Maturrra... Pamiętacie? Czy Już Zapomnieliście

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
agattka

-#2
Posty: 73
Rejestracja: pn 16 sie, 2004
Lokalizacja: Koszalin

Post autor: agattka »

moja maturka obyla sie bez stresu... do czasu....
bylam pewna ,ze zdam, wiec wcale sie nie uczylam. Jedynie przed ustnym polskim postanowilam powtorzyc gramatyke (egzamin byl na 15.00). Kiedy jednak uswiadomilam sobie, ze mam tak malo czasu wpadlam w panike... no i juz nic sie nie nauczylam :( mimo iz jedno z pytan bylo oczywiscie z niepowtorzonego materialu szczesliwie dzis mam wyksztalcenie srednie :D
Adamires

-#4
Posty: 370
Rejestracja: sob 21 lut, 2004
Lokalizacja: Koszalin

Post autor: Adamires »

Nigdy nie przepadalem za j.polskim i nie uczylem sie go wiec stwierdzilem,ze nauka calego materialu kilka dni przed matura nie ma sensu. Wziolem ze soba sciagi i .... udalo sie.
Z matma bylo odwrotnie. Zawsze matematyka byla moim ulubionym przedmiotem i uczylem sie jej. Do matury przystapilem z biegu, bez specjalnych przygotowan.
Najwiekszy stres mialem przed egzaminem ustnym z polskiego. To bylo straszne,czekalem jak ta owieczka na rzez.
MonisiaPP

-#3
Posty: 222
Rejestracja: śr 20 kwie, 2005
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: MonisiaPP »

Mature wspominam milo! Same znajome twarze, przychylni raczej ludzie! Balam sie strasznie polskiego, gdyz wydawalo mi sie ze kobieta nie lubi ogolnie calej klasy, jakkie bylo nasze zdziwienie gdy wypadlismy najlepiej w szkole! Natomiast na matme weszlam pewna siebie, dumna, ze wszsytko umiem... i nie dostalam wymarzonej 6 :( ale i tak to byly mile chiwle. Egzaminy na studia okazaly sie koszmarem! Ale to juz inna sprawa!
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

agattka - miło że się znowu odezwałaś... :)
ryb-ka

-#5
Posty: 926
Rejestracja: pn 26 lip, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: ryb-ka »

Mariusz pisze:No to ja trochę pod prąd - miałem wspaniałą polonistkę
Ja też mam raczej miłe wspomnienia z lekcji polskiego - mimo że byłam w klasie mat-fiz :D
No ale paru zbłąkanych humanistów mieliśmy i dzięki nim i naszej polonistce było ciekawie.

Moja matura z polskiego była na luzie , bo od razu nastawiłam się na analizę wiersza i olałam całą resztę. Trafiłam jeszcze na autora którego się spodziewałam - ks. Twardowskiego - i było OK.

No, a matma to był akurat moj ulubiony przedmiot :D
Chociaż nie powiem, przed maturą stres był ogromny - ale po - stwierdziłam, że maturę to ja moge pisac codziennie :D
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

ryb-ka pisze:stwierdziłam, że maturę to ja moge pisac codziennie
hehe-wiem,co masz na myśli ale taki Olav,gdyby to dziś przeczytał to pewnie by powiedzał :#@%&&&!@@@#** :)) ;)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
agattka

-#2
Posty: 73
Rejestracja: pn 16 sie, 2004
Lokalizacja: Koszalin

Post autor: agattka »

Mariusz pisze:agattka - miło że się znowu odezwałaś...
dzieki :)
mi tez bardzo milo tu powrocic :) Tylko kiedy ja te wszystkie posty zdaze przeczytac.....?????????
pozdrawiam :)
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

U mnie z maturą jak na razie wygladalo tak - ostatni piatek ustny angol rozszerzony 50%, dzisiaj polak ustny 90%, w sumie mialo byc na odwrot, ale tak tesh dopsze.... A za tydzien zaczynaja sie pisemne :/
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
ODPOWIEDZ