Dziś chyba usłyszeli mnie sąsiedzi. To była piękna obrona i Agnieszka jeszcze jest w grze
Agnieszka!
Agnieszka!
Oglądam tenis od kilkunastu lat. Trochę grałem, gram też w squasha. Generalnie wiem jak się odbija piłkę rakietą 
Dziś chyba usłyszeli mnie sąsiedzi. To była piękna obrona i Agnieszka jeszcze jest w grze
Dziś chyba usłyszeli mnie sąsiedzi. To była piękna obrona i Agnieszka jeszcze jest w grze
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Też na to zwróciłem uwagęandy67 pisze:I wielki plus za sukienkę, naprawdę świetnie w niej wygląda
Ale też dużo się zmieniło w jej tenisie. To już nie ta niepewność i nieprzewodywalność co rok, dwa, trzy lata temu. Choć kobiecy tenis właśnie tym się charakteryzuje w pewnym sensie.
Może przyszły rok będzie dla niej szczególnie udany. Oby tak było.
Najlepsza piłka dnia wczorajszych spatkań w Stambule (wg oficjalnego serwisu WTA) - oczywiście Radwańskiej
http://www.wtatennis.com/video/20111027 ... 53_2496807
http://www.wtatennis.com/video/20111027 ... 53_2496807
Parę ciekawostek z życia tenisistki ze światowej czołówki:
http://www.tvn24.pl/-1,1722907,0,1,radw ... omosc.html
http://www.tvn24.pl/-1,1722907,0,1,radw ... omosc.html
Każdemu jego Everest...
Radwańska zaczęła w tym roku grać ładny, techniczny, subtelny no i przede wszystkim skuteczny tenis. Ja od jakiegoś czasu tęsknię za takim tenisem jaki prezentowała Martina Hingis. Po po odejściu Hingis kobiecy tenis został zdominowany przes siłę - paradoksalnie stał się mało kobiecy. A szkoda, bo lubię oglądać prawdziwe kobiety na korcie
Oglądając turniej w Stambule doszedłem do wniosku, że siłowy tenis reprezentują teraz np Kvitova i Stosur, Radwańska - taki właśnie techniczny, zaś obecna nr 1 - też "prawie" Polka - Woźniacki - zupełnie beznamiętny tenis.
No właśnie - pamiętam taką zawodniczkę z RPA, Coetzer. Miała chyba niecałe 160 cm wzrostu - ta to się musiała nakombinować i nabiegać żeby coś ugrać, ale na korcie przynajmniej sporo się działo. A teraz często wychodzą naprzeciw siebie dwie panny po 180 cm z udami i bicepsami jak hokeiści i dawaj napier... z końcowej linii która mocniej.
Każdemu jego Everest...
A tymczasem Frytka i Matka po dwóch wygranych meczach awansowali do półfinału, choć sprawa rozstrzygnęła się w ostatnim spotkaniu w grupie, które Polacy mogli już tylko obserwować z trybun. No ale Mirnyj i Nestor mimo porażki w pierwszym secie odwrócili losy meczu i dzięki temu awansowali również i nasi
Brawo panowie
Lubię oglądać deble (a także miksty) i szkoda że stacje sportowe tak rzadko je pokazują.
Brawo panowie
Lubię oglądać deble (a także miksty) i szkoda że stacje sportowe tak rzadko je pokazują.
Każdemu jego Everest...
To prawda - bardzo widowiskowa odmiana tenisa i prawie niepokazywana w telewizji.andy67 pisze:Lubię oglądać deble (a także miksty) i szkoda że stacje sportowe tak rzadko je pokazują.
Co do naszego debla - piękna sprawa i trzymamy kciuki.
A wczoraj było piękne spotkanie singlowe. Momentami kosmiczny tenis w spotkaniu Nadal-Tsonga, szczególnie w wykonaniu tego drugiego. Wiele magicznych wręcz zagrań.
A teraz finał. Zdaje się, że to największy sukces w historii polskiego tenisaandy67 pisze:A tymczasem Frytka i Matka po dwóch wygranych meczach awansowali do półfinału
Brawo panowie![]()
edit: chyba się trochę rozpędziłem z tym największym sukcesem, bo Fibak przecież w deblu kiedyś wygrał Australian Open, w singlu zaś także był finalistą Masters.
Ale Fibak był jeden, a ich jest dwóchAlan pisze:A teraz finał. Zdaje się, że to największy sukces w historii polskiego tenisaandy67 pisze:A tymczasem Frytka i Matka po dwóch wygranych meczach awansowali do półfinału
Brawo panowie![]()
edit: chyba się trochę rozpędziłem z tym największym sukcesem, bo Fibak przecież w deblu kiedyś wygrał Australian Open, w singlu zaś także był finalistą Masters.
edit - no i proszę, mój ulubiony Tsonga też w finale. Będzie jutro co oglądać.
Każdemu jego Everest...


