brawo dla kpt. Wrony! vel religijne dywagacje
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
brawo dla kpt. Wrony! vel religijne dywagacje
To lądowanie obiegnie dziś serwisy na całym świecie:
http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/wa ... omosc.html
http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/wa ... omosc.html
Ostatnio zmieniony śr 09 lis, 2011 przez mefistofeles, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Od kiedy przeczytałem "Dywizjon 303" ( a było to dosyć dawno ) zawsze uważałem, że pilotów mamy doskonałych, tylko politykierów ...ujowych.
...ale już majstersztykiem było awaryjne lądowanie TU-154 w Tajdze na Syberii. Pilot wykazał się zimną krwią i uratował pasażerów mimo wielu drzew....które pościnał.
...ale już majstersztykiem było awaryjne lądowanie TU-154 w Tajdze na Syberii. Pilot wykazał się zimną krwią i uratował pasażerów mimo wielu drzew....które pościnał.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Wiesz, 30 lat różnicy w doświadczeniu robi swoje. Poza tym - czy 21-latkom można pilotować maszyny pasażerskie? Nigdy nie sprawdzałam, jak jest granica wieku, ale 21 lat to coś mało, ale może jestem w błędzie. Poza tym (pomijając wiek) wcale nie jest powiedzianie, że piloci tanich lini są z założenia gorsi.
W każdym razie - jestem pod wrażeniem umiejętności kpt. T. Wrony
W każdym razie - jestem pod wrażeniem umiejętności kpt. T. Wrony
Też mi się wydaje ciut mało ale taki przykład podano w TV.ana pisze:Nigdy nie sprawdzałam, jak jest granica wieku, ale 21 lat to coś mało, ale może jestem w błędzie.
Niby tak ale jak sama zauważyłaśana pisze:wcale nie jest powiedzianie, że piloci tanich lini są z założenia gorsi.
ana pisze:30 lat różnicy w doświadczeniu robi swoje.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Niektórzy doszukują się zasług kogoś innegoMariusz pisze:Szacunek dla pilota!
Za coś takiego powinni karać, nekrofilię również
"Małżeństwo jest szkołą średnią przyjemności i uniwersytetem rezygnacji" - Tennessee Williams
A co w tym aż tak bardzo obrzydliwego? W TV (publicznym!)co drugie słowo, które wczoraj padało to "cud", więc co się dziwisz duchownemu? Ksiądz powiedział tylko "Nie chcę mówić tutaj żeśmy się ocalili za Jego przyczyną ale też za Jego wstawiennictwem modliłem się i miałem te relikwie w momencie lotu - powiedział".Keczup pisze:Niektórzy doszukują się zasług kogoś innego http://www.polskatimes.pl...aleria-material
Za coś takiego powinni karać, nekrofilię również . Klesza megalomania nawet w tym kontekście musiała wypłynąć jak gówno w przeręblu. Obrzydliwe...
Wielka mi afera, już nie starajmy się na siłe deptać Kościoła lub raczej ludzi wierzących w tym kraju. Co w tym takiego obrzydliwego, że ktoś tam sobie wierzy, że przeżył też dzięki opiece swojego Boga, czy partona?
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Ja tego absolutnie tak nie odbieram. Irytuje mnie kiedy kler w każdym segmencie usiłuje dodać swoje trzy grosze. Wszędzie uzurpuje sobie prawo do bycia autorytetem. Zasługi za szczęśliwe lądowanie Chyła podzielił pomiędzy Wronę a białego papę, tudzież jego modły. Dla mnie jego wypowiedź to właśnie uzurpatorstwo, i nie przekonuje mnie zacytowane przez Ciebie zdanie.Szarotka pisze:Co w tym takiego obrzydliwego, że ktoś tam sobie wierzy, że przeżył też dzięki opiece swojego Boga, czy partona?
Ostatnio zmieniony śr 02 lis, 2011 przez Keczup, łącznie zmieniany 2 razy.
Podejrzewam, że każdy katolik, dodam duchowy katolik, nie papierkowy, który przeżyje tego typu sytuację, gdzie praktycznie jest 50% szans na przeżycie, uzna, że ktoś tam u góry nad nim czuwał. Dla Ciebie to średniowiecze może, dla katolika coś naturalnego. Co w tym obrzydliwego? Przecież nikt nie neguje zasługi pilota. Powtarzam, dla mnie naturalne jest, że katolik może dopatrywać się w tym szczęśliwym zakończeniu, opieki kogoś "z góry" i nie jest to bynajmniej fanatyzm, zacofanie czy choroba psychiczna.Keczup pisze:Zasługi za szczęśliwe lądowanie Chyła podzielił pomiędzy Wronę a białego papę, tudzież jego modły.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Iwono, pozwól, że nie będę zajmował stanowiska nt. religii bo tu nie religijność krytykuję. Każdy ma prawo sobie wierzyć w co chce. Nie będę podawał tego negacji, bo to nie moja sprawa. Obrzydliwe dla mnie jest wspomniane uzurpatorstwo kleru. Tym bardziej, że Chyła wypowiada się publicznie jako przedstawiciel kościelnej instytucji. Z komentarzy pod tekstem wynika, że uraziło to również "praktykującego katolika". Nie biorę, rzecz jasna, pod uwagę paru prymitywów.
200 % zgody z Szarotką.Szarotka pisze: Co w tym obrzydliwego? Przecież nikt nie neguje zasługi pilota. Powtarzam, dla mnie naturalne jest, że katolik może dopatrywać się w tym szczęśliwym zakończeniu, opieki kogoś "z góry" i nie jest to bynajmniej fanatyzm, zacofanie czy choroba psychiczna.
Gdybym była na miejscu tych pasażerów też bym się modliła.
Co absolutnie nie wykluczałoby mojej wdzięczności i podziwu dla pilota już po wszystkim.
Kiedyś zresztą byłam w podobnej sytuacji (nie aż tak ekstremalnej).
Kiedy uciekaliśmy przed powodzią w dolinie Czarnego Czeremoszu kierowca jechał cały czas drogą po wodzie głębokiej od 30 do około 70 cm, tak że zakryte były koła autobusu.
Nie było widać gdzie kończy się droga (i ewentualnych wyrw w tej drodze) a gdzie zaczyna się wzburzona rzeka.
Całą drogę modliłam się. Nic innego nie mogłam zrobić i źle się czułam z tą bezczynnością i bezradnością, a modlitwa mi jako osobie wierzącej pomaga.
A jak już szczęśliwie dotarliśmy do Żabiego podziękowałam i szczerze pogratulowałam kierowcy, a wszystkim uczestnikom wycieczki postawiłam koniak i kawę.
Też wierzę w opiekę Boską nad naszą grupą na tej trasie.
Pozdrowienia
Basia
To zapytam inaczej, czy na 100% można udowodnić, że w tym, co sugeruje ksiądz jest kłamstwo? Gdyby zrobiono wywiady z tymi pasażerami to pewnie jeszcze kilka osób by się znalazło, które dopatrywałyby się opatrzności "sił wyższych" w tym szczęśliwym lądowaniu, bo jak już wspomniałam, dla katolika to normalne. Druga sprawa-audycja miała miejsce w TV Trwam, czyli stacji stricte o charakterze katolicko-społecznym, więc czego się spodziewałeś? Gdyby ten ksiądź pchał się do wszystkich kamer, głosząc, że szczęśliwe zakończenie to tylko i wyłącznie zasługa "sił wyższych", że nie ma w tym zasług pilota, to pierwsza podejrzewałabym go o trącący chorobą fanatyzm i popukałabym się po głowie.Keczup pisze:Obrzydliwe dla mnie jest wspomniane uzurpatorstwo kleru. Tym bardziej, że Chyła wypowiada się publicznie jako przedstawiciel kościelnej instytucji
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
krzysgd pisze:Szarotka 1945% poparcia!
To już daje sumę 2145%, niezły wynikBasia Z. pisze:200 % zgody z Szarotką.
Zawsze mi się wydawało, że wiara, modły winny być czymś intymnym, prywatnym. Sferą, którą należy zachować dla siebie, jeśli ktoś jest wierzącym. W przeciwnym razie w powyższym przypadku urągamy pilotowi. Chciałbym poznać jego stanowisko nt. wypowiedzi ojczulka.
"Małżeństwo jest szkołą średnią przyjemności i uniwersytetem rezygnacji" - Tennessee Williams
Nie, absolutnie nie! Może jako niewierzącemu jest Ci tak trudno zrozumieć, że te 2 sprawy można pogodzić. Jeśli chodzi o stanowisko pilota, to dla mnie, jeśli jest człowiekiem o szerokich horyzontach, także tolerancyjnych, to nie widzi nic złego w tym, że ktoś dopatruje się też "cudu" w tym szczęśliwym zakończeniu.Keczup pisze:W przeciwnym razie w powyższym przypadku urągamy pilotowi. Chciałbym poznać jego stanowisko nt. wypowiedzi ojczulka.
Ostatnio zmieniony śr 02 lis, 2011 przez Szarotka, łącznie zmieniany 1 raz.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Szkoda, że opatrzności tej zabrakło podczas próby wysunięcia podwozia.Szarotka pisze: Gdyby zrobiono wywiady z tymi pasażerami to pewnie jeszcze kilka osób by się znalazło, które dopatrywałyby się opatrzności "sił wyższych" w tym szczęśliwym lądowaniu, bo jak już wspomniałam, dla katolika to normalne.
Szarotko, cały czas piszemy o dwóch innych sprawach. W wypowiedziach duchownego ja się dopatruję manipulatorstwa między wierszami, a Ty kontrargumentujesz moje wypowiedzi rzekomo podważające wiarę religijnej części pasażerów, w tym Chyły. A nie to mam na celu.
"Małżeństwo jest szkołą średnią przyjemności i uniwersytetem rezygnacji" - Tennessee Williams




