mefistofeles pisze:hehe, pomysle. Póki co w Tatrach biało. I raczej tak juz zostanie... jutro i pojutrze moze nawet byc nienajgorzej, ale niestety pod sniegiem - na sile kombinowac nie bede, tym bardziej ze jestem sam.
Przecież jest mnóstwo fajnych miejsc, położonych niezbyt wysoko, gdzie można się bezpiecznie przespacerować nawet po śniegu w październiku.
Nie wiem czy byłeś np. w Dolinie Juraniowej, nad Rohackimi Stawami czy np. na Szerokiej Przełęczy Bielskiej.
kusicie, kusicie. Jakby co przystanek Szwagropola mam rzut beretem stad, 2,5h i jestem w Tatrach, choc niestety bez auta musze sie ograniczyc do polskiej strony, wiec ww przyklady (moze poza Bielską) odpadaja.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
mefistofeles pisze:kusicie, kusicie. Jakby co przystanek Szwagropola mam rzut beretem stad, 2,5h i jestem w Tatrach, choc niestety bez auta musze sie ograniczyc do polskiej strony, wiec ww przyklady (moze poza Bielską) odpadaja.
No to zaraz coś wymyślimy i dla Polskich Tatr.
Ja bardzo lubię Rusinową i Gęsią Szyję oraz np. kolejnego dnia Nosal oraz Wielki Kopieniec.
Pierwsza wycieczka to jakieś 5 godz. spaceru w całości, druga - około 6 godz.
zobaczymy co ranek przyniesie w sumie zupelnie serio zapomniałem, ze Tatry to nie tylko dwutysieczniki Jeszcze dzis rano zapowiadala sie kilkudniowa dupówa, zobaczymy jakie beda prognozy i widoki jutro rano. Pojechalem z nastawieniem, ze nawet jeden dzien lazenia mnie urzadza - i to sie udało.
Kurde, ale marudze - ale dotad zawsze jak sam gdzies jechalem to pogoda byla jak ta lala.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
mef - zapodaj w stramę (11:15 z dworca), wyskocz w Zdziarze-Strednicy i idź na szeroką w Bielskich, a potem do schronu nad Zielony Staw. A w poniedz. zejdź sobie do Łomnicy i powrót do Zakopca