Maturrra... Pamiętacie? Czy Już Zapomnieliście

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
g-wont

-#3
Posty: 159
Rejestracja: czw 10 lut, 2005
Lokalizacja: GórnyŚląsk Zachodni
Kontakt:

Maturrra... Pamiętacie? Czy Już Zapomnieliście

Post autor: g-wont »

Wydaje mi sie że całą tą atmosfera wokół matury szlak trafił po ostatniej reformie, ja sie załapałem jeszcze na stary egzamin i wspominam go z wielkim sentymentem, w szkole było wtedy czuc ta atmosfere czegos nowego, nieznanego.... a teraz jak poszedłem do swojej szkoły w której zdawałem mature to doznałem szoku, wszystko tam wygląda jak w normalny dzien w szkole, zero zostało z tej atmosfery, ludzie inaczej do tego podchodza, nie wiem czy to przez to ze kolejne pokolenia sie zmieniaja, czy przez ta całą reforme a moze poporostu takie czasy......

Jak tam u was było z maturą? Bo to piekne wspomnienia...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

g-wont pisze:Jak tam u was było z maturą? Bo to piekne wspomnienia...
hehe, choć aż taka stara niby jeszcze nie jestem :P to kiedy miałam zdawać maturę akurat były strajki nauczycieli i do ostatniego momentu nie wiedzieliśmy,czy wszystko się odbędzie.Dzięki tej "atrakcji" nerwówka się trochę podkręciła :D ale ogólnie fajnie i ciepło to wspominam. Rok temu mieliśmy spotkanie klasowe (10 lat od ukończenia szkoły). Było super...głośno :)) jak zawsze.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Oj, stare dzieje, to juz cale 2 lata...

moja matura byla bez stresu - przyszedlem, napisalem, zdalem. Troche nerwow mialem tylko na jedynej ustnej (angielski)
Jako jedyny z grupy dostalem wtedy czworke, ale sam bylem sobie winny: otoz na miesiac przed egzaminem mielismy przecwiczyc takzwanego spicza. Wybralem sobie jakis temat (czy pieniadze daja szczescie) i oczywiscie olalem sprawe. Jakiez bylo moje zdziwienie kiedy na wylosowanym zestawie ujrzalem ten wlasnie temat.
Inna historia jaka pamietam byla jeszcze przed matura. Otoz chodzilismy cala klasa na tzw fakultet z polskiego. Ja oczywiscie cale zajecia rozmawialem zawsze w najlepsze z kolega (tym od kolan;-)) Facetke troche to wkurzalo wiec w koncu zapytala: Gapinski! Ciekawe co Ty zrobisz na ustnej? Na co ja (a moze kolega? juz nie pamietam) "Pani profesor... Na jakiej ustnej?" No i nie miala wyboru - musiala mi 6 z pisemniej postawic;P
Swoja droga moja kllasa byla wyjatkowa - mielismy najwiecej szostek z matury, ale i najwiecej laczy.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
krakus

-#5
Posty: 710
Rejestracja: sob 19 mar, 2005
Lokalizacja: inąd

Post autor: krakus »

W tym roku stuknie mi 10 lat matury. Narwałem sporo nerwów bo jakos nie leżał mi nasz ojczysty język. Nie zapomnę do końca zycia jak na ustnym polskim wylosowałem pytanie żeby porównać chyba Dżumę i 1984 Orwella. Tylko że 1984 nawet nie tknęliśmy. Moja baba ( łagodniej nie mogę) od polskiego tylko się głupio uśmiechała. Ale z niej była sucz!! W tym samym roku zdawała mature jej córeczka i planowała potem medycynę, więc mamusia udupiała wszystkich którzy wybierali na ten kierunek. Ludzie którzy kuli przez 4 lata pod kątem medycyny byli udupieni na pisemnym polskim a jak się nie udało to na ustnym. Wybawiła mnie inna polonistka z którą też miałem lekcje przez pierwsze dwa lata. Oprócz tego zdawałem biologię (pikuś) i niemiecki (jeszcze większy pikuś) :)) Cholera aż się zdenerwowałem i ciśnienie mi skoczyło!! :x
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

mefistofeles pisze:Swoja droga moja kllasa byla wyjatkowa - mielismy najwiecej szostek z matury, ale i najwiecej laczy.
hehe,czyli kłopoty z proporcjami ciągną się za Wami jeszcze ze szkoły :P
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

moją maturę pamiętam jak jeden wielki koszmar...
nie tylko kłopoty osobiste ale sama matura...
zawsze byłam "noga" z polskiego,pisemny ledwo zdałam...bardzo źle bede wspominac moja polonistke :x menda robiła sie na przyjaciółke młodziezy,a na maturze postawiła 10 pał :x
matematyka-mały pikuś...
polski ustny-smiech na sali,dzien wcześniej dostalismy zestaw pytan na mature ustna,jedno z nich brzmialo: ułóz krotki wierszyk reklamujacy twoja szkołe...pomyslałam sobie eee tam nie wylosuje tego pytania...i jakie było jedno z pytan? :))
ostatnio uzmyslowiłam sobie ze to juz 7lat jak zdawalam mature i szok! :O
:))
a z moją klasa nie mam kontaktu...nie bylismy zbyt zgrani :(
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

niedlugo będzie relacja z tegorocznej matury...
chyba się boją przed bo nawet Olav zaniechał odwiedzin tutaj.... ale już przygotowuje relacje z egzaminów mrożącą krew tak jak spotkanie z tarantulą wisząc na łańcuszku na Orlej
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

