No raczej nie ma, gdyż jak na wstępie zaznaczyłeś...andy67 pisze: to nie ma sprawy.
andy67 pisze:Z innego forum, nie moje ale w sumie mógłbym się podpisać pod tym:

http://91.210.209.189/Uwagi-wersjapolska.pdfpolskie uwagi do raportu, strona 143 pisze:Zgodnie z zapisem CVR, odczytanym przez stronę polską, dowódca załogi zgłosił,
po minięciu wysokości 100 m, że odchodzi na drugi krąg. Drugi pilot to potwierdził.
Brak jest jednak zdecydowanej komendy dowódcy (pilota lecącego), zgodnej z IUL
inicjującą ten proces. Wyniki ekspertyzy fonoskopijnej, przeprowadzonej przez stronę
polską, otrzymano w grudniu 2010 r. Strona polska jest gotowa przekazać je komisji
MAK celem wykorzystania w analizie działania załogi.
Moja wiedza pochodzi z filmów z Chuckiem Norrisem, po za tym też mam znajomych, mój wujek, oficer żeglugi morskiej regularnie bywał w USA, taka praca, drugi, niestety już świętej pamięci spędził tam kilkanaście lat, przywiózł sporo kasy, fajne auto i kupę ciekawych wspomnień. Jeden z kolegów, mój górski partner, jak już pisałem mieszkał w USA ładnych parę lat, po za tym znam co najmniej kilkanaście osób, które bywały tam przez nieco krótsze okresy czasu, i to mi w zasadzie wystarczy.mefistofeles pisze:kupa moich znajomych zjeździła Stany wzdłuż i wszerz. Jedyna nieprzyjemnośc jaką zerejestrowali to mandat za przekroczenie prędkosci, nieduzy w sumie. Za to męża mojej kuzynki w Rosji policja zatrzymała w areszcie za to tylko, że wyglądął na takiego co może dać w łapę by sie wykupić. Nie wiem z jakich filmów czerpiesz wiedze o USA.
Jak to niemożliwe ? Tu chodzi o sporą kasę, więc nikt nikogo nie zje. Robią nas w konia, aż miło, a głupi Polacy się cieszą.mefistofeles pisze:Jaki fakt? Że sobie tak wyobrażasz? Takie coś w wykonaiu USA jest niemożliwe z porstego powodu - że jakby takie coś było za rządów demokratów to republikanie by ich zjedli - i vice versa.
Część projektów, które amerykańska firma Lockheed Martin zaproponowała w ramach tzw. offsetu pośredniego, jest nie do przyjęcia dla strony polskiej - dowiedziała się nieoficjalnie Rzeczpospolita.
Projekty te promują amerykańskie inwestycje w Polsce i prawie nie obejmują prac badawczo-rozwojowych.
"Rzeczpospolita" dotarła do oferty kompensat związanych z zakupem przez Polskę 48 nowoczesnych myśliwców F-16. Zawiera ona projekty offsetu pośredniego, nie adresowane do zbrojeniówki. Na tej liście umieszczono też oceny przydatności konkretnych ofert z punktu widzenia naszej gospodarki.
W wykazie jest 37 przedsięwzięć na kwotę ponad 3 mld dol. Co trzeci projekt z tej listy zyskał jednoznaczną negatywną ocenę, a to oznacza, że nie kwalifikuje się do realizacji. W sumie mają one wartość ponad 855 mln dolarów.
W strukturze zobowiązań offsetowych ponad połowę stanowią oferty związane z zakupem w Polsce towarów i usług. Duża ich część miałaby trafić do firm, których właścicielem jest kapitał amerykański.
Z rządowej oceny, do której dotarła Rzeczpospolita, wynika, że oprócz tych słabości oferta Lockheed Martin ma i inne niedostatki. Przewiduje minimalne, warte zaledwie kilkadziesiąt milionów dolarów, nakłady na prace badawczo-rozwojowe.
Zupełnie brak w niej też zobowiązań funduszy typu venture capital, którego celem byłaby komercjalizacja osiągnięć polskiej myśli naukowej i technicznej.
Już w momencie podpisywania słynnej umowy na zakup wielkich i niezniszczalnych F-16, którą polski rząd zawarł z koncernem Lockheed Martin, pojawiały się głosy, że dajemy się nabrać. Jest gorzej niż w założeniach, bo strona amerykańska wycofała się z większości istotnych zobowiązań zaraz po wejściu umowy w życie.
Pierwszym momentem, kiedy strona polska miała prawo poczuć się jak jeleń, było wycofanie się Amerykanów z jednego z kluczowych elementów umowy offsetowej na F-16, czyli zobowiązania wsparcia sprzedaży stu samolotów transportowych M 28 (Skytruck), i tylu samo M 18, produkowanych przez Polskie Zakłady Lotnicze w Mielcu.
Za realizacje tego kontraktu odpowiedzialna była spółka Skytruck LCC. Kupiła jednak tylko jeden samolot po cenie dumpingowej. W myśl umowy, firma zdobyła wyłączność na sprzedaż samolotów. Efektem było zablokowanie prób sprzedaży Skytrucków przez innych polskich oferentów.
Odpowiedzialna za restrukturyzację mieleckich PZL, Agencja Rozwoju Przemysłu zajmuje się z upodobaniem zrywaniem negocjacji kontraktowych. Mieleckie przedsiębiorstwo, zanim w ramach offsetu opchnięto go Amerykanom, miało szansę na podpisanie atrakcyjnej umowy z rządem Wietnamskim na dostawę samolotów Skytruck. Wietnamczyków interesowała tylko ostateczna cena.
Strona polska i tak po mistrzowsku położyła wszystkie negocjacje i w rezultacie Wietnamczycy pokazali nam wała. W Iraku natomiast uniemożliwiono zawarcie kontraktów na zbrojenie polskiej armii, największej polskiej firmie zbrojeniowej - Bumarowi. Wydarzenia te szczegółowo opisywała wtedy prasa.
Sprzedaż PZL w Mielcu francuskiej spółce UTH, będącej w konsorcjum z amerykańską United Technologies Company jest najlepszym przykładem gospodarności polskiego rządu. Dzięki tej transakcji Amerykanie uzyskali, prawie za darmo, prawo do produkcji Skytrucków, w których sprzedaży mieli pomagać. (PAP)
Sejmowa Komisja Obrony Narodowej zamierza wystosować dezyderat do amerykańskiego rządu w sprawie niezrealizowania przez Amerykanów umowy offsetowej po zakupie przez Polskę samolotów F 16 - poinformował - przewodniczący Komisji Stanisław Janas.
Amerykanie wycofali się z 80 procent inwestycji związanych z offsetem mysliwca wielozadaniowego F16. Chodzi o inwestycje planowane na pierwszy rok umowy. Sejmowa Komisja Obrony Narodowej negatywnie oceniła kontrakt - powiedział jej przewodniczący Stanisław Janas. Zamiast planowanych na tem rok ponad 2 miliardów Amerykanie zainwestowali niewiele ponad 500 milionów.
W sumie, w ciagu kilku lat po wygranym przetargu, Lockheed miał zainwestować w Polsce równowartość zakupionych przez nas samolotów, czyli ponad 6 miliardów 250 milionów dolarów.
Według Janasa Amerykanie wycofują się z najważniejszych przedsięwzięć w zamian proponując inwestycje mało ważne dla naszej gospodarki lub takie które i tak były by w naszym kraju realizowane.
W umowie offsetowej zapisano też kary dla inwestorów - wynoszą one równowartość niezainwestowanych środków, jednak zdaniem Stanisława Janasa Polska nie ma czasu na kilkuletnie dochodzenie odszkodowań.

Mefi, osobiście nie wierzę że Kaczyński kazał lądować, moim zdaniem nie zdążył, ale presja i świadomość tego że może to zrobić widocznie pilotom wystarczyła.mefistofeles pisze:ale pewnie i tak nikogo to nie zainteresuje, wizja Kaczyńksiego krzyczacego "ląduj dziadu" jest po porstu ciekawsza niz jakies techniczne dywagacje, studiowanie wykresów i czytanie nudnych raportów w obcym języku

Wg mnie łańcuch zdarzeń prowadzący do katastrofy zaczął sie 10 km od pasa, po niewyraźnym komunikacie kontrolera i minięciu początku ściezki zejscia. Potem błędy zarówno załogi jak i kontrolera potęgowały się i prowadziły prosto do katastrofy. Tymniemniej - był to ciąg drobnych błędów, powszechnego naginania procedur, niechlujstwa czy utartych zwyczajów a nie jak głosi MAK szaleństwa czy usilnej chęci lądowania.andy67 pisze:Ale to tylko końcowy fragment tej spirali błędów która doprowadziła do katastrofy. I śmiem twierdzić że gdyby jakimś cudem wylądowali to nigdy byśmy się nie dowiedzieli o tym całym cyrku który poprzedzał Smoleńsk

To dlaczego o nich piszesz. Nikt poza Tobą i Twoim imienniem o spisku tu nie pisze.Ja poszedł bym jednak nieco dalej i przesunął do jakichś 900 km, do Warszawy, no ale ja słabo znam się na spiskach.
Bezpośrednio, to znaczy jak ? Chodzi Ci o to, co zrobili nie tak kontrolerzy i dlaczego stoi za tym Putin ?mefistofeles pisze:ale mówimy o zdarzeniach, które doprowadziły do katastrofy bezpośrednio.

Dobrze, może źle się rozumiemy. No to teraz poważnie, kto Twoim zdaniem ponosi największą odpowiedzialność za katastrofę Smoleńską, i jaki, Twoim zdaniem w tej odpowiedzialności jest procentowy udział Rosjan a jaki Polaków.mefistofeles pisze:wybacz, odnosze wrażenie, że znowu dyskutujesz sam ze sobą
janek754 pisze:Czekaj, czy próbujesz przez to powiedzieć że jednak nikt ich nie zestrzelił ?
Zadałem więc konkretne pytanie Mefiso, mogę je powtórzyć i Tobie, a odpowiedź na nie pozwoli w przyszłości uniknąć nieporozumień. A więc do rzeczy.krzymul pisze:Koniecznie chcecie nam wcisnąć, że to niby my takie poglądy głosimy.
Nigdy nie twierdziłem, że wiem....mogę tylko wyrażać opinię co do całej otoczki związanej z tą katastrofą, której konsekwencje ponosimy prawie wszyscy.janek754 pisze:Kto Twoim zdaniem ponosi największą odpowiedzialność za katastrofę Smoleńską