Glukozamina i inne 4flexy

Buty, odzież, plecaki, śpiwory, akcesoria i sprzęt górski...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Mój ortopeda stwierdził, że glukozamina i te wszystkie inne "flexy" to strata kasy.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Szarotka pisze:Mój ortopeda stwierdził, że glukozamina i te wszystkie inne "flexy" to strata kasy.
Swego czasu ortopedzi, mówili mi to samo.
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Szarotka pisze:Mój ortopeda stwierdził, że glukozamina i te wszystkie inne "flexy" to strata kasy.
a coś Ci polecił?
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

ruda pisze:a coś Ci polecił?
Skierowanie na rezonans. Może po nim będę ciut więcej wiedziała.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
ombre

-#4
Posty: 382
Rejestracja: sob 05 sie, 2006
Lokalizacja: Chrzanów

Post autor: ombre »

Szarotka pisze: Najprościej jest stwierdzić, że pacjent ma dać sobie spokój z rowerem, chodzeniem po górach itp
Ja to samo zalecenie dostałem od dwóch lekarzy, i dałem sobie z nimi spokój.
Niestety przez rok byłem wyłączony (prawie) z wszelkiej aktywności. W tym roku w wakacje w końcu wróciłem w góry i było wszystko ok. Dopóki nie zacząłem ponownie biegać i problem wrócił. Więc zacząłem dosyć intensywnie grzebać w necie i "okazało się", że problem nie leży w kolanie, a jego ból to jedynie oznaka "innego defektu".

Co do samych flexów - stosowałem przez kilka miesięcy Flexit. Zacząłem go zażywać bez przekonania. Po dwóch tygodniach była znaczna poprawa, po miesiącu ból ustąpił.
Chociaż wcale nie jestem do końca przekonany co do jego skuteczności.
Życie byłoby hipokrytą, gdybym nie mógł żyć
W sposób, który mnie pobudza!
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

ombre pisze:Więc zacząłem dosyć intensywnie grzebać w necie i "okazało się", że problem nie leży w kolanie, a jego ból to jedynie oznaka "innego defektu".
Czyżby tzw ITBS czyli zespół pasma biodrowo-piszczelowego?
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
ombre

-#4
Posty: 382
Rejestracja: sob 05 sie, 2006
Lokalizacja: Chrzanów

Post autor: ombre »

Szarotka pisze:zespół pasma biodrowo-piszczelowego?
dokładnie + "prawidłowa" (a reczej jej brak) sylwetka podczas biegania
Życie byłoby hipokrytą, gdybym nie mógł żyć
W sposób, który mnie pobudza!
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Walczyłem z tą przypadłością chyba ze 2 albo 3 miesiące. Jak ustąpi to warto zacząć biegać i rozciągać się przed i po bieganiu - bardzo pomaga.
Awatar użytkownika
ombre

-#4
Posty: 382
Rejestracja: sob 05 sie, 2006
Lokalizacja: Chrzanów

Post autor: ombre »

Zacząłem "już" biegać, na razie bardzo ostrożnie, żeby nie wpakować się w to samo. Co do rozciągania to jeszcze trzeba wiedzieć jak to robić żeby pomagało.
Życie byłoby hipokrytą, gdybym nie mógł żyć
W sposób, który mnie pobudza!
Awatar użytkownika
krakus

-#5
Posty: 710
Rejestracja: sob 19 mar, 2005
Lokalizacja: inąd

Post autor: krakus »

Ja kiedyś usłyszałem od lekarza że te wszystkie preparaty to jedna wielka ściema. A jak już koniecznie coś chcę z tym zrobić to lepiej będzie galarety na ratkach ugotować. Smaczniej i taniej a efekt podobny. ;-)
Tak na serio to wysłał mnie wtedy na badania tylko że w wynikach nic nie wyszło. A kolana dalej mnie napierd... zwłaszcza przy zejściach.
Awatar użytkownika
Barek

-#5
Posty: 688
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Barek »

To i ja cos napisze:
po raz pierwszy jakis dziwny bol w kolanie i to po zewnetrznej stronie(po trochu w lewym i prawym kolanie) odczulem w tamtym roku w lipcu,oczywiscie schodzac z gor...pozniej byl spokoj no i w tym roku ponownie to samo pojawilo sie w pazdzierniku w Pieninach,i moge powiedziec ze po calodniowej turze od Rozdzieli do wyciagu na Palenicy myslalem ze niedam rady zejsc juz do Szczawnicy,ale dzialala jeszcze kolejka wiec zjechalem...to byla polowa pazdziernika i jakby apogeum wtedy nastapilo(ale tylko lewe kolano),bylem tez w Tatrach na poczatku pazdziernika i listopada oraz na Babiej w listopadzie i wtedy juz mnie owe lewe kolano prawie wcale nie bolalo...ten bol pojawia sie tylko w momencie schodzenia,jak chodze po plaskim w miescie czy jezdze rowerem,to wogole nie wystepuje...
Tak jak wczesniej szarotka wkleila opis z jakiego forum leczniczego to wlasnie ta definicja:

"Wiodącym objawem jest ból o różnym natężeniu, pojawiający się wyłącznie w trakcie ruchu w stawie. Jest on najsilniejszy po okresie bezruchu (ból startowy) i stopniowo maleje w trakcie kolejnych ruchów. Bólowi towarzyszy uczucie sztywności, także zmniejszające się podczas wykonywania ruchów"

To najbardziej pasuje do moich objawow,no i udalem sie do ortopedy na poczatku grudnia,ktory po obejrzeniu i wysluchaniu mnie stwierdzil ze nastepuje obciazenie stawu co skutkuje wycieranie chrzastki itd...mowil tez cos o glukozaminie i kwasie hiuloronowym...
Powiedzial ze kolano jest do leczenia i przepisal mi 4 serie zastrzykow(4 ampolki SYNOCROMU,1 ampolka ok120zl), + tabletki ASPICAM -20zeta...
Jesli zdecyduje sie na te zastrzyki to mam sie do niego zglosic ale jeszcze tego nie zrobilem,tabletki juz mam ale jeszcze nie zazywalem...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Barek pisze:To najbardziej pasuje do moich objawow
To serdecznie współczuję :/ Ja się bujam po lekarzach od 2009r i wiem prawie tyle co na początku. Zastrzyki podobno działają ale czasowo.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
ketivv

-#5
Posty: 951
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)

Post autor: ketivv »

Barek pisze:ten bol pojawia sie tylko w momencie schodzenia,jak chodze po plaskim w miescie czy jezdze rowerem,to wogole nie wystepuje...
jak ustawione siodełko, czy siedząc na siodełku i trzymając nogę piętą na pedale w najniższej pozycji jest ona prawie wyprostowana w stawie kolanowym ?

pedały wpinane czy "zwykłe" ?

jak robisz przysiad czy jedziesz na "twardych przełożeniach" na rowerze to też się coś w kolanie pojawia ?
ODPOWIEDZ