No właśnie! Choć chyba o jakieś 2 do 3% zbyt optymistycznie. Dlaczego tak nie jest dalej i wbrew pozorom nie jest to tylko polski problem. Ot, chociażby dzisiaj, na płytę stadionu w Eintrach wtargnęlo ok. 150 kiboli. Co było dalej? Ano nic, zadziałała policja i w ciągu 5 minut zostali wszyscy aresztowani i wywiezieni z stadionu. Być może nawet już osądzeni. Niemiecki wymiar sprawiedliwości w takich przypadkach nie bawi się w takie pierdoły jak zastanawianie się czy Fritz tylko stał na płycie, czy też może kogoś opluł a dał kopa. Był na płycie i to wystarczy.krzymul pisze:Dodam tylko, że w tamtych czasach na stadionach, a halach było zupełnie bezpiecznie, nie było burd stadionowych i chodziło się na mecze całymi rodzinami.
Jednak powtarzalność tych incydentów ze strony "patriotycznie nastawionej młodzieży" jest niepokojąca. Kto rządzi w Niemczech, bo już nie pamiętam - chyba chadecja razem z Wolnymi Demokratami. No to trzeba będzie sprawdzić na stronie socjaldemokracji i Zielonych co też tam się o tym pisze - może też, że ichni kibole to przodująca siiła narodu walcząca... z postępującą kleryfikacją życia publicznego.... Nie, nie, nie trzeba sprwdać - niemieccy socjademokraci i Zieloni to poważna opozycja.
PS
Tragedia w Gdańsku - Lechia mimo wsparcia obecnością SAMEGO KRZYDGD dostała w dupę 0:1 od Wisły. Wstydu nie mają ci Krakowiacy! Ale nie martw się Krzysgd, na następny mecz na Lechii skrzyknę trochę patriotycznej i antykomunistycznej młodzieży z Koszalina i przyjedziemy zadbać o... nastrój widowiska. Może nawet sam redaktor Piotr Lisiewicz z Gazety Polskiej to zauważy i przychylny artykuł napisze. Może nawet, o Jezusicku, ten artykuł na stronie PiS też umieści... Ehhh, rozmarzyłem się





