W bulu i nadzieji ... :D

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

W bulu i nadzieji ... :D

Post autor: andy67 »

W drodze (8,5 h od do):
Obrazek

Potem tak sobie - z przewagą mgły i deszczu, choć trafiały się wyjątki:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Bywało że nie padało:

Obrazek

Obrazek

Na drodze stawały też smoki rozmaite ;)

Niekompletne:
Obrazek

Duże i małe:
Obrazek

Na szczęście zwykle najedzone, czyli niegroźne:
Obrazek

A potem znów proza życia:
Obrazek

Obrazek

Czasem w tej mgle udawało się gdzieś wleźć:
Obrazek

Na Słowacji pogoda w tamtych dniach nie różniła się wiele od polskiej. Za to po spotkaniu pewnego skocznego jelenia mój pojazd zaczął się różnić od siebie:
Obrazek

Dla urozmaicenia sytuacji spadł delikatny śnieg:
Obrazek

Obrazek

Ale szybko skrył się we mgle:
Obrazek

Ptactwo jakby przeczuwało że to nie koniec pogodowych atrakcji:
Obrazek

Przebłysk lata:
Obrazek

I kolejny powrót zimy, tym razem obfitszy:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Opierając się o solidną barierkę, z tłumem za plecami:
Obrazek

To nie był mądry pomysł:
Obrazek

Obrazek

Każdy na coś czeka:
Obrazek

Szyba wstawiona, można pojeździć po Podhalu:
Obrazek

Oglądając zachody słońca:
Obrazek

Wróżące (zwykle mylnie) dobrą pogodę:
Obrazek

Aż tu nagle :)
Obrazek

Nie do wiary:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wreszcie coś widać :)
Obrazek

Skrajny zaliczony, namawiam więc panie na Krzyżne :) skutecznie zresztą.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kuśtykając w deszczu do Kuźnic.
Obrazek

I to by było na tyle, dziękuję za uwagę. :)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Hawk74

-#1
Posty: 8
Rejestracja: pt 05 sie, 2011
Lokalizacja: dolny śląsk

Post autor: Hawk74 »

Piękna historia ,okraszona wizualizacją ;-)również niezłą
Ostatnio zmieniony ndz 07 sie, 2011 przez Hawk74, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
myszoz

-#5
Posty: 851
Rejestracja: ndz 11 sty, 2009
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: myszoz »

Lubię opisane zdjęcia w relacjach.
Nieopisane można dowolnie interpretować, a opisy jakby narzucają punkt widzenia autora. W ten sposób można się lepiej znaleźć w opisywanej scenerii.
krzysgd

-#6
Posty: 1098
Rejestracja: pn 13 gru, 2004
Lokalizacja: Ciemnogród

Post autor: krzysgd »

Czyli nie było tak źle.
Ogólnie mam nadzieję - + , bo fotki bezapelacyjnie.

PS - 4
A prognozy nijakie :(
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

krzysgd pisze:Czyli nie było tak źle.
Nie, nie było ;-) był to tylko najgorszy z moich kilkunastu pobytów w Tatrach. Do "super pogody" należy dodać dwie nagłe wizyty u dentysty (w tym jedna z rana w Boże Ciało - nie było łatwo znaleźć chętnego nawet za podwójną stawkę), uszkodzone kolano, które pod koniec wyjazdu (gdy w ostatnie trzy dni była wreszcie pogoda) uniemożliwiło jakąkolwiek aktywność, widoczny powyżej samochód podeptany przez jelenia i parę bardziej osobistych rzeczy o których się tu nie będę rzecz jasna rozwodził.


Co do prognoz - naprawdę można je mieć w d... Na mój wyjazd prognozy długoterminowe były obiecujące - a w rzeczywistości lało, siąpiło, padało, sypało śniegiem itp.


Ale jak tak sobie pomyślę głębiej to dwa plusy znajduję:

- że w ogóle pojechałem, i wróciłem w jednym kawałku.
- i że dzięki tej super pogodzie w ogóle nie było much, nawet w Zachodnich tylko pojedyncze egzemplarze, co jak na czerwiec jest jednak czymś wyjątkowym.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

andy67 pisze:widoczny powyżej samochód podeptany przez jelenia
A jeleniowi coś się stało ?
I w ogóle gdzie to było ?

Wczoraj wracając autokarem ze Słowacji drogą Lipt.Mikulasz - Zuberec już zupełnie po ciemku zastanawiałam się co będzie jeśli przypadkiem wyjdzie nam na drogę miś (kierowca jechał lekko ponad 100 km/h).

Jak dobrze, że ja mam blisko w góry.

:)

B.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Basia Z. pisze:
andy67 pisze:widoczny powyżej samochód podeptany przez jelenia
A jeleniowi coś się stało ?
I w ogóle gdzie to było ?
Mam nadzieję że nic. Jechałem wolno, bo siąpił deszcz. Wybiegł przede mnie, ja się prawie zatrzymałem a on nagle skręcił w moją stronę, wyskoczył w górę, wylądował na masce i szybie, po czym przez dach udał się dalej. Gdy po sekundzie czy dwóch wyskoczyłem z auta chcąc zwierzaka ratować (choć w sumie nie wiem co mógłbym zrobić, ale taki był pierwszy odruch) to już nie było po nim śladu.

A było to na odcinku: zjazd na Szczyrbskie Pleso - Podbańska, na takiej dłuższej prostej.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

No to całe szczęście, że jechałeś wolno, bo w przeciwnym razie wracałbyś z urlopu na lawecie. Jeleń to już spora przeszkoda.
A na pierwszym zdjęciu widać, że lubisz podkręcić obrotomierz do czerwonej kreski ;)
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Alan pisze:No to całe szczęście, że jechałeś wolno, bo w przeciwnym razie wracałbyś z urlopu na lawecie. Jeleń to już spora przeszkoda.
A na pierwszym zdjęciu widać, że lubisz podkręcić obrotomierz do czerwonej kreski ;)

Japońskie auta lubią wysokie obroty :) Z tym że spalanie wówczas ponad 20 l/100 km, więc długo się tak jechać nie da.


Zaś na lawecie i tak wracałem, z miejsca wypadku do Zakopanego. A teraz auto w Gdańsku właśnie się naprawia.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

W jakim terminie byłeś ?

My byliśmy od 20 - 29.06. (Relacja pt. "Trochę słońca, trochę chmurek, trochę nadziei" viewtopic.php?t=7535 )
andy67 pisze:Ale jak tak sobie pomyślę głębiej to dwa plusy znajduję:
No i o to chodzi, żeby w każdej nieciekawej sytuacji umieć odnaleźć jakieś plusy na pocieszenie :).

Jak skręciłam - kiedyś tam - kolano przy fotografowaniu żółtych krokusów w Chochołowskiej i musiałam po pierwszym dniu wracać obolała do domu, to i tak cieszyłam się, że pogoda była piękna, a wysyp krokusów niesamowity.
Nawet na ten jeden dzień warto było :).
Basia Z. pisze:Jak dobrze, że ja mam blisko w góry.
To nasze WIELKIE SZCZĘŚCIE Basiu :D.
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Całkiem zgrabna relacja :D Zdjęcia okraszone krótkimi opisami ciekawie układają się w opowiadanie. :-) Zaczynam już coraz bardziej tęsknić do Tatr ale to dobry znak, bo już za chwilę, już za momencik... 8)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

Szarotka pisze:bo już za chwilę, już za momencik...
...jeszcze 19 dni :D
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Zakochani w Tatrach pisze:W jakim terminie byłeś ?
18 czerwca przyjazd, 10 lipca wyjazd.

Twoją relację oczywiście czytałem. :-)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Asik pisze:
Szarotka pisze:bo już za chwilę, już za momencik...
...jeszcze 19 dni :D
Niektóre to mają dobrze :)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

andy67 pisze:Niektóre to mają dobrze
a niektórzy już mieli ;-)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Szarotka pisze:
andy67 pisze:Niektóre to mają dobrze
a niektórzy już mieli ;-)
Ale to już tak dawno było ...
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

andy67 pisze:Ale to już tak dawno było ...
To pakuj Waść manele na odebranego ze stajni naprawczej rumaka i podjeżdżaj pod znany Ci adres ;-) Jeszcze nigdy nie udało mi się przemieścić w Tatry w 8,5h ;-)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Szarotka pisze:
andy67 pisze:Ale to już tak dawno było ...
To pakuj Waść manele na odebranego ze stajni naprawczej rumaka i podjeżdżaj pod znany Ci adres ;-) Jeszcze nigdy nie udało mi się przemieścić w Tatry w 8,5h ;-)
Od Waćpanny to byłoby już tylko 7,5 godziny. :)



Niestety tytułowy "bul" nie pozostawia wiele "nadzieji" (inspiracja - pan prezydent), i nie ustępuje, więc skończy się chyba na jakimś zabiegu.

A i rączy rumak nie naprawiony jeszcze.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

andy67 pisze:Od Waćpanny to byłoby już tylko 7,5 godziny.
i pomyśl sobie, że "normalnie" pociągiem to mi zajmuje 2 x tyle, nie licząc dojazdu na stację :-(
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

andy67 pisze:- że w ogóle pojechałem, i wróciłem w jednym kawałku.
Zwżywszy na zdjęcie pierwsze i to z szybą rzeczywiście, jest za co dziekować.
andy67 pisze:Japońskie auta lubią wysokie obroty
U mnie na ostatnim biegu do czerwonego pola nie dojdę, przestaje się rozpędzać przy 175... Zapewne na tej samej drodze sprawdzaliśmy.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
ODPOWIEDZ