O zgrozo....

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

Szarotka pisze:w Tatrach nie ma "sprzątaczy"
a właśnie ,że są i nawet nieźle zarabiają :P. Codziennie penetruja szlaki i zbieraja śmieci i pewnie znalezione rzeczy . Nie wiem czy na każdym szlaku ?

Co do meritum ,jak narazie mnie nie okradli w górach ( poza i owszem ) .
Ale sporo rzeczy można znaleźć :D .
chyba jest taka opinia, że jest na Słowacji w takich miejscach nie jest bezpiecznie zostawiać samochód
No tu mam swoje zdanie ,ale nie chcę wyjśc na żle mówiącego o mniejszościach narodowych :))
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Na parkingu przy wyjściu do Dol. Kieżmarskiej potrafiły zostać auta bez kół. :O Ale to się chyba zmieniło, bo teraz stoi pan parkingowy.
Smolik pisze:nie chcę wyjśc na żle mówiącego o mniejszościach narodowych
Spoko, każdy wie o co chodzi. ;)
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Mientus

-#2
Posty: 61
Rejestracja: ndz 15 maja, 2011
Lokalizacja: Heilsberg

Post autor: Mientus »

Alan pisze:Kiedyś zostawiłem w bankomacie wypłacone pieniądze. Wróciłem po nie po 10 minutach, oczywiście już ich nie było. Ale nie mam do nikogo pretensji, tylko do siebie.
Hmm... a bankomat nie łyknął ich do środka? Jest takie zabezpieczenie, że jeśli nie weźmiesz kasy, to po kilkudziesięciu sekundach wraca do środka a operator bankomatu zwykle uwzględnia reklamację. Chyba że ktoś stał za tobą w kolejce :?

Wracając do tematu złodziejaszków... Kiedyś (tak ze 20 lat temu) w Zakopanem i w Bieszczadach, i na Mazurach nie bałem się zostawiać na polu namiotowym namiotu z różnymi rzeczami w środku, na cały dzień. Nigdy nic nie zginęło. Może musi nastąpić zmiana pokoleniowa? Może uczciwość wynosi się z domu? Może to spadek po chaosie moralnym kapitalizmu? (wcale nie tęsknię za komuną) Widocznie 2 lekcje religii tygodniowo w szkole to nie koniecznie dobry sposób na "chrześcijańską postawę" narodu, w którym 98% ludzi deklaruje katolicyzm.
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Alan pisze:
Basia Z. pisze:Zostawiłyśmy z koleżankami samochód na parkingu w lesie, za miejscowością Vricko
Chyba jest taka opinia, że jest na Słowacji w takich miejscach nie jest bezpiecznie zostawiać samochód
No właśnie koleżanka od dawna, od 10 lat zostawiała i nigdy nic takiego się jej nie przytrafiło.

No cóż - człowiek się uczy całe życie a i tak jest nadal głupi.

Mniejszości narodowych w tym rejonie Słowacji (południowy Turiec) raczej nie ma.
Zresztą gdyby były - ukradliby i najbrudniejsze sandały, więc chyba nie to.

B.
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Mientus pisze:
Wracając do tematu złodziejaszków... Kiedyś (tak ze 20 lat temu) w Zakopanem i w Bieszczadach, i na Mazurach nie bałem się zostawiać na polu namiotowym namiotu z różnymi rzeczami w środku, na cały dzień. Nigdy nic nie zginęło.
30 lat temu w Rzędkowicach zostawialiśmy pod ścianą plecak z całym szpejem, śpiworem, dokumentami i szli się wspinać na drugi koniec skałek. Nigdy nic nie zginęło.

Spróbowałabym teraz :(

Nie twierdzę ze wtedy nie było złodziei, bo byli, ale po prostu inni ludzie jeździli w skałki.

B.
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Ups... ja tak często zostawiam plecak pod skałą - ale dokumenty, pieniądze i telefon zawsze zabieram ze sobą. Chyba nie jest jeszcze tak źle... przynajmniej mam taką nadzieję, że jak idę na 3-wyciągową drogę, to mi nikt nie zwinie butów i plecaka. Zresztą, wszyscy tak zostawiają.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

Agaar pisze:Ups... ja tak często zostawiam plecak pod skałą
Ale gdzie ? :D
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Heh. :D
Kto tam by się szarpnął na niezbyt świeże buty i brudny plecak? :))
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Alan pisze:Ale nie mam do nikogo pretensji, tylko do siebie.
Oczywiście, że do siebie też miałem pretensję..., a ile jobów mi się dostało :O , właśnie z moich własnych ust. To były Leki, od tamtej pory kupuję tylko tanie kije... i jeszcze nie zgubiłem. :D
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Agaar pisze:Kto tam by się szarpnął na niezbyt świeże buty i brudny plecak?
Znalazł by się nie jeden... fetyszysta. :))
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Oby nie :)
Liczę na to, że wśród wspinaczy nie ma wielu złodziei. To jednak widać czy ktoś przychodzi się wspinać, piknikować czy w innych celach.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

W zeszłym roku wspinałam się w Wilder Kaiser i po długim podejściu pod ścianę odechciało mi się brać ze sobą kurtki i aparatu foto, ciężkiej lustrzanki. Zostawiłam to pod ścianą, tam zresztą wszyscy coś zostawiali a było tego dnia conajmniej z 15 zespołów. Nasza droga miała 15 wyciągów i skończyliśmy o zachodzie słońca. Pod ścianą byliśmy o 22.30. Nie było już żadnych rzeczy oprócz moich. To było miłe przeżycie, takie budujące...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

uszba pisze: ciężkiej lustrzanki. Zostawiłam to pod ścianą,
Ryzykantka, ...ale ryzyko jest nieodłącznym elementem wspinania. ;)
Cóż...może inny świat :think:
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

Mnie jeszcze w Alpach i Tatrach nic nie ukradziono

dagomar pisze:Naród cwaniaczków i złodziei
ale ile % ?,bo w kazdym kraju sa zlodzieje i cwaniaki,,

ja mysle ze w Polsce to 70 % cwaniakow ;) a co do zlodzieji to z moich doswiadczen to nie ma az tak duzo jak sie mysli,,,,
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

no nie wiem, sam parę razy coś znalazłem i coś zgubiłem, sam oddawałem, ale niczego nigdy nie odzyskałem, ja nawet nie mówię o złodziejach czających się w poszukiwaniu łupu, ale o typowym Kowalskim, który jak coś znajdzie na ulicy, to choćby mógł bez problemu znaleźć właściciela, to przekonuje sam siebie, że jest to niemożliwe, a od losu też mu się coś należy.
To samo cwaniactwo, które każe parkować na trawnikach, bo obok trzeba w parkomacie zapłacić 2 zł, które każe oszczędzić 7 zł na śmieciach wyrzuconych do lasu, omijać krzaczorami szlaban w Palenicy. Ale cóż, dziadek przed wojną chlał w rynsztoku, po wojnie awansował na Towarzysza, a wnusio mercedesa co prawda odzidziczył, ale wychowanie to sprawa widać o wiele dłuższa. To oczywiście ogromne uproszczenie, ale homo sovieticus nie jest czczym wymysłem.
tyberiusz1437

-#1
Posty: 41
Rejestracja: wt 10 sie, 2010

Post autor: tyberiusz1437 »

Alan pisze:Kiedyś zostawiłem w bankomacie wypłacone pieniądze.
To jeszcze nic. Kiedyś w knajpie kupiłem piwo i nie wypiłem.

Tydzień temu idziemy z kumplem do Doliny Pięciu Stawów, w miejscu dolnej stacji wyciągu towarowego lezy plecak, nic nadzwyczajnego, ktoś położył i jest blisko. Następnego dnia wracamy i patrzymy plecak dalej leży. Trzepiemy go, w środku ciuchy, kosmetyki, apteczka, suszarka (ewidentnie kobieca zawartość), aparat foto itd. Myślimy można zapomnieć aparatu, kijków ale plecaka? Uprzedzając ewentualne pytania od razu piszę, żę zgłosiliśmy fakt napotkanemu chwile potem TOPR-owcowi ale nie o to chodzi. Leżał plecak nietknięty na szlaku około doby i rybka :)
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

tyberiusz1437 pisze:To jeszcze nic. Kiedyś w knajpie kupiłem piwo i nie wypiłem.
Lepsze to niż jakbyś miał zwymiotować.
tyberiusz1437 pisze:Leżał plecak nietknięty na szlaku około doby i rybka
Co za znieczulica, a jakby ta dziewczyna potrzebowała pomocy ?
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
ODPOWIEDZ