Keczup pisze:Szarotko, cały czas piszemy o dwóch innych sprawach. W wypowiedziach duchownego ja się dopatruję manipulatorstwa między wierszami
bo to, co dla Ciebie jest manipulatorstwem, dla mnie jest dopuszczalną opcją wytłumaczenia szczęśliwego zakończenia tego zdarzenia. Tylko dopuszczalną a nie jedyną i nie ujmującą zasług pilota!
Keczup pisze:Szkoda, że opatrzności tej zabrakło podczas próby wysunięcia podwozia.
to zdanie pokazuje, że ciężko nam się będzie zrozumieć.
Keczup pisze:Zawsze mi się wydawało, że wiara, modły winny być czymś intymnym, prywatnym. Sferą, którą należy zachować dla siebie, jeśli ktoś jest wierzącym.
Swoją drogą to bardzo ciekawe, że w takich mocno kryzysowych sytuacjach, gdy życie nasze wisi na włosku, są osoby (całe życie niewierzące lub wręcz walczące z wiarą), które nagle zaczynają się modlić do Boga. Czemu nie do szatana, czemu nie wierzą w moc techniki, skad w ogóle nagle pomysł, że jednak "coś, ktoś tam jest"?