Gdybyś pan, panie Janie ze dwa wcześniejsze wersy podał, rychlejbym na właściwy koncept wpadł:
" - Ruszyło martwe cielę ogonem, dziw nad dziwy! - rzekł z gniewem Zagłoba.
Lecz Kmicicowi poczęły zaraz nozdrza latać.
- Niezła myśl! niezła myśl! - rzekł. (...)"
No a potem "ukochany siostrzan" imć pana Zagłoby zabawił się był jednak w drapichrusta - w efekcie zaś "Dwunastu rajtarom karku nadkręcił" a i Karolowi Gustawowi obiecał
Czyli reasumując: Potop, tom III rozdz. 7 i 8. Pod Sandomierzem.
Ktoś zadaje czy ja mam kolejną ze swoich ulubionych scen zacytować we fragmencie ?
Każdemu jego Everest...