krzymul pisze:Przykro mi, nie czujesz bluesa...dobranoc.
Przykro mi ale nie czuję tego bluesa. Blues, jak wiadomo narodził się Nowym Orleanie i stąd można użyć określenia - "blues nowoorleański". Ten, który prezentujesz to raczej "blues wschodnioeuropejski". Znasz może takie powiedzonko - Anglik z Kołomyi? No właśnie, pasuje jak ulał (ale nie powiem do kogo, bo Szarotka się ppotem gniewa". W Poznaniu chodzi takie powiedzonko - "dowcipasek klozetowy czyli humorysta". Czasami jak czytam ten wątek to dochodzę do wniosku, że te Poznaniaki (przez duże P, Krzymul, przez duże P - nie uważało się w szkółce na języku polskim, nie uważało) to fajne szczuny i fest z nich wiaruchna.
PS.
Jak wynika z dzisiejszej, co tu dużo gadać, w większości szmatławej dysputy w Sejmie, nasi parlamentarzyści szczególnie są wrażliwi na Honor Polaków. Fajnie, ja też. Ale cholernie nie lubię jak się używa formy - niemiec, ruski albo rusek czy żyd lub żydek (tą ostatnią formę uwielbiali dziennikarze niemieccy za czasów niejakiego Goebelsa. Bo jak my napiszemy - niemiec, rusek czy żyd, to się nie dziwmy jak inni napiszą polaczek czy polus. I tego mojego wrażenia nie zatrze dość nudnawa już maniera ciągłego popisywania się pseudodowcipnymi dowcipaskami przez jednego "Sztukmistrza z Lublina". Nudzisz, Krzymul, nudzisz - ileż można? Odgrzewane kotlety nie są ani smaczne ani zdrowe, a restauracje, w których je podają lepiej omijać dużym promieniem.
PS.
Jakby się kto pytał to mój trochę bełkotliwy styl jest spowodowany lekkim stanem wskazującym na spożycie. Przykro mi, ale musiałem się trochę odkazić po tej sejmowej zupce.
PS2.
Moje nieustające wyrazy sympatii dla Pana Marszałka Niesiołowskiego i Pani Minister Kopacz.
PS3.
Po występie Pani Poseł Jakubiak mam propozycję zmiany nazwy partii (bo podobno z copyrightem jest coś nie tak) - Bełkot jest Najważniejszy. Generalnie to wzruszają mnie płaczliwe kobiety, ale nie na mównicy sejmowej (w Polsce jest wiele znakomitych aktorek - chyba Panią Poseł stać na kilka lekcji płaczu scenicznego).
Jestem gorszego sortu...