...::: ?Schroniska? :::...

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Gringo

-#2
Posty: 70
Rejestracja: sob 17 lip, 2010

Post autor: Gringo »

porazka z tymi schorniskami tlok tam niemilosierny :( to tak od tematu odbiegajac
Początkujący Gringo wśród szczytów :-)
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Rodzie są teraz w Tatrach, nie byli w nich przez 9 lat. Przeżywają teraz mocny szok głównie przez te tłuuuuuumy, a po drugie że tyle się tam pozmieniało. Dziś wybrali się Suchą Wodą do Murowańca, a później nad Zmarzły. Stwierdzili, że już nigdy więcej w tym terminie nie pojadą w góry, niestety teraz tak wypadł im urlop, stąd nie mogli wybrać sobie terminu np. we wrześniu. Tak czy inaczej ze sporą dezaprobatą spoglądali na stonkę przelewającą się przez tatrzańskie szlaki...
Awatar użytkownika
myszoz

-#5
Posty: 851
Rejestracja: ndz 11 sty, 2009
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: myszoz »

ruda pisze:te tłuuuuuumy
Statystycznie w jakim miesiącu są największe tłuuuuuuuumy, a w jakim najmniejsze tłumiki?
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

ruda pisze:Tak czy inaczej ze sporą dezaprobatą spoglądali na stonkę przelewającą się przez tatrzańskie szlaki...
I zapewne zupełnie tak samo inni spoglądali na Twoich rodziców :D
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

myszoz pisze:
ruda pisze:te tłuuuuuumy
Statystycznie w jakim miesiącu są największe tłuuuuuuuumy, a w jakim najmniejsze tłumiki?
Największe tłumy to sierpień, a tuż po nim lipiec. A najmniejsze ? Pewnie liściopad ;)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

listpad, ale również luty i marzec oraz pocztek grdnia
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Mientus

-#2
Posty: 61
Rejestracja: ndz 15 maja, 2011
Lokalizacja: Heilsberg

Post autor: Mientus »

W tym tygodniu stonki sporo, ale tylko do schronow. Rano w Wysokich na szlakach pusto. Fauna chetna do pozowania :) A w Moku nawet noclegi z marszu. W 5ce spory tlok, ale da sie wcisnac.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Mientus pisze:W tym tygodniu stonki sporo, ale tylko do schronów
I dlatego powtarzam "miłośnikom Tatr" - chcecie mniejszego tłoku, zlikwidujcie schroniska.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

Metodą podpalania czy jaką? :))
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

"płoń, płoń, nie ma litości dla tych co czynią ohydę"
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Mientus

-#2
Posty: 61
Rejestracja: ndz 15 maja, 2011
Lokalizacja: Heilsberg

Post autor: Mientus »

andy67 pisze:
Mientus pisze:W tym tygodniu stonki sporo, ale tylko do schronów
I dlatego powtarzam "miłośnikom Tatr" - chcecie mniejszego tłoku, zlikwidujcie schroniska.
Ale stonka w schroniskach tylko je. I to często je samo piwo. Jak chcesz stonce utrudnić życie, zamknij stołówki w schroniskach między 10 a 16. Bardzo mało stonek tam nocuje. Za to ja chętnie. Bo jadę z drugiego końca Polski i nie mam czasu na łażenie z Zakopca czy z Łysej Polany. Nie mam też nawyku nocowania na grani ;P
PS. Zapomniałem dodać, że w schronisku na Morskim Oku są dobre warunki, czysto, nawet papier toaletowy. Za to w Dolinie Pięciu Stawów jest brudno w pokojach, w łazienkach. Nic nie da klimat tego schronu, skoro w weekendy nie ma jak przejść korytarzem a pijana młodzież skutecznie utrudnia odpoczynek. Na plus dla 5iąteczki są stale gorące kaloryfery - łatwo się dosuszyć - i miła obsługa. No i od zamontowania turbinki jest ciepła woda. Trwa remont dachu, ale nie jest to uciążliwe.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Alan pisze:Metodą podpalania czy jaką?
Już w 1963 roku próbowano zrobić porządek z pewnym słynnym schroniskiem, ...ale prawdziwy miłośnik nie podpala. ;) :D

Zresztą i tak odbudują ... jeszcze potężniejsze.

Jeden łeb utniesz, drugi rośnie skoro, l ten ucięty rośnie w dziesięcioro Wszystkie utnijmy.....
;)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Ruda, wygnaj rodziców w Słowackie.

Kilka lat temu pojechałam w Tatry Polskie w sierpniu i się nauczyłam, że trzeba je wtedy omijać szerokim łukiem. :)

Niedawno byłam w grudniu i spałam sama w schronisku na Ornaku. Da się. :)
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Agaar pisze:Ruda, wygnaj rodziców w Słowackie.

Kilka lat temu pojechałam w Tatry Polskie w sierpniu i się nauczyłam, że trzeba je wtedy omijać szerokim łukiem.
Teraz to już dla mnie bez znaczenia ale do tych wniosków co Agaar doszedłem już chyba w połowie lat 70-ych. Od tamtego czasu jak ktoś mówi Tatry Polskie, to się pytam gdzie to jest. Tylko Zakopanego żal...
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Mientus

-#2
Posty: 61
Rejestracja: ndz 15 maja, 2011
Lokalizacja: Heilsberg

Post autor: Mientus »

Ale na czym polega problem? Chodziliśmy ponad tydzień po szlakach w Wysokich i spotykaliśmy naprawdę niewielu ludzi. Jednego dnia nawet nikogo, chociaż szlak dosyć popularny. Może po prostu nie trzeba wychodzić w góry o 10, kiedy najdzie już stonki, tylko wczesnym rankiem. Popołudniami można za to odpoczywać w schronie sącząc piwo, bo i tak zaczynają się burze (wiadomo, nie zawsze) i tłok. W tym roku, nie licząc szosy do Moka, jest w Tatrach dosyć luźno, ale rano trzeba wstać, a nocować w schronie. Trudno dojechać z kwatery o rozsądnej godzinie. A Zakopane to tylko punkt przesiadkowy. Nie warto zachodzić do miasta.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Powtarzam się w tych dyskusjach, ale co tam. Z mojego doświadczenia (obserwacje, zasłyszane rozmowy, zachowania itp) wynika niezbicie że jakieś 70-80 % ludzi idzie popularnymi dróżkami i szlakami tylko do schronisk. I nigdzie dalej, TYLKO do schronisk i z powrotem. Tak jest w Chochołowskiej, w Kościeliskiej, w Gąsienicowej (tam ewentualnie jakieś 20 % z tych 80 idzie jeszcze nad Czarny Staw), w Pięciu Stawach i Morskim Oku. Wyjątkiem jest Kondratowa bo tam większość ludzi wali na Giewont.

To schroniska przyciągają tych początkujących (nie lubię jakoś słowa "stonka") bo jest konkretny cel, można gdzieś dojść, usiąść, zjeść i wrócić.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

Janek pisze:
Agaar pisze:Kilka lat temu pojechałam w Tatry Polskie w sierpniu i się nauczyłam, że trzeba je wtedy omijać
Od tamtego czasu jak ktoś mówi Tatry Polskie, to się pytam gdzie to jest. Tylko Zakopanego żal...
Janku, Aga nie napisała że w ogóle omijać Tatry Polskie, tylko że w sierpniu. Zgadzam się z Nią w 100%! Lipiec i sierpień to dla mnie jakaś masakra. Pewnie pisałam to już nie raz,ale dopóki nie pojechałam nad MO we wrześniu to nielubiłam tego miejsca bo kojarzyło mi się tylko z tłumami
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Moi rodzice zrobili sobie podróż sentymentalną po polskich Tatrach, celem przypomnienia sobie, gdzie chadzali za młodu, gdzie mnie targali w nosidełku itd. Słowackie Tatry są dla nich mniej sentymentalne...nie chodziło im o to, żeby załoić całą grań Zachodnich i Orlą. Moja mama nie może wychodzić nigdzie wyżej bo ma problemy z ciśnieniem, więc niestety skazani byli na stonkowy atak, bo nie byli w stanie wyjść powyżej niej...Gdyby jeździli w Tatry co roku, to pewnie bym ich "wygnała" na Słowację, ale teraz ich motywacja do wyjazdu była nieco inna...
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Asik pisze:Janku, Aga nie napisała że w ogóle omijać Tatry Polskie, tylko że w sierpniu
Otóż to. Dlatego przywołałam przykład grudnia. Byłam też w maju i w czerwcu - takie same pustki. Czy we wrześniu nie ma wzmożonego ruchu ze względu na chodzących studentów? Może spróbuję w tym roku ;)
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Nesek

-#4
Posty: 363
Rejestracja: pt 15 lip, 2011

Post autor: Nesek »

Jako że to mój pierwszy post to chciałbym pozdrowić wszystkich użytkowników forum :)
Jeśli chodzi o ilość osób odwiedzających Tatry Polskie to na przełomie ostatnich lat jest stała i kształtuje się na przełomie 2,5 - 3 mln osób (z kulminacją w lipcu i sierpniu).
Co do likwidacji schronisk to moim zdaniem na duży spadek ilości turystów bym nie liczył (ludzie i tak szli by do Morskiego Oka, na Giewont, Doliną Kościeliską i Chochołowską; zamiast do Murowańca więcej osób szło by nad Czarny Staw lub Kasprowy). A nie jeden raz schroniska mogą okazać się naprawdę użyteczne (ciepłe jedzenie/picie; toaleta; schronienie przed burzą; nocleg). Poza tym jeżdżę w Tatry od 15 lat w sierpniu i zgadzam się z Mientusem - naprawdę nie ma strasznie dużego tłoku turystów na wyżej prowadzących szlakach, szczególnie jeśli się w miarę wcześnie wyjdzie na szlak. Np. rok temu szlak na Siwą Przełęcz (pod górę Starorobociańską Doliną, powrót przez Ornaki) - może z 15 osób na trasie; z Koziego Wierchu do Zadniego Granatu - nie więcej niż 10. W Tatrach Słowackich sytuacja wygląda jeszcze lepiej. Dni są w sierpniu długie i ciepłe a pogoda zazwyczaj dobra (tylko raz trafiłem na typowo barową pogodę), a że większość ludzi wtedy ma właśnie urlop to trudno - coś za coś.
ODPOWIEDZ