A po cholerę Mefisto Twoje złośliwości tutaj ?mefistofeles pisze:Mnie z kolei bawi irracjonalna wiara we wszechobecny przypadek.
Keczup - odpuśc sobie palikotowanie tutaj.
Wydawało mi się, że sprawa jest już wyjaśniona.
B.



Po pierwsze ja nie jestem niczego "wyznawcą", po drugie, nasilenie objawów ateizmu nie jest spowodowane bez przyczyny. Po trzecie, zdanie:mefistofeles pisze:Mnie z kolei bawi irracjonalna wiara we wszechobecny przypadek.
Keczup - odpuśc sobie palikotowanie tutaj. Ja rozumiem, że jedynie wyznawcy ateizmu mają prawo publicznego wypowiadania o swoich przekonaniach religijnych?
jest wierutną bzdurą. Póki co przedstawiciele i wyznawcy Twoich przekonań dominują ze swoją agitacją w środkach masowego przekazu, w tym (co winno być niedopuszczalne) w Telewizji Publicznej (indoktrynacja w ramówkach w rodzaju "Ziarno", "Między Ziemią a Niebem", "Anioł Pański"....). Natomiast nie zauważam aby Twój "ulubieniec" Palikot miał stałe miejsce gdziekolwiekmefistofeles pisze:Ja rozumiem, że jedynie wyznawcy ateizmu mają prawo publicznego wypowiadania o swoich przekonaniach religijnych?

Niby czemu? Katolicy pod stół? W TV publicznej za kórą płacą abonament mają siedzieć cicho bo obraża to krzykliwą mniejszość? O taki wał powiem. Ja widze więcej agitacji światopoglądem dalekim od katolickiego, wystarczy obejrzeć dowlny serial telwizyjny (z wyjątkiem może Plebanii czy Ojca Mateusza). Swoją drogą ponoć istnieje coś takiego jak tolerancja. Ja toleruję ateistów, muzułmanów, protestantów (nawet złośliwosci ograniczam) - tylko jakoś ci, którzy najbardizje do tolerancji wzywają nie maja jej za grosz wobec katolików.Keczup pisze:co winno być niedopuszczalne
No nie, oczywiście, media nie cytowąły każdgo jego pierdniecia na blogu, wogołe to cżłowiek w mediach nieobecny. No bez jaj - on był pompowany duzo bardziej niż wynikało to z jego rangi.Keczup pisze: Natomiast nie zauważam aby Twój "ulubieniec" Palikot miał stałe miejsce gdziekolwiek
Żaden moment na walkę z Kościołem, na walkę z krzyżem i wartościami, nie jest dobry, a ten jest wyjątkowo zły.
Europa trzeszczy, szuka szybkich rozwiązań na czas kryzysu, a niektórzy w Polsce wciąż nie rozumieją wagi sytuacji i w najlepsze idą na wojnę z wartościami i fundamentami cywilizacji. One teraz szczególnie potrzebne są Polsce i Europie.
Żaden moment na walkę z Kościołem, na walkę z krzyżem i wartościami, nie jest dobry, a ten jest wyjątkowo zły. W czasach kryzysu, zachwiania wartości, znaków zapytania co do przyszłości nie czas na dzielenie narodu, podważanie jego fundamentów. Potrzebne są nam jasne drogowskazy. I nie chodzi tu tylko o znaki religijne, ale o coś więcej. O sprawdzone spoiwa. Krzyż i Kościół, czy to się komuś podoba czy nie, wpisane są polską tożsamość od jej zarania. Powiem więcej, kształtowały ją. Nie trzeba być katolikiem, żeby wiedzieć, że przez wieki stawaliśmy się narodem i przechodziliśmy trudne chwile w historii, ale przetrwaliśmy dzięki sprawdzonym punktom odniesienia.

Inny wart posłuchania (nie sugerować się źródłem)andy67 pisze:wywiad warty przeczytania



Zwyczajnie. Sam sobie zdaje sprawę, że wiele rzeczy jest od niego niezaleznych - podmuchy wiatru na przykład. Tu wystarczyłby lekki podmuch z boku i żadne umiejętności by nie pomogły.andy67 pisze:ciekawe jak się czuje prawdziwy zawodowiec gdy słyszy, że to co tak profesjonalnie wykonał to nie żadne tam umiejętności, zimna krew, dobre procedury, tylko po prostu tzw. cud
A czy można to samo w wersji do przeczytania ?mefistofeles pisze:Inny wart posłuchania (nie sugerować się źródłem)andy67 pisze:wywiad warty przeczytania
http://vod.gazetapolska.pl/636-rozmowa- ... wieckowski
(jak ktoś ma alergię smoleńska mozna odpuscic ostatnie 2 minuty)
A brak tegoż podmuchu to w/g ciebie przypadek czy cud ?mefistofeles pisze:Zwyczajnie. Sam sobie zdaje sprawę, że wiele rzeczy jest od niego niezaleznych - podmuchy wiatru na przykład. Tu wystarczyłby lekki podmuch z boku i żadne umiejętności by nie pomogły.andy67 pisze:ciekawe jak się czuje prawdziwy zawodowiec gdy słyszy, że to co tak profesjonalnie wykonał to nie żadne tam umiejętności, zimna krew, dobre procedury, tylko po prostu tzw. cud