nie było wyjątków.
Poza tym - obecnie są "mokre" chusteczki higieniczne i można zrobić z nich użytek.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

ketivv pisze:krzymul napisał/a:
A jak byś postąpił z tymi śmierdzącymi nogami w schronisku, które dla Ciebie były by cudownym zapachem, a dla współlokatorów "nie do wytrzymania" ?


odwróćmy są sytuacje w schronisku jest 7 którym śmierdzą i 1 któremu nie
ten 1 prosi tych 7 żeby coś z tymi nogami zrobili
Czyli jednym słowem sprawa nie do wyje....a, .... jak to w życiu. ;-)

Zabrakło mi argumentów, ten ze śmierdzącymi nogami był ostatni.

Ciekawe jak by rozwiązali problem gdyby było "fifty fifty" :D
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
krzysgd

-#6
Posty: 1098
Rejestracja: pn 13 gru, 2004
Lokalizacja: Ciemnogród

Post autor: krzysgd »

Basia Z. pisze:Teraz odwaga staniała, ja ciągle podziwiam środowisko KOR, które w roku 1976 miało pierwsze odwagę powiedzieć systemowi "nie".
Tacy "pierwsi" to oni nie byli. W latach 70-tych ryzyko wyparowania/zniknięcia antysystemowego delikwenta (niejednokrotnie wraz z rodziną) praktycznie już nie istniało, w przeciwieństwie do poprzedzających dekad. Chociaż fakt, w kryminale jedni mieli gorzej, drudzy lepiej, a niektórzy nawet "zasłużyli" sobie na możliwość pisywania książek itp.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

krzysgd pisze:a niektórzy nawet "zasłużyli" sobie na możliwość pisywania książek itp.
Czytaj - Adam Michnik, co nie, Krzysgd? Ty to jednak nienawidzisz! Owczesne władze miały wprost genialne umiejętrności przewidywania - wiedziały doskonale jaką rolę odegra Adam przy Okrągłym Stole, że założy i poprowadzi GW i tak dalej, he he... Zawsze mnie zastanawia to nasilenie jadu nienawiści w środowisku rzekomo chrześcijańskiej superprawicy (a Chrystus powiedział - "miłujcie nieprzyjacioły wasze") w odróżnieniu od prawdziwej chrześcijańskiej tolerancji cechującej w sporym procencie laickich KOR-owców. Gdybyście mieli możliwości to "Berezy Kartuskie" wyrastałyby w kraju jak grzyby po deszczu...
Jestem gorszego sortu...
grubyilysy

-#1
Posty: 11
Rejestracja: śr 18 mar, 2009

Post autor: grubyilysy »

Janek pisze:...Owszem są Ewangelie, Listy Apostolskie, Apokalipsa ale żaden uczony watykański nie twierdzi, że to sam św. Łukasz lub św. Mateusz je pracowicie sam spisał nie twierdzi.
(...)Przez wiele lat był to przekaz ustny, nie wiadomo kiedy spisany, może III wieku, może IV, może V-ym. Ile w tym czasie przeinaczono, ile dopisano itd nie wie nikt.
Jakaś luźna interpretacja zasłyszanych pobieżnie faktów. Mógłbyś podać namiar na owego watykańskiego uczonego, który twierdzi że:
a) Ewangelia Łukasza oraz Dzieje Apostolskie nie zostały spisane przez św.Łukasza - lekarza i towarzysza wędrówek św Pawła?
b) Listy do Rzymian, Galatów, oba do Tessaloniczan i Koryntian, Tymoteusza - nie zostały spisane przez tegoż św Pawła, "Apostoła Narodów", uczestnika Soboru Jerozolimskiego, straconego w Rzymie około 64-67r.?

Co do pozostałych ksiąg NT można się spierać co do autorstwa, co nie znaczy, że jest ono rzeczywiście inne niż "tradycyjnie uznane" (być może poza jednym jedynym Listem do Hebrajczyków, którego raczej na pewno nie napisał domniemany tradycją autor - św Paweł).
"Tradycja ustna" - jakiś dziwoląg, pisma NT wszystkie były jak najbardziej spisane, co najwyżej - nie posiadamy dokumentów archeoologicznych starszych niż II w.
Awatar użytkownika
czambas

-#4
Posty: 277
Rejestracja: wt 29 lis, 2005
Lokalizacja: radom/kraków

Post autor: czambas »

Janek pisze:Nie wiem jaka jest Twoja znajomość religii świata więc jeśli tu napiszę rzeczy Ci znane to przepraszam. Ale może zainteresuje innych
Mawiał mój dziadek, którego nazwisko z dumą noszę, że: Jak ktoś twierdzi, że wszystko wie to gówno wie! Wydaje mi się, że moja znajomość religii świata jest dostateczna, aby zauważyć, że na pewnych faktach, nie stosując się absolutnie do pewnych zasad logiki, bez znajomości metodologii, piszesz Panie Janie KOCOPOŁY!!!!
Janek pisze:Otóż istnieje coś takiego co uczeni zwą archetypem. Np. triada egipska, Ozyrys, Izyda, Horus, której mit do złudzenia przypomina Św. Rodzinę. Podobne skojarzenia, choć mniej wyraziste są w religiach mezopotamskich a także perskich a także o dziwo w regionie tak odległymngeograficznie i wówczas wśród ludów Międzymorza nieznanym jak Południowa Ameryka, choć diabli wiedzą jak było naprawdę bo np. w Ameryce Pónocnej odkryto runy naskalne, które bez większego kłopotu odczytali uczenie w pismach starożydowskich rabinowie. Tylko, że nie do końca wiadomo, czy to nie była fałszywka zrobiona przez jakiegoś dowcipnisia, bo bywały i takie numery. Ale do tematu - analiza niektórych papirusów i tabliczek klinowych wskazuje na to, że kapłani egipscy i mezopotamscy tak naprawdę wierzyli w Jedynego Boga a rozliczność bóstw to spadek po przedhistorycznych kultów lokalnych. Zresztą - poślij hipotetycznemu kosmicie (ale znającemu np. angielski) mapę współczesnego Rzymu (nie tylko zresaztą) a dojdzie do wniosku, że na ziemi panuje politeizm.
Pierwsza część twojego wywodu to jeden wielki bełkot. Popatrz tylko na pogrubione słowa, a sam pewnie dojrzysz, że kupy się to nie trzyma. Żadnych poważnych wniosków nie da się z tego wyciągnąć jak tylko, że przypuszczalnie często oglądasz national geographic i to mało dokładnie. A wiesz, że porównywanie triady egipskiej do Świętej Rodziny przez podobieństwo, to trochę tak jakby Jerzego Urbana (mam nadzieję, że nie ma tu jego zwolenników, bo nie chcę nikogo obrazić), przez podobieństwo stawiać w jednej linii z wieprzem.
Janek pisze:Co ze źródeł historycznych pisanych wiemy o początkach chrześcijaństwa? Właściwie nic.
No Janie jak nic nie wiecie to doczytajcie. Nie podejrzewam, a jeśli się mylę to mnie popraw, że miałeś poważne do czynienia z Introdukcją Biblijną, Czy jakąkolwiek poważną Egzegezą - ja miałem i pisanie takich rzeczy to Drogi Janie KŁAMSTWO!
A teraz trochę o twojej niewiedzy w tym co piszesz.
Janek pisze: Luźne zapiski żydowqsko-rzymskiego historyka Józefa Flawiusza, ale to ze sto lat później. Osławione prześladowania za Nerona - prawie nic, wiadomo, że spaliła się częśź miasta i były jakieś igrzyska, ale igrzyska z zabijaniem ludzi to w Rzymie znacznie starszy wynalazek. Owszem są Ewangelie, Listy Apostolskie, Apokalipsa ale żaden uczony watykański nie twierdzi, że to sam św. Łukasz lub św. Mateusz je pracowqicie sam spisał nie twierdzi. To tylko figury w kościołach z księgą w ręku.
Flawiusz urodził się około 5 lat po śmierci Chrystusa (37-38r). Luźne zapiski - "De bello Judaica" - pewnie wiesz, że był naocznym świadkiem tych wydarzeń, a jedyne co można mu zarzucić to brak obiektywności. No i drugie "dziełko" "Antiquitates Judaicae" też według Ciebie luźne zapiski. Zapominasz Janie jeszcze o kilku innych Panach: Pliniusz, Swetoniusz, Tacyt, Serapion, ale to szczegół. Masz rację, zę nie ma 100% dowodów na to, że na pewno sami ewangeliści spisali ewangelię, choć wiadomo, że istniał hebrajski tekst Mateusz przetłumaczony później na Grekę, a nie spotkałem się z twierdzeniem, że Marek, czy Łukasz nie są na 100% autorami swoich tekstów, są jedynie wątpliwości co do dokładnego określenia czy Jan Ewangelista i Jan Apostoł to jedna i ta sama osoba i są problemy z autorstwem niektórych listów Świętego Pawła. Więcej szczegółów znajdziesz Janie w dobrych książkach!
Janek pisze:czy to co piszę to herezja lub brak wiary?
nie to tylko brak wiedzy!!!
Janek pisze:Aby na koniec już zupełnie zamieszać, to napiszę, że są uczeni i to wierzący, którzy twierdzą, może trochę półżartem, że Pan Bóg jest Matematykiem, bo tylko matematyka jest jedyną dziedziną wiedzy, której nie można zakwestionować.
ale pewnie wiesz dobrze Janie, że "królowa nauk" w wielu aspektach opiera się na AKSJOMATACH????
Janek pisze:I jeszcze jedno, napisałeś, że Adam Michnik wstydzi się swgo prawdziwego nazwiska i zmienił je na Michnik.
nie prawda, napisałem:
czambas pisze:A i jeszcze jedno, jeżeli Pan Ozjasz był takim prawym człowiekiem, to czemu jego syn Adam nie chce nosić jego nazwiska, a i swoim bracie tak mało wspomina?
Czy napisałem, że zmienił, a może, że się wstydzi??? Ja tylko w swojej niewiedzy zadałem pytanie mądrzejszym ode mnie. A co do zarzuconej mi niegodziwości, to jeżeli uraża to Pana Adama - to go przepraszam.
- widzę, że w między czasie pojawił się kolejny wpisz dotyczących spraw autentyczności Ewangelii, ale to może w innym już wątku i może nie na forum o górach, z którymi powoli zaczynam tęsknić.
Pozdrawiam.
B
Ps 61,3
krzysgd

-#6
Posty: 1098
Rejestracja: pn 13 gru, 2004
Lokalizacja: Ciemnogród

Post autor: krzysgd »

Janek pisze:Owczesne władze miały wprost genialne umiejętrności przewidywania - wiedziały doskonale jaką rolę odegra Adam przy Okrągłym Stole, że założy i poprowadzi GW i tak dalej,
Sam sobie odpowiadasz.
Uważaj tylko, bo to spiskowa teoria dziejów i uznawać coś takiego, nawet po cichu pomyśleć ... uff największy obciach na salonach.

O nienawiści (hipotetycznej wg Ciebie) do Michnika już pisaliśmy. Kombinujesz błędnie.

Ten pan (i s-ka) to jedno wielkie rozczarowanie. Wielka euforia 1989 kontra zaszczekiwanie szeroko pojętej polskości: chrześcijańskich fundamentów polskiej państwowości, oczernianie polskich bohaterów narodowych, przypinanie Polakom wyimaginowanych zbrodni, zohydzanie łatwowiernym polskiego patriotyzmu poprzez mianowanie go faszyzmem. Wszystko pod płaszczykiem "my Polacy". A GWno nie Polacy! Mało, by się rozczarować?
ODPOWIEDZ