Wybory - wyniki

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Popłakałem się ze śmiechu, facet jest znakomity:

http://www.wprost.pl/blogi/artur_bartkiewicz/?B=1633
Szli krzycząc Polska, Polska…
Występują: Premier – człowiek z autobusu. Europejczyk. Elegancki. Uśmiechnięty. Przystojny. Wysportowany. Wymienialibyśmy zalety dalej, ale zajęłoby to bardzo dużo miejsca. Premier jaki jest każdy widzi. (Wersja opisu dla opozycji: Premier – człowiek z podwórka. Uległy. Płochliwy. Zdradliwy. Typ o wilczych oczach. Leniwy. Antypatyczny. Wymienialibyśmy wady dalej, ale zajęłoby to bardzo dużo miejsca. Premier jaki jest każdy widzi). Antypremier – człowiek z lamusa. Zaściankowy. Niechlujny. Skrzywiony. Mściwy. Sport widział tylko na ilustracjach w Encyklopedii Britannice (musiał oglądać obrazki, bo nie zna języków). Wymienialibyśmy wady dalej ale zajęłoby to bardzo dużo miejsca. Antypremier jaki jest każdy widzi. (Wersja opisu dla opozycji: Antypremier – człowiek z willi. Patriota. Bohater. Mąż stanu. Wódz. Polityk tysiąclecia. Wymienialibyśmy zalety dalej, ale zajęłoby to bardzo dużo miejsca. Antypremier jaki jest każdy widzi). Wiatr historii – bez niego żadna historia nie ma puenty.

Miejsce akcji: szczęśliwy i beztroski kraj w sercu nieszczęśliwej i zmartwionej Europy.

Premier i Antypremier: (wychodzą na ring i odwracają się do siebie plecami. Każdy koncentruje się na widowni po swojej stronie ringu, ignorując pozostałych uczestników przedstawienia. Nigdy nie patrzą na siebie i nigdy nie odzywają się do siebie słowem).

Premier: (podnosi w górę kciuk) Polska! (powszechny entuzjazm po jego stronie ringu)

Antypremier: (kładzie rękę na sercu) Polska… (widownia po jego stronie ringu wstaje i odśpiewuje hymn).

Premier: (wyciąga flagę Unii Europejskiej i zaczyna nią wymachiwać) Polska! (widzowie po jego stronie ringu zaczynają tańczyć w rytm „Ody do radości”).

Antypremier: (rzuca na ziemię flagę Niemiec i zaczyna po niej skakać) Polska, Polska, Polska! (widzowie po jego stronie ringu wciąż stoją. Śpiewają „Rotę”).

Premier: (wskazuje palcem stronę ringu zdominowaną przez Antypremiera) Ich Polska? (pytając kręci przecząco głową. Widzowie po jego stronie ringu buczą).

Antypremier: (staje na baczność) Nasza Polska! (widzowie zaczynają płakać. Śpiewają „Warszawiankę”).

Antypremier i Premier: (jednocześnie) Dla Polski! (entuzjazm, buczenie, gwizdy, szloch, krzyk, zgrzytanie zębów, omdlenia).

Wiatr historii: (szumi) Grecja (zrywa kurtynę, która spada wszystkim na głowy. Przez chwilę główni bohaterowie i widzowie starają się wydostać spod materiału, po czym – gdy próby te spalają na panewce – kładą się na ziemi i czekają na lepsze czasy).

Kurtyna: (też czeka)

Wszelkie podobieństwo bohaterów do prawdziwych postaci występujących na polskiej scenie politycznej jest oczywiście zupełnie przypadkowe.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

mefistofeles pisze:To jest dobre:

http://gospodarka.dziennik.pl/news/arty ... c-pkb.html

Dług publiczny wyniósł 54,9% PKB, warto tu pamiętać, że 55% to konstytucyjny próg który wymusza cięcia budżetowe. Trzeb oddać ministrowi Rostowskiemu, że liczyć tak by się nie pomylić umie.
Czy może mi ktoś w prosty sposób wyjaśnić czy dług publiczny to jest całe aktualne zadłużenie (i czy wraz z odsetkami) i w stosunku do jakiego dochodu się liczy ?

Pytam bo policzyłam "dług publiczny" mojego gospodarstwa domowego, w stosunku do rocznych dochodów netto.
Ale co innego to są spłaty kredytu przewidziane na ten rok, a co innego - zadłużenie ogółem.

(mam kredyt hipoteczny rozłożony na wiele lat)

B.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Basia Z. pisze:Czy może mi ktoś w prosty sposób wyjaśnić czy dług publiczny to jest całe aktualne zadłużenie (i czy wraz z odsetkami) i w stosunku do jakiego dochodu się liczy ?
To bardzo skomplikowany rachunek i nie jestem w stanie podać szczegółów. Dodam jedynie, że te max. 55% to wewnętrzny wymóg konstytucyjny i w większości krajów unijnych jest znacznie wyższy.
Ten domowy rachunek jest najzdrowszy - masz to możesz wydać, nie masz, to nie wydajesz. Niestety cały świat jest popiprzony, skoro są kraje zadłużone to powinny być i takie z potężnymi nadwyżkami a takich chyba nie ma. Pieniądze za to są w bankach i zawsze się zastanawiam niby skąd. Odpowiedź jest prosta - z drukarni. Lecz nad drukarnią mają nadzór banki centralne. No i co z tego, wszystko popieprzone. Dobrze się ma jedynie inżynieria finansowa, czyli największe złodziejstwo epoki.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Janek pisze:
Basia Z. pisze:Czy może mi ktoś w prosty sposób wyjaśnić czy dług publiczny to jest całe aktualne zadłużenie (i czy wraz z odsetkami) i w stosunku do jakiego dochodu się liczy ?
To bardzo skomplikowany rachunek i nie jestem w stanie podać szczegółów. Dodam jedynie, że te max. 55% to wewnętrzny wymóg konstytucyjny i w większości krajów unijnych jest znacznie wyższy.
Ten domowy rachunek jest najzdrowszy - masz to możesz wydać, nie masz, to nie wydajesz. Niestety cały świat jest popiprzony, skoro są kraje zadłużone to powinny być i takie z potężnymi nadwyżkami a takich chyba nie ma. Pieniądze za to są w bankach i zawsze się zastanawiam niby skąd. Odpowiedź jest prosta - z drukarni. Lecz nad drukarnią mają nadzór banki centralne. No i co z tego, wszystko popieprzone. Dobrze się ma jedynie inżynieria finansowa, czyli największe złodziejstwo epoki.
W dalszym ciągu nie wiem o co chodzi.

Wszyscy dyskutują a nie wiedzą o czym ???

Co rachunku "domowego" - nie miałam gotówki, więc zaciągnęłam kredyt.
Musze jednak tak szacować wielkość miesięcznych rat aby wiedzieć że wystarczy mi na ich comiesięczną spłatę.

B.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
ketivv

-#5
Posty: 951
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)

Post autor: ketivv »

PKB - to inaczej dochód jaki można wygenerować

PKB rodziny to - przychody - koszty utrzymania niezbędne do wygenerowania tego przychodu

bez uwzględnienia amortyzacji "środków trwałych"

inaczej mówiąc

mąż + żona generują przychód = 100 tys rocznie
koszty jak jedzenie, środki czystości, ubrania itp = 20 tys rocznie
utrzymanie mieszkania prąd woda gaz = 10 tys rocznie

100-20-10=70 tys

jest to znaczne uproszczenie ale PKB to dochód czyli różnica między przychodami a kosztami
janek754

-#6
Posty: 1216
Rejestracja: sob 21 lis, 2009
Lokalizacja: Lublin

Post autor: janek754 »

Janek pisze:Dodam jedynie, że te max. 55% to wewnętrzny wymóg konstytucyjny i w większości krajów unijnych jest znacznie wyższy.
55% jest to tzw próg ostrożności wynikający z Ustawy o Finansach Publicznych. Natomiast progiem konstytucyjnym jest 3/5 (PKB) czyli 60%.
ketivv pisze:mąż + żona generują przychód = 100 tys rocznie
koszty jak jedzenie, środki czystości, ubrania itp = 20 tys rocznie
utrzymanie mieszkania prąd woda gaz = 10 tys rocznie
W zasadzie tak, ale ... PKB to przychód - koszt usług i środków potrzebnych do wygenerowania tego przychodu. Więc należy liczyć tylko te koszta, które są niezbędne, natomiast pozostałe powiększają PKB i trzeba je zakwalifikować jako inwestycje budżetowe :)

Teraz o kredycie.
Jeśli go masz, to dodajesz do rocznego zadłużenia sumę pozostałą do spłaty ale bez odsetek, bo te jako koszt obsługi długu, stanowią pozycję budżetową :)

Pozdrawiam
Jan
Awatar użytkownika
Salek

-#5
Posty: 896
Rejestracja: śr 20 lip, 2005
Lokalizacja: Górki

Post autor: Salek »

ja przez moment to rozumiałem (po przeczytaniu postu Ketivv) ale po kolejnym wpisie już wszystko wróciło do normy :D (czyt. nie rozumiem tego kompletnie)
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

ketivv pisze:PKB - to inaczej dochód jaki można wygenerować

PKB rodziny to - przychody - koszty utrzymania niezbędne do wygenerowania tego przychodu

bez uwzględnienia amortyzacji "środków trwałych"

inaczej mówiąc

mąż + żona generują przychód = 100 tys rocznie
koszty jak jedzenie, środki czystości, ubrania itp = 20 tys rocznie
utrzymanie mieszkania prąd woda gaz = 10 tys rocznie

100-20-10=70 tys

jest to znaczne uproszczenie ale PKB to dochód czyli różnica między przychodami a kosztami
No to przepraszam ale w takim razie mój PKB jest cały czas zerowy, bo wszystko co zarobimy to wydajemy na bieżąco (w tym obsługa kredytu).

Żeby nie było, że jestem taka ciemna - z racji pracy wiem jak funkcjonuje budżet miasta, ale tam nie ma mowy o żadnym PKB, w mieście również wszelkie dochody są równoważone przez wydatki, w praktyce wydaje się wszystko co się zarabia (np. z tytułu podatków i opłat lokalnych), a czasem więcej - finansując inwestycje z kredytów.
Są pewne ustawowe ograniczenia, więc miasto nie może się zadłużać w nieskończoność, tylko są pewne granice wyznaczone przez % od rocznych dochodów.
No dobra ale gdzie to PKB ?

B.
Ostatnio zmieniony wt 25 paź, 2011 przez Basia Z., łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

To mi nic nie wyjaśnia.
Tzn. wiem co to jest "dług publiczny", po prostu wszelkie zobowiązania, zarówno wobec obcych krajów, wobec banków jak i wobec tych którzy wykupili obligacje, jak i np. wobec ZUS.

Natomiast nie wiem co to jest PKB, rozumiem, ze Państwo, tak jak i miasto wydaje pieniądze "do zera" więc przecież cały bilans jest zerowy.

B.

P.S. Wiem co to są dochody i wydatki majątkowe i bieżące, może to ma z tym coś wspólnego ?
janek754

-#6
Posty: 1216
Rejestracja: sob 21 lis, 2009
Lokalizacja: Lublin

Post autor: janek754 »

Basia Z. pisze:No to przepraszam ale w takim razie mój PKB jest cały czas zerowy, bo wszystko co zarobimy to wydajemy na bieżąco (w tym obsługa kredytu).
Twoje zadłużenie nie ma wpływu na PKB, ponieważ nie jest środkiem niezbędnym (przynajmniej bezpośrednio) do wypracowania zysku.
Niestety zadłużenie ogranicza Twoje możliwości inwestycyjne, a więc jest czynnikiem hamującym wzrost PKB.

Pozdrawiam
Jan
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

janek754 pisze:
Basia Z. pisze:No to przepraszam ale w takim razie mój PKB jest cały czas zerowy, bo wszystko co zarobimy to wydajemy na bieżąco (w tym obsługa kredytu).
Twoje zadłużenie nie ma wpływu na PKB, ponieważ nie jest środkiem niezbędnym (przynajmniej bezpośrednio) do wypracowania zysku.
Niestety zadłużenie ogranicza Twoje możliwości inwestycyjne, a więc jest czynnikiem hamującym wzrost PKB.
A co jest w gospodarstwie domowym "inwestycją" ?

Czy np. buty, w których chodzę do pracy są inwestycją czy środkiem do wypracowania zysku ?
A buty kupowane dziecku ?
A nakłady na wykształcenie dziecka ?

B.
janek754

-#6
Posty: 1216
Rejestracja: sob 21 lis, 2009
Lokalizacja: Lublin

Post autor: janek754 »

Basia Z. pisze:A co jest w gospodarstwie domowym "inwestycją" ?

Czy np. buty, w których chodzę do pracy są inwestycją czy środkiem do wypracowania zysku ?
A buty kupowane dziecku ?
A nakłady na wykształcenie dziecka ?
W zasadzie buty można potraktować jako środek i jako niezbędne aby dojść do pracy, z drugiej można je traktować jako inwestycję, ponieważ na upartego można (przynajmniej przez część roku) chodzić boso.

Natomiast wszelkie wydatki na dzieci trzeba traktować jako inwestycję, chyba że dzieci\dziecko generuje zysk powiększający Twój budżet.

Tak przy okazji.
Załóżmy Twoje dziecko generuje jakiś dochód (kosi sąsiadowi trawnik, roznosi gazety, etc ...), a zarobione pieniądze odkłada do świnki skarbonki, bo chce nazbierać na nowy rower.
W pewnym momencie, okazuje się, że Twoje zadłużenie sięga 55% PKB. Co robić ?
Najlepiej wmówić dziecku żeby część pieniędzy, zamiast do świnki dawało Tobie, a Ty mu je oddasz jak będą potrzebne.
Pieniądze te powiększają Twoje PKB, a czym wyższe PKB tym wyższe dopuszczalne zadłużenie :)
Na tym mniej więcej polegały ostatnie zmiany w OFE :)

Pozdrawiam
Jan
Awatar użytkownika
ketivv

-#5
Posty: 951
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)

Post autor: ketivv »

Basia Z. pisze:w mieście również wszelkie dochody są równoważone przez wydatki, w praktyce wydaje się wszystko co się zarabia (np. z tytułu podatków i opłat lokalnych), a czasem więcej - finansując inwestycje z kredytów
przecież dochody nie muszą być równoważone przez wydatki - mogą ale nie muszą

PKB to zdolność generowania dochodu tym czym się dysponuje
Basia Z. pisze:No to przepraszam ale w takim razie mój PKB jest cały czas zerowy, bo wszystko co zarobimy to wydajemy na bieżąco (w tym obsługa kredytu).
nie jest zerowy gdyż do wyliczenia nie wchodzi rata (część kapitałowa) kredytu za np. mieszkanie, samochód
Basia Z. pisze:A co jest w gospodarstwie domowym "inwestycją" ?
zakup nieruchomości, samochodu, operacja, rehabilitacja o ile gwarantuje powrót do 100% sprawności, praktycznie wszystkie koszty związane z dziećmi (do czasu usamodzielnienia się)

kosztem będzie to wszytko co z założenia zostanie zużyte w okresie rozliczeniowym lub krótszym powiedzmy okresie 1 roku
Ostatnio zmieniony wt 25 paź, 2011 przez ketivv, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
ketivv

-#5
Posty: 951
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)

Post autor: ketivv »

sorry zdublowalem
Awatar użytkownika
ketivv

-#5
Posty: 951
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)

Post autor: ketivv »

janek754 pisze:Załóżmy Twoje dziecko generuje jakiś dochód (kosi sąsiadowi trawnik, roznosi gazety, etc ...), a zarobione pieniądze odkłada do świnki skarbonki, bo chce nazbierać na nowy rower.
W pewnym momencie, okazuje się, że Twoje zadłużenie sięga 55% PKB. Co robić ?
Najlepiej wmówić dziecku żeby część pieniędzy, zamiast do świnki dawało Tobie, a Ty mu je oddasz jak będą potrzebne.
Pieniądze te powiększają Twoje PKB, a czym wyższe PKB tym wyższe dopuszczalne zadłużenie
Na tym mniej więcej polegały ostatnie zmiany w OFE
w momencie jak dziecko generuje przychód należy dodać go do przychodu całej rodziny
janek754

-#6
Posty: 1216
Rejestracja: sob 21 lis, 2009
Lokalizacja: Lublin

Post autor: janek754 »

ketivv pisze:w momencie jak dziecko generuje przychód należy dodać go do przychodu całej rodziny
Jeśli przychód dziecka trafia do budżetu to tak, natomiast w innym przypadku, należy potraktować to jako samodzielną jednostkę pozabudżetową dotowaną przez Państwo, albo instytucję wyższej użyteczności publicznej :D

Pozdrawiam
Jan
Awatar użytkownika
ketivv

-#5
Posty: 951
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)

Post autor: ketivv »

janek754, oczywiście domowe "PKB" musi uwzględniać po stronie kosztów obowiązkowe wyjazdy w Tatry a nie od dzisiaj wiadomo, że przebywanie w nich jest warunkiem koniecznym życia :-)
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

ketivv pisze:
Basia Z. pisze:A co jest w gospodarstwie domowym "inwestycją" ?
zakup nieruchomości, samochodu, operacja, rehabilitacja o ile gwarantuje powrót do 100% sprawności, praktycznie wszystkie koszty związane z dziećmi (do czasu usamodzielnienia się)

kosztem będzie to wszytko co z założenia zostanie zużyte w okresie rozliczeniowym lub krótszym powiedzmy okresie 1 roku
No to teraz wreszcie rozumiem :)

O ile w mieście nie mam z tym problemów, bo zarówno wydatki jak i dochody przypisane są od razu do pewnych paragrafów podziałki budżetowej, a ona mówi o tym co jest inwestycją a co kosztami (czasem się zastanawiamy jak np. zakwalifikować zakup licencji na program komputerowy) - to w domu miałabym problemy.

Niemniej ponieważ jak piszesz 100 % wydatków na dzieci to inwestycja wobec tego moje PKB jest duże, gdyż ogółem tak lekko licząc ponad 50 % wydatków to wydatki na dzieci (już dorosłe) i na ich wykształcenie, a więc wydatki inwestycyjne.

Pozdrowienia

Basia
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Basia Z. pisze:czasem się zastanawiamy jak np. zakwalifikować zakup licencji na program komputerowy
I to jest właśnie tzw. księgowość kreatywna... :-P

Stary kawał:
Odbywa się konkurs na głównego księgowego, kandydatom zadaje się pytanie z zakresy arytmetyki a mianowicie ile jest dwa razy dwa. Wszyscy odpowiadają, że cztery. Konkurs wygrał facet, który się zapytał - a ile pan prezes by sobie życzył?
Jestem gorszego sortu...
ODPOWIEDZ