Austria
Austria
Jaki rejon górski Austrii spodobał się Wam najbardziej (oczywiście tym, którzy byli
) ? Wybieramy się w końcówce sierpnia i niekoniecznie chce się nam wdrapywać na najbardziej popularny Grossglockner. Wolałabym bardziej tatrzańskie klimaty
Via ferraty mile widziane w pobliżu, podobnie jak jakieś źródła termalne dla zmęczonych kości
Do tej pory zaciekawił mnie masyw Watzmanna http://www.summitpost.org/watzmann/150412 , choć to na pograniczu Niemiec/Austrii.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Szarotka pisze:Do tej pory zaciekawił mnie masyw Watzmanna http://www.summitpost.org/watzmann/150412 , choć to na pograniczu Niemiec/Austrii.
W pobliżu polecam tę ferratę
Hochthron Klettersteig
W tle widoczny masyw Watzmanna i jego "dzieci", toto po lewej.


Topo
http://www.bergsteigen.at/de/touren.aspx?ID=1617
Bardzo atrakcyjna ferrata tylko niestety ponad dwie godziny podejścia. Zejście jeszcze dłużej. Ale naprawdę niezwykle sympatyczna. Te fotki pochodzą z zeszłego roku. To był najcieplejszy dzień zeszłego lata a wystawa jest południowa
Pozdrawiam
uszba
Dzięki Iwona 
http://www.goethezeitportal.de/wissen/i ... chter.htmluszba pisze:Watzmanna i jego "dzieci",
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Szarotka pisze:Dzięki Iwona
A ja dziękuję za link do legendy o Watzmanie. W sumie nie miałam o tym pojęcia. Super są te obrazki przedstawiające całą rodzinę.
Asik pisze:Uszba, ja Cie bardzo proszę wykasuj te zdjecia i nie polecaj Szarotce takich brzydkich rzeczy
No dobra, to teraz parę fotek z Watzmanna. Nie przeszłam całej grani a jedynie doszłam do środkowego z trzech wierzchołków. Polecam to przejście w środku tygodnia a nie w weekend. Większość nocuje w Watzmannhaus i około 5 rano albo i wcześniej start. Rezerwacja konieczna bo to bardzo ulubiona trasa. Prognoza pogody powinna być dobra bo to cały czas graniówka a Watzmann znany jest z kapryśności. Zamiast w Watzmannhaus można też przenocować w biwaku na grani, na samym początku drogi. Jest nawet kibelek ale drzwi urwane, no chyba że coś się zmieniło bo ja byłam tam 5 lat temu.



Biwak

Mi też się bardzo podobają. Pierwszy raz widziałam coś podobnego w Grindewaldzie na pocztówkach przedstawiąjących Mönch, Eiger i Jungfraujoch.uszba pisze:Super są te obrazki przedstawiające całą rodzinę.
Mam prośbę, mogłabyś mi ją streścić w kilku słowach, bo niestety niemieckiego nie znam, w innym języku jakoś nie mogę poszukać a bardzo mnie to interesuje.uszba pisze:do legendy o Watzmanie
Fotki graniówki baaaardzo zachęcające!
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
W parku nie wolno dziko biwakowac to wiadomo.Jak Cie zlapia placisz ca.500 euro zrobisz ognisko 2000 euro spowodujesz pozar lasu ,ponosisz wszystkie koszty......Tydabo pisze:Czy ktoś się orientuje jak wygląda sprawa egzekwowania zakazu biwakowania w Parku Berchtesgaden?
ale jak chcesz przenocowac jedna noc to nie powinno byc problemow,,,jak sie zaszyjesz gleboko gdzies w lesie hmm ale ryzyko zlapania zawsze istnieje,,,,
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"


