Kolejne wypadki w Tatrach
-
madziula24
-

- Posty: 1073
- Rejestracja: śr 16 lip, 2008
- Lokalizacja: Kraków
madziula24 pisze:http://tygodnikpodhalanski.pl/www/index ... =13432&typ
"Do tragedii doszło w miejscu, które zabezpieczone jest łańcuchami."
Kto te teksty pisze ? ? ?
Każdemu jego Everest...
Ze strony TOPR (weekend 8-9 X):
"W nocy z soboty na niedzielę o godz. 3.29 pracownik PKL mieszkający na Myślenickich Turniach usłyszał wołanie o pomoc dochodzące z Goryczkowej poniżej budynku stacji. Z Centrali wyjechała ekipa ratowników, a pracownik PKL Mariusz W ruszył po śladach pozostawionych na śniegu przez wzywającego pomocy. O godz. 4.20 doszedł do wzywającego pomocy , który poobijany, bosy i tylko bardzo lekko ubrany czekał na pomoc. Wkrótce na miejsce wypadku dotarli ratownicy. Po ogrzaniu poszkodowanego przetransportowano do szpitala. Jak się okazało dwudziestoletni mieszkaniec Mostów dnia poprzedniego startował w biegu pod górę z Ronda na Kasprowy W. Nocą chyba chciał poprawić swój wynik, bo ponownie wystartował na trasę biegu. Dobiegł do Myślenickich Turni. Nie wiadomo czy tam brakło mu determinacji czy sił do dalszego biegu. Próbował dostać się do budynku zamkniętej w nocy stacji kolejki. Gdy to się nie udało zaczął schodzić w dół do dol. Goryczkowej. Nie znając terenu spadł stromym terenem obijając się o skały. Po tym zdarzeniu zaczął wzywać pomocy. Dobrze, że jego wołanie usłyszał pracownik PKL bo inaczej chłopak by się wychłodził."
Właśnie się dowiedziałem że to syn mojej kuzynki był taki zdolny.
"W nocy z soboty na niedzielę o godz. 3.29 pracownik PKL mieszkający na Myślenickich Turniach usłyszał wołanie o pomoc dochodzące z Goryczkowej poniżej budynku stacji. Z Centrali wyjechała ekipa ratowników, a pracownik PKL Mariusz W ruszył po śladach pozostawionych na śniegu przez wzywającego pomocy. O godz. 4.20 doszedł do wzywającego pomocy , który poobijany, bosy i tylko bardzo lekko ubrany czekał na pomoc. Wkrótce na miejsce wypadku dotarli ratownicy. Po ogrzaniu poszkodowanego przetransportowano do szpitala. Jak się okazało dwudziestoletni mieszkaniec Mostów dnia poprzedniego startował w biegu pod górę z Ronda na Kasprowy W. Nocą chyba chciał poprawić swój wynik, bo ponownie wystartował na trasę biegu. Dobiegł do Myślenickich Turni. Nie wiadomo czy tam brakło mu determinacji czy sił do dalszego biegu. Próbował dostać się do budynku zamkniętej w nocy stacji kolejki. Gdy to się nie udało zaczął schodzić w dół do dol. Goryczkowej. Nie znając terenu spadł stromym terenem obijając się o skały. Po tym zdarzeniu zaczął wzywać pomocy. Dobrze, że jego wołanie usłyszał pracownik PKL bo inaczej chłopak by się wychłodził."
Właśnie się dowiedziałem że to syn mojej kuzynki był taki zdolny.
Każdemu jego Everest...
Zdolny, czy zalany...andy67 pisze:Właśnie się dowiedziałem że to syn mojej kuzynki był taki zdolny.
http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798, ... kord_.htmlNiezadowolony z wyniku, nocą, pod wpływem alkoholu, postanowił najwyraźniej poprawić swój wynik i ponownie wyszedł na trasę, na której dzień wcześniej rozegrano zawody. Nie wiadomo ostatecznie, czy dotarł na szczyt Kasprowego, czy też - ze względu na trudne warunki - w okolicy Myślenickich Turni zdecydował się zawrócić. Powyżej górnej granicy lasu leżało wówczas ok. 30 cm świeżego śniegu. Ratownikom nie udało się ustalić też, co stało się z jego butami - czy na trasę wyszedł boso, czy też obuwie stracił po drodze. Po wytrzeźwieniu nie pamiętał swojego nocnego wyczynu.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
O tym nie wiedziałem, choć podejrzewałem że może na jakimś "dopalaczu" był. No ale z tą częścią rodzinki nie mam zbyt częstego kontaktu więc tylko info z drugiej ręki lub oficjalne.
http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798, ... kord_.html
Jeszcze jeden cytat:
Wyziębionego, potłuczonego i bez butów znaleziono w Dolinie Gąsienicowej.

http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798, ... kord_.html
Jeszcze jeden cytat:
Wyziębionego, potłuczonego i bez butów znaleziono w Dolinie Gąsienicowej.
Każdemu jego Everest...
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
andy67 pisze:Na temat w/w "wypadku/przypadku" w rodzince głównego bohatera zapanowało jakieś dziwne embargo informacyjne.
ruda pisze:Cytat:
Ratownicy TOPR ostrzegają, że na najbliższy tydzień nie ma dobrej prognozy pogody w Tatrach. W górach ma być zimno i padać śnieg. W takich warunkach nie polecają wyjść w wyższe partie Tatr. Tym bardziej w nocy i bez butów.
Zakochani w Tatrach
Na szczęście są też tacy wzorowi obywatele jak ty, co to i zauważą, i potępią przykładnie oraz z wyższością.adrian1s pisze:Od pewnego czasu , wraz ze wzrostem popularnosci biegow ulicznych /gorskich coraz wiecej jest hołoty biegowej.
Zreszta na Tatrzanskich szlakach niestety tez nie trudno o hołote -zlodziejstwo,demolka,agresja etc
Każdemu jego Everest...




