Góra Żar
Góra Żar
Byłem dziś na Górze Żar w Beskidzie Żywieckim i jest tam ciekawe zjawisko, mianowicie położone na drodze przedmioty wtaczają sie pod górke... niby widać że jest pod górke ale trudno mi w to uwierzyć i sądze że jest to jedynie złudzenie optyczne. Co myślicie na ten temat? Może słyszeliście jakies wyjaśnienia...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Podobne wrażenie miałam,jak 6-7 lat temu po raz pierwszy wracałam z Popradu do Zakopanego.Nie pamiętam już w jakim to było miejscu,ale miałyśmy wrażenie z koleżanką,że potok obok jezdni płynie pod górę właśnie
acha...też nic nie piłyśmy na Słowacji
.....a tak przy okazji to od jakiegoś czasu trudno przeczytać posta,w którym nie padło by słowo "piwo"

------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
- Andrzej Krystoszyk
-

- Posty: 1165
- Rejestracja: pn 17 maja, 2004
- Lokalizacja: Pułtusk
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Ja jestem też niedowiarkiem... ale widziałem jak moje auto zasuwało pod górę jak te lawiny przy piątym stopniu zagrożenia. Chcesz - mogę ustalić numer drogi i dokładny namiar. Zwiedzisz okolice Wałcza (nawiasem mówiąc - bardzo malownicze)mefistofeles pisze:Ja jako urodzony sceptyk uwierzyc nie potrafię. Aczkolwiek jesli chodzi o polskie drogi to jeszcze trochę a mnie juz nic nie zdziwi...
Natomiast co do stanu polskich dróg jestem z Tobą zgodny - nic nie może mnie zdziwić. Wiem co mówię - pracowałem w tym byznesie przeszło 30 lat i bynajmniej nie jako młodszy księgowy. Możesz więc powiedzieć - to Waść wszystkiemu winien!
Dobrze zrobiona warstwa ścieralna drogi (czyli mówiąc po "ludzku" górna wartwa, to po czym się jeździ, wytrzymuje przy średnim ruchu około 15 lat. 100 podzielone przez 15 to 6.66 - czyli tyle procent ogólnej ilości dróg powinno być poddawane co roku operacji nakładania nowego dywanika połączonego zazwyczaj z innymi robotami poprawiającymi wygląd i parametry drogi. Nie znam dokładnych danych, nie siedzę już w tym byznesie ale od kolegów wiem, że około 1,5% czyli prawie pięć razy za mało. Ten trend się zaczął w 1985 roku i trwa nadal, podobno Balcerowicz nie ma prawa jazdy a za niego szczególnie poleciało w dół. Za tzw. komuny dochodziło do 5%, lipnie bo lipnie ale jednak. Przypominam jednak, że jeszcze stosukowo niedawno podśmiewano się, że firmy turystyczne organizujące wyjazdy do Polski reklamowały je - "Zwiedzajcie Polskę - kraj pustych dróg"
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
no racja, ale kiedys szlo wjechac i autkiem, a przez tą kolejke zamknęli, chociaz i tak dobrze poinformowani tam wjeżdzają, a ja sie przedzierałem przez chaszcza na szczytSalek pisze:Dlatego lubię tam jeździć na rowerzefam pisze:bo zamknęli droge (którą i tak idzie jechać) do parkingu przez to ze teraz zdzierają kase na kolejceMożna się wspinać asfaltem przy znikomej ilości pojazdów czterokołowych :]





