Wypadki górskie i lotnicze
Tak jest, wodzu. Ja czekam teraz spokojnie na oficjalne komunikaty. A swoje wiem - nie należało startować a już na pewno nie należało lądować i to obojętnie czy mgła była naturalna czy sztuczna, mgła to mgła. A życie prawie setki ludzi ważniejsze niż to, czy uroczystość się zacznie o terminie czy parę godzin później. Pilot podjął fatalną decyzję - zapłacił własnym życiem. Miejmy nadzieję, że to doświadczenie zaprocentuje brakiem powtórki podobnej tragedii.
Jestem gorszego sortu...
O przepraszam bardzo, ja też uważam że wiem jak byłomefistofeles pisze:
Janku, daj se spokój w tym temacie, proszę. Zauważ, że jesteś tu jedynym dyskutantem co uważa, że wie jak było i co jest przyczyną, przez co tylko się ośmieszasz. Normalnie jak w Gazecie Polskiej.
Poza tym - cóż to nawet ośmieszać się nie wolno ? Na własny rachunek ?
Każdemu jego Everest...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan moze zrobić - streszczenie raportu MAK.
Takiego steku bzdur nie słyszałem od dawna. Ciekawy był film, wreszcie zobaczyłem parametry lotu, ale i tak nie pokazali wg mnie najistotniejszego - ciągu silników.
No, ale domaganie się uczciwego śledztwa od Rosji to chyba jednak za dużo.
Polecam lekturę:
http://cloudfront.cdn.mak.ru/comment_polsk.pdf
Takiego steku bzdur nie słyszałem od dawna. Ciekawy był film, wreszcie zobaczyłem parametry lotu, ale i tak nie pokazali wg mnie najistotniejszego - ciągu silników.
No, ale domaganie się uczciwego śledztwa od Rosji to chyba jednak za dużo.
Polecam lekturę:
http://cloudfront.cdn.mak.ru/comment_polsk.pdf
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
- ketivv
-

- Posty: 951
- Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
- Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)
"- Widoczność wynosiła 100 m, przy minimum 1000 m. To nie wpłynęło na załogę, która kontynuowała schodzenie do lądowania mimo ostrzeżeń systemu TAWS i prędkości dwa razy większej od dopuszczalnej (8,5 m/s).
Następnie Anodina podała bezpośrednie przyczyny katastrofy
1. Nie podjęcie decyzji na czas o odejściu na lotnisko zapasowe przy otrzymaniu informacji na czas o warunkach pogodowych
2. Obniżanie lotu bez widoczności naziemnych punktów i wbrew ostrzeżeniom
3. Brak odpowiedniej reakcji i wymaganych działań przy wielu ostrzeżeniach systemu TAWS i zejście poniżej minimów
4. Podejście do lądowania mimo braku zgody z wieży kontrolnej
5. Na decyzję pilotów miała wpływ presja psychologiczna."
http://www.tvn24.pl/0,1689200,0,1,mak-p ... omosc.html
pozdrowienia
ketiw
Następnie Anodina podała bezpośrednie przyczyny katastrofy
1. Nie podjęcie decyzji na czas o odejściu na lotnisko zapasowe przy otrzymaniu informacji na czas o warunkach pogodowych
2. Obniżanie lotu bez widoczności naziemnych punktów i wbrew ostrzeżeniom
3. Brak odpowiedniej reakcji i wymaganych działań przy wielu ostrzeżeniach systemu TAWS i zejście poniżej minimów
4. Podejście do lądowania mimo braku zgody z wieży kontrolnej
5. Na decyzję pilotów miała wpływ presja psychologiczna."
http://www.tvn24.pl/0,1689200,0,1,mak-p ... omosc.html
jest takie powiedzenie - mądry Polak po szkodziemefistofeles pisze:No, ale domaganie się uczciwego śledztwa od Rosji to chyba jednak za dużo.
pozdrowienia
ketiw
A czego się spodziewałeś Mefi ? Że te wredne Ruskie napiszą iż to wyłącznie wina ich bałaganu bo przecież nasi piloci dzielni, profesjonalni, znający języki i przestrzegający procedur, a władze nie wywierały presji zaś samolot był cudem techniki
Dobrze że Yaro nie jest premierem/zydentem bo ani chybi na Moskwę przyszłoby ruszyć.
Albo chociaż na Kaliningrad
Dobrze że Yaro nie jest premierem/zydentem bo ani chybi na Moskwę przyszłoby ruszyć.
Albo chociaż na Kaliningrad
Każdemu jego Everest...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Ano. Wątpliowosci lepiej nie podnosic, bo zawsze można się herbatki z polonem napić przypadkiem. Ale pod białoruskiego tira wpaść.caatoosee pisze:Wszystko zostalo wyjasnione i na tym powinno sie zakonczyc.
ja od początku wiedziałem co będzie w ruskim raporcie. Od 10-11 kwietnia było oczywistę, że zwalą CAŁĄ winę na pilotów i Kaczyńskiego, niezaleznie od faktów.andy67 pisze:e te wredne Ruskie napiszą iż to wyłącznie wina ich bałaganu bo przecież nasi piloci dzielni, profesjonalni, znający języki i przestrzegający procedur, a władze nie wywierały presji zaś samolot był cudem techniki
Warto poczytac polskie uwagi, jest tam wskazanych parę rażących manipulacji w raporcie.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Jezeli sie mozna przyczepic do Rosjan to tylko o te oswietlenie i stan lotniska ale to nie byla glowna przyczyna katastrofy.mefistofeles pisze:Ano. Wątpliowosci lepiej nie podnosic, bo zawsze można się herbatki z polonem napić przypadkiem. Ale pod białoruskiego tira wpaść.
Moze jakby od razu zamkneli lotnisko albo oszukali ze lotnisko jest zablokowane pas zajety to moze by nie doszlo do katastrofy.
Trzeba przyjac fakty!!! mefi to niestety ale byla polska husaria,poszli w duze ryzyko a jezeli ma sie na pokladzie takie towarzystwo to wiadomo to jest niedopuszczalne.
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
caatoosee - Rosjanie twierdzą, że kontrola lotu popranwie sprowadzała samolot. Nasi eksperci w uwagach do raportu piszą, że nie, że odchylenie od ściezki schodzenia przekraczało dopuszczlane normy i operator radaru - o ile radar był sprawny - musiał je zauwazyć. To raz.
Dwa - twierdzenie, że nawigator przełaczył nastawienie wysokościomerza jest nonsensowne, gdyż przęłacznik jest poza zasięgiem rak nawigatora.
Trzy, cztery, pięc - bzdur w raporcie MAK są dziesiątki. Przeczytaj polskie uwagi, z tego rosyjskiego raportu tylko kilka stron jest cokolwiek warta, reszta to spekulacje czy Kaczyński naciskał czy nie. A pytań jest sporo, mam nadzieję, że rózni eksperci zadadzą je głośno.
Ja aktualnie próbuję rozgryźć zapis rejestratora lotu, bardzo ciekawy materiał.
Dwa - twierdzenie, że nawigator przełaczył nastawienie wysokościomerza jest nonsensowne, gdyż przęłacznik jest poza zasięgiem rak nawigatora.
Trzy, cztery, pięc - bzdur w raporcie MAK są dziesiątki. Przeczytaj polskie uwagi, z tego rosyjskiego raportu tylko kilka stron jest cokolwiek warta, reszta to spekulacje czy Kaczyński naciskał czy nie. A pytań jest sporo, mam nadzieję, że rózni eksperci zadadzą je głośno.
Ja aktualnie próbuję rozgryźć zapis rejestratora lotu, bardzo ciekawy materiał.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
- ketivv
-

- Posty: 951
- Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
- Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)
"- Widoczność wynosiła 100 m, przy minimum 1000 m. To nie wpłynęło na załogę, która kontynuowała schodzenie do lądowania mimo ostrzeżeń systemu TAWS i prędkości dwa razy większej od dopuszczalnej (8,5 m/s)."
co do tego masz Mef jakiś wątpliwości ?
to teraz odpowiedź sobie na pytanie
jedziesz niemiecką autostradą 300 km/h w miejscu gdzie nie ma ograniczenia prędkości
jest mgła i widać tylko na 50 m, przy czym droga twojego hamowania to 1,5 km
niestety wypadłeś z autostrady i po 100 koziołkach umarłeś w całkowicie zniszczonym aucie
uważasz, że winna jest Pani Merkel ?
pozdrowienia
ketiw
co do tego masz Mef jakiś wątpliwości ?
to teraz odpowiedź sobie na pytanie
jedziesz niemiecką autostradą 300 km/h w miejscu gdzie nie ma ograniczenia prędkości
jest mgła i widać tylko na 50 m, przy czym droga twojego hamowania to 1,5 km
niestety wypadłeś z autostrady i po 100 koziołkach umarłeś w całkowicie zniszczonym aucie
uważasz, że winna jest Pani Merkel ?
pozdrowienia
ketiw
fakty sa takie ze Polska zlamala z 10 przepisow! Rosjanie przeciez mowili ze nie ma warunkow do ladowania !mefistofeles pisze:caatoosee - Rosjanie twierdzą, że kontrola lotu popranwie sprowadzała samolot. Nasi eksperci w uwagach do raportu piszą, że nie, że odchylenie od ściezki schodzenia przekraczało dopuszczlane normy i operator radaru - o ile radar był sprawny - musiał je zauwazyć. To raz.
Podstawowy blad byl decyzja ladowania przy widocznosci okolo 400m a wiadomo ze musi byc 1800 m
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
wg mnie na wysokosci 100 metrów, gdy drugi pilot mówi odchodzimy załoga rzeczywiscie rozpoczęła odejscie - potrafie to udowodnic.ketivv pisze: co do tego masz Mef jakiś wątpliwości ?
Inaczej zresztą rozbiliby się o zbocze jaru. Jesli wiec wiemy,ze:
100 metrów to minimum lotniska bez względu na warunki
Kontroler utwierdzała ząłogę, że jest "na kursie i ścieżce"
Samolot zaczynajac odejscie na wysokosci decyzji lecąc wg kontrolera na kursie i sciezce sie rozbija to znaczy, że z minimum lotniska lub z kontrolerem coś z pewnoscią jest nie tak. Czy jest to główna przyczyna katastrofy? Niekoniecznie. Ale jedna z kilku. MAK jednak o tym milczy.
caatoosee - ale nie ma żadnego dowodu na to, że załoga lądowała. A zejscie do wysokosci decyzji jest dopuszczlane w każdych warunkach.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Z tego wszystkiego nasuwa się jeden wniosek : w Rosji i to niedaleko naszej granicy rosną stumetrowe brzozy, pewnie to wpływ Czarnobyla.
Edit. Aha i jeszcze jeden, że polacy to w większości banda pijanych półgłówków, już niemce ruskim wtórują.
Nie mam dowodu, bo słyszałem w radio.
Edit. Aha i jeszcze jeden, że polacy to w większości banda pijanych półgłówków, już niemce ruskim wtórują.
Nie mam dowodu, bo słyszałem w radio.
Ostatnio zmieniony śr 12 sty, 2011 przez krzymul, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
nie chce mi sie powtarzac tego co napisałem tu:
http://rebelya.pl/discussion/16149/trzy ... ent_448097
http://rebelya.pl/discussion/16149/trzy ... ent_448097
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Taka mi się przypomniała pewna historyjka, mojego kolegi.mefistofeles pisze:schodzenia przekraczało dopuszczlane normy i operator radaru - o ile radar był sprawny - musiał je zauwazyć
Otóż ów kolega, w czasach służby wojskowej, cyklicznie spędzał ją w niewielkiej budzie, w środku lasu na Mazurach, obsługując radar kontrolujący korytarz powietrzny Kaliningrad - Warszawa.
Któregoś sennego dnia, patrzy w monitor, i widzi dwa lecące z przeciwnych kierunków samoloty transportowe, więc jak nakazują procedury, dzwoni do Warszawy i informuje o tym fakcie oficera dyżurnego na kontroli ruchu.
Oficer przyjmuje wiadomość, kolega odkłada słuchawkę i chwilę później z przerażeniem dostrzega coś, co wcześniej umknęło jego uwadze - oba samoloty, lecą na tej samej wysokości.
Kolega wpada w panikę, łapie słuchawkę, dzwoni znów do Warszawy i łamiącym się głosem mówi o sytuacji, w odpowiedzi słyszy: spokojnie, już i tak za późno by coś zmienić, może jakoś się miną.
No i faktycznie samoloty się minęły, a kolega przestał panikować.
Pozdrawiam
Jan
Rząd jest w bardzo trudnej sytuacji, bo stoi przed dylematem, czy nadszarpnąć panujący ostatnio dobry klimat w stosunkach polsko-rosyjskich zdecydowanie krytykując raport MAK"
Paranoja jest goła...
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1027191,tit ... ntarz.html
Paranoja jest goła...
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1027191,tit ... ntarz.html
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
W zasadzie na podstawie tych kilku informacji ciężko powiedzieć.mefistofeles pisze:Ale dyby się nie minely twierdzenie, że kontroler zrobił wszystko prawidłowo byłoby jednak nieprawdą, prawda?
Oficer kontroli lotów, do którego dzwonił kolega, to nie to samo co kontrolerzy. Wolał bym jednak nie rozwijać bardziej tematu, gdyż przez jakiś czas pracowałem drzwi w drzwi wspomnianej kontroli lotów.
Pozdrawiam
Jan
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
luz. Tak czy owak MAK rozwodził się nad presją na pilotów a o presji u kontorolerów ani słowa. Było o podpitym Błasiku (pasażerze samolotu), nie było o wyniakch badań obsługi "wieży". Nic. To po prostu cuchnie. Nawet "Wyborcza" twierdzi, że ten raport to skandal.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun


