siodmejkrzymul pisze:Faktycznie Wacław z Ciebie...trener drugiej klasy ?Chariot pisze:to napisalem ja, Jarząbek
amatorsko testuje zachowanie forum
Ano. Podyskutowałbym jedynie na temat drogi na Gierlach przez Próbę Wielicką - toż to znacznie łatwiejsze niż Rysy z polskiej strony, nawet ta "straszna" Próba. Trochę inaczej z drogą z Batyżowieckiej w zejściu - o ile tych łańcuchów co je ukradziono dalej nie ma, to może być trochę nerwowo (podkreślam - w zejściu).Chariot pisze:i jeszcze ta idiotyczna lotna asekuracja na drogach 0+ o trudnosci Rysow
dlatego wlasnie je ukradzionoJanek pisze:Trochę inaczej z drogą z Batyżowieckiej w zejściu - o ile tych łańcuchów co je ukradziono dalej nie ma, to może być trochę nerwowo (podkreślam - w zejściu).Chariot pisze:i jeszcze ta idiotyczna lotna asekuracja na drogach 0+ o trudnosci Rysow
Janku, Mira z Terinki w to nie mieszajJanek pisze:A potem kuzyn filanc spotka się z kuzynem przewodnikiem i KUZYNEM CHATAREM i następuje wtórny podział dochodu narodowego - w gotówce lub w płynie i całej rodzinie się to opłaca.
a zjeżdżałeś już z Kocich Tarasów czy jeszcze masz to przed sobą ?Chariot pisze:on sam mi doradzal, ktore lewizny najlepsze
A to racja. Miro jest ponad te machlojki. Mnie kiedyś ostrzegł aby nie iść tego dnia na Lodowy bo filance zrobili pułapkę.Chariot pisze:Mira z Terinki w to nie mieszaj
Ciekawe rzeczzy Waść prawisz! Ja miałbym tak twierdzić, ja, który najlepsze swoje tatrzańskie lata tylko na lewiźnie strawiłem. Taki zakłamany to ja nie jestem. Ja tylko uważam, że przepis to przepis i gdy świadomie go złamię to trzeba płacić to co przepisem określone i nie płakać i wyrzekać jaka to krzywda mnie spotkała (szczególnie w przeliczeniu na browarki). Dura lex sed lex, powiadali Rzymianie a ja dodam - widziały gały gdzie lazły.krzymul pisze:A tak w ogóle to nie mogę wyjść z podziwu Janku jak Ci się o 180 stopni poglądy zmieniły. Toż Ty byłeś pierwszym i najzajadlszym zwolennikiem nie zachęcania do włażenia gdzie nie trzeba. Cóż, tylko krowa nie zmienia poglądów.
A no prawda Janku.Janek pisze:Znamy takich gagatków, prawda Krzymul?
Janek pisze:Natomiast jestem przeciwny autoreklamie (bo o nią w większości relacji chodzi) a także tonowi większości tych relacji (o k****, jakie to łatwe, prościzna, panie, prościzna). Fakt - 0+ czy nawet I to łatwe, ale niekoniecznie proste, bo droga bardzo często zawiła (bo wyszukuje odcinki najłatwiejsze). Paryskiego trzeba umieć czytać a jak nagle najdzie mgła, to robi się dupówa, szczególnie dla takiego tatrzańskiego gieroja, który się przespacerował po OP lub na Rysy itp cały czas wypatrując malowanego znaczka, a jak już to zaliczył, to się ma super taternika, przed którym całe Tatry a także Alpy stoją otworem.
Janek pisze:Ano. Podyskutowałbym jedynie na temat drogi na Gierlach przez Próbę Wielicką - toż to znacznie łatwiejsze niż Rysy z polskiej strony, nawet ta "straszna" Próba.
No dokładnie.Janek pisze: Bo jak taki prostaczek (mało to ich na forach) to przeczyta to gotów tam jak ten głupi poleźć, tak jakby chłopaki z TOPR nie mieli innych, bardziej pożytecznych zajęć.
Chylę czoła przed ekwilibrystyką słowną - ja bym, k****, nie potrafił się tak przemknąć od Próby Wielickiej i Paryskiego do PiS i Kaczyńskiego, dla Ciebie to jak się okazuje, bułeczka z masłem (a może chodzi o to aby Pani Moderator powiesiła kłódkę na wątku, lub te coraz bardziej niewygodne dla poniektórych posty przeniosła do kosza, czyż nie tak.krzymul pisze:Jak ja bym tak zmieniał poglądy, to już dawno bym PO i Tuska pochwalał.
Tu nie ma żadnej ekwilibrystyki, zarzuciłeś mi, że dopasowuję poglądy niczym Kameleon ubarwienie. Dałem Ci dobitny przykład, że nie.Janek pisze:Chylę czoła przed ekwilibrystyką słowną - ja bym, k****, nie potrafił się tak przemknąć od Próby Wielickiej i Paryskiego do PiS i Kaczyńskiego
nie nie chodzi o to, myślę, że Pani Moderator nie zamknie wątku ze względu na niewinne słowo PO, przytoczone przeze mnie.Janek pisze:a może chodzi o to aby Pani Moderator powiesiła kłódkę na wątku
krzymululu ostatnio był na Nosalu.....Janek pisze:to powiedz Krzymulu - byłeś Ty choć raz na Gierlachu
No właśnie, zawsze może pogoda rypnąć i jesteś 900zł w plecy - no chyba, że przewodnik dobrotliwie zwraca częśćChariot pisze:jak filanc zlapie przed szczytem, to i 500 ni ma i szczytu
a za 900 masz szczyt pewny (no, chyba, ze burza gradowa)
Niestety jednak jakoś nie zauważyłem abyś obnażył moje kameolonie oblicze? I to mimo ponoć wnikliwych studiów nad archiwami. Oczywiście w kwestii wejść na Gierlach. Łomnicę, Lodowy i inne Świstowe.krzymul pisze:Tu nie ma żadnej ekwilibrystyki, zarzuciłeś mi, że dopasowuję poglądy niczym Kameleon ubarwienie. Dałem Ci dobitny przykład, że nie.
Taki znawca Tatr a wydziwia? A pan Paryski tak się namęczył w tej kwestii w XII tomie przewodnika "Tatry Wysokie". Gierlach w polskiej nomenklaturze to Gierlach. Nie Gerlach ani Garłuch!krzymul pisze:Na Gerlachu, albo jak wolisz Gierlachu
Wzywają Policję ,jak nie masz kasy to Cię biorą na dołek w Popradzkim pierdlu do czasu uiszczenia zapłaty i leją pałami po piętach by śladu nie było.świster pisze:Który wariant jest najbardziej prawdopodobny?
Ktoś ma doświadczenia w tej "dziedzienie"?