Slowacki Raj!
Slowacki Raj!
Witam!
Jakie trasy polecicie w Slowackim Raju? Zastanawiam sie nad Przelomem Hornadu i Suha Bela. Dam rade zrobic oba podczas jednej wycieczki? Jak najlepiej dojechac tam z Nowej Lesnej?
Pozdrawiam!
Jakie trasy polecicie w Slowackim Raju? Zastanawiam sie nad Przelomem Hornadu i Suha Bela. Dam rade zrobic oba podczas jednej wycieczki? Jak najlepiej dojechac tam z Nowej Lesnej?
Pozdrawiam!
Ja niestety nie byłem w Słowackim Raju więc ci nie pomogę.. ale coś na ten temat już kiedys było na forum 
tutaj jest link:
http://tatry.bozym.com/sowacki-raj-vt87 ... owacki+raj
tutaj jest link:
http://tatry.bozym.com/sowacki-raj-vt87 ... owacki+raj
Nie wszystkie, ale większość jest jednokierunkowa.
Najlepiej kup sobie mapę z czasami przejść, najlepiej w Słowacji. Można kupić fajne nawet na stacjach benzynowych. Według takiej mapy najlepiej wyznaczysz sobie trasę wg własnych potrzeb.
Polecam Stredne Priecky. Wyruszasz z wioski Pila (jednokierunkowy szlak). Na szlaku jest wielki wodospad a obok wielgachna drabina (jak szedłem to z powodu tej drabiny kilku ludzi zawróciło).
Można tak przejść tylko trzeba szybko przebierać nóżkami bo trochę daleko.MonisiaPP pisze:Moge wyruszyc z Podlesoku przejsc Suha Bele a potem z konca Suhej Beli jakos przejsc na poczatek Przelomu Hornadu?
Najlepiej kup sobie mapę z czasami przejść, najlepiej w Słowacji. Można kupić fajne nawet na stacjach benzynowych. Według takiej mapy najlepiej wyznaczysz sobie trasę wg własnych potrzeb.
Polecam Stredne Priecky. Wyruszasz z wioski Pila (jednokierunkowy szlak). Na szlaku jest wielki wodospad a obok wielgachna drabina (jak szedłem to z powodu tej drabiny kilku ludzi zawróciło).
Ale się ubawiłem czytając o tych wózkach. Lepiej wyrzuć tą mapę - tam szlaki prowadzą potokami po kamieniach, non stop w wodzie. A przełomem hornadu to często idzie się po kratkach zawieszonych na pionowej ścianie kilka metrów nad rzeką. Ciężko by tam było przenieść wózek a co dopiero przejechać. No i jest bardzo dużo drabinek, kładek, pomostów na tych szlakach.
W sprawie dojazdu ci nie pomogę, ja miałem auto więc niemiałem problemu.
Ja mieszkałem w wiosce Hrabusice i miałem do Podlesoka jakieś 25 min pieszo. Polecam. Tylko uważaj bo w SR jest bardzo dużo cyganów.
W sprawie dojazdu ci nie pomogę, ja miałem auto więc niemiałem problemu.
Ja mieszkałem w wiosce Hrabusice i miałem do Podlesoka jakieś 25 min pieszo. Polecam. Tylko uważaj bo w SR jest bardzo dużo cyganów.
SR? Ja bylam w Starej Lesnej teraz jade do Nowej Lesnej. Cyganow pamietam i bardzo milo wspominam! Moze te wozki dotycza calego raju... gdzies sa moze miejsca spacerowe...
Tez jedziemy autem, tylko ja nie chce wszedzie jezdzic bo to psuje zabawe... Podobno ciezko o parking gdzies blisko Raju? a jak juz bedzie to platny? to prawda?
SR-Słowacki Raj
Ja byłem w maju. W Podlesoku parking pusty ale płatny, nie pamiętam ile (ale raczej dużo). Jak przyjechałem do Hrabusic to auto zaparkowałem u gospodarzy i wszędzie pieszo. Z wyjątkiem Tomasowego Wychladu - ale jak chodzisz po Tatrach to uważam że niewarto tam jechać.
W Pile był jakiś darmowy pseudo parking i też pusty- ale ja tam byłem pieszo.
Ja byłem w maju. W Podlesoku parking pusty ale płatny, nie pamiętam ile (ale raczej dużo). Jak przyjechałem do Hrabusic to auto zaparkowałem u gospodarzy i wszędzie pieszo. Z wyjątkiem Tomasowego Wychladu - ale jak chodzisz po Tatrach to uważam że niewarto tam jechać.
W Pile był jakiś darmowy pseudo parking i też pusty- ale ja tam byłem pieszo.
W Podlesoku napewno jest parking płatny - chyba 50 Sk za dzień - to korzystne miejsce gdy się chce pójść do Suchej Beli. Jeśli natomiast na Wielki Sokół to trzeba pojechać trochę dalej do Pile (nie było tam inkasenta ale nie przywiązywałbym wagi do tej informacji bo w Słowacji raczej trudno postać za darmo, choć naogół znacznie taniej niż w Polsce). Przestrzegam przed postawieniem samochodu u samego wlotu do Sokoła choć zastaniesz tam rano sporo aut - tylko, że później pojawia się policja i kasuje aż miło - to ich ulubione miejsce.
Są oczywiście w SR trasy spacerowe dla matek z wózkami ale nie te o których mówimy i radzę naprawdę się dobrze zastanowić, bo moim i nie tylko moim skromnym zdaniem, mogą one sprawić znacznie większe kłopoty niż Orla Perć czy też Czerwona Ławka. Wszystkie drewniane "pomoce naukowe" są naogół w fatalnym stanie i wyłamanie przez własną nogę szczebelka w drewnianej pseudodrabince jest na porządku dziennym. Drabiny metalowe są wykonane z stopów aluminiowych mają po kilkadziesiąt szczebli i prowadzą tak w "powietrzu", są raczej "jednoosobowe" co dla osób z większymi dziećmi może być "nerwowe" - mniejsze dzieci naogół mama lub tata prowadzi bezpośrednio przed sobą. Ostrzeżenie na odwrocie biletu, że trasa jest niebezpieczna i idzie się na własne ryzyko jest jak najbardziej uzasadnione. No i wszechobecna woda - nawet najlepiej przygotowane buty raczej też przemokną. W sumie - rzecz dla amatorów. Radzę się zastanowić! Ale to jest oczywiście moje zdanie i proszę się nie sugerować. Znam fajniejsze miejsca na słowackim podtatrzu.
Są oczywiście w SR trasy spacerowe dla matek z wózkami ale nie te o których mówimy i radzę naprawdę się dobrze zastanowić, bo moim i nie tylko moim skromnym zdaniem, mogą one sprawić znacznie większe kłopoty niż Orla Perć czy też Czerwona Ławka. Wszystkie drewniane "pomoce naukowe" są naogół w fatalnym stanie i wyłamanie przez własną nogę szczebelka w drewnianej pseudodrabince jest na porządku dziennym. Drabiny metalowe są wykonane z stopów aluminiowych mają po kilkadziesiąt szczebli i prowadzą tak w "powietrzu", są raczej "jednoosobowe" co dla osób z większymi dziećmi może być "nerwowe" - mniejsze dzieci naogół mama lub tata prowadzi bezpośrednio przed sobą. Ostrzeżenie na odwrocie biletu, że trasa jest niebezpieczna i idzie się na własne ryzyko jest jak najbardziej uzasadnione. No i wszechobecna woda - nawet najlepiej przygotowane buty raczej też przemokną. W sumie - rzecz dla amatorów. Radzę się zastanowić! Ale to jest oczywiście moje zdanie i proszę się nie sugerować. Znam fajniejsze miejsca na słowackim podtatrzu.
Monisiu - to jest temat rzeka - Niżne, obie Fatry, Chocz, Skoruszańskie Wierchy etc. etc., cały szereg atrakcyjnych turystycznie miejscowości jak chociażby Kiezmark czy Levocza o której np. mało kto wie, że w XIII wieku była większa od Krakowa.MonisiaPP pisze:Janku jakie miejsca? chetnie poslucham sugestii. Moze zalozysz temat? "Ciekawe miejsca na słowackim podtatrzu." i podzielisz sie doswiadczeniem?
Polecam stronę www.vysoketatry.com - jest wersja polska, mnóstwo zdjęć, map, opisów - polecam
Pozdrawiam



