Pan Napieralski kończy karierę, to oczywiste.
Abdykacja Kaczyńskiego oznacza rozpad PiS. Dlatego pozostanie. Ale w rubryce zawód powinien sobie wpisać - opozycjonista, bo nawet za koalicji AWS - UD, też tak naprawdę to był w opozycji. On musi być zawsze najważniejszy, inna opcja nie wchodzi pod uwagę.
Palikot? Spodziewałem się tego. I wcale, jak podają dotychczasowe analizy nie głosami najmłodszych. Co z tego dalej będzie (z RPP)? Może analogia do Piwa z przed kilkunastu lat? A może coś w rodzaju Socjaldemokracji? Czas pokaże.
Ja osobiście jestem zadowolony, być może nie doczekam kolejnych wyborów. Jeśli tak będzie to moje ostatnie lata przeżyję w względnym spokoju, bez awantur i procesów politycznych. Fascynujący będzie wynik w Senacie, tam jest szansa na otrzymanie obrazu faktycznych sympatii wyborców.
PS.
Za kilkanaście minut 10-y czyli kolejna miesięcznica, ciekawe jak będzie wyglądać.
PSII.
Parę osób chyba się spiło... Z rozpaczy!






