Wychodzenie na nieznakowane szczyty, przełęcze...

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Wychodzenie na nieznakowane szczyty, przełęcze...

Post autor: Mariusz »

Ciekawi mnie, w jaki sposób chyłkiem-przemykacze docierają na nieznakowane szczyty, przełęcze? Jakoś nie wyobrażam sobie, że ktoś idzie przedsię i trzyma przewodnik Cywińskiego (Nyki) w ręku, czytając: "jak zobaczysz skałkę z charaktetystycznym wybrzuszeniem, skręć w lewo w podłużną rynienkę i daj sześć kroczków na pd-wch."
Czy zatem wychodzicie na nieznakowany szczyt (np. Ganek, Gerlach, Wysoka), dzięki temu, że:
- idzie z wami znawca, który już tu chodził?
- byliście już tu z przewodnikiem tatrzańskim?
- macie uprawnienia przewodnickie/TOPRowskie?
- czytaliście dokładne opisy?
- macie zrobiony taternicki i znakomitą orientację w terenie?
- jesteście szaleńcami i macie naładowaną komórkę?

P.S. aska - zrób wyjątek i napisz tu parę słów, pliiiz ;)
Ostatnio zmieniony wt 12 kwie, 2005 przez Mariusz, łącznie zmieniany 1 raz.
Jacek Venom

-#6
Posty: 1113
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: Kutno

Post autor: Jacek Venom »

jestem szaleńcem i mam naładowaną komórke ...chyba ;-)
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Acha, czyli idziesz sobie z tą komórką i patrzysz, którędy by tu na górę? I potem to samo w dół?

Jasne.
Jacek Venom

-#6
Posty: 1113
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: Kutno

Post autor: Jacek Venom »

no bez przesady.Wcześniej studjuje mape ,szukam ścieżek .Musze liczyć na siebie gdyż nie znam żadnych przewodników .Jesłi okazuje sie że nie ma przejscia to ide poprostu szlakiem . Pierwszy raz szedłem poza szlakiem w Gorcach .Na planie był szlak którego w realu nie było ...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Hmmm, nigdy nie "kłusowałam" na szlaku ale wydaje mi się,że takie ścieżki dla VIPów to widać (przynajmniej cześciowo),do tego kopczyki i świetne opisy np.Nyki i odrobina logicznego myślenia + znajomość terenu(teoretyczna). Poprawcie mnie,jeśli się mylę.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Max

-#2
Posty: 51
Rejestracja: wt 08 mar, 2005
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Max »

jestem szaleńcem i mam znakomitą orientacje w terenie... po to aby kiedyś ktoś mógł iść ze mną i mówić że idzie z nim znawca który już tędy chodził :]
zgaga100

-#3
Posty: 242
Rejestracja: czw 29 sty, 2004

Post autor: zgaga100 »

Z czasem czlowiek nabiera doswiadczenia. Nieznakowane sciezki - moga byc kopczykowane w latwym terenie. Tam gdzie trudniej, stromiej, przepascisciej nie da rady w ten sposob oznakowac. Na pewno trzeba przewertowac iles opisow wraz ze schematami - tutaj bardzo pomocny jest WHP.
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

@Jacek Venom: Ale chyba jest różnica pomiędzy chodzeniem poza szlakiem w Tatrach i np. w Beskidach. W tych pierwszych jednak jest trudniej, można się władować w mejsce gdzie naprawdę może być niebezpiecznie.

Ja w Tatrach poza szlakiem praktycznie nie chodziłem, ale sądzę, że pierwsze dwa-trzy wyjścia z kimś kto jest obeznany w temacie wystarczą, żeby potem korzystać już z własnego doświadczenia, nawet w nowym terenie.
Mariusz pisze: P.S. aska - zrób wyjątek i napisz tu parę słów, pliiiz
No i zdeprymowałeś dziewczynę ;)
aska

-#4
Posty: 408
Rejestracja: ndz 21 wrz, 2003
Lokalizacja: Otwock

Post autor: aska »

Mariusz pisze: P.S. aska - zrób wyjątek i napisz tu parę słów, pliiiz
No i zdeprymowałeś dziewczynę ;)
taaa :) nie wiem doprawdy czemuż ja mam się wypowiadać(?) skoro zgaga100 to też niezłe zioło jest :D a jeszcze jedno znalazło by się na setę :)
g-wont

-#3
Posty: 159
Rejestracja: czw 10 lut, 2005
Lokalizacja: GórnyŚląsk Zachodni
Kontakt:

Post autor: g-wont »

Max pisze:jestem szaleńcem i mam znakomitą orientacje w terenie... po to aby kiedyś ktoś mógł iść ze mną i mówić że idzie z nim znawca który już tędy chodził
dokładnie mam takie samo zdanie na ten temat..... niektórzy poprostu muszą inaczej, nielegalnie, szaleńczo...
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

aska pisze:
No i zdeprymowałeś dziewczynę ;)
taaa :) nie wiem doprawdy czemuż ja mam się wypowiadać(?) skoro zgaga100 to też niezłe zioło jest :D a jeszcze jedno znalazło by się na setę :)
Mówiłem?! :P
Jerzas

-#2
Posty: 69
Rejestracja: czw 11 lis, 2004
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Jerzas »

Byłem na Wysokiej, Ganku, Lodowym i nie udało mi się weść na Gerlach ale próbowałem ( pogoda). To nie jest wcale trudne tylko oczywiście trzeba przygotować się z topografii. Ja czytałem wcześniej przewodnik Nyki a potem to juz żywioł i andrelanina ale miałem też dość ciekawą przygodę.
Wyruszyliśmy raz o 5 rano z doliny złomisk na Ganek. Wsio super idziemy w strone dol Rumanowej po złomiskach, tak jak pisze Nyka. Są kopczyki. W przewodniku pisze że mamy podejść pod ścianę i od jakiegoś charakterystycznego miejsca, które znaleźliśmy, jeszce 10 metrów i nalezy wejść w żleb którym potem w górę. Jest żleb, trochę coś nie pasuje ale ok. Weszliśmy i okazuje się że jego trudność nas przerasta. Zrobił się pionowy komin, woda, wszystko sie sypie. Oderwał sie kawał skały i o mało kumpla nie zciągnął. Zrezygnowaliśmy a gdy byliśmy na dole okazało się ze nie 10 m tylko 10 minut pisało w przewodniku. Znaleźliśmi odpowiedni żleb i wyszliśmy. Swoja drogą jedna z najpiękniejszych graniówek jaką robiłem.
Aha, oprócz kopczyków można rozpoznać drogę po zdartych porostach na skałach, jak się dobrze obserwuje to widać.
zgaga100

-#3
Posty: 242
Rejestracja: czw 29 sty, 2004

Post autor: zgaga100 »

W Nyce opis drogi na Ganek? To ja mam jakis wybrakowany egzemplarz? U mnie nie ma opisu. Ale moze ty masz jeszcze taki "przedpotopowy" z lat siedemdziesiatych?
Jerzas

-#2
Posty: 69
Rejestracja: czw 11 lis, 2004
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Jerzas »

Może to nie był Nyka...nie ważne. Mam jeszcze inny przewodnik ale autora nia pamiętam i nie mam go teraz przy sobie. Są tam tylko nieznakowane szlaki. Ale jak bede mógł to to sprawdzę.
aska

-#4
Posty: 408
Rejestracja: ndz 21 wrz, 2003
Lokalizacja: Otwock

Post autor: aska »

no, uderz w stół a nożyce się odezwą :D i wszystko wiadomo ;)
Panowie, a był któryś z was na Szatanie?
Jacek Venom

-#6
Posty: 1113
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: Kutno

Post autor: Jacek Venom »

MiG pisze:@Jacek Venom: Ale chyba jest różnica pomiędzy chodzeniem poza szlakiem w Tatrach i np. w Beskidach. W tych pierwszych jednak jest trudniej, można się władować w mejsce gdzie naprawdę może być niebezpiecznie.

Ja w Tatrach poza szlakiem praktycznie nie chodziłem, ale sądzę, że pierwsze dwa-trzy wyjścia z kimś kto jest obeznany w temacie wystarczą, żeby potem korzystać już z własnego doświadczenia, nawet w nowym terenie.
Mariusz pisze: P.S. aska - zrób wyjątek i napisz tu parę słów, pliiiz
No i zdeprymowałeś dziewczynę ;)
Oczywiscie że jest róźnica.Naoisałem ze po raz pierwszy szedłem w Gorcach a nie ze chodze tylko w Gorcach.Chodze tam gdzie się da .
Jacek Venom

-#6
Posty: 1113
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: Kutno

Post autor: Jacek Venom »

aska pisze:
Mariusz pisze: P.S. aska - zrób wyjątek i napisz tu parę słów, pliiiz
No i zdeprymowałeś dziewczynę ;)
taaa :) nie wiem doprawdy czemuż ja mam się wypowiadać(?) skoro zgaga100 to też niezłe zioło jest :D a jeszcze jedno znalazło by się na setę :)
przestan si emazac i zganiac na zgage...poprostu napisz cos
Jacek Venom

-#6
Posty: 1113
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: Kutno

Post autor: Jacek Venom »

Koledzy Zgaga i Jerzas to faktycznie niezłe ziółka ;-) Kiedy jedziecie na lewizne? Macie wolne miejsca? 8)
aska

-#4
Posty: 408
Rejestracja: ndz 21 wrz, 2003
Lokalizacja: Otwock

Post autor: aska »

ano, nie marze się :D tylko średnio mi się podoba takie wywołanie do tablicy. Moje doświadczenie nie jest znów aż tak duże by się na ten temat rozpisywać. Chyba nie odważyłabym się wejść gdzieś bez uprzedniej doskonałej znajomości terenu (np. z przewodnika), mimo tych wszystkich kopczyków, scieżek (często do nikąd) itp. Łażenie poza szlakiem to przyjemność bycia w 'ciszy' :) Podobnie jest z nocowanie 'na szlaku'

coś mi się nie bardzo chce wierzyć kolego Jacku, że nie zgrzeszyliście zbaczając ze szlaku, gdzieś w Tatrach Zach. :D
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

aska pisze:tylko średnio mi się podoba takie wywołanie do tablicy.
Wybacz, postaram się więcej tego nie robić. :]
ODPOWIEDZ