Asik przypomnij koniecznie ten wierszyk hahahaha
CREYENIC

-#2
Posty: 60
Rejestracja: śr 23 lut, 2005
Lokalizacja: PRZEMYŚL

Post autor: CREYENIC »

A co ma wspominać technik bez matury? :think:
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Kert pisze:Asik przypomnij koniecznie ten wierszyk hahahaha
tak,tak,poproszę-koniecznie :D
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
aska

-#4
Posty: 408
Rejestracja: ndz 21 wrz, 2003
Lokalizacja: Otwock

Post autor: aska »

no,no, kurdeczka, ale gadacie na tych polonistów :) Mocna musiała być ta, która oblewała tych którzy szli na medycyne, uśmiałam się po pachy z tej opowieści, pewnie tym, którzy nie zdali nie było tak wesoło :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

aska pisze:no,no, kurdeczka
hehe,chyba Aśka załapała nowy tekst....już drugi raz go dziś "naszłam"na forum :))
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
krakus

-#5
Posty: 710
Rejestracja: sob 19 mar, 2005
Lokalizacja: inąd

Post autor: krakus »

Sęk w tym, że taka z niej sucz to okazało sie dopiero na maturze. Przez wszystkie lata LO była spoko a potem z niej taka wesz wylazła. Jej samochód potem "deczko" ucierpiał i nie złapano winnego. Moja siostra chodziła potem do tego samego LO i tylko modliła się żeby nie trafić na tą sukę. Natomiast ta co mnie wybroniła dawała nam ostro w dupę, a na maturze tyle osób wybroniła, że na rozdaniu świadectw dostała 10 min brawa.
Oj, nie moge pisać na ten temat bo sie nerwuję :))
g-wont

-#3
Posty: 159
Rejestracja: czw 10 lut, 2005
Lokalizacja: GórnyŚląsk Zachodni
Kontakt:

Post autor: g-wont »

Ja na przykład, zawsze mialem przeboje z moją polonistką, ona starała sie mnie tepić, ja jej to utrudniałem i tak przez całe 4 lata liceum... na maturze ustej spotkalismy sie oko w oko no i mogła zrobic ze mną co chciała... Dzis musze powiedziec ze byla bardzo grzeczna, zadawała te pytania na które akurat znałem odpowiedzi :), była tak łagodna i bezkonfliktowa? ze do dzisiaj sie dziwie i zastanawiam: WHY?

Najlepszym wspomnieniem z matury jest to ze na ustej polskiej, w klasie zawsze było dwóch zdających jeden walczył z komisją a druga osoba sie przygotowywała przy specjalnym stoliku...... ja w klasie byłem akurat ze swoja druga połówką....... oj bedzie co wspominać za pare lat
aska

-#4
Posty: 408
Rejestracja: ndz 21 wrz, 2003
Lokalizacja: Otwock

Post autor: aska »

Iwona pisze:
aska pisze:no,no, kurdeczka
hehe,chyba Aśka załapała nowy tekst....już drugi raz go dziś "naszłam"na forum :))
a coż to mnie Iw tak za słowa kurdeczka łapiesz, kurdeczka :D
aska

-#4
Posty: 408
Rejestracja: ndz 21 wrz, 2003
Lokalizacja: Otwock

Post autor: aska »

g-wont pisze:Ja na przykład, zawsze mialem przeboje z moją polonistką, ona starała sie mnie tepić, ja jej to utrudniałem
czy mógłbyś coś bliżej powiedzieć o tym 'tepieniu'? ty swoje zdanie ona zupełnie inne? tak to było? :)
ludzie, jacy ci poloniści to okrutni są no :D
Krakusia

-#2
Posty: 76
Rejestracja: wt 29 mar, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Krakusia »

Mature swoją pamiętam ...a jakże :)
W ubiegłym roku mogłam sobie przypomnieć dokładniej bo mój synek zdawał. Ale to ON pisał, więc dlaczego ja się tak denerwowałam ?? :)
Pozdro, Krakusia
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

aska pisze:ale gadacie na tych polonistów
aska , a czego Ty w szole uczysz?
nie przypadkiem języka ojczystego he?
(nie)codziennie fota z Tatr - www
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

aska pisze:ludzie, jacy ci poloniści to okrutni są no :D
nie wiedziałaś o tym? Wredni, złośliwi...brak słów :))) ;)
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

No to ja trochę pod prąd - miałem wspaniałą polonistkę, która prowadziła doskonałe lekcje i miała talent do zainteresowania młodzieży przekazywaną wiedzą. Potrafiła być surowa na lekcjach, żeby za tydzień kupić beczkę 60L piwa w Zakopanem (na wycieczce szlakiem młodej polski). Potrafiła wywołać niezłe dyskusje na lekcjach oraz sprawić, by młodzi niepokorni zaczęli czytać "Małą apokalipsę". Do tego angażowała nas w kółka teatralne czy muzyczne, odciągając od różnych dziwnych hobby, o których nie wspomnę.
:)
ODPOWIEDZ