borsuk
Mój ojciec golił się kiedyś brzytwą więc i ja przez dłuższy czas korzystałem z tego wynalazku, niestety, zawsze ogromną trudność sprawiało mi ogolenie lewej części twarzy (jestem praworęczny) i schodziło mi na tym, mnóstwo czasu, a że tego było coraz mniej przerzuciłem się z czasem, najpierw na mojego dziadka przedwojenną maszynkę na żyletki (made in USA), a później na maszynkę elektryczną, niestety ta pierwsza była także dość uciążliwa, a ta druga podrażniała mi twarz i po serii prób i błędów doszedłem do współczesnych maszynek.
Natomiast temat kremu, to zupełnie inna historia. Czy jakiś preferuję ? raczej nie, goliłem się już chyba wszystkim czym się dało zrobić pianę, wliczając w to szampon do włosów, ludwika i szare mydło
Pozdrawiam
Jan
Natomiast temat kremu, to zupełnie inna historia. Czy jakiś preferuję ? raczej nie, goliłem się już chyba wszystkim czym się dało zrobić pianę, wliczając w to szampon do włosów, ludwika i szare mydło
Pozdrawiam
Jan
