Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
andy67
Posty: 9509 Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk
Post
autor: andy67 » pn 08 sie, 2011
mefistofeles pisze: andy67 pisze: - że w ogóle pojechałem, i wróciłem w jednym kawałku.
Zwżywszy na zdjęcie pierwsze i to z szybą rzeczywiście, jest za co dziekować.
Te zdjęcia mają ze sobą tyle wspólnego co sucha A4 i mokra Cesta Svobody
Każdemu jego Everest...
andy67
Posty: 9509 Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk
Post
autor: andy67 » pn 08 sie, 2011
Szarotka pisze: andy67 pisze: Od Waćpanny to byłoby już tylko 7,5 godziny.
i pomyśl sobie, że "normalnie" pociągiem to mi zajmuje 2 x tyle, nie licząc dojazdu na stację
Oj tam, ciesz się że na Helu nie mieszkasz
Każdemu jego Everest...
krzymul
Posty: 10750 Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa
Post
autor: krzymul » wt 16 sie, 2011
Ooo, widzę, że wreszcie się zebrałeś. No i nie było tak źle jak marudziłeś. Nawet słońce świeciło...
Zdrowia życzę ... bez ingerencji chirurgicznej.
PS. Nieźle pędzisz po tych "polskich drogach"
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
andy67
Posty: 9509 Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk
Post
autor: andy67 » wt 16 sie, 2011
krzymul pisze: Ooo, widzę, że wreszcie się zebrałeś. No i nie było tak źle jak marudziłeś. Nawet słońce świeciło...
Zdrowia życzę ... bez ingerencji chirurgicznej.
No, świeciło - średnio co piąty dzień.
Niecały dzień oczywiście.
Jutro być może będę wiedział coś więcej na temat ewentualnej ingerencji.
Każdemu jego Everest...
Alan
Posty: 3033 Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:
Post
autor: Alan » wt 16 sie, 2011
andy67 pisze: Jutro być może będę wiedział coś więcej na temat ewentualnej ingerencji.
To aż tak? A to jakiś uraz, który da śię jakoś nazwać, zakwalifikować?
andy67
Posty: 9509 Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk
Post
autor: andy67 » wt 16 sie, 2011
Prawdopodobnie łękotka przyśrodkowa. Czyli po prostu suma różnych drobnych urazów, przeciążeń itp.
Każdemu jego Everest...
krzymul
Posty: 10750 Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa
Post
autor: krzymul » wt 16 sie, 2011
Też miałem piekielnie bolący uraz, ale okazało się, że to więzadło wewnętrzne, rehabilitacje i czas pomogły. Może i u Ciebie też tak...
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
andy67
Posty: 9509 Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk
Post
autor: andy67 » wt 16 sie, 2011
krzymul pisze: Też miałem piekielnie bolący uraz, ale okazało się, że to więzadło wewnętrzne, rehabilitacje i czas pomogły. Może i u Ciebie też tak...
Tak czy owak oby szybko się to wyjaśniło bo już mnie "szlak" trafia. Ani w góry pojechać, ani na serio w hokeja pograć, ani nawet pobiegać.
Gdybym był bogaty do obrzydzenia to pojechałbym do renomowanej szwajcarskiej kliniki (niczym jakaś gwiazda futbolu) i powiedział "róbcie, koszta nie grają roli"
A tak to pozostaje proza życia czyli NFZ.
Każdemu jego Everest...
Mariusz
Posty: 5763 Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki
Post
autor: Mariusz » śr 17 sie, 2011
Fajna relacja, że też przeoczyłem... Dałem się wkręcić, że to z ostatniego długiego weekendu (WNMP), tylko coś to Boże Ciało nie pasowało. :] Świetna pogoda, ciekawe foty, dynamiczna relacja.
P.S. Może to młodzież jeleńska robiła sobie głupie zabawy przy drodze typu "skocz i odbij się od auta"?
andy67
Posty: 9509 Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk
Post
autor: andy67 » śr 17 sie, 2011
Kto wie, kto wie - w każdym razie nie wyglądało to na samobójstwo, bo pod koła się nie rzucił.
Per saldo mój pojazd wyszedł na tym do przodu, cztery nowe elementy + kilka innych odnowionych.
Każdemu jego Everest...
krzymul
Posty: 10750 Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa
Post
autor: krzymul » śr 17 sie, 2011
andy67 pisze: - w każdym razie nie wyglądało to na samobójstwo
pierwsza myśł jak to przeczytałem, to była, że o Lepperze piszesz.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
andy67
Posty: 9509 Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk
Post
autor: andy67 » śr 17 sie, 2011
krzymul pisze: andy67 pisze: - w każdym razie nie wyglądało to na samobójstwo
pierwsza myśł jak to przeczytałem, to była, że o Lepperze piszesz.
Jak się komuś wszystko z jednym kojarzy ...
Każdemu jego Everest...
krzymul
Posty: 10750 Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa
Post
autor: krzymul » śr 17 sie, 2011
Ostatnio głośno o tym, ...media nie dają zapomnieć.
A z tym rączym jeleniem, to rzeczywiście dziwna sprawa.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
andy67
Posty: 9509 Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk
Post
autor: andy67 » śr 17 sie, 2011
Właśnie nie za bardzo rączym, gdyby był szybszy, albo chociaż bardziej zdecydowany to nic by się nie stało.
Każdemu jego Everest...
Alan
Posty: 3033 Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:
Post
autor: Alan » śr 17 sie, 2011
andy67 pisze: łękotka
To warto to zoperować, na drugi dzień wychodzisz ze szpitala i po... bulu
andy67
Posty: 9509 Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk
Post
autor: andy67 » śr 17 sie, 2011
Pan doktor ortopeda sportowy stwierdził że to raczej jakiś stan zapalny i wdrożył leczenie. Za dwa tygodnie cd.
ps - zalecił też jazdę na rowerze, ewentualnie na łyżwach - niespodziewanie dla niego wybrałem łyżwy
Każdemu jego Everest...
Alan
Posty: 3033 Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:
Post
autor: Alan » śr 17 sie, 2011
bym Ci polecił środek, po którym mi ostatnio przeszło, ale w tej chwili nie pamiętam jak się nazywa
edit: Zinoxin rebuild
andy67
Posty: 9509 Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk
Post
autor: andy67 » śr 17 sie, 2011
Dzięki za info. Nie omieszkam sprawdzić.
Każdemu jego Everest...