Wysoka w Tatrach Słowackich, maj 2011
Wysoka w Tatrach Słowackich, maj 2011
witam wszystkich
krotka relacja z wyjscia na nizszy szczyt Wysokiej (z krzyzem) i Konczysta 17 i 18 maja 2011
po skonczeniu kursu skałkowego postanowilem zmienic teren ze skałek o trudnosciach III+ i IV na bardziej dla mnie komfortowy teren 0+ i 0 i wybralem sie na 4 dni w Tatry Słowackie
baza był Popradzki Staw
moje poczatkowe plany obejmowały wyjscie na Lodowy Szczyt, jednak zrezygnowałem z niego
na Wysoka wyruszyłem o 8 rano, przez piekna Doline Złomisk, potem trawersem na Siarkanska Przełecz
warunki sniegowe były nastepujace-w wiekszosci twardy, zmrozony snieg, miejscami przechodzacy w bardzo twardy lod, w ktory wchodziły tylko niecałe przednie zeby rakow i koncowka czekana, w niektorych miejscach nawiane poduchy swiezego sniegu. Zagrozenie lawinowe wg TOPR-I. Pogoda bardzo dobra
juz na wejsciu na Siarkanska Przełecz załozylem kask, ze scian Szarpanych Turni czesto sypały sie w doł kawalki roztapiajacego sie sniegu i lodu
powyzej przeleczy krotkie podejscie szerokim grzbietem do dogodnego miejsca, gdzie rozlozylem sie na mały odpoczynek
kilka metrow odemnie było wejscie do Zlebu w Wysokiej
po odpoczynku powoli zaczalem sie przymierzac do wejscia do zlebu, kiedy nagle usłyszałem nad soba huk i zlebem z wielka predkoscia przeszla duza lawina, okolo 20-30 metrow odemnie, o szerokosci mniej wiecej połowy zlebu i w samej jego centralnej czesci
troche zwolniła na wypłaszczeniu i dalej zeszła dolnym zlebem w kierunku Smoczego Stawu
zaczałem podejscie zlebem, po jego prawej stronie, trzymajac sie mozliwie daleko od srodkowej czesci
w gornej czesci zlebu widoczna była deska obrywu, urwała sie duza poducha sniezna
wyzej, starajac sie omijac pozostałe sniezne poduchy, ktore jeszcze zostały u gory, doszedłem kilka metrow pod Przełaczke w Wysokiej, jakies 15-20 m ponizej obydwu szczytow
i tutaj zaczeły sie schody
najpierw probowalem wejsc na przełaczke z prawej strony, zaliczyłem wycof-zle urzezbione skały i bardzo twardy lod
potem proba wejscia na nizszy szczyt, doszedłem tylko do charakterystycznej długiej klamry-i znowu wycof
wejscie na przełaczke z lewej tym razem strony - tez odwrot
potem jeszcze proba wejscia lewym zeberkiem (jakis jedynkowy teren)-nastepny wycof
wreszcie zaswieciło słonce, nastroj od razu sie poprawił i tym razem sie udało
najpierw trawers w twardym lodzie do długiej klamry, potem po zasniezonej połeczce do nastepnej, małej, wreszcie trawers w twardym lodzie do lewego zeberka i nim na szczyt z krzyzem
zejscie dosc czujne, na przednich zebach rakow, potem juz tylko klamry i baaaardzo długie zejscie zlebem, wreszcie powrot ta sama droga przez Doline Złomisk i tradycyjne wpadanie do dziur po uda w rozmiekłym sniegu
w Popradzkim o 19stej-tak wiec czas akcji iscie emerycki-11 godzin
nastepnego dnia juz na luzie wejscie normalna droga przez Tepa na Konczysta bez ani jednego zasniezonego odcinka (raki i czekan tradycyjnie na wszelki wypadek podrozowały w plecaku) i sesja zdjeciowa z Kowadłem-Konczysta ma swoj niepowtarzalny feeling, łatwe wejscie ale bardzo fajny klimat wysokiego szczytu
tutaj link do fotek-
https://picasaweb.google.com/1145091317 ... ka17052011
pozdrawiam-Marcin
krotka relacja z wyjscia na nizszy szczyt Wysokiej (z krzyzem) i Konczysta 17 i 18 maja 2011
po skonczeniu kursu skałkowego postanowilem zmienic teren ze skałek o trudnosciach III+ i IV na bardziej dla mnie komfortowy teren 0+ i 0 i wybralem sie na 4 dni w Tatry Słowackie
baza był Popradzki Staw
moje poczatkowe plany obejmowały wyjscie na Lodowy Szczyt, jednak zrezygnowałem z niego
na Wysoka wyruszyłem o 8 rano, przez piekna Doline Złomisk, potem trawersem na Siarkanska Przełecz
warunki sniegowe były nastepujace-w wiekszosci twardy, zmrozony snieg, miejscami przechodzacy w bardzo twardy lod, w ktory wchodziły tylko niecałe przednie zeby rakow i koncowka czekana, w niektorych miejscach nawiane poduchy swiezego sniegu. Zagrozenie lawinowe wg TOPR-I. Pogoda bardzo dobra
juz na wejsciu na Siarkanska Przełecz załozylem kask, ze scian Szarpanych Turni czesto sypały sie w doł kawalki roztapiajacego sie sniegu i lodu
powyzej przeleczy krotkie podejscie szerokim grzbietem do dogodnego miejsca, gdzie rozlozylem sie na mały odpoczynek
kilka metrow odemnie było wejscie do Zlebu w Wysokiej
po odpoczynku powoli zaczalem sie przymierzac do wejscia do zlebu, kiedy nagle usłyszałem nad soba huk i zlebem z wielka predkoscia przeszla duza lawina, okolo 20-30 metrow odemnie, o szerokosci mniej wiecej połowy zlebu i w samej jego centralnej czesci
troche zwolniła na wypłaszczeniu i dalej zeszła dolnym zlebem w kierunku Smoczego Stawu
zaczałem podejscie zlebem, po jego prawej stronie, trzymajac sie mozliwie daleko od srodkowej czesci
w gornej czesci zlebu widoczna była deska obrywu, urwała sie duza poducha sniezna
wyzej, starajac sie omijac pozostałe sniezne poduchy, ktore jeszcze zostały u gory, doszedłem kilka metrow pod Przełaczke w Wysokiej, jakies 15-20 m ponizej obydwu szczytow
i tutaj zaczeły sie schody
najpierw probowalem wejsc na przełaczke z prawej strony, zaliczyłem wycof-zle urzezbione skały i bardzo twardy lod
potem proba wejscia na nizszy szczyt, doszedłem tylko do charakterystycznej długiej klamry-i znowu wycof
wejscie na przełaczke z lewej tym razem strony - tez odwrot
potem jeszcze proba wejscia lewym zeberkiem (jakis jedynkowy teren)-nastepny wycof
wreszcie zaswieciło słonce, nastroj od razu sie poprawił i tym razem sie udało
najpierw trawers w twardym lodzie do długiej klamry, potem po zasniezonej połeczce do nastepnej, małej, wreszcie trawers w twardym lodzie do lewego zeberka i nim na szczyt z krzyzem
zejscie dosc czujne, na przednich zebach rakow, potem juz tylko klamry i baaaardzo długie zejscie zlebem, wreszcie powrot ta sama droga przez Doline Złomisk i tradycyjne wpadanie do dziur po uda w rozmiekłym sniegu
w Popradzkim o 19stej-tak wiec czas akcji iscie emerycki-11 godzin
nastepnego dnia juz na luzie wejscie normalna droga przez Tepa na Konczysta bez ani jednego zasniezonego odcinka (raki i czekan tradycyjnie na wszelki wypadek podrozowały w plecaku) i sesja zdjeciowa z Kowadłem-Konczysta ma swoj niepowtarzalny feeling, łatwe wejscie ale bardzo fajny klimat wysokiego szczytu
tutaj link do fotek-
https://picasaweb.google.com/1145091317 ... ka17052011
pozdrawiam-Marcin
Ostatnio zmieniony pn 25 lip, 2011 przez Chariot, łącznie zmieniany 1 raz.
Wszystko fajnie ale jeszcze raz prosze NIE PISAĆ KTÓRĄ DOLINĄ NA JAKI SZCZYT I JAKIE TRUDNOŚCI. Uważam,że takie relacje powinny stać się dowodem w sprawie o złamaniu przepisu parkowego. Wolno chodzić poza szlakami tylko osobą wspinającym się na drogach trudniejszych niż 2 jednak wcześniej trzeba to zgłosić do TANAP - u. Nie interesuje mnie ile osób zgłasza wspin czy graniówke. Najważniejsze jest aby jakieś tam bażanty w postaci przygodnych turystów nie korzystały z opisów umieszczanych na forach.
Wklejaj zdjęcia ale nie takie które sugerują miejsce wejścia w perć!
Nie pisz ile klamer gdzie i jakie trudności bo jak ktoś lezie percią to dobrze wie co będzie czyli albo przejebane albo nie.
Wiem,że jestem jak pies ogrodnika ale tego typu relacje powinny być usuwane z forum.
Wklejaj zdjęcia ale nie takie które sugerują miejsce wejścia w perć!
Nie pisz ile klamer gdzie i jakie trudności bo jak ktoś lezie percią to dobrze wie co będzie czyli albo przejebane albo nie.
Wiem,że jestem jak pies ogrodnika ale tego typu relacje powinny być usuwane z forum.
"Piekło jest puste, wszystkie diabły są tutaj"
Trudniejszych niż dwa, czy od dwa w górę ? I czy chodzi o "dwa" Polskie czy Słowackie ? Po za tym o co chodzi z tym zgłaszaniem ? nigdy nic nikomu nie zgłaszałem i nigdy z tego powodu nie miałem jakichkolwiek nieprzyjemności.pietrek pisze:Wolno chodzić poza szlakami tylko osobą wspinającym się na drogach trudniejszych niż 2 jednak wcześniej trzeba to zgłosić do TANAP - u. Nie interesuje mnie ile osób zgłasza wspin czy graniówke.
Wejście na Wysoką czy Kończystą, to są wejścia ewidentne z którymi każdy doświadczony turysta sobie bez trudu poradzi. W starszych przewodnikach, czy internecie można znaleźć setki opisów i zdjęć, więc o co chodzi ? o zasadę ? w imię czego ? bo nie bardzo rozumiem ? że tłumy tam pójdą ? Tak co niektórzy uważali po likwidacji w Polsce Karty Taternika, i co ? i nic się nie stało, tłumów jak nie było, tak nie ma.
Pzd
Jan.
zapytaj ujka Googla to wyświetli przepisy - to jest dowód jak interner ludzie przeglądają, widzą co chcą widzieć czyli gdzie iść a nie w jakim okresie tam wolno(powinno się). A tak wogóle nieznajomość przepisów nie zwalnia z ich przestrzegania. Pewnie większość z was chodzi poza szlakami i niech chodzi ale są granice chwalenia się i naprawde wku....ia mine jak ktoś działa na moją szkode. Prosty przykład z Gerlachem....po wypadkach z tamtego roku i poprzedniego co się stało? No jak to co? przecież nikt nie pilnował od paru lat Wielickiej a teraz siedzi taki "pańskie-portki" i pokutu fciołby dać bo bez wodcy się idzie. Co jest w Młynnicy? Też znowu są patrole. A to wszystko przez te opisy które ktoś tworzy na różnych forach które nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością. Potem naczyta się jeden z drugim-drugą i lezie i kamienie strąca na Wodce który się wku...ia i donosi o sprawie gdzie trzeba i już utrudnienia gotowe w postaci przemyśleń czy brać ojro na pokutu czy nie...a może dogadam się i nie wyląduje w Popradzie na psach.
Nie jestem przeciwny łażeniu gdzie nogi poniosą,skrytostrzelcą z dwururkami czy aparatami,botanikom z zamiłowania,zbieraczom borówek i grzybów w rezerwatach ŚCISŁYCH ale naprawde nierozumiem zachowań niektórych ludzi i szczególnie nierozumiem tych którzy zadają głupie pytania na tematy które są jasne.
Pamiętam fajną wypowiedź z forum NGT a mianowicie gość pytał się co ma zabrać na wyprawe na Mont Blanc...ktoś mu odpisał,że skoro nie wiesz co masz zabrać to jeszcze nie czas abyś tam szedł.
Chodzi o pewną zasadę takiego subtelnego pokazania miejsca... a nie podania na tacy jak dotrzeć do celu i chwalić się tym w sieci.
Sam nie pisze relacji bo niepotrafie pisać tak jak niektórzy. A pokazywanie samych zdjęć to troche mało.
Nie jestem przeciwny łażeniu gdzie nogi poniosą,skrytostrzelcą z dwururkami czy aparatami,botanikom z zamiłowania,zbieraczom borówek i grzybów w rezerwatach ŚCISŁYCH ale naprawde nierozumiem zachowań niektórych ludzi i szczególnie nierozumiem tych którzy zadają głupie pytania na tematy które są jasne.
Pamiętam fajną wypowiedź z forum NGT a mianowicie gość pytał się co ma zabrać na wyprawe na Mont Blanc...ktoś mu odpisał,że skoro nie wiesz co masz zabrać to jeszcze nie czas abyś tam szedł.
Chodzi o pewną zasadę takiego subtelnego pokazania miejsca... a nie podania na tacy jak dotrzeć do celu i chwalić się tym w sieci.
Sam nie pisze relacji bo niepotrafie pisać tak jak niektórzy. A pokazywanie samych zdjęć to troche mało.
"Piekło jest puste, wszystkie diabły są tutaj"
Wyjaśnię wobec tego co co już napisałam na priv.
Można się w Słowackich Tatrach wspinać za wyjątkiem kilku określonych obszarów (np. Bielskie Tatry, Liptowskie Kopy, Szeroka Jaworzyńska, Newcyrka itd.). Wysoka do tych obszarów nie należy.
Nie są potrzebne żadne dodatkowe zezwolenia, w przypadkach wątpliwych zapewne wystarczyłaby legitymacja KW lub DAV.
Drogi I - II można używać tylko do zejścia oraz można po nich chodzić zimą.
W praktyce tego nikt nie sprawdza.
Jeżeli zespół jest dobrze wyposażony, posiada kaski, linę, zimą raki, czekany itd. - w praktyce nikt ich nie zaczepi oczywiście jeśli nie wchodzą na te obszary niedozwolone.
Nie widzę nic złego w zamieszczeniu relacji ze wspinaczki, jeżeli nie przebiega przez rezerwaty.
Natomiast "techniczny" opis drogi mnie za bardzo nie interesuje.
B.
Można się w Słowackich Tatrach wspinać za wyjątkiem kilku określonych obszarów (np. Bielskie Tatry, Liptowskie Kopy, Szeroka Jaworzyńska, Newcyrka itd.). Wysoka do tych obszarów nie należy.
Nie są potrzebne żadne dodatkowe zezwolenia, w przypadkach wątpliwych zapewne wystarczyłaby legitymacja KW lub DAV.
Drogi I - II można używać tylko do zejścia oraz można po nich chodzić zimą.
W praktyce tego nikt nie sprawdza.
Jeżeli zespół jest dobrze wyposażony, posiada kaski, linę, zimą raki, czekany itd. - w praktyce nikt ich nie zaczepi oczywiście jeśli nie wchodzą na te obszary niedozwolone.
Nie widzę nic złego w zamieszczeniu relacji ze wspinaczki, jeżeli nie przebiega przez rezerwaty.
Natomiast "techniczny" opis drogi mnie za bardzo nie interesuje.
B.
jak ktos chce, wszystko znajdzie w necie. przypadkowi turysci zostana odsiani przez trudnosci orientacyjne i czasami na trudniejszych szczytach-technicznepietrek pisze:Wszystko fajnie ale jeszcze raz prosze NIE PISAĆ KTÓRĄ DOLINĄ NA JAKI SZCZYT I JAKIE TRUDNOŚCI..
pietrek pisze: Uważam,że takie relacje powinny stać się dowodem w sprawie o złamaniu przepisu parkowego..
mozesz sobie uwazac, jak na razie nie ma takiego prawa. Zglos inicjatywe obywatelska w tej sprawie
wiesz, ze gdzies dzwonia, ale nie wiesz dokladnie, w ktorym koscielepietrek pisze: Wolno chodzić poza szlakami tylko osobą wspinającym się na drogach trudniejszych niż 2 jednak wcześniej trzeba to zgłosić do TANAP - u..
who do you think you are?pietrek pisze: Nie interesuje mnie ile osób zgłasza wspin czy graniówke..
dlaczego? zebys ty mogl sobie spokojnie chodzic po nieznakowanych szlakach, nie spotykajac innych turystow?egoista. niech inni tez ida w te piekne miejscapietrek pisze:Najważniejsze jest aby jakieś tam bażanty w postaci przygodnych turystów nie korzystały z opisów umieszczanych na forach.
a kim ty jestes, zebys mi mowil, co mam wklejac, a co nie?pietrek pisze:Wklejaj zdjęcia ale nie takie które sugerują miejsce wejścia w perć!
przewodnik Swierza i Chmielowskego w pdfie jeszcze lepiej to opisuje-patrz google, moja 3 letnia bratanica by to sama znalazla w neciepietrek pisze:Nie pisz ile klamer gdzie i jakie trudności bo jak ktoś lezie percią to dobrze wie co będzie czyli albo przejebane albo nie.
jak juz wczesniej pisalem, mozesz sobie uwazac, wolny krajpietrek pisze:Wiem,że jestem jak pies ogrodnika ale tego typu relacje powinny być usuwane z forum.
jak nie jestes tu moderatorem, to sobie co najwyzej mozesz poklepac w klawiature czasem
wybacz, Wodzu, ale nie rozumiem twojego toku rozumowaniapietrek pisze: Pewnie większość z was chodzi poza szlakami i niech chodzi ale są granice chwalenia się i naprawde wku....ia mine jak ktoś działa na moją szkode. Prosty przykład z Gerlachem....po wypadkach z tamtego roku i poprzedniego co się stało? No jak to co? przecież nikt nie pilnował od paru lat Wielickiej a teraz siedzi taki "pańskie-portki" i pokutu fciołby dać bo bez wodcy się idzie. Co jest w Młynnicy? Też znowu są patrole.
jezeli jestes takim wielkim wrogiem chodzenia bez szlakow, w jaki sposob np moja relacja dziala na twoja szkode?
jezeli chodzisz szlakami, to ze gdzies siedzi filanc, chyba cie ani ziebi ani grzeje
ja akurat slyszalem o slowackim przewodniku na Gerlachu, ktory specjalnie zrzucal kamienie na nizej idacych polskich turystow bez przewodnika, zeby ich zmusic do wycofania siepietrek pisze:Potem naczyta się jeden z drugim-drugą i lezie i kamienie strąca na Wodce który się wku...ia i donosi o sprawie gdzie trzeba i już utrudnienia gotowe w postaci przemyśleń czy brać ojro na pokutu czy nie...a może dogadam się i nie wyląduje w Popradzie na psach.
cos mi sie zdaje kolego, ze jestes czestym turysta pozaszlakowym, ktory wylewa swoje zale, ze coraz wiecej filancerii w Tatrach Slowackich-naprawde niezmiernie mi przykro z tego powodu
klasyczny belkot rodem z onet.plpietrek pisze:Nie jestem przeciwny łażeniu gdzie nogi poniosą,skrytostrzelcą z dwururkami czy aparatami,botanikom z zamiłowania,zbieraczom borówek i grzybów w rezerwatach ŚCISŁYCH ale naprawde nierozumiem zachowań niektórych ludzi i szczególnie nierozumiem tych którzy zadają głupie pytania na tematy które są jasne.
pietrek, pociesze cie
nie ma tloku nie nieznakowanych szczytach na Slowacji
w 80% moich wejsc nie spotkalem zywej duszy na szczycie
kiedys na Durnym Szczycie spotkalem 5 turystow (bez przewodnika, niedziela w sierpniu), 2 na Lodowym i 2 na Czarnym Mieguszu (niedziela)
Widzę, że niewiele zrozumiałeś.Chariot pisze:jak ktos chce, wszystko znajdzie w necie. przypadkowi turysci zostana odsiani przez trudnosci orientacyjne i czasami na trudniejszych szczytach-techniczne
Ostry jesteś, ale nie znaczy, że jak wg statystyk 99% populacji onanizuje się, to chwalą się tym w necie.Chariot pisze:mozesz sobie uwazac, jak na razie nie ma takiego prawa.
Już lepiej żebyś pisał łamaną angielszczyzną, nie wszyscy zrozumieją.Chariot pisze:who do you think you are?
Potwierdzasz, że nie zrozumiałeś, albo zrozumiałeś, ale niewiele.Chariot pisze:dlaczego? zebys ty mogl sobie spokojnie chodzic po nieznakowanych szlakach, nie spotykajac innych turystow?egoista. niech inni tez ida w te piekne miejsca
Dobrej rady nigdy za wiele, nie ważne od kogo pochodzi.Chariot pisze:a kim ty jestes, zebys mi mowil, co mam wklejac, a co nie?
Zatem lepiej opierać się na tym przewodniku, sam przyznajesz.Chariot pisze:przewodnik Swierza i Chmielowskego w pdfie jeszcze lepiej to opisuje
Ty też, byle z sensem.Chariot pisze:to sobie co najwyzej mozesz poklepac w klawiature czasem
W wolnym kraju też wypadało by zachować umiar, w innym razie chaos gotowy.Chariot pisze: wolny kraj
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
edycja do relacji
WG OBOWIAZUJACYCH PRZEPISOW LOKALNYCH TANAPU SZCZYTY TE SA DOSTEPNE TYLKO W TOWARZYSTWIE UPRAWNIONEGO PRZEWODNIKA IVBV
OD DNIA 1 LISTOPADA DO 15 CZERWCA WSZYSTKIE SZLAKI TURYSTYCZNE POWYZEJ SCHRONISK W TATRACH SLOWACKICH SA ZAMKNIETE
WEJSCIE BEZ PRZEWODNIKA LUB W OKRESIE ZAMKNIECIA SZLAKOW JEST NIELEGALNE
W RAZIE WYPADKU, KIEDY IDZIE SIE BEZ PRZEWODNIKA LUB W OKRESIE ZAMKNIECIA SZLAKOW FIRMA UBEZPIECZENIOWA ODMAWIA ZAPLACENIA ZA AKCJE RATOWNICZA, A JESLI BEDZIE UZYTY SMIGLOWIEC, KOSZTY TAKIEJ AKCJI SA BARDZO WYSOKIE
(NAWET 10 000 ZLOTYCH)
WG OBOWIAZUJACYCH PRZEPISOW LOKALNYCH TANAPU SZCZYTY TE SA DOSTEPNE TYLKO W TOWARZYSTWIE UPRAWNIONEGO PRZEWODNIKA IVBV
OD DNIA 1 LISTOPADA DO 15 CZERWCA WSZYSTKIE SZLAKI TURYSTYCZNE POWYZEJ SCHRONISK W TATRACH SLOWACKICH SA ZAMKNIETE
WEJSCIE BEZ PRZEWODNIKA LUB W OKRESIE ZAMKNIECIA SZLAKOW JEST NIELEGALNE
W RAZIE WYPADKU, KIEDY IDZIE SIE BEZ PRZEWODNIKA LUB W OKRESIE ZAMKNIECIA SZLAKOW FIRMA UBEZPIECZENIOWA ODMAWIA ZAPLACENIA ZA AKCJE RATOWNICZA, A JESLI BEDZIE UZYTY SMIGLOWIEC, KOSZTY TAKIEJ AKCJI SA BARDZO WYSOKIE
(NAWET 10 000 ZLOTYCH)
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Z kimś mnie synku chyba pomyliłeś. Zbyt wiele włóczyłem się po Tatrach, aby nie znać słowackich przepisów, które zresztą uważam za totalną bzdurę, wymuszoną przez "lobby" przewodnickie i nie mające nic wspólnego zarówno ze zdrowym rozsądkiem, jak i ochroną przyrody (co chcesz chronić na 2500 m ?).pietrek pisze:zapytaj ujka Googla to wyświetli przepisy
Natomiast, pojęcie drogi "nielegalnej" w terenie udostępnionym taternikom, istnieje wyłącznie w umysłach teoretyków i mało doświadczonych górołazów, bowiem praktyk zawsze wie, jak drogę "zalegalizować". Praktycznie na każdy szczyt, da się wejść legalnie a zarazem bez większych trudności.
Co do propagowania szczytów takich jak Wysoka, czy Kończysta, mam zupełnie odmienne zdanie, ponieważ uważam groźbę tłumów, za pozbawioną najmniejszego realnego odzwierciedlenia. Natomiast widzę problem, w sytuacji gdy turysta zniechęcony szlakami, chce spróbować czegoś nowego, bardziej ambitnego, i tu praktyczne możliwości ograniczają się do przemarszu na sznurku, całkowicie pozbawionego walorów dydaktycznych i ograniczających kwestię zdobywanego doświadczenia, do przekonania, że nigdy więcej w ten sposób. A przecież za kilka lat, z ludzi, którzy podejmują się samodzielnego przejścia choć by Batyżowieckiego Żlebu, mogą wyrosnąć taternicy pełną gębą, tym bardziej wartościowi, ponieważ wyposażeni w ogromny bagaż doświadczenia oraz topograficznej wiedzy, zdobytej na "łatwych" szlakach, czego nie ukrywajmy, wielu obecnym adeptom taternickiego rzemiosła, zwyczajnie brakuje.
Piszesz że nie powinno być relacji z takich szczytów jak Wysoka, bo jest to ułatwienie, czym że więc jest WHP czy Świerz-Chmielowski, jak nie perfidnym i ordynarnym podaniem na talerzu wszystkiego czego wiedzieć nie powinniśmy ? Może rozważyć należy przywrócenie urzędu cenzora, i w imię niezrozumiałego prawa zakazanie pod groźbą kary tych publikacji ? Może zorganizujemy jakieś zbiorowe palenie na stosie tych dzieł (z góry ostrzegam, że mojego zbioru nie oddam) ?
Tak czy inaczej, jedna myśl mnie pociesza. Ilu by takich jak Ty nie było, i ile by nie gadali, i tak ludzie będą wchodzić na "zakazane" szczyty i umieszczać z tego wyczynu relacje, a ja je będę czytał z przyjemnością, obserwując zarazem z nie mniej skrywaną radością ujadanie, zniesmaczonych ogrodniczych pupili.
Pozdrawiam
Jan
Burza w szklance wody.
Jedni chodzą i nie chwalą się.
Inni chodzą i chwalą się oględnie (aczkolwiek z zauważalną wyższością) aby broń boże jakiś "byle kto" nie zajarzył gdzie i którędy weszli.
Jeszcze inni wchodzą i zamieszczają relacje, mniej lub bardziej szczegółowe.
I ja ich wszystkich rozumiem.
Ale zabraniania komuś którejkolwiek z tych postaw nie rozumiem.
I mam nadzieję że władze tego forum nie będą "bardziej papieskie od papieża" i nie zajmą się kasowaniem relacji budzących wątpliwości np. pietrka.
Salam
edit - widzę że w międzyczasie janek754 napisał post z którym zgadzam się w 110 %
Jedni chodzą i nie chwalą się.
Inni chodzą i chwalą się oględnie (aczkolwiek z zauważalną wyższością) aby broń boże jakiś "byle kto" nie zajarzył gdzie i którędy weszli.
Jeszcze inni wchodzą i zamieszczają relacje, mniej lub bardziej szczegółowe.
I ja ich wszystkich rozumiem.
Ale zabraniania komuś którejkolwiek z tych postaw nie rozumiem.
I mam nadzieję że władze tego forum nie będą "bardziej papieskie od papieża" i nie zajmą się kasowaniem relacji budzących wątpliwości np. pietrka.
Salam
edit - widzę że w międzyczasie janek754 napisał post z którym zgadzam się w 110 %
Każdemu jego Everest...
Byłem na wielu szczytach, legalnie i mniej legalnie, byłem w wielu dolinach i graniach, jak bym to opisał, to zapewne pietrka zabiła by chandra. Nie piszę bo mi się nie chce, ale jak ktoś o coś zapyta na privie, zawsze chętnie doradzę jak co i gdzie.andy67 pisze:Ale zabraniania komuś którejkolwiek z tych postaw nie rozumiem.
Tak że siłą rzeczy, krytyka z mojej strony wobec niesforności dokonań, była by tylko formą przykrej obłudy i haniebnym zwrotem w ewolucji, do pozycji "najlepszego przyjaciela człowieka"
Pozdrawiam
Jan





