Jak dla mnie mogły by istnieć na tym forum, tylko fotorelacje, z samymi zdjęciami. Głównie po to wchodzę, w relacje i szczerze, bardzo rzadko czytam tekst w niej zawarty i to z braku czasu i chęci - przyznaje się bez bicia. Dla mnie, dobra relacja = relacja z wieloma dobrymi zdjęciamimefistofeles pisze: Albo po prostu nie mają o czym pisac. Ile można napisac nowego o wycieczce na Kościelec? Jeśłi jakaś wycieczka zrobi na mnie wrażenie na tyle duże, że uznam iż moje doświadczenie z niej będzie komuś przydatne to piszę. Jak nie - nie piszę. Wydaje mi się nieskormnie,że kilka moich relacji (pozatatrzańskich) może tę funkcję spełniać.
Zamkniętne stadiony
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Pewnie nasze różnice poglądów wynikają z tego, że ja się zapisałam na forum turystyka-gorska (za namową Janka) pod koniec roku 2008, kiedy zarówno tutaj jak i na 321 trwał już pewien zastój.Alan pisze: A tak to kiedyś wyglądało na tg w większości przypadków, pewnie dlatego, że pisali tam bardzo młodzi ludzie.
Kiedyś ktoś mi bardzo reklamował tamto forum, ale moich kilka wizyt wystarczyło, bym sobie w owym czasie wyrobił takie o tym miejscu zdanie. Przerost formy.
Pewnie teraz jest pod tym względem inaczej i wizyta pod adresy, do których podałaś linki, na to właśnie wskazuje.
Z pewnością piszą tam ludzie odwiedzający ciekawe miejsca, góry. Co do tego nie mam wątpliwości. Cóż, chętnie poczytam![]()
Wcześniej tamtego forum w ogóle nie znałam.
Nie pamiętam więc "kreskówek", nie trafiłam na wojnę z Lechem, która tam wcześniej podobno miała miejsce, a od razu zauważyłam ciekawe relacje.
Pozdrowienia
Basia
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
A ja naparzanek nie lubię.Żabi Koń pisze: Bywało fajniej (chyba jak się naparzaliśmy).
Ciągłe naparzanki z Lucyną na 321 i na turystyce-gorskiej bardzo mnie już męczyły i mimo, że ani tu ani tu nie optowałam za banem - to teraz się cieszę, że jej nie ma ani tu ani tam i można porozmawiać swobodnie, bez obawy że ktoś się czepi każdego mojego zdania.
A ona też sobie znalazła fajne miejsce gdzie jest lubiana, szanowana i czytana, no i dobrze jest.
Pozdrowienia
Basia
Zastanawiałem się co możesz mieć na myśli. Już wiem - zapewne zdawanie relacji na temat kolejnych zasłyszanych, przeczytanych teorii spiskowych dotyczących katastrofy pod Smoleńskiem.mefistofeles pisze:uznam iż moje doświadczenie z niej będzie komuś przydatne to piszę. Jak nie - nie piszę. Wydaje mi się nieskormnie,że kilka moich relacji (pozatatrzańskich) może tę funkcję spełniać
andy67 pisze:A tak już było fajnie bez polityki.
A pogadałoby się, pogadało, jest o czym (zgodnie z wierszeem pisanym już przez "naród" - "tablica ruska, wina Tuska") i dla równowagi - http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... &width=120 - wyjątkowy wprost skurwysyn
Jestem gorszego sortu...
Uważam, że w temacie stadionowym każdy z zabierających głos kopie się z jakimś swoim koniem (bez specjalnego wnikania czy klapki na oczach ma dyskutant, czy jego koń). Wszak brak nam otwartości na poglądy sprzeczne (jeśli coś nie pasuje, to Tworki lub co najmniej oszołomstwo i totalne bzdury).mefistofeles pisze:I w ten oto sposób zgrabnie wróciliśmy do tematu wątka
http://ekstraklasa.wp.pl/kat,1740,title ... omosc.html
"...
Każda władza ma prawo podejmować zdecydowane i trudne działania, ale pod jednym warunkiem – że są one powszechnie zrozumiałe. W tym przypadku jest jednak inaczej. Zamyka się stadiony i mówi: „albo ktoś popiera nasze działania, albo jest zwolennikiem przemocy stadionowej”. To nieskomplikowana manipulacja i uciekanie od istoty problemu. Jest to właśnie symboliczny temat zastępczy.
...
Niedawno widziałem na Youtubie znakomitą przeróbkę kilku scen z filmu „Upadek”. Przy najlepszej woli dla polityki rządu, trudno się było czasem nie uśmiechnąć, oglądając ten fragment filmu
..."
http://www.youtube.com/watch?v=nsz_7zugwqQ
"Prowokacja bydgoska" urasta do rozmiarów wystrzału z Aurory - nastanie rewolucja, która zmiecie niegodziwy rząd a niezłomni bojownicy o wolność i demokrację, Litar i Staruch, zostaną wicepremierami. A kto będzie premierem?
Następnie agent Tomek wróci do służby i upichci coś na Litara i Starucha. Wszystko już było, rzekł Ben Akiba.
Następnie agent Tomek wróci do służby i upichci coś na Litara i Starucha. Wszystko już było, rzekł Ben Akiba.
Jestem gorszego sortu...
Właśnie. Od zawsze twierdziłem, że takie sprawy są grubo poniżej godności premiera (skądkolwiek by się nie wywodził) i rządu. Ale lud został tak nauczony, że wszystko ma załatwiać władzuchna, a władzuchna ochoczo podejmuje każdy, nawet najbardziej błahy temat. Dlaczego? Odpowiedź, być może, tkwi w nieustannie śledzonych słupkach.andy67 pisze:To rząd ma sprawę załatwić. No ale przecież cokolwiek rząd zrobi to będzie źle - i tak da capo al fine
@Janek. Z przykrością stwierdzam, że nie jestem w stanie wspiąć się na Twój poziom abstrakcji. Zbyt wysokie to szczyty.
Poza tym, po co się udzielasz (nie tylko Ty), skoro i tak na mecze nie chadzasz?
-
Jagiellonia w Tatrach
-

- Posty: 473
- Rejestracja: ndz 20 lis, 2005
- Lokalizacja: Białystok
No to tuskowa zaraza dotarła na Białoruś.
Sektor ŁUK na Stadionie Miejskim w Białymstoku został zamknięty dla udziału publiczności do końca obecnego sezonu. To efekt wspólnego stanowiska Wojewody Podlaskiego, Urzędu Miasta, Podlaskiej Policji oraz klubu. – Wybraliśmy mniejsze zło – mówił na konferencji prasowej Cezary Kulesza, Prezes Zarządu Jagiellonii Białystok.
Konsekwencją zamknięcia trybuny ŁUK nie są tylko ostatnie wydarzenia, ale jak się okazuje szereg zdarzeń mających miejsce również w 2010 roku. – Moja wypowiedź będzie dosyć długa, a to dlatego, że chce opierać się w niej na materiale dowodowym, na konkretnych przykładach – rozpoczął Adam Petelski, zastępca komendanta wojewódzkiego policji w Białymstoku. Jak się jednak okazało, lista zarzutów a w związku z tym wypowiedź nie była aż tak rozciągłą w czasie, jak początkowo sugerowano i ograniczyła się tylko do 3 zdarzeń, mających miejsce przy Słonecznej. – W lipcu 2010 roku, w trakcie meczu z Arisem Saloniki grupa kilkunastu pseudokibiców wtargnęła na strefę nie dla publiczności, czyli tzw. strefę buforową (…) W sierpniu 2010 roku, w trakcie meczu z Lechem Poznań grupa kilkuset kibiców wtargnęła na stadion bez identyfikacji. W trakcie tego, wyżej wymienieni mogli wnieść na teren obiektu niebezpieczne narzędzia czy wkroczyć pod wpływem alkoholu. (…) 13 maja 2011 roku, w trakcie meczu Jagiellonia – Legia, doszło do tzw. gróźb bezprawnych skierowanych do policjanta dowodzącego zabezpieczeniem ze strony sił policyjnych. Te groźby miały przesłanie takie, że „Teraz to my wam pokażemy”. Obok tego, około 30. osób weszło na stadion bez identyfikacji – mówił na konferencji prasowej Adam Petelski, zastępca komendanta wojewódzkiego policji. Obok wyżej wymienionych przewinień dodał jeszcze jedno – Podczas imprez skandowane są również okrzyki, które wskazują na lekceważenie narodu polskiego oraz lekceważenie organów administracji państwowej.
Dodam od siebie, że manifestacja kibiców pod Urzędem Wojewódzkim została sprawnie spacyfikowana przez milicję, przepraszam Policję.
Argumenty za zamknięciem są porażające, w zestawieniu z tym co się działo w ostatnim roku na Krakowskim Przedmieściu nasz stadion faktycznie nie zasługuje na swoje istnienie. Tam zgromadzeni śpiewali patriotyczne pieśni, chwalili rząd, emanowali rozsądkiem i spokojem.
Sektor ŁUK na Stadionie Miejskim w Białymstoku został zamknięty dla udziału publiczności do końca obecnego sezonu. To efekt wspólnego stanowiska Wojewody Podlaskiego, Urzędu Miasta, Podlaskiej Policji oraz klubu. – Wybraliśmy mniejsze zło – mówił na konferencji prasowej Cezary Kulesza, Prezes Zarządu Jagiellonii Białystok.
Konsekwencją zamknięcia trybuny ŁUK nie są tylko ostatnie wydarzenia, ale jak się okazuje szereg zdarzeń mających miejsce również w 2010 roku. – Moja wypowiedź będzie dosyć długa, a to dlatego, że chce opierać się w niej na materiale dowodowym, na konkretnych przykładach – rozpoczął Adam Petelski, zastępca komendanta wojewódzkiego policji w Białymstoku. Jak się jednak okazało, lista zarzutów a w związku z tym wypowiedź nie była aż tak rozciągłą w czasie, jak początkowo sugerowano i ograniczyła się tylko do 3 zdarzeń, mających miejsce przy Słonecznej. – W lipcu 2010 roku, w trakcie meczu z Arisem Saloniki grupa kilkunastu pseudokibiców wtargnęła na strefę nie dla publiczności, czyli tzw. strefę buforową (…) W sierpniu 2010 roku, w trakcie meczu z Lechem Poznań grupa kilkuset kibiców wtargnęła na stadion bez identyfikacji. W trakcie tego, wyżej wymienieni mogli wnieść na teren obiektu niebezpieczne narzędzia czy wkroczyć pod wpływem alkoholu. (…) 13 maja 2011 roku, w trakcie meczu Jagiellonia – Legia, doszło do tzw. gróźb bezprawnych skierowanych do policjanta dowodzącego zabezpieczeniem ze strony sił policyjnych. Te groźby miały przesłanie takie, że „Teraz to my wam pokażemy”. Obok tego, około 30. osób weszło na stadion bez identyfikacji – mówił na konferencji prasowej Adam Petelski, zastępca komendanta wojewódzkiego policji. Obok wyżej wymienionych przewinień dodał jeszcze jedno – Podczas imprez skandowane są również okrzyki, które wskazują na lekceważenie narodu polskiego oraz lekceważenie organów administracji państwowej.
Dodam od siebie, że manifestacja kibiców pod Urzędem Wojewódzkim została sprawnie spacyfikowana przez milicję, przepraszam Policję.
Argumenty za zamknięciem są porażające, w zestawieniu z tym co się działo w ostatnim roku na Krakowskim Przedmieściu nasz stadion faktycznie nie zasługuje na swoje istnienie. Tam zgromadzeni śpiewali patriotyczne pieśni, chwalili rząd, emanowali rozsądkiem i spokojem.
Lato rozbawił mnie ostatnio do łez następującym tekstem:krzysgd pisze:Kibola do tiurmy!
Kibola za kraty!
Wyborca nie durny,
To jest wina Laty.
"- Bilety nie są tanie, ponieważ mamy złe doświadczenia, gdy wejściówki kosztują niewiele. Zależy nam, aby na mecze zamiast chuliganów przychodziły rodziny z dziećmi"
Gdyby ktoś nie wiedział - chodzi o towarzyski mecz reprezentacji Polski i Francji na nowym stadionie w Gdańsku. Najtańsze bilety - 80 zł. Zapraszamy serdecznie
Każdemu jego Everest...
Przepraszam, ale należy doprecyzować, że chodzi o mecz:andy67 pisze:towarzyski mecz reprezentacji Polski i Francji
Polska vs Francja B, bowiem na mecz w nieoficjalnym terminie FIFY kluby nie mają obowiązku zwalniać piłkarza. Inna sprawa, że wielkie ligi europejskie kończą już swe rozgrywki i zawodnicy będą praktycznie na urlopach tj. w okresie roztrenowania. Wyobrażam sobie ich zaangażowanie.
Jagiellonia w Tatrach pisze:No to tuskowa zaraza dotarła na Białoruś.
Niech żyje wolność, wolność i swoboda.
Czy jest aż tak źle? Wszak nie jesteśmy jeszcze "Bramą Niebiańskiego Spokoju".


