Pora pomyśleć o wakacjach...

W kraju i na świecie - byliśmy, widzieliśmy, polecamy.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Pora pomyśleć o wakacjach...

Post autor: Janek »

Może Wenecja? Trasą po której nie prowadzą wycieczek:
Takiej przewodnicy nie pokazują.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Taka Wenecja piękna.
Jak uniknąć dzikich tłumów? Omijać szerokim łukiem najbardziej popularne zabytki i co jeszcze?
Jakaś recepta? :)
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Wenecja jest generalnie przereklamowana-przynajmniej w moim odczuciu.
Agaar pisze:Jak uniknąć dzikich tłumów?
iść
Janek pisze:Trasą po której nie prowadzą wycieczek:
a na glównych placach i tak nie da się uniknąć kumulacji.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Chcę skoczyć na 1 dzień. Nie interesują mnie muzea, kościoły, gondole itp.
Bardziej puste uliczki, obdrapane mury i ludzie miejscowi - wszystko co składa się na klimat miejsca, a wyklucza to dziki tłum z aparatami.

Wstępne plany. Nie wiem czy się da w ten sposób zwiedzić miasto.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Spokojnie dasz radę. Po prostu idź ciut bardziej boczną uliczką, caly czas trasa jest opisana na murach. Jak znajdę gdzieś foto planu miasta to podeślę ;)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Ok. Będę wdzięczna. :)
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Agaar pisze:Chcę skoczyć na 1 dzień. Nie interesują mnie muzea, kościoły, gondole itp.
Bardziej puste uliczki, obdrapane mury i ludzie miejscowi - wszystko co składa się na klimat miejsca, a wyklucza to dziki tłum z aparatami.

Wstępne plany. Nie wiem czy się da w ten sposób zwiedzić miasto.
Ha! Gondole i motorówki są wszędzie. Kościołów jednak mniej niż w Krakowie. Obdrapanych murów nie brakuje, nawet na Placu Św. Marka, a pajęczyny kabli elektrycznych na elewacjach pobudzają do przemyśleń, że chyba nasza Straż Pożarna i Inspekcja Budowlana mocno przesadza - wedle naszych przepisów Wenecja powinna się już dawno spalić a jakoś nie płonie.
Z ludźmi miejscowymi raczej kłopot - jeśli już to raczej w sklepach i restauracjach jako obsługa. Trochę można ich dojrzeć w tej części naprzeciwko dworca kolejowego - przejdż przez most i kiieruj się na prawo. Może nawet trafisz na tą pizzerię co ja, w której podają najlepszą pizzę na świecie nic nie mającą wspólnego z tymświństwem co serwują na szlakach turystycznych. Pamiętaj - musi być na takich wielkich blachach, podgrzewanych od dołu na elektrycznych taboretach - żadne tam okrągłe, to niebywałe obrzydliwstwo.
Nie obawiaj się zabładzenia, gdziekolwiek pójdziesz to i tak trafisz w końcu na Plac Św. Marka.
Na gondolę szkoda kasy, ale warto wydać kilka euro i przejechać się vaporetem przez cały Grand Canal.

Wejdż przy czasie na moją Picasę:
https://picasaweb.google.com/home?showall=true
Kilkaset zdjęć z Wenecji.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Janek pisze:Ha! Gondole i motorówki są wszędzie.
Takie jak na zdjęciach wyżej - jak najbardziej :) Byle bez tłoku, tłok mnie męczy okrutnie i złości.
Janek pisze:Z ludźmi miejscowymi raczej kłopot - jeśli już to raczej w sklepach i restauracjach jako obsługa.
Nie wychodzą z domu z obawy przed turystami? ;) Nie muszę z nimi rozmawiać, zresztą byłoby ciężko, bo u nich kiepsko z angielskim, a włoskiego nie umiem. Natomiast fajnie jest zobaczyć choć trochę jak żyją, np. siedzą na ławeczce i rozmawiają. Wystarczy.

Pizzy nie lubię, ale wierzę, że skoro tak zachwalasz, to faktycznie warto spróbować.
Janek pisze:Nie obawiaj się zabładzenia, gdziekolwiek pójdziesz to i tak trafisz w końcu na Plac Św. Marka.
Ostatecznie niech będzie, byle na końcu i na krótko. :)
Janek pisze:warto wydać kilka euro i przejechać się vaporetem przez cały Grand Canal.
Ile mniej więcej euro? Jak długo to trwa?
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Agaar pisze:Janek napisał(a):
warto wydać kilka euro i przejechać się vaporetem przez cały Grand Canal.
Ile mniej więcej euro? Jak długo to trwa?
Trasa vaporetu (tramwaju wodnnego) od Ferovia (dworzec kolejowy) - Plac św. Marka - przejazd trwa ok. 30 minut więc wystarczy bilet na 1 godzinę (taki jest najniższy wymiar) - koszt. ok 10 euro, ale są rozliczne zniżki, szczególnie studenckie (a więc koniecznie zabierz legitymację). Na piechotę szybkim krokiem i o ile nie zaczniesz kluczyć po uliczkach (a o to łatwo) jakieś 50 min. do 1 godziny. W Wenecji nie wolno się spieszyć, chodząc wolno zobaczysz więcej, szczególnie to, na czym, jak się zorientowałem, najbardziej Ci zależy.
Agaar pisze:Nie wychodzą z domu z obawy przed turystami? Nie muszę z nimi rozmawiać, zresztą byłoby ciężko, bo u nich kiepsko z angielskim, a włoskiego nie umiem. Natomiast fajnie jest zobaczyć choć trochę jak żyją, np. siedzą na ławeczce i rozmawiają. Wystarczy.
Źle zrozumiałaś - centrum historyczne Wenecji zostało w znacznym stopniu opuszczone przez dawnych mieszkańców - w ich dawnych domach są hotele, niezliczona ilość pensjonatów, kwater, punktów handlowych itp - trochę podobnie jak w centrum Krakowa. Mieszkańcy Wenecji tam nie mieszkają, oni tam pracują, wenecjanie raczej mieszkają na stałym lądzie, czyli w Sestre. Na lagunie po obu stronach Canale Grande mieszkają nieliczni bardzo bogaci. Tacy "normalni" mieszkają tylko w tej części laguny co rozciąga się w sąsiedztwie dworca kolejowego, tam normalny turysta raczej nie trafia a jeśli już to raczej przypadkiem.
Agaar pisze:Ostatecznie niech będzie, byle na końcu i na krótko
Oj, nie masz racji - elewacja Bazyliki, Pałacu Dożów oraz placu św. Marka to jest coś, czego się nie zapomina a i tam około godz. 12-ej możesz trafić (nie zawsze jest) na zalanie placu przy przypływie. Ja w jeden dzień miałem koło 15 cm i trzeba było zdejmować buty, natomiast w drugi w ogóle. Zresztą nie bój się tłumu turystycznego - jest niezwykle malowniczy i zróżnicowany, Wenecję zwiedzają nie tylko zmanierowane mieszczuchy a chyba najwięcej jest takich jak Ty czyli studentów z całego świata, szczególnie dużo jest zakochanych par a uliczki Wenecji to w dużym stopniu jeden wielki hapenning.

A tu masz drobny przewodnik, zgadnij przez kogo napisany?
viewtopic.php?t=5714&sid=e62bae3b058ac3 ... bd484cd865
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Ok. dziękuję bardzo za wszelkie wskazówki. Wezmę wszystko pod uwagę. Ufam, że ostatecznie uda mi się tam dojechać, co jeszcze nie jest przesądzone, ale bardzo bym chciała.

Przewodnik oczywiście przeczytałam i pewnie zrobię to jeszcze raz bezpośrednio przed wyjazdem.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Agaar pisze:Przewodnik oczywiście przeczytałam i pewnie zrobię to jeszcze raz bezpośrednio przed wyjazdem.
Tak nawiasem - zupełnie o nim zapomniałm i znalazłem go w... goglach. ;)
Jestem gorszego sortu...
ODPOWIEDZ