Jesień jeszcze nie zagościła w Tatrach choć patrząc na trawki można tak sądzić. Jednak pozostałe symptomy: coraz bardziej krótszy dzień, chłód w dolinach i na grani, stosunkowo nieduża liczba turystów (choć jest to wielki plus), tłuste lub jak kto woli wypasione kozice - przemawiają za tym, że powoli można oczekiwać zimy
Trasa : Spalena dolina, Banikovskie s., Trzy kopy i powrót przez smutną przełęcz do Rohackiej doliny na ten dzień był doskonałym pomysłem.
Jeśli ktoś się zerwie z "kanapy" może być bardzo miło zaskoczony tym co może go spotkać Nie da się przejść tego szlaku (trzymając się wyłącznie grani) z rękoma w kieszeni. Patrząc na to, że są to Tatry Zachodnie pewne miejsca są jakby wycinkiem z Tatr Wysokich w odniesieniu do trudności jakie można spotkać na szlaku. Jednym zdaniem: kto nie był w tych okolicach niech się tam wybierze a kto już tam był to wie o czym próbuje napisać
Byłem tam tydzień temu. Najbardziej "zabolał" mnie poziomy trawers na środkowej z Trzech Kop" po jej wschodniej stronie.
Piękny szlak, piękne widoki, nietłoczno.
Trafiłem tam w gorący dzień przy suchej skale i może tylko dzięki temu udało mi się to przejść.
Też będę miał fotki z tego rejonu, muszę tylko poczekać aż klisze wyschną.
kuboll pisze:Jesień jeszcze nie zagościła w Tatrach
Wg mnie zagościła, bo tu przychodzi wcześniej niż w innych miejscach w Polsce. Pewne jej akcenty można nawet dostrzec już w sierpniu. Jak do tej pory uważam, że druga polowa września i pierwsza października najlepiej się sprawdzają - jako terminy wyjazdów jesiennych. Ale bywalo, że i ok 10-go listopada chodziłem, co prawda po Beskidzie, w krótkich spodenkach
kuboll pisze:Jesień jeszcze nie zagościła w Tatrach
Wg mnie zagościła, bo tu przychodzi wcześniej niż w innych miejscach w Polsce. Pewne jej akcenty można nawet dostrzec już w sierpniu. Jak do tej pory uważam, że druga polowa września i pierwsza października najlepiej się sprawdzają - jako terminy wyjazdów jesiennych. Ale bywalo, że i ok 10-go listopada chodziłem, co prawda po Beskidzie, w krótkich spodenkach
To prawda jednak do takiej jesieni jestem przyzwyczajony.
Zdjęcie zrobione 31.10.2010 r. widok z Wysokiej - jeszcze trochę czasu pozostało