Słowackie schroniska we wrześniu
Słowackie schroniska we wrześniu
Czy ktoś miał okazję nocować w którymkolwiek ze słowackich schronisk we wrześniu? Mam parę pytań z tym związanych:
- czy zatłoczenie jest porównywalne z sezonem, czy mniejsze?
- czy rezerwacje telefoniczne schronisk są realne?
- czy dają materace dla podłogowców, czy raczej karimata obowiązkowa?
- czy zatłoczenie jest porównywalne z sezonem, czy mniejsze?
- czy rezerwacje telefoniczne schronisk są realne?
- czy dają materace dla podłogowców, czy raczej karimata obowiązkowa?
Przy każdej okazji człowiekowi szpila w tyłek... 
Otóż pani kochana forumowiczko Asiu, specjalnie napisałem tak, aby dowiedzieć się czegokolwiek o którymkolwiek schronisku. Wiadomo, że jak ktoś spał w Terince to napisze: "zapomnij o rezerwacjach i bierz karimatę, bo w Terryho ciężki klimat" itp.
Jestem na etapie planowania wędrówki, więc każdy schron biorę pod uwagę.

Otóż pani kochana forumowiczko Asiu, specjalnie napisałem tak, aby dowiedzieć się czegokolwiek o którymkolwiek schronisku. Wiadomo, że jak ktoś spał w Terince to napisze: "zapomnij o rezerwacjach i bierz karimatę, bo w Terryho ciężki klimat" itp.
Jestem na etapie planowania wędrówki, więc każdy schron biorę pod uwagę.
W Kiezmarskiej w przypadku tloku spisz na strychu. W tych trzech schroniskach nawet jesli bedzie tlum to nie masz co sie obawiac o nocleg, nawet jesli nie masz karimaty, spiworka to cos wykombinuja. Slaski i Popradzkie szerokim lukiem - ceny, obsluga odstraszaja. Zamkowskiego malutkie i z tego powodu jak sie zwali grupa to moze sie okazac, ze bedzie scisk i nici z normalnego spania - ale niektorzy to lubia 
czy ktoś może uściślić ?zgaga100 pisze:Popradzkie szerokim lukiem - ceny, obsluga odstraszaja
luknij na moje panoramy i galerie
Ale żeś pan 7-letniego kotleta odgrzał. 
Spałem w Popradzkim ubiegłej jesieni i było znośnie. Wyszynk się skonwertował z późnosocjalistycznej "restauracji" z nadąsanym kelnerem na samoobsługowy bar z najtańszym chyba piwem i żarciem wśród popularnych schronisk słowackich. Za to spanie w wieloosobowych turistickich izbach najtańsze nie jest - płaciłem chyba coś koło 14 euro.
Spałem w Popradzkim ubiegłej jesieni i było znośnie. Wyszynk się skonwertował z późnosocjalistycznej "restauracji" z nadąsanym kelnerem na samoobsługowy bar z najtańszym chyba piwem i żarciem wśród popularnych schronisk słowackich. Za to spanie w wieloosobowych turistickich izbach najtańsze nie jest - płaciłem chyba coś koło 14 euro.
oj tam, kotlet nie kotlet odpowiedziec by trza 
osobiście polecam Zarska Chate, mysle ze we wrzesniu bedzie tam wyjatkowo, jesli nie bedzie miejsca w pokojach, to jest tam strych, calkiem przytulny, sa tez natryski, ale na pieniazki
no i schronisko jest po remoncie.
calkiem pusto jest rowniez w Chacie pod Naruzim, nawet w sezonie tam pusto (to w ramch poszukiwania ciszy i spokoju
), ale to schronisko zupełnie na uboczu.
generalnie mam wrazenie, ze jakos pusto sie na Slowacji zrobilo
w sezonie moga ci podziekowac wszedzie, ale we wrzesniu zawsze cos sie znajdzie 
osobiście polecam Zarska Chate, mysle ze we wrzesniu bedzie tam wyjatkowo, jesli nie bedzie miejsca w pokojach, to jest tam strych, calkiem przytulny, sa tez natryski, ale na pieniazki
calkiem pusto jest rowniez w Chacie pod Naruzim, nawet w sezonie tam pusto (to w ramch poszukiwania ciszy i spokoju
generalnie mam wrazenie, ze jakos pusto sie na Slowacji zrobilo
W sobotę powinnam być zgodnie z planem w Żarskiej chacie (na chwilę), sprawdzę.aska pisze:oj tam, kotlet nie kotlet odpowiedziec by trza
osobiście polecam Zarska Chate, mysle ze we wrzesniu bedzie tam wyjatkowo, jesli nie bedzie miejsca w pokojach, to jest tam strych, calkiem przytulny, sa tez natryski, ale na pieniazkino i schronisko jest po remoncie.
B.
ale teraz jest nowe Żarskie, z fastfoodem, głośną muzyką z głośników na zewnątrz, parkingiem, psami i pozwoleniem na rozpalanie grilli
luknij na moje panoramy i galerie
Byłam wczoraj w Żarskiej Chacie, noclegi na stryszku po 7 euro, inne, w zależności od ilości dni około 12 euro, nocleg w pokoju z łazienką 18 z groszami.
Jedzenie i piwo stosunkowo niedrogie.
Jutro wkleję zdjęcie bo nie mam tu czytnika do kart.
Zaliczyłam maraton - od 6 rano do 1 w nocy - 215 km autokarem, 1400 m do góry, 1400 m w dół (Wielki Baraniec) i ponownie 215 km autokarem. Wycieczka bardzo udana.
Ludzi przy schronisku i ogólnie w górach sporo, zapewne dzięki chwilowo ładnej pogodzie.
Czy ktoś z tego forum powiedział mi nieco powyżej Żarskiej Przełęczy "cześć Basiu" ?
Pozdrowienia
Basia
Jedzenie i piwo stosunkowo niedrogie.
Jutro wkleję zdjęcie bo nie mam tu czytnika do kart.
Zaliczyłam maraton - od 6 rano do 1 w nocy - 215 km autokarem, 1400 m do góry, 1400 m w dół (Wielki Baraniec) i ponownie 215 km autokarem. Wycieczka bardzo udana.
Ludzi przy schronisku i ogólnie w górach sporo, zapewne dzięki chwilowo ładnej pogodzie.
Czy ktoś z tego forum powiedział mi nieco powyżej Żarskiej Przełęczy "cześć Basiu" ?
Pozdrowienia
Basia
W Terince tylko Euro i tylko gotówka, żadnych kart, piwo, napoje, zupy po 2 , drugie dania 3.50 do 6, nocleg 14, z wyżywieniem 20, 21 , ogólnie można wyżyć za 30 dziennie razem z wieczorną biesiadą. Mają wodę 2l dobrą i relatywnie niedrogą, jest pewien kłopot z chlebem, warto wnieść i jakieś masełko. Papier jest.
W Brncalce cholera wie, nawet nie wiem, czy ten nowy właściciel. co jest od 2 miesięcy, to całkiem nowy, czy nowy-stary ?
W Brncalce cholera wie, nawet nie wiem, czy ten nowy właściciel. co jest od 2 miesięcy, to całkiem nowy, czy nowy-stary ?
luknij na moje panoramy i galerie







