[rower] Nasze wycieczki w roku 2011
Tomaszów-Przygłów-Wola Krzyżtoporska-Bełchatów-Tuszyn-Tomaszów - idealna pogoda, wspaniałe boczne drogi, 148 km
luknij na moje panoramy i galerie
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Dzis z rana - 42km. Upał taki, że ciezko było wystać w miejscu, trzeba było jechać
Ino - Kościelec - Pakość - Janikowo - Ludzisko - Ino
http://www.endomondo.com/workouts/i-PNJxx6uC4
Ino - Kościelec - Pakość - Janikowo - Ludzisko - Ino
http://www.endomondo.com/workouts/i-PNJxx6uC4
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
http://www.endomondo.com/challenges/1307572 mefi zapraszam do wspólnej zabawy na endomondomefistofeles pisze:Dzis z rana - 42km. Upał taki, że ciezko było wystać w miejscu, trzeba było jechać
Ino - Kościelec - Pakość - Janikowo - Ludzisko - Ino
http://www.endomondo.com/workouts/i-PNJxx6uC4
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Do Końskich, drogi jak zwykle boczne i ciekawe, w tamtą stronę skręciliśmy z drogi na Przedbórz w kierunku Żarnowa, z powrotem przez Miedzną. Jedzie się przez tereny słynące z bogactwa bocianów - widzieliśmy 3 (słownie trzy). I to już któraś trasa, gdzie o bociana trudno mimo, ze w latach poprzednich było ich zatrzęsienie. W sumie dokładnie tyle samo, co 2 tyg. temu - 148 km, ale teren trudniejszy, bo w dużej mierze pagórkowaty i liczne wyraźnie wyodrębnione działy wodne. W kazdym razie (może po moich interwencjach w licznych kuriach
), w końcu w necie jest porządek mszy we wszystkich kościołach, można sobie spisać i zawsze gdzieś się trafi na czas.
luknij na moje panoramy i galerie
Nowy Targ, gdzie mieszkam, to raj dla rowerzystów, zwłaszcza tych lubiących podjazdy.
Proponuje na początek Bukowinę Osiedle i wymagający podjazd z Pieniążkowic przez Odrowąż. Do pokonania 300 m przewyższenia na stosunkowo krótkim odcinku z krótkim, prawie 20% momentem.
Tutaj filmik z tej wycieczki --> http://www.youtube.com/watch?v=NZ0GOYFdDTQ
Proponuje na początek Bukowinę Osiedle i wymagający podjazd z Pieniążkowic przez Odrowąż. Do pokonania 300 m przewyższenia na stosunkowo krótkim odcinku z krótkim, prawie 20% momentem.
Tutaj filmik z tej wycieczki --> http://www.youtube.com/watch?v=NZ0GOYFdDTQ
zapraszam na moją stronę w całości poświęconą górskim fotorelacjom --> www.fotografie.nowytarg.pl
Konto na facebooku --> Lubię To
Konto na facebooku --> Lubię To
W sobotę 23.07 krążyłam rowerem po okolicach Olesna, głównym celem było zwiedzenie kilku kościołków drewnianych jakich w tamtej okolicy jest pełno.
Udało się zobaczyć ich 7, w tym w czterech weszłyśmy do środka.
Przejechałyśmy nieco ponad 40 km, ile dokładnie tego nie wiem, w tym jakieś 30 km szosami i około 12-15 po lesie.
W najbliższej okolicy Olesna pozostało nam jeszcze do obejrzenia 5 kościołów drewnianych, być może kontynuacja będzie jesienią.
https://picasaweb.google.com/Torojaga/K ... ejonOlesna#
Pozdrowienia
Basia
Udało się zobaczyć ich 7, w tym w czterech weszłyśmy do środka.
Przejechałyśmy nieco ponad 40 km, ile dokładnie tego nie wiem, w tym jakieś 30 km szosami i około 12-15 po lesie.
W najbliższej okolicy Olesna pozostało nam jeszcze do obejrzenia 5 kościołów drewnianych, być może kontynuacja będzie jesienią.
https://picasaweb.google.com/Torojaga/K ... ejonOlesna#
Pozdrowienia
Basia
Tomaszów Brzeziny Łódź Będków Tomaszów, ostatnie 30 km w ulewnym deszczu no i rower rozpadł mi się na 2 części, w tym deszczu skręcałem prowizorycznie, okropieństwo.
W tamtym tygodniu nasza ulubiona "letnia" trasa do zalewu w Drzewicy. W tamtą stronę jedziemy po wsiach, a z powrotem wracamy lasem (47 km nie wyjeżdżając z lasu, nie każdy tak ma pod domem
). No ale po intensywnym pływaniu, rozłożeni upałem myśleliśmy, że umrzemy w tym lesie, duszno było niemiłosiernie. Na szczęście leśnicy stanęli na wysokości zadania i rozebrali mostek na Słomiance (małej leśnej rzeczce). Balansując w wartkiej wodzie z rowerem nad głową zdążyłem go odstawić na drugi brzeg i jak stałem, w ubraniu, położyłem się w zimnej wodzie, żona też - jak miło się potem wracało
W tamtym tygodniu nasza ulubiona "letnia" trasa do zalewu w Drzewicy. W tamtą stronę jedziemy po wsiach, a z powrotem wracamy lasem (47 km nie wyjeżdżając z lasu, nie każdy tak ma pod domem
luknij na moje panoramy i galerie
pozazdrościć, aż se westchnąłem, widzę, że masz przerzutki kręcone, ja z tym nie lubię jeździć, bo mi się łapy wygodnie nie mieszczą na kierowniku, szczególnie jak mam założone rogi.
luknij na moje panoramy i galerie
75km; 4,5h samego pedałowania
wszystko po to by zobaczyć:

Diabelski Kamień w Pinczynie
Jest to największy na Kociewiu głaz narzutowy (eratyk) o 14 m obwodu, 3,5 m długości, 3,2 szerokości i 2,2 m wysokości
Diabeł mając swoją ziemską siedzibę koło Pinczyna, małej miejscowości oddalonej o 3 km od Zblewa, był zły na ludzi, że tak chętnie uczęszczają do kościoła. Postanowił im w tym przeszkodzić.
Nocą przyciągnął na łańcuchu wielki głaz narzutowy i zamierzał nim zatarasować kościelne drzwi. Dotarł już w pobliże wsi, gdy zapiał kogut zwiastun świtu. Jednocześnie anioł z nieba dotkną jego ręki. Zrozumiał, że musi odstąpić od nieukończonej roboty i pozostawić olbrzymi kamień. Porzucił więc go i uciekł. Ten wielki narzutowy głaz leży jeszcze dzisiaj na pobliskiej łące.
W przeszłości był on o wiele większy. Przed laty jego część odłupano i użyto jako materiału budowlanego. Na tej właśnie części widoczne były podobno odciski kopyt, pozostawione przez diabła ze złości za to, że pianie i anioł stróż przeszkodziły mu w jego podstępnych planach. Na kamieniu do dziś widoczne są natomiast ślady po łańcuchu, którym posłużył się diabeł się diabeł, chcąc pobożnym ludziom z okolic Pinczyna sprawić figiel.
"Legendy Borów Tucholskich" Roman Apolinary Regliński
wszystko po to by zobaczyć:

Diabelski Kamień w Pinczynie
Jest to największy na Kociewiu głaz narzutowy (eratyk) o 14 m obwodu, 3,5 m długości, 3,2 szerokości i 2,2 m wysokości
Diabeł mając swoją ziemską siedzibę koło Pinczyna, małej miejscowości oddalonej o 3 km od Zblewa, był zły na ludzi, że tak chętnie uczęszczają do kościoła. Postanowił im w tym przeszkodzić.
Nocą przyciągnął na łańcuchu wielki głaz narzutowy i zamierzał nim zatarasować kościelne drzwi. Dotarł już w pobliże wsi, gdy zapiał kogut zwiastun świtu. Jednocześnie anioł z nieba dotkną jego ręki. Zrozumiał, że musi odstąpić od nieukończonej roboty i pozostawić olbrzymi kamień. Porzucił więc go i uciekł. Ten wielki narzutowy głaz leży jeszcze dzisiaj na pobliskiej łące.
W przeszłości był on o wiele większy. Przed laty jego część odłupano i użyto jako materiału budowlanego. Na tej właśnie części widoczne były podobno odciski kopyt, pozostawione przez diabła ze złości za to, że pianie i anioł stróż przeszkodziły mu w jego podstępnych planach. Na kamieniu do dziś widoczne są natomiast ślady po łańcuchu, którym posłużył się diabeł się diabeł, chcąc pobożnym ludziom z okolic Pinczyna sprawić figiel.
"Legendy Borów Tucholskich" Roman Apolinary Regliński
Ostatnio zmieniony pn 01 sie, 2011 przez Szarotka, łącznie zmieniany 1 raz.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
2 w 1, złośliwa natura połączona z nadprzyrodzonymi możliwościami, bo kto inny dałby radę utargać taki kamlot, a że dobro w bajkach zawsze zwycięża to zawsze przychodzi świt/pieje kurandy67 pisze:Ciekawe że przy wielkich kamieniach często się pojawia motyw diabła który chciał coś zburzyć, zatarasowć, przykryć
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Przydałby się taki na podwórku. 
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:












