Nocowanie na "szlaku"

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
g-wont

-#3
Posty: 159
Rejestracja: czw 10 lut, 2005
Lokalizacja: GórnyŚląsk Zachodni
Kontakt:

Nocowanie na "szlaku"

Post autor: g-wont »

Od pewnego czasu zastanawiam się jak i gdzie to zrobić? Chciałbym oczywiście w sezonie letnim i przy dobrej pogodzie, przenocować na dziko gdzieś w górach, pod gołym niebem.... Mam juz pewne pomysły co do przygotowań i miejsc które by sie do takiego noclegu nadawały.... Jeżeli macie jakies tego typu doświadczenia to podzielcie sie, chetnie wyslucham opinii innych....

Myśle że rejony Polany Upłaz i Pieca w poblizu szlaku czerwonego na Ciemniaka, może sam Ciemniak, dobrze by sie nadawały do tego typu pomysłu..... Gęste fragmenty lasu, spore kawałki trawy na w miarę prostym terenie gdzie mozna by się wygodnie ułozyć, no i oczywiście te rejony są raczej nie czesto odwiedzane przez miśki a to chyba wazne w tym momencie.....

powaznie sie zastanawiam nad tym miejscem, mysle ze wczesnym rankiem widoki na wschód: Świnica, Orla... i na zachód: Zachodnie Tatry, robiły by wrażenie!
Jacek Venom

-#6
Posty: 1113
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: Kutno

Post autor: Jacek Venom »

spytaj Doriana co i jak.On kimał w tamtym miejscu jakis czas.
Awatar użytkownika
ermen

-#4
Posty: 341
Rejestracja: śr 20 paź, 2004
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: ermen »

Takowych miejsc jest wiele. Będąc ostatnio w Tatrach widziałem wykopane pod namioty jamy w śniegu na grani Czerwonych Wierchów i między Rakoniem a Wołowcem. Najczęsciej ludzie kimają na grani głównej Tatr w rowach grzbieotowych lub podobnym im formacjach.
Jacek Venom

-#6
Posty: 1113
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: Kutno

Post autor: Jacek Venom »

latem, bedzie cieżko o wykopanie jamy w śniegu a o te porę roku chodzi przecież g-wontowi
Awatar użytkownika
ermen

-#4
Posty: 341
Rejestracja: śr 20 paź, 2004
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: ermen »

Powtórze raz jeszcze:
Najczęsciej ludzie kimają na grani głównej Tatr w rowach grzbietowych lub podobnym im formacjach. To dotyczy również lata...
Awatar użytkownika
smyk

-#3
Posty: 160
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: z zach. skraju Jury

Wspaniały pomysł...

Post autor: smyk »

Noclegi w terenie?
Pomysł świetny... Realizacja będzie trochę w niezgodzie z obowiązującymi w Tatrach przepisami TPN lub jego starszego brata - TaNaP, jednak nad sztywnymi przepisami często górę bierze wyobraźnia i szeroko pojete bezpieczeństwo wędrowca :)
Znam sporo uroczych miejsc w TaNaP (daszki, wiaty, bliskość wody) raczej w dolinach, w TPN mało jest niezagospodarowanych szałasów w pobliżu szlaków...
ermen pisze:Takowych miejsc jest wiele(...)Najczęsciej ludzie kimają na grani głównej Tatr w rowach grzbieotowych lub podobnym im formacjach.
Do spania pod całkiem gołym niebem nadaje się wiele miejsc, a chcesz z nich skorzystać, g-wont, zapewne po to, żeby nie schodzić w dna dolin na dłuższej wycieczce... cóż, polecałbym pobliża przełęczy, najlepiej miejsca pośród lub na skraju kosówki (z wodą jest tym gorzej czym wyżej, ale można to wkalkulować w utrudnienia różne), na zboczu zawietrznym, a jak nie wieje to na południowym... reszta zależy od Twojej fantazji (zawsze wcześniej warto wybrać miejsce, spożyć posiłek i za dnia przygotować sobie legowisko).
Jeszcze poleciłbym: uwagę i ostrożność, a na wszelki wypadek "wersję dla prasy". Wrażeń i pieknych widoków na pewno nie braknie.
g-wont pisze:(...)no i oczywiście te rejony są raczej nie czesto odwiedzane przez miśki a to chyba wazne w tym momencie...
...0! właśnie: nie smarować się miodem na noc, co najwyżej spirytusem... :D
"Powietrza nie trzeba kochać, wystarczy je chłonąć
- góry też..." - Kazimierz Smarzek
g-wont

-#3
Posty: 159
Rejestracja: czw 10 lut, 2005
Lokalizacja: GórnyŚląsk Zachodni
Kontakt:

Post autor: g-wont »

Mysle że wyobraznia w moim przypadku zdecydowanie wziela górę.... marzy mi sie noc gdzies, na płaskim, trawiastym podlozu w samym spiworze, zeby bylo widac gwiazdy, czuc nocny-tatrzański powiew wiatru.......

Jeżeli chodzi o przepisy w TPN-ie to zawsze kombinuje tak zeby mnie jak najmniej ograniczaly, czasem trzeba wyjsc poza ich wąskie "ramy".

Tak sobie mysle co sie dzieje w nocy ze żmijami w Tatrach, bo nie chcial bym zeby mi sie taka jedna w spiworze zainstalowała......powazny problem :(
Jerzas

-#2
Posty: 69
Rejestracja: czw 11 lis, 2004
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Jerzas »

A myślałeś o kolebach? Trochę plątałem sie po Tatrach Słowackich ale jeszcze nie nocowałem w żadnym schronisku tylko w kolebach. Są prawie w każdej dolinie z rumowiskami skalnymi. Spanie nie pod gołym niebem tylko pod 2 metrami dachu z granitu to jest to! Co prawda nie jest to na grani ale nic nie szkodzi abyś zdobył przed świtem jakiś całkiem wysoki szczyt
Obrazek
To biwak w dolinie Litworowej zaraz koło stawu Litworowego pod Gerlachem
zgaga100

-#3
Posty: 242
Rejestracja: czw 29 sty, 2004

Post autor: zgaga100 »

Dodam tylko, ze ta koleba sposrod wielu innych to apartament czterogwiazdkowy, aczkolwiek z niskim sufitem ;)
aska

-#4
Posty: 408
Rejestracja: ndz 21 wrz, 2003
Lokalizacja: Otwock

Post autor: aska »

luksusowa koleba jest też w Pięciu Stawach Spiskich :) jak znalazł w wycieczce na Lodowy
Gość

Post autor: Gość »

Nie radze spac na przeleczach ani na graniach, gdyz w nocy moze Cie mocna wywiac. W tatrach szlag trafil mi juz 2 namioty. Generalnie koleby to jest to :-)
lugomi

-#3
Posty: 185
Rejestracja: ndz 17 kwie, 2005
Lokalizacja: Münster Niemcy

Post autor: lugomi »

Leszek Darmochwal pisze:Nie radze spac na przeleczach ani na graniach, gdyz w nocy moze Cie mocna wywiac. W tatrach szlag trafil mi juz 2 namioty. Generalnie koleby to jest to :-)
Ale wiesz prawdziwy tatranista przeboli dwa namioty! :D Nie mozna sie poddac!!! ;)
pawelpp

-#3
Posty: 120
Rejestracja: wt 26 paź, 2004
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: pawelpp »

Spałem kiedyś 200 m od schroniska w Pięciu St. Spiskich, bo w chacie był taki tłum, że ludzie stali na schodach - wolałem nocować na zewnątrz. To był mój pierwszy raz.
Fajna była wiata w Dol. Tomanowej, ale ktoś pisał na tym forum, że spaliła się, wielka szkoda.
Szałasy w Dol. Chochołowskiej, również pod schroniskiem, są dogodne.
W słowackich Tatrach Zachodnich (dziesięć lat temu) widziałem w Dol. Zuberskiej genialne ambony myśliwskie, jak znalazł dla jednej osoby do spania.
Ale największą przygodą był nocleg grudniowy, w 1993 r., w resztkach szałasu w Dol. Gaborowej. Z powodu kurniawy zeszliśmy z głównej grani na Słowację, wiedząc o szałasie. Miał on dach bez sporych dziur najwyżej na powierzchni 2-3 m kw., akurat żeby się zmieściło dwóch ludzi. (Nie wiem, jak wygląda obecnie.) Żeby nie szczękać zębami, suszyliśmy mokre ubrania na ognisku z kosodrzewiny narąbanej czekanami. Daje ona tyle popiołu, jakby padał śnieg :-) Nie mieliśmy paszportów. Trząsłem w nocy portkami, bynajmniej nie z zimna (bo mam dobry śpiwór), ani ze strachu przed przebudzonym niedźwiedziem, ale myśląc o tym, jak stamtąd wrócimy. Na szczęście rano była piękna pogoda i poszliśmy do góry, prosto na grań, do Polski.
PS (off topic). Właśnie wróciłem znad Biebrzy. Niesamowita przyroda, widziałem rzadkie ptaki i nareszcie, pierwszy raz w życiu, łosie (dziś, tzn. już wczoraj dwa, z bliska, bez lornetki). Dla amatorów róznych ekstemów, oprócz łażenia po Tatrach, ciekawym przeżyciem może być też np. przeprawianie się przez bagna, co polecam gorąco ;-)
lugomi

-#3
Posty: 185
Rejestracja: ndz 17 kwie, 2005
Lokalizacja: Münster Niemcy

Post autor: lugomi »

Tez juz kiedys myslalem nad tym aby spac na dworze w gorach a nie wracac do hotelu! :think: Cos musze przyznac ze sie troche boje :O takiej akci! Moze to nieprzyzwyczajenie ale robi mnie ta mysl :think: ze mam sam zostac w nocy w gorach i dotego jeszcze prubowac zasnonc, strasznie niespokojna! Ale powie wam szczerze ze w nastempne lato lapne sie za serce i zrobie taki wylot!! 8)
ODPOWIEDZ