Nie tylko w Tatrach bywają wypadki...
- Jarecko_213
-

- Posty: 50
- Rejestracja: pt 21 sty, 2011
- Lokalizacja: Śląsk
- Kontakt:
myszoz z tym się zgodzę, większa skala odpada jak dla mnie, wiadomo dlaczego.
http://new-movies.pl - Forum filmowe, opisy filmów, opinie użytkowników
Śmierć w Jurze
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title, ... omosc.html
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title, ... omosc.html
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
andy67 pisze:O, pan Vandencośtam już jest tylko rzecznikiem, a nie Naczelnikiem ?
Kurna, nie mogę zrozumieć dlaczego za każdym razem kiedy pada nazwisko nazwisko tego człowieka, następują albo prześmiewki albo zniekształcenia albo aluzje do Cohenów ( to już prawie jak groźba) itp. Nie obrażaj się Andy ale dla mnie jest to takie cholernie zaściankowe. Wyśmiewanie się z czyjegoś nazwiska. Ludzie noszą różne nazwiska i mają k...a do tego prawo. Bywają też nazwiska obcego pochodzenia, w końcu świat nie kończy się na Polsce.
Pozdrawiam
Iwona Simonides
Ja tam wątpię, by ktokolwiek śmiał się z nazwiska naczelnika i nie chodzi mi wcale o to że postać ta potrafi przyćmić swoim blaskiem, każde możliwe nazwisko, a to że mało kto pamięta jak się je pisze (ja nie pamiętam), a że człowiek to z natury leniwa bestia, to się pisze "vandercośtam" i każdy zorientowany wie o kogo chodzi.uszba pisze:Nie obrażaj się Andy ale dla mnie jest to takie cholernie zaściankowe. Wyśmiewanie się z czyjegoś nazwiska. Ludzie noszą różne nazwiska i mają k...a do tego prawo. Bywają też nazwiska obcego pochodzenia, w końcu świat nie kończy się na Polsce.
P.S.
Znałem niegdyś jegomościa o nazwisku Kutasiewicz, choć mnie osobiście zupełnie to nie śmieszy, to z czystej przekory zapytałem go kiedyś, czy nie myślał o zmianie nazwiska ? W odpowiedzi usłyszałem "nigdy w życiu !"
Pozdrawiam
Jan
Ależ ja się nie obrażam, gdzieżbym śmiałuszba pisze:andy67 pisze:O, pan Vandencośtam już jest tylko rzecznikiem, a nie Naczelnikiem ?
Kurna, nie mogę zrozumieć dlaczego za każdym razem kiedy pada nazwisko nazwisko tego człowieka, następują albo prześmiewki albo zniekształcenia albo aluzje do Cohenów ( to już prawie jak groźba) itp. Nie obrażaj się Andy ale dla mnie jest to takie cholernie zaściankowe. Wyśmiewanie się z czyjegoś nazwiska. Ludzie noszą różne nazwiska i mają k...a do tego prawo. Bywają też nazwiska obcego pochodzenia, w końcu świat nie kończy się na Polsce.
Pozdrawiam
Iwona Simonides
Czy to jest wyśmiewanie się ? Bez przesady.
Andrzej Lewiński
Każdemu jego Everest...
Pamięć wybiórcza ?janek754 pisze:a to że mało kto pamięta jak się je pisze (ja nie pamiętam)
Fajna historia, szkoda, że wymyślona.janek754 pisze:Znałem niegdyś jegomościa o nazwisku Kutasiewicz, choć mnie osobiście zupełnie to nie śmieszy, to z czystej przekory zapytałem go kiedyś, czy nie myślał o zmianie nazwiska ? W odpowiedzi usłyszałem "nigdy w życiu !"
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Andy, nie o przekręcanie chodzi a o lekceważenie. Na lekceważenie nikt nie zasługuje, ani dziad z ulicy ani poseł. Bo musisz przyznać że jeśli komuś nie chce się napisać prawidłowo czyjegoś nazwiska to można to odebrać jako przejaw lekceważenia, nawet, andy, jeśli nie było to Twoim zamiarem.
Pozdrawiam
uszba
Pozdrawiam
uszba
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
Szczerze mówiąc mnie też to dziwi i zastanawia....uszba pisze:Kurna, nie mogę zrozumieć dlaczego za każdym razem kiedy pada nazwisko nazwisko tego człowieka, następują albo prześmiewki albo zniekształcenia
Naczelnikiem był raczej dobrym i chyba nie zasłużył sobie na takie traktowanie.
Na zlocie Forumowiczów na Jurze przyniósł (już jako poseł) drewno do ogniska - jedni odebrali to jako chęć dodania sobie blasku, a moim zdaniem był to ładny gest z jego strony, zrobiony dyskretnie i bez szumu.
Wydaje mi się, że sporo posłów ma dużo większe "parcie na szkło" , błyszczy bardziej i to nikogo tak nie razi, jak w przypadku pana Van der Coghena....
Fakt, że nazwisko ma trudne do zapamiętania, ale popieram Uszbę - nie można go pisać w sposób lekceważącyuszba pisze:Na lekceważenie nikt nie zasługuje, ani dziad z ulicy ani poseł.
Sama też podejrzałam pisownię w podanym przez Krzymula linku.
Myślę, że nie miałeś takiej intencji, ale tak wyszło..andy67 pisze:Czy to jest wyśmiewanie się ? Bez przesady.
Andrzej Lewiński
Alicja Wolańska
Ostatnio zmieniony śr 11 maja, 2011 przez Zakochani w Tatrach, łącznie zmieniany 1 raz.
Zakochani w Tatrach
Przegapiłem post Janka754 (którego nick też zresztą zdarzyło mi się poprzekręcać) :
Coś w tym jest. Dla mnie w sumie pan ex-Naczelnik od pierwszego podejścia stał się Vandencośtamem. I lekceważenie nie ma tu nic do rzeczy.janek754 pisze: Ja tam wątpię, by ktokolwiek śmiał się z nazwiska naczelnika i nie chodzi mi wcale o to że postać ta potrafi przyćmić swoim blaskiem, każde możliwe nazwisko (...)
Każdemu jego Everest...


