Prowiant turysty
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
I tak z wolna zbliżamy się do niezbędności stosowania standardów amerykańskich, gdzie nawet wykałaczka musi mieć instrukcję uży(tko)wania i to koniecznie z odpowiednio podkreśloną informacją, do którego końca przewodu pokarmowego jest przeznaczona?
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
-
Filanc
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
A widziałeś cały typoszereg Sporków?Filanc pisze:Łyżkę to trzeba mieć dużą, jak się na ten przykład żre zupę z kumplem z jednej menachy
Te wszystkie "sporki" nadają się wielkością do twarożku czy kisielu.
Ten największy też Ci się zdaje za mały?
Jadam z synem z jednej menachy i Sporki M (są oczywiście także S i jeszcze większe od mojego L i XL!) wystarczą.
Jasne, jasne!Żabi Koń pisze:"Masz głowę i .uj to kombinuj!"
Nóż przydatna rzecz...
Tylko... jeśli każdą potrzebną rzecz będziemy zaczynać na szlaku od... noża, to chyba za długie wyjdą nam... popasy. Może lepiej zamiast na szlak, to od razu wybrać się do jakiegoś zaprzyjaźnionego warsztatu?
A ja widelca w ogóle nie zabieram od niepamiętnych czasów, o struganiu nie wspominając nawet.Filanc pisze:widelec zawsze można sobie wystrugać...
Jakoś mi jest zupełnie zbędny...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Ja pisałem o widelcu i łyżce, a Ty o "każdej potrzebnej rzeczy". To se pogadaliśmy.Zygmunt Skibicki pisze: Tylko... jeśli każdą potrzebną rzecz będziemy zaczynać na szlaku od... noża, to chyba za długie wyjdą nam... popasy. Może lepiej zamiast na szlak, to od razu wybrać się do jakiegoś zaprzyjaźnionego warsztatu?
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
I co?Żabi Koń pisze:Ja pisałem o widelcu i łyżce
Ile tych łyżek i widelców już wyskrobałeś?
Bo ja jedną łyżkę tylko i od tamtego czasu już nie zapominam zabierać.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Wracając do tematu - ciekawe czy ktoś z was zauważył, że dobrze znane (i mniej lub bardziej lubiane) wśród łazików górskich paszteciki firmy np. Profi (ale i innych również) nie są już pasztetami "z drobiu", a stały się ni z gruszki ni z pietruszki pasztetami "z drobiem" ? I to nie zmieniając praktycznie składu 
Każdemu jego Everest...
Właśnie mi sie przyponiało jak dwa lata temu córka z resztą młodzieży odłączyli sie od grupy .. i dopiero kiedy zachcialo im sie jesc okazalo sie ze nie mają nawet noża bo oddali cześć gratow starszyźnie do noszenia, konserwa byla (na szczescie z łatwym otwieraniem), bułka była, ale reszta paluchami, grzebali sobie w jednej konserwie we trójke. Po zejściu stwierdzili ze były to najlepsze kanapki na świecie 
ǝןz oןʎq ǝıu ıɯ ʎq ıɯɐbou ʎɹọb op oןǝuɐʇs ǝıɔʎz
Moje odkrycie roku - batony musli stilla natura, które można kupić w Kauflandzie. Pyszne, lekkie, nie zamarzają tak jak popularne czekoladowe typu snickers, kosztują 59 lub 69gr.
http://tiny.pl/h8qk5
Zakochałam się. Dla dociekliwych :
379kcal
białko: 3g
węglowodany: 70,7g
tłuszcz: 10g
http://tiny.pl/h8qk5
Zakochałam się. Dla dociekliwych :
379kcal
białko: 3g
węglowodany: 70,7g
tłuszcz: 10g
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151